Dustin Poirier

Dustin Poirier nie żałuje swojej decyzji o zakończeniu kariery. Mimo że nie wygrał, „The Diamond” czuje się spełniony i wdzięczny za ostatnią walkę w rodzinnym stanie Luizjana.

W walce wieczoru gali UFC 318 w Nowym Orleanie Dustin Poirier przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Maxem Hollowayem, który tym samym obronił pas BMF. W rozmowie z MMA Junkie „The Diamond” podsumował całą swoją sportową karierę:

Czuję się spełniony. Tak, jestem zadowolony i szczęśliwy z mojej kariery. Chciałbym, żeby ostatnia walka potoczyła się trochę inaczej, ale taki jest ten sport. Naprawdę dobrze się bawiłem, doceniam tę miłość, całą pozytywną energię.

Choć Poirier początkowo miał zastrzeżenia do punktacji, zmienił perspektywę po tym, jak obejrzał pojedynek na chłodno:

W trakcie walki i zaraz po niej myślałem, że zrobiłem wystarczająco dużo. Ale po powrocie obejrzałem transmisję – to, co czujesz w oktagonie, a to, co widzisz z zewnątrz, to dwie różne rzeczy. Widziałem, jak on wygrywa rundy, wychodzi z inicjatywą, trafia na korpus, odskakuje w rundach. To, co zobaczyłem, różni się od tego, co czułem.

Ostatni pojedynek Poiriera był twardą batalią – dokładnie taką, na jaką liczył. I to właśnie jej przebieg upewnił go, że czas zejść ze sceny:

Chciałem po prostu jeszcze jednej bitwy – i Max mi ją dał. Mogłem zaryzykować bardziej, ale jednocześnie starałem się chronić. Nigdy wcześniej tak nie walczyłem.

Zawsze ryzykowałem, żeby trafić mocno, a tym razem tego nie zrobiłem – może to znak, że podjąłem dobrą decyzję. Chodziło o przetrwanie, o to, żeby bezpiecznie wrócić do domu i do rodziny.

Po 30 zwycięstwach w 41 walkach, trzech bezskutecznych title shotach i niezliczonych bataliach w oktagonie, Poirier odchodzi w swoim stylu – na tarczy, po prawdziwej wojnie w pojedynku o status Najgroźniejszego Sk******na.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

6 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of jd0490
jd0490

Vale Tudo
Open

20,521 komentarzy 61,983 polubień
Avatar of torpedo
torpedo

UFC
Lightweight

8,977 komentarzy 46,590 polubień

Kurwa i to jest gość.

Miał całe multum zajebistych walk, ale i tak cały świat go zapamiętał jako gościa, który epicko rozpierdolił rudego żula.

Dwa razy :jjsmile:

Odpowiedz 14 polubień

Avatar of AndJusticeForAll
AndJusticeForAll

Loża Szyderców

7,609 komentarzy 59,354 polubień

Fajne że odniósł się do obrazu walki na chłodno, po odtworzeniu jej w domu gdy emocje już opadły. Bo zaraz po walce gadał straszne kocopoły :usunto:

Odpowiedz 3 polubień

G
Guest

Dustin pora poświęcić się w 100 % rodzinie, biznesom i przekazywaniem młodym adeptom wiedzy, która ogromną posiadasz, obyś tylko nie wracał, piękna kariera, wzloty i upadki, mega historia życiowa, wiara czyni cuda i podarzanie za własnymi marzeniami, propsy ze zawsze wspominasz kobietę z którą jesteś od 17 roku życia, gdyby nie ona, nie byłbyś w tym miejscu gdzie jesteś

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Komentator Internetu
Komentator Internetu

UFC
Strawweight

7,535 komentarzy 17,537 polubień

Szacunek za świetne walki m.in. za wojnę z Hookerem, za rozjebanie rudego dwa razy, za trylogię z Maxem, za danie twardej walki wanniarzowi, a przy tym wszystkim pozostanie normalnym gościem, któremu chciało się kibicować.

Odpowiedz 4 polubień

Avatar of Raven
Raven

UFC
Featherweight

8,421 komentarzy 35,132 polubień

I taką postawę to ja szanuję. Przy adrenalinie zawsze można coś chlapnąć, ale trzeba mieć jaja, żeby później potrafić posypać głowę popiołem. Zajebisty zawodnik i świetny gość:applause:

Odpowiedz 1 Like