Dustin Poirier charytatywnie

Dustin Poirier charytatywnie

Wszyscy wiedzą, że Dustin Poirier (MMA 25-5, 1NC) jest świetnym zawodnikiem. Mało kto jednak wie, że to również świetny człowiek poza oktagonem. Chcielibyśmy przybliżyć dziś Wam, drodzy czytelnicy, jego działalność charytatywną i cele, jakimi kieruje się w życiu.

Dustin jest tymczasowym mistrzem wagi lekkiej. Historia zdobycia przez niego pasa jest nieco pogmatwana. Pod nieobecność mistrza Khabiba Nurmagomedova (MMA 27-0), który został zawieszony na 9 miesięcy z powodu wszczęcia awantury po UFC 229, UFC postanowiło zrobić pojedynek o najwyższe trofeum pomiędzy Maxem Hollowayem (MMA 21-4) a Tonym Fergusonem (MMA 25-3). Tony odmówił jednak walki i w jego miejsce wskoczył Poirier. Zawodnik o ksywce „The Diamond” pokonał Maxa przez jednogłośną decyzję po niesamowitej walce na gali UFC 236 i tym samym został tymczasowym mistrzem. Hawajczyk świeżo po porażce ofiarował Poirierowi swoje rękawice oraz strój w którym walczył, by wspomóc fundację Dustina „The Good Fight„, którą w 2014 założył wraz z żoną. Pieniądze z tej aukcji, przekazane zostały na zbudowanie placów zabaw dopasowanych dla niepełnosprawnych dzieci. A wszystko przez inspirację Aaronem Hillem.

U tego 6-letniego dziecka, zdiagnozowano chorobę Siemerlinga-Creutzfeldta. Jest to uwarunkowana wada genetyczna, która stopniowo uszkadza narządy, doprowadzając pacjenta do śmierci. Po 14 miesiącach od zdiagnozowania ALD, wówczas już 7-letni Aaron zmarł. Zanim jednak odszedł, uczęszczał do szkoły, która nauczała dzieci z podobnymi przypadłościami co on. Rodzice Aarona wspominają, że uwielbiał bawić się na dworze, na placu zabaw. Kiedy był przykuty do wózka inwalidzkiego, nie mógł już dłużej bawić się w otoczeniu zdrowszych dzieci. Jego marzeniem było więc zbudowanie placu zabaw, specjalnie przystosowanego dla takich jak on. I właśnie dlatego po jego śmierci fundacja „The Good Fight”, obrała za cel zrealizowanie ostatniej prośby Aarona, czyli wybudowanie takich placów oraz ogólną pomoc dzieciom, z którymi los nie obszedł się łaskawie.

Małżeństwo Poirierów wcześniej ufundowało szkołom 500 plecaków wypełnionych niezbędnymi szkolnymi przyborami oraz pomogli bezdomnym kobietom w regionie w którym mieszkają (Acadiana).

Obecnie ważną częścią walki Dustina o lepszy byt bardziej potrzebujących, jest kryzys u ludu Batwa – jednego z najbardziej prześladowanego ludu w Ugandzie. Z racji egzystencji na skraju lasu tropikalnego, od tysięcy lat zajmowali się zbieractwem i myślistwem, byli swoistymi „strażnikami lasu”. Dziś są systematycznie wysiedlani z miejsc, które zajmowali przez pokolenia. Po tym jak siłą zostali przeniesieni do slumsów, ich szanse na przeżycie były bardzo niskie. Niegdyś licząca 300 osób populacja, skurczyła się o połowę z powodu chorób, braku dostępu do świeżej i czystej wody czy toalet oraz braku umiejętności przystosowania w świecie i w zasadach w których nigdy nie żyli. Dzięki działaniom innej fundacji, „Fight for the Forgotten”, lud Batwa został przeniesiony na wykupiony kawałek ziemi, która została zaopatrzona w farmę, dostęp do wody i zasoby, pozwalające im przetrwać. Fundacja zadbała też o edukację najmłodszych i przystosowanie starszyzny do uprawy roli. W sprawę zaangażowana była też była już zawodniczka UFC, a obecnie agentka Bellatora, Cris Cyborg. Dziś o lepsze życie dla Batwa walczy Dustin Poirier z żoną. Obie fundacje („Fight for the Forgotten” oraz „The Good Fight”) wspólnymi siłami chcą uzbierać $50,000 by ostatecznie pomóc plemieniu.

W najnowszym materiale ESPN przed walką z Khabibem, małżeństwo wspomina jak ta przygoda się zaczęła:

Jolie: Dustin zawsze zbierał gadżety po swoich walkach. Od rękawic, przez spodenki, aż do nawet bandaży, otulających pięści.
Dustin: Po tylu walkach, to aż obrzydliwe mieć tak dużo zakrwawionego sprzętu i to wtedy zakiełkował pomysł stworzenia fundacji.
Jolie: Pomyśleliśmy, że może dałoby się wspomóc kogoś, oddając im te rzeczy lub sprzedając je by zysk ofiarować na pomoc innym.

Swym działaniem, Dustin Poirier udowadnia, że nie tylko jest wielkim sportowcem, świetnie radzącym sobie w oktagonie, ale również człowiekiem o wielkim sercu, który bezinteresownie potrafi poświęcić się by przywrócić szczęście innym ludziom. Nawet jeśli nie lubimy go jako zawodnika i kibicujemy drugiej stronie, to choćby za to należy mu się szacunek, bez względu na to, jaki będzie wynik na UFC 242.

46 KOMENTARZE

  1. – naprawdę polecam obejrzeć. Wielu ludziom ten materiał otworzy oczy na to jakim człowiekiem jest Dustin.

  2. Biali pomagają murzynom. A czarni mistrzowie tylko wiadomo co robią/ Pyskują , mają pretensje o wszytsko, albo wciągają do nosa.

  3. Khabib też pomagał bezdomnym z LA, dawał im pieniądze i zachęcał do ćwiczeń fizycznych na świeżym powietrzu.:cool:

  4. Ciekawy region ta Acadiana. Z tego też regionu wywodzi się Dustin.

    Taki swój chłop. Coś jak Cormier, tylko bez złego cienia.

    Co do tego afrykańskiego ludu, to nie słyszałem o tym. Potrzebne 50k na fundacje, to nie są jakieś niemożliwe pieniądze. Życzę mu powodzenia w życiu prywatnym i zawodowym. Z serca mu kibicuję podczas najbliższej walki.

  5. Każdego tego typu akcje i wspierających je zawodników należy szanować. Dodatkowo jakoś nie ma trąbienia o tym na lewo i prawo, jak u niektórych sportowców:applause:

  6. Potrzebne 50k na fundacje, to nie są jakieś niemożliwe pieniądze.

    To jest bonus od łysego kłamcy. :fjedzia:

    Albo 50 czy tam 200 bonusów od Kawulskich. :mamed:

    Napisałem kilka zdań o tym, że pomoc Afryce jest generalnie zła, ale ponieważ temat jest zbyt skomplikowany na zwykłą gównoburzę, to usuwam. Zostawię tylko tyle, że pomoc jest realizowana na różne sposoby, ale większość z nich na pewno jest zła. Przez lata tam poszły miliardy dolarów, a Afryka jest coraz biedniejsza. I to nie dlatego, że pomagamy zbyt mało.

  7. Szacun dla Dustina za to co robi, widać że ma coś w głowie i jakimi wartościami się kieruje. Nie każdy zawodnik to patus co starszych ludzi napierdala z partyzanta.

  8. Khabib też pomagał bezdomnym z LA, dawał im pieniądze i zachęcał do ćwiczeń fizycznych na świeżym powietrzu.:cool:

    właśnie takiego mistrza nam nie potrzeba:conorsalute:

  9. Wszystko ładnie wszystko pięknie ale scenariusz w którym fighter o złotym sercu bija znienawidzonego mistrza ( bo obił " najwieksza gwiazdę" i ma menadżera kapusia)  to scenarisuz dobry na film i to klasy B i to co najwyżej.

    W USA jest jeden Pan który wymyślił sobie że jako syn meksów pokona anty imigranckiego Donalda Trumpa. Życie to nie film.

  10. wspaniały człowiek, wielki zawodnik, niech jeszcze dopisze pierwszą porażkę do rekordu khabiba a zostanę jego fanem na wieki.

  11. scenariusz w którym fighter o złotym sercu bija znienawidzonego mistrza ( bo obił " najwieksza gwiazdę" i ma menadżera kapusia)

    Wydaje mi się, że Khabib jest tym znienawidzonym mistrzem nie dlatego, że obił McGregora. Jest o wiele więcej powodów dla których bycie fanem Khabiba jest dziwne z punktu widzenia Europejczyka, jak choćby to, że wspiera liderów, którzy dosłownie chcą abyś przestał żyć.

  12. Wydaje mi się, że Khabib jest tym znienawidzonym mistrzem nie dlatego, że obił McGregora. Jest o wiele więcej powodów dla których bycie fanem Khabiba jest dziwne z punktu widzenia Europejczyka, jak choćby to, że wspiera liderów, którzy dosłownie chcą abyś przestał żyć.

    A zwłaszcza @dizel77  i @Karateka@

    :korwinlaugh:

  13. Wydaje mi się, że Khabib jest tym znienawidzonym mistrzem nie dlatego, że obił McGregora. Jest o wiele więcej powodów dla których bycie fanem Khabiba jest dziwne z punktu widzenia Europejczyka, jak choćby to, że wspiera liderów, którzy dosłownie chcą abyś przestał żyć.

    Generalnie rację ma. Nie sądzę natomiast, by sam był aż takim hipokrytą żeby gardzić UFC i fanami. Nie odcinasz ręki która głaszcze.

  14. Generalnie rację ma. Nie sądzę natomiast, by sam był aż takim hipokrytą żeby gardzić UFC i fanami. Nie odcinasz ręki która głaszcze.

    Przecież on gnoi Danę jak mało kto. Akcja kiedy poszedł z chłopakami na parking i chciał samochód Dany rozwalić, akcja gdzie sam powiedział, że nie będzie walczył, dopóki nie minie zawieszenie jego braci. Akcja gdzie po 30 minutach wyszedł z konferencji prasowej przed zasraną walką z Conorem, zostawiając dziennikarzy samych z Daną. Akcja z zaatakowaniem Dilona. Facet nienawidzi wartości zgniłego zachodu, mentalności ludzi innej niż dagestańskiej i kultury, która dziś stawia na wolność i równouprawnienie.

  15.   Dziś o lepsze życie dla Batwa walczy Dustin Poirier z żoną. Obie fundacje ("Fight for the Forgotten" oraz "The Good Fight") wspólnymi siłami chcą uzbierać $50,000 by ostatecznie pomóc plemieniu.

    :travolta:

  16. To też fajny przykład jak wielkim egocentrykiem jest Khabib. Facet walczy w wielkiej walce, media pytają go o to samo bo przecież każdy potrzebuje swojego źródła co sądzi o Dustinie, jak przebiegły przygotowania etc. a on zamiast spełniać powinność mistrza, jebie tych dziennikarzy i narzeka, że jest zmęczony pytaniami.

  17. Przecież on gnoi Danę jak mało kto. Akcja kiedy poszedł z chłopakami na parking i chciał samochód Dany rozwalić, akcja gdzie sam powiedział, że nie będzie walczył, dopóki nie minie zawieszenie jego braci. Akcja gdzie po 30 minutach wyszedł z konferencji prasowej przed zasraną walką z Conorem, zostawiając dziennikarzy samych z Daną. Akcja z zaatakowaniem Dilona. Facet nienawidzi wartości zgniłego zachodu, mentalności ludzi innej niż dagestańskiej i kultury, która dziś stawia na wolność i równouprawnienie.

    Ty tak serio?

  18. Przecież on gnoi Danę jak mało kto. Akcja kiedy poszedł z chłopakami na parking i chciał samochód Dany rozwalić, akcja gdzie sam powiedział, że nie będzie walczył, dopóki nie minie zawieszenie jego braci. Akcja gdzie po 30 minutach wyszedł z konferencji prasowej przed zasraną walką z Conorem, zostawiając dziennikarzy samych z Daną. Akcja z zaatakowaniem Dilona. Facet nienawidzi wartości zgniłego zachodu, mentalności ludzi innej niż dagestańskiej i kultury, która dziś stawia na wolność i równouprawnienie.

    Ciekawi mnie czy nadal byłby taki bez wsparcia od Kadyrova i innych "ziomków". Czy dalej utrzymywałby te swoje zacietrzewienie, bez pewności, że bez UFC i tak będzie dostawał kasę i złote mercedesy. Chociaż przy jego mentalności, myślę że byłoby to możliwe, chociaż przypuszczam, że wtedy Abdulmanap miałby jeszcze więcej do powiedzenia i wymuszałby na swoim synu trochę większą pokorę jeżeli chodzi o zachowanie wobec UFC etc. chociaż stricte na charakter Khabiba mogłoby to niezbyt wiele wpływać.

  19. Ciekawi mnie czy nadal byłby taki bez wsparcia od Kadyrova i innych "ziomków". Czy dalej utrzymywałby te swoje zacietrzewienie, bez pewności, że bez UFC i tak będzie dostawał kasę i złote mercedesy. Chociaż przy jego mentalności, myślę że byłoby to możliwe, chociaż przypuszczam, że wtedy Abdulmanap miałby jeszcze więcej do powiedzenia i wymuszałby na swoim synu trochę większą pokorę jeżeli chodzi o zachowanie wobec UFC etc. chociaż stricte na charakter Khabiba mogłoby to niezbyt wiele wpływać.

    bez wsparcia byłby przestraszoną dziewczynką, panicznie szukał by wora którego mógłby lizać, gdyby tatusiowatego zabrakło. i kyrłowa wielkiego nadojca wszystkich czeczenów

  20. bez wsparcia byłby przestraszoną dziewczynką, panicznie szukał by wora którego mógłby lizać, gdyby tatusiowatego zabrakło. i kyrłowa wielkiego nadojca wszystkich czeczenów

    po raz drugi, zaznaczam, że napisałeś coś z sensem . . .

    :beczka:

  21. Facet nienawidzi wartości zgniłego zachodu, mentalności ludzi innej niż dagestańskiej i kultury, która dziś stawia na wolność i równouprawnienie.

    To mu się u nas spodoba!

    :jarolaugh:

  22. Ty tak serio?

    Tak, Khabib wielokrotnie udowadniał, że nie akceptuje zachodniej kultury i wszystkich praw ludzi, które zostały wywalczone przez ostatnie dekady. Poniżej masz jeden z wielu przykładów. Babka w hadżabie pyta się go o rady jak wejść w branże jako kobieta, a ten jej odpowiada by siedziała w domu. Khabib Nurmagomedov reprezentuje wszystko z czym dzisiejszy świat walczy i tak jak wielu ekspertów przede mną powiedziało, nienawidzi tych nowoczesnych wartości, którymi dziś żyje świat. Tylko dagestańska kultura i poglądy nieco już przestarzałe.

  23. Wydaje mi się, że Khabib jest tym znienawidzonym mistrzem nie dlatego, że obił McGregora. Jest o wiele więcej powodów dla których bycie fanem Khabiba jest dziwne z punktu widzenia Europejczyka, jak choćby to, że wspiera liderów, którzy dosłownie chcą abyś przestał żyć.

    widzisz bo ja np jestem fanem jego umiejetnosci a nie tego jakim jest czlowiekiem czy w co wierzy. To mnie zupelnie nie interesuje bo nie dlatego w ogole zainteresowalem sie jego osoba.

  24. widzisz bo ja np jestem fanem jego umiejetnosci a nie tego jakim jest czlowiekiem czy w co wierzy. To mnie zupelnie nie interesuje bo nie dlatego w ogole zainteresowalem sie jego osoba.

    To tak jak ja. Piąteczka. Również jestem fanem jego umiejętności. Ostatni raz tak podziwiałem zapasy i grappling jak walczył Cain Velasquez.

  25. To tak jak ja. Piąteczka. Również jestem fanem jego umiejętności. Ostatni raz tak podziwiałem zapasy i grappling jak walczył Cain Velasquez.

    no tak ale wyciagajac jakies tam wnioski z Twoich wpisow na jego temat i "hejcie" innych to, ze jest muslimem wysuwa sie niejako na pierwszy plan. Zwracacie na to bardzo duza uwage. Podejrzewam, ze gdyby Nurmagomedov nie byl wyznawca Allaha te same osoby co to zycza mu przegranej i ogolnie jak najgorzej byly by jego fanami tzn jest tego bardzo duze prawdopodobienstwo. Nie rozgraniczaja sfery sportowej od calej reszty zywota.

  26. Ja się nauczyłem żeby oddzielać sprawy sportowe od prywatnych. Przykład Khabiba, jako zawodnik jest świetny ale  w życiu prywatnym już nie jest idealny.  Także można kogoś lubić jakoś zawodnika i jednocześnie nienawidzić jako człowieka.

  27. Nie rozgraniczaja sfery sportowej od calej reszty zywota.

    Wielu nie rozumie, że tzw. sfera sportowa to duża część żywota. Nie da się być sportowcem w oderwaniu od życia. Umiejętności sportowe to jedynie mała część miana – SPORTOWIEC.

  28. To też fajny przykład jak wielkim egocentrykiem jest Khabib. Facet walczy w wielkiej walce, media pytają go o to samo bo przecież każdy potrzebuje swojego źródła co sądzi o Dustinie, jak przebiegły przygotowania etc. a on zamiast spełniać powinność mistrza, jebie tych dziennikarzy i narzeka, że jest zmęczony pytaniami.

    Akurat tu ma racje ja się nie dziwię zawodnikom, że te wtórne pytania są dla nich męczące.

  29. no tak ale wyciagajac jakies tam wnioski z Twoich wpisow na jego temat i "hejcie" innych to, ze jest muslimem wysuwa sie niejako na pierwszy plan. Zwracacie na to bardzo duza uwage. Podejrzewam, ze gdyby Nurmagomedov nie byl wyznawca Allaha te same osoby co to zycza mu przegranej i ogolnie jak najgorzej byly by jego fanami tzn jest tego bardzo duze prawdopodobienstwo. Nie rozgraniczaja sfery sportowej od calej reszty zywota.

    Przecież można kogoś szanować za umiejętności i podziwiać jego technikę w walkach, zachwycając się nią, a jednocześnie nie zgadzać się z jego poglądami i punktować średniowieczne myślenie. Nie rozumiem dlaczego sugerujesz by istniał podział między bycie kogoś fanem, a nieakceptowaniem jego poglądów. Przecież sympatia do danego zawodnika nie kończy się z chwilą gdy ktoś wychodzi z klatki. Dlaczego ludzie lubią Nate'a Diaza, Conora McGregora? A dlaczego nie lubią Colby'ego Covingtona? No właśnie, więc jednak aspekty pozasportowe są bardzo ważne i integralną częścią kibicowania. Gdyby tylko o umiejętności chodziło, to wytłumacz mi czemu ludzie nie lubią Colby'ego? Przecież jest świetnym zawodnikiem. Albo inny przykład. Bardzo lubiłem swego czasu Bensona Hendersona. Nie tylko z jego walk, ale to jaką jest osobą i jakie wartości wyznaje. Nie za bardzo rozumiem czemu dziwisz się, że sympatie i antypatie mają coś wspólnego z tym jak zawodnik zachowuje się poza oktagonem. Przecież to nierozłączny element sportu. Naprawdę nie patrzysz nigdy na nic poza umiejętnościami i sferą sportową kibicując danemu zawodnikowi? W takim razie jesteś w potężnej mniejszości 🙂 Jakby Twój ulubiony zawodnik zwyzywał Ci matkę to nadal byłby Twoim ulubionym zawodnikiem ze względu na umiejętności? 🙂

  30. Odpisałbyś normalnie

    No sorry, wstawiał się mocno za Twoimi kolegami :awesome:

    no i postanowiłem zajajcarzyć, ale nic się nie odzywa i trochę mój żart nie ma takiego efektu :dry:

  31. Akurat tu ma racje ja się nie dziwię zawodnikom, że te wtórne pytania są męczące.

    Jako mistrz masz w kontrakcie UFC napisane by spełniać zobowiązania dla organizacji. Te zobowiązania to promowanie walk, kontakty z mediami i fanami. Zarabiasz kupę kasy mając pas i naprawdę jedyne czego organizacja oczekuje w zamian, to abyś właśnie odpowiadał na te durne pytania by zrobić choć ten plan minimum dla pracodawcy. Dodatkowo jak już wspomniałem, media potrzebują tych odpowiedzi by mieć swoje źródła. Jako MMARocks zapytamy o to samo co MMANews bo potrzebujemy mieć "własne" źródło danej wypowiedzi, bo przecież nie będziemy pisać "jak powiedział Khabib dla portalu MMANews" – po co tak pisać jak samemu można zapytać i jakoś nikt nie robi z tym problemu poza kilkoma egocentrykami w sporcie. Tak samo MMAFighting zapyta o to samo co MMAJunkie bo nikt nie ma ochoty cytować konkurencji. I dlatego to właśnie ma perfekcyjny sens, że ludzie pytają zawodników o to samo. Co ci zawodnicy sobie wyobrażają? Że z jednej wypowiedzi miesiąc temu będą wciąż powstawały newsy? Branża mediowa po to jest by cyklicznie pisać o zawodniku, o jego planach, o zestawieniach, o tym co sądzi o zawodniku XYZ. Jeśli nie chce ci się na to odpowiadać to oddaj pas komuś, komu będzie się chciało. Także totalnie nie zgadzam się z Twoim poglądem, że Khabib w tym przypadku ma rację. Nie, nie ma racji. Ma zobowiązania wobec swojego pracodawcy i olewając je, olewa również swoich fanów, którzy chcą o nim czytać. Którzy chcą czytać co sądzi o Dustinie, mimo że miesiąc temu już o tym powiedział innemu portalowi. Bo na tym ten biznes polega by dana informacja znalazła się na jak największej liczbie nośników. Mając to w dupie jak Khabib, nie tylko działa na szkodę dla UFC, ale i na szkodę dla siebie. Z tego powodu o tym co sądzi o Poirierze fani przeczytają na jednym portalu, a na pięciu pozostałych będzie cisza bo wielki obrażony Khabib nie chciał się powtarzać. Czy rozumiesz już na czym tu kręci się pieniądze zarówno od strony UFC i od strony mediów? I dlaczego takie zachowanie Khabiba jest fatalne i nie przystoi mistrzowi?

  32. Jakby Twój ulubiony zawodnik zwyzywał Ci matkę to nadal byłby Twoim ulubionym zawodnikiem ze względu na umiejętności? 🙂

    :deniro:

    @Scurvol na bank nie ma takiego samego podejścia do każdego zawodnika, ale zaprezentował te, które osobiście rozumiem. Ja mam tak z Jonem Jonesem. Po Janku jest to mój ulubiony fighter, uwielbiam oglądać jego walki, jednocześnie twierdzę, że to nieodpowiedzialny i bezdennie głupi skurwysyn.

    Co do zachowania, które nie przystoi mistrzowi, w UFC nie składają przysięgi olimpijskiej, nie przyżekają na Biblię czy cokolwiek. Walą się w łeb w klatce, najlepszy zostaje mistrzem i tyle.

  33. Dodatkowo jak już wspomniałem, media potrzebują tych odpowiedzi by mieć swoje źródła. Jako MMARocks zapytamy o to samo co MMANews bo potrzebujemy mieć "własne" źródło danej wypowiedzi, bo przecież nie będziemy pisać "jak powiedział Khabib dla portalu MMANews" – po co tak pisać jak samemu można zapytać

    Martynka z ITC ma trochę inne zdanie.:lol:

    Bo po co pytać Dustina o najważniejszą walkę w karierze jak można zapytać "Co sądzisz o Mateuszu Gamrocie?":razz:utinlaugh:

  34. Jako mistrz masz w kontrakcie UFC napisane by spełniać zobowiązania dla organizacji. Te zobowiązania to promowanie walk, kontakty z mediami i fanami. Zarabiasz kupę kasy mając pas i naprawdę jedyne czego organizacja oczekuje w zamian, to abyś właśnie odpowiadał na te durne pytania by zrobić choć ten plan minimum dla pracodawcy. Dodatkowo jak już wspomniałem, media potrzebują tych odpowiedzi by mieć swoje źródła. Jako MMARocks zapytamy o to samo co MMANews bo potrzebujemy mieć "własne" źródło danej wypowiedzi, bo przecież nie będziemy pisać "jak powiedział Khabib dla portalu MMANews" – po co tak pisać jak samemu można zapytać i jakoś nikt nie robi z tym problemu poza kilkoma egocentrykami w sporcie. Tak samo MMAFighting zapyta o to samo co MMAJunkie bo nikt nie ma ochoty cytować konkurencji. I dlatego to właśnie ma perfekcyjny sens, że ludzie pytają zawodników o to samo. Co ci zawodnicy sobie wyobrażają? Że z jednej wypowiedzi miesiąc temu będą wciąż powstawały newsy? Branża mediowa po to jest by cyklicznie pisać o zawodniku, o jego planach, o zestawieniach, o tym co sądzi o zawodniku XYZ. Jeśli nie chce ci się na to odpowiadać to oddaj pas komuś, komu będzie się chciało. Także totalnie nie zgadzam się z Twoim poglądem, że Khabib w tym przypadku ma rację. Nie, nie ma racji. Ma zobowiązania wobec swojego pracodawcy i olewając je, olewa również swoich fanów, którzy chcą o nim czytać. Którzy chcą czytać co sądzi o Dustinie, mimo że miesiąc temu już o tym powiedział innemu portalowi. Bo na tym ten biznes polega by dana informacja znalazła się na jak największej liczbie nośników. Mając to w dupie jak Khabib, nie tylko działa na szkodę dla UFC, ale i na szkodę dla siebie. Z tego powodu o tym co sądzi o Poirierze fani przeczytają na jednym portalu, a na pięciu pozostałych będzie cisza bo wielki obrażony Khabib nie chciał się powtarzać. Czy rozumiesz już na czym tu kręci się pieniądze zarówno od strony UFC i od strony mediów? I dlaczego takie zachowanie Khabiba jest fatalne i nie przystoi mistrzowi?

    Wydaje mi się, że zrobił więcej szumu olewając te wywiady niż odbębniając kolejny raz te litanie. Jak dla mnie cały ten system jest zły. Zresztą Luke Thomas nawet o tym mówi, że te wywiady słabo się przykładają do promocji. Działa to tylko jak zawodnik ma ciekawszą osobowość.

    Ja osobiście miałbym tego dość jakbym miał siedzieć i 20 razy albo więcej także rozumię go, że jest zirytowany. Jeszcze to robienie wagi. Też mógłbym powiedzieć dziennikarzom żeby wypierdalali xD Poza tym jest mistrzem a im zawsze wolno więcej i nie mam z tym problemu. Należy im się.

  35. [

    Przecież można kogoś szanować za umiejętności i podziwiać jego technikę w walkach, zachwycając się nią, a jednocześnie nie zgadzać się z jego poglądami i punktować średniowieczne myślenie. Nie rozumiem dlaczego sugerujesz by istniał podział między bycie kogoś fanem, a nieakceptowaniem jego poglądów. Przecież sympatia do danego zawodnika nie kończy się z chwilą gdy ktoś wychodzi z klatki. Dlaczego ludzie lubią Nate'a Diaza, Conora McGregora? A dlaczego nie lubią Colby'ego Covingtona? No właśnie, więc jednak aspekty pozasportowe są bardzo ważne i integralną częścią kibicowania. Gdyby tylko o umiejętności chodziło, to wytłumacz mi czemu ludzie nie lubią Colby'ego? Przecież jest świetnym zawodnikiem. Albo inny przykład. Bardzo lubiłem swego czasu Bensona Hendersona. Nie tylko z jego walk, ale to jaką jest osobą i jakie wartości wyznaje. Nie za bardzo rozumiem czemu dziwisz się, że sympatie i antypatie mają coś wspólnego z tym jak zawodnik zachowuje się poza oktagonem. Przecież to nierozłączny element sportu. Naprawdę nie patrzysz nigdy na nic poza umiejętnościami i sferą sportową kibicując danemu zawodnikowi? W takim razie jesteś w potężnej mniejszości 🙂 Jakby Twój ulubiony zawodnik zwyzywał Ci matkę to nadal byłby Twoim ulubionym zawodnikiem ze względu na umiejętności? 🙂

    ogolnie to nie chce mi sie juz pisac, znowu w tej samej poruszanej juz wielokrotnie kwestii. Odniose sie ogolnie do ostatniego zdania, czyli jakis skrajny, czesto idiotyczny, najbardziej absurdalny argument zeby obalic czyjas teze (na kazda znajdzie sie taki) To i ja polece czyms w ten desen:

     a jakby Twoj najbardziej znienawidzony zawodnik uratowal Ci matke przed smiercia, dalej bys go nienawidzil? 😆

    P.S. Czy Ty czasem nie podbijasz komentarzy w swoim watku?:smile:

  36. jakby Twoj najbardziej znienawidzony zawodnik uratowal Ci matke przed smiercia, dalej bys go nienawidzil? 😆

    Nie. Wtedy bym go przestał nie lubić i byłbym mu wdzięczny, bez względu na to jaką niechęcią do niego pałałem w przeszłości 🙂 Teraz Twoja kolej na odpowiedź.

  37. Teraz Twoja kolej na odpowiedź.

    :deniro:

    P.S. Tak ogolnie jednym zdaniem to ja po prostu zawsze staram sie rozgraniczac sfere zawodowa od prywatnej. Ta druga mnie nie obchodzi, no dobra niech juz bedzie, ze cos tam jesli chodzi o sport obchodzi. Jakbym mial to przedstawic procentowo to wygladaloby to tak: sport(sfera zawodowa) 90%, reszta(sfera prywatna) 10%  Obie sfery nie sa dla mnie tak samo wazne, w tym sie roznimy.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.