Gala UFC w Singapurze odbędzie się już w ten weekend. Główną atrakcją dla fanów MMA będzie wtedy pojedynek Donalda Cerrone z Leonem Edwardsem. Zobaczcie spotkania twarzą w twarz bohaterów tego wydarzenia.

Pełna rozpiska gali dostępna jest TUTAJ.

29 KOMENTARZE

  1. Z kowbojem to nigdy nic nie wiadomo. Równie dobrze może komuś zapodać hajkika na łeb i nokaut, a równie dobrze sam może już nie wstać w 1 rundzie.

  2. Edwards solidny grinder , poza tym zero emocji , ale może to wystarczyć niestety na Kowboja  skurwensyna :cowboy:

  3. Ten Edward jest strasznie irytujący. Obił kilku ogórów i myśli, że jest nie wiadomo kim. Oby Donek go wyjaśnił

  4. Donald jak nie chce się kumplować ze swoimi przeciwnikami zwykle wychodzi na tym dobrze. 2muchluv'll kill u.

    Ja to pamiętam właśnie na odwrót – ten kto nie poszedł w jego przyjacielskie gierki, potem go pokonywał, a ten kto na ważeniu się uśmiechał i przytulał, z tym kowboj wygrywał. Nawet z Brownem było tak, że gadał na kowboja, był niemiły, kowboj pozostawał cool, w walce z rundy na rundę też był cool, walka szła równo, aż chyba w 3. rundzie Donald zrobił gest w stylu: no kaman, daj przytulaska na początku rundy, Brown na to poszedł i po chwili leżał znokautowany.

    Z drugiej strony Diaz, Masvidal czy Till nie chcieli się bratać i wszyscy kowboja powieźli.

  5. Kowboj już sam głosił problemy z psychiką przed walką. Myślę, że jak z eventu robi się bardziej prawdziwa walka niż zabawa w kopanie po mordach, to kowboj się spina i obsrywa.

    Sorry, że w dwóch postach, ale wziąłem cytuj, zamiast edytuj i już nie było wyjścia.

  6. Ja to pamiętam właśnie na odwrót – ten kto nie poszedł w jego przyjacielskie gierki, potem go pokonywał, a ten kto na ważeniu się uśmiechał i przytulał, z tym kowboj wygrywał. Nawet z Brownem było tak, że gadał na kowboja, był niemiły, kowboj pozostawał cool, w walce z rundy na rundę też był cool, walka szła równo, aż chyba w 3. rundzie Donald zrobił gest w stylu: no kaman, daj przytulaska na początku rundy, Brown na to poszedł i po chwili leżał znokautowany.

    Z drugiej strony Diaz, Masvidal czy Till nie chcieli się bratać i wszyscy kowboja powieźli.

    Till chciał

    Ale z tym Brownem to dobry przykład 😆

  7. Tzn?

    Opowiadał, że jest jednym z tych, którzy strasznie się stresują przed walką, wychodzą często spięci i sparaliżowani strachem. Dopiero z biegiem walki się rozkręcają.

  8. Opowiadał, że jest jednym z tych, którzy strasznie się stresują przed walką, wychodzą często spięci i sparaliżowani strachem. Dopiero z biegiem walki się rozkręcają.

    I stres to problemy z psychiką? 🙂 Chyba źle go czytasz, to wrażliwiec, po prostu nie ma problemu mówić szczerze i otwarcie o stresie przed walką. Każdy się stresuje 🙂

  9. Ten Edward jest strasznie irytujący. Obił kilku ogórów i myśli, że jest nie wiadomo kim. Oby Donek go wyjaśnił

    Jakich ogórków?:no no: Przecież na rozkładzie takie legendy jak Baczyński, Pawlak, Sobotta.

  10. Donalda nie da się nie lubić, mega gość. Kibicowałem mu od zawsze i tak będzie, aż po grób.

    Mój lub jego :beczka:

  11. I stres to problemy z psychiką? 🙂 Chyba źle go czytasz, to wrażliwiec, po prostu nie ma problemu mówić szczerze i otwarcie o stresie przed walką. Każdy się stresuje 🙂

    Z problemami z psychiką faktycznie wyraziłem się dość niefortunnie 😛 nie chodzi o to, że jest psychiczny, tylko że ma problemy ze (słabą w takich momentach) psychiką. Pewnie, że każdy się stresuje, ale co innego nerwowo pochrząkiwać dla rozładowania napięcia, a co innego srać pod siebie. A kowboj coś takiego mówił o sobie.

  12. Jakich ogórków?:no no: Przecież na rozkładzie takie legendy jak Baczyński, Pawlak, Sobotta.

    Z Baczyńskim był lucky punch, z Sobotą przedwczesne przerwanie, a z Pawlakiem miał po prostu farta. :einsteinsmoke:

  13. Z Baczyńskim był lucky punch, z Sobotą przedwczesne przerwanie, a z Pawlakiem miał po prostu farta. :einsteinsmoke:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.