Piotr hallmanna

Wyniki i relacja po przejściu:

Rustam Khabilov odpowiedział wszystkim na pytanie czy da radę obalać byłego mistrza dywizji lekkiej Bensona Hendersona. A odpowiedź ta brzmiała: tak. To właśnie Dagestańczyk lepiej wychodził w wymianach zapaśniczo-grapplerskich obalając Bensona raz po raz. „Bendo” pomimo, że wywierał presję, to przegrywał rundy z powodu obaleń i pracy w parterze Rustama. Dopiero w czwartej rundzie udało się Bensonowi czysto trafić fenomenalnym „płaskim” podbródkowym w szczękę Khabilova. Rustam  osunął się na ziemię, a „Bendo” wskoczył mu za plecy zakładając przy okazji ciasne duszenie. Była to pierwsza walka Bensona skończona przed czasem od 2010 roku.

Kontrowersyjnie zakończył się bój Rossa Pearsona z Diego Sanchezem. Ross przez większość pojedynku punktował celnie Diego i sam nie dawał się trafiać. Warto tu też wspomnieć, że Diego nie dał takiej wojny, na jaką wszyscy liczyli. Walczył bardzo zachowawczo i tylko okazyjnie operował mocnymi ciosami. Decyzja sędziowska na jego korzyść, zwłaszcza tak absurdalna jak 30-27 u jednego z sędziów, wywołała spore zaskoczenie. Pearson w tej walce inteligentnie kontrował i zapewne co statystyki pokażą – częściej i celniej trafiał. Unikał również licznych obrotówek Sancheza.

Nietypowe skończenie miała walka Johna Dodsona z Johnem Moragą. W przerwie między drugą a trzecią rundą, lekarz zalecił sędziemu Mario Yamasakiemu przerwanie starcia z powodu złamanego nosa Moragi. Nos Johna poszedł po bliskim spotkaniu z pięknie wymierzonym kolanie Dodsona pod koniec rundy. „The Magician” w swoim stylu punktował boksem oraz okazyjnie bronił prób obaleń Moragi.

Piotr Hallmann (MMA 15-2) poddał Yvesa Edwardsa (MMA 42–21–1, 1NC) w drugiej walce karty głównej gali UFC Fight Night: Henderson vs. Khabilov. Piotr wszedł do tej konfrontacji nieco spięty, jednak już od pierwszego gongu rozpoczynającego walkę – to on był agresorem. Częściej atakował, szedł do przodu oraz inicjował obalenia. Z uporem kopał też na korpus Edwardsa, polując na wątrobę. Największe znaczenie w tym pojedynku miały zapasy i grappling Piotra, który korzystał z tych instrumentów walki efektywnie. Choć obaj zawodnicy w trzeciej rundzie byli już mocno wyeksploatowani kondycyjnie, to właśnie Piotr był tym, który zachował większy zapas energii. Gdy po raz kolejny udało mu się obalić Edwardsa i któryś już raz z kolei zajść za plecy, Polak pokusił się o technikę duszenia, którą Yves momentalnie odklepał.

Brian Caraway w drugiej rundzie poddał Erika Pereza przez duszenie zza pleców. Brian od początku starcia dążył do obaleń i pozycji umożliwiających mu tę technikę kończącą.  Choć Erik był lepszy w stójce i pod koniec pierwszej rundy mocno kolanem naruszył Carawaya, to dawał się często obalać i przed poddaniem kilkukrotnie był w zagrożonych pozycjach na korzyć Carawaya.

Yaotzin Meza nie miał żadnych, ale to żadnych argumentów na Sergio Pettisa. Nie umiał znaleźć dystansu z ciosami, nie umiał też tego dystansu znaleźć inicjując obalenia, które w większości przypadków były bardzo łatwo stopowane przez młodszego z Pettisów. Choć walka nie była widowiska – można rzec, że nawet nudna – to Sergio częściej trafiał i ładnie operował w swoim stylu kopnięciami. Walka bez emocji i historii.

Dość słabą walkę dali Lance Benoist z Bobbym Voelkerem. Obaj zawodnicy już po pierwszej rundzie bardzo spuchli i ich ruchy spowolniły się znacząco. W wymianach stójkowych na początku lepiej wychodził Lance, jednak wraz z upływem czasu przewaga w tym aspekcie przeszła na stronę Bobby’ego. Jednak największe znaczenia w tej walce miały obalenia po których jeden zawodnik przez sporo czasu spędzał w gardzie drugiego. Lance Benoist był w tej materii zdecydowanie lepszy i częściej obalał swego przeciwnika.

Niesamowitą wojnę w ringu zafundowali sobie Scott Jorgensen z Dannym Martinezem. Scott bardzo ładnie obalał w pierwszej rundzie swego przeciwnika. W drugiej jednak inicjatywę na chwilę przejął Danny, który potężnym lewym sierpem trafił Jorgensena. Choć Scott przetrwał nawałnicę ciosów, to widać było, że jest mocno zraniony; po krótkiej chwili Amerykanin wrócił do swoich skutecznych obaleń i odwrócił losy pojedynku, znowu punktując na swoją korzyść. Trzecia runda toczyła się już w pełni pod dyktando Scotta, który wygrał całą walkę 2x 29-28, 30-27.

Jon Tuck pewnie dominował przez cały pojedynek z Jake’em Lindseyem. Choć ten drugi miał swoje momenty i sama walka była trochę chaotyczna, to jednak odstawał znacząco od Guamczyka. Przełom nastąpił w trzeciej rundzie. Jon wszedł za plecy rywala, po czym zaczął uderzać piętą w żeba/wątrobę Jake’a. Ten ku zaskoczeniu wszystkich odklepał te uderzenia piętą. Patrick Cummins nie dał większych szans Rogerowi Narvaezowi. Pat bazował na swych zapasach i to dzięki nim zdobywał przewagę w każdej rundzie, aż do czasu skończenia przez uderzenia w parterze. Brazylijczyk nie pokazał w tej walce najlepszej dyspozycji. Rafael dos Anjos zranił Jasona Higha lewym krzyżowym po czym dobił go uderzeniami młotkowymi zmuszając sędziego do interwencji w drugiej rundzie starcia.

Walka wieczoru:

155 lbs: Benson Henderson pok. Rustama Khabilova przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 4., 1:16

Główna karta:

155 lbs: Diego Sanchez pok. Rossa Pearsona przez niejednogłośną decyzję (30-27, 27-30, 29-28).
125 lbs: John Dodson pok. Johna Moragę przez TKO (interwencja lekarza), runda 2., 5:00.
155 lbs: Rafael dos Anjos pok. Jasona Higha przez TKO (uderzenia), runda 2., 3:36.
155 lbs: Piotr Hallmann pok. Yvesa Edwardsa przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 3., 2:32.
135 lbs: Bryan Caraway pok. Erika Pereza przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 2., 1:52.

Walki w FOX Sports 1:

135 lbs: Sergio Pettis pok. Yaotzina Mezę przez jednogłośną decyzję (3x 29-28).
170 lbs: Lance Benoist pok. Bobby’ego Voelkera przez jednogłośną decyzję (2x 29-28, 30-27).
125 lbs: Scott Jorgensen pok. Danny’ego Martineza przez jednogłośną decyzję (2 x 29-28, 30-27).
155 lbs: Jon Tuck pok. Jake’a Lindseya przez poddanie (uderzenia piętą na wątrobę), runda 3., 2:47.

Walki w UFC Fight Pass:

205 lbs: Patrick Cummins pok. Rogera Narvaeza przez TKO (uderzenia), runda 2., 2:28.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.