Derrick Lewis nie ma najlepszego zdania o swoim następnym rywalu. Black Beast po przegranej z Danielem Cormierem wróci do oktagonu UFC, aby zmierzyć się z byłym mistrzem kategorii ciężkiej, Juniorem dos Santosem. Lewis w jednym z wywiadów przed walką stwierdził, że JDS jest prawdopodobnie jego najsłabszym rywalem w karierze w UFC.

To prawdopodobnie mój najsłabszy rywal, z którym zmierzę się w UFC. Jest 5, może 6 w moim rankingu. Nie jest według mnie najtwardszym zawodnikiem z jakim walczyłem, zobaczymy jak wyjdzie to w walce.

Lewis dał też jasno znać z kim chętnie zawalczy po pojedynku z dos Santosem.

Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze w walce z JDS’em i szybko wrócę do oktagonu, aby zawalczyć ze Stipe Miociciem. Nieważne w sumie z kim zmierzę się w następnym pojedynku. On po prostu wyzywał na mnie na walkę jakiś czas temu. UFC zestawiło mnie z JDS’em więc tak wyszło. Teraz ja mogę wyzwać go na starcie.

Pojedynek Lewisa z dos Santosem odbędzie się 10 marca na gali w Wichita, w Kansas.

3 KOMENTARZE

  1. Rozumiem, że nie liczy grządki korniszonów, z którymi walczył amatorsko albo przed UFC, ale mimo wszystko: Grabowski, Pesta, Ruan Potts, Jack May, Gucio coś tam… Nawet dzisiejszy Junior rozjeżdża tych gości. Nie wspominając tych, których faktycznie pokonał jak Gonzaga czy Roy.

  2. Pierdoli tuman głupoty… Może i Juniora upierdoli bo z JDS'a zostało może 10% sprzed walk z Cainem ale dalej myślę , że Cygan ogarnie jak kolwiek i będę trzymał kciuki za niego z całych sił. Dos Santos w swoim prime to robi Lewisa przez brutal oral w połowie pierwszej rundy.

  3. Co on pierdoli ? W walce z Volkovem mu się przyfarciło, całą walke  obskakiwał wpierdol aż do tego lucky puncha.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.