blackonblack

Derrick Lewis szybko zaskarbił sobie sympatię fanów MMA, nie tylko swoimi występami w oktagonie, ale i osobowością. W ostatnim pojedynku po ciężkiej przeprawie Lewis wygrał na punkty z Roy’em Nelsonem. Niedawno wyzywał on na pojedynek Brocka Lesnara. Tym razem Amerykanin w wywiadzie dla MMA Fighting wypowiedział się, iż byłby chętny na walkę z innym świetnym uderzaczem, Francisem Ngannou.

Jestem gotowy na każdego, zawalczę z każdym, nie interesuję mnie czas i miejsce. Kto nie ma zaplanowanej walki – zaparaszam do pojedynku. Widziałem walki Ngannou, mogę z nim zawalczyć, bez problemu. Byłem pod wrażeniem jego występów, to byłby fajny pojedynek – jak zresztą każdy z moim udziałem.

UFC powiedziało, że nie otrzymam okazji do rewanżu z Roy’em, chciałem tej walki jeszcze raz. Mówili też, że dostanę teraz lepszy pojedynek. Nieważne z kim, jestem po prostu gotowy do walki.

Francis Ngannou (8-1 MMA) jest sensacją kategorii ciężkiej UFC. W ostatnich występach nokautował on rywali w imponującym stylu. Walka z Lewisem byłaby z pewnością pełna wymian w stójce.

48 KOMENTARZE

  1. Na pewno zajebista walka by z tego była. Szkoda jednak porażki któregoś z nich na tym etapie kariery.

  2. Ciężka jest teraz tak biedna, że chyba nie chcę tej walki. Lepiej poradzić ich osobnym torem.

    A ja mimo wszystko chyba bym chciał. Właśnie ze względu na biedę w ciężkiej, wydaje mi się, że przegranego z tej walki będzie w miarę łatwo odbudować.

  3. Czarniejszy niż Murzyn z Afryki… czo ten Lewis? :joe::DC:

    Mogłaby być dobra walka, albo też okazałoby się, że któryś z nich ma szczękę Arlovskiego 😀

  4. Ciężka jest teraz tak biedna, że chyba nie chcę tej walki. Lepiej poradzić ich osobnym torem.

    No właśnie, mam ten sam problem. Każdy kto zna obu panów wie, że ta walka byłaby fenomenalnym widowiskiem, ale lepiej pozwolić im jeszcze trochę nawygrywać i ożywić nieco wagę ciężką. Na ich starcie przyjdzie czas prędzej czy później.

  5. A ja mimo wszystko chyba bym chciał. Właśnie ze względu na biedę w ciężkiej, wydaje mi się, że przegranego z tej walki będzie w miarę łatwo odbudować.

    Tylko po co podcinać im skrzydla? Jest sporo zawodników z którymi możnaby ich zestawić.

  6. Ale podobno Ngannou ma iść dla Grabowskiego.

    Dobre :DC:. I pomyslec, ze gdyby Damian dostal Francuza w M-1 dwa lata temu to wszyscy mowiliby o mismatchu, ale w druga strone.

  7. Dobre :DC:. I pomyslec, ze gdyby Damian dostal Francuza w M-1 dwa lata temu to wszyscy mowiliby o mismatchu, ale w druga strone.

    Najlepsze, że wtedy faktycznie byłby to missmatch w drugą stronę.

    Ale przez te dwa lata Ngannou trenował, a Damian chodził po IKEI

    dział "Materace"

  8. o tak jestem za , podobało by mi się takie starcie , mam przeczucie że walka skończyła by się przez TKO , wydaje mi się że Predator by to ugrał , choć to jest mma nie ma pewniaków

  9. Czarno to widzę… 😀

    Ale podobno Ngannou ma iść dla Grabowskiego.

    No Damian już rozpoczął konkretny okres przygotowawczy. Był widziany w Jysku na dziale z materacami, nie pierdoli się w tańcu

  10. Tylko po co podcinać im skrzydla? Jest sporo zawodników z którymi możnaby ich zestawić.

    Oj, żeby Ngannou nie rozwinął skrzydeł na Tyburze…

  11. Oj, żeby Ngannou nie rozwinął skrzydeł na Tyburze…

    Już prędzej Daniel zasłużył na walkę z top15, niż Marcin. Dla mnie "Tybur" z Luisem Henrique.

  12. Już prędzej Daniel zasłużył na walkę z top15, niż Marcin. Dla mnie "Tybur" z Luisem Henrique.

    Ja jestem za, ale coś mnie od niedzieli łamie w krzyżu jak na niepogodę…

  13. @baju @koper

    Daniel z Ngannou miałoby sens, byłoby to mega wyzwanie dla naszego krajana.

    Jestem przeciwny! Danielowi ostatnie co potrzebne, to pozwy z HejtStop o rasizm za pobicie murzyna :mamed:

  14. @baju @koper

    Daniel z Ngannou miałoby sens, byłoby to mega wyzwanie dla naszego krajana.

    IMO Daniel nie stałby na straconej pozycji. Ngannou na razie pokazał, że jest silnym murzynem, ale jeszcze nie bił się z nikim, kto zdążył cokolwiek pokazać w UFC. Ja bym powiedział, że to raczej Daniel byłby wyzwaniem dla Ngannou…

  15. IMO Daniel nie stałby na straconej pozycji. Ngannou na razie pokazał, że jest silnym murzynem, ale jeszcze nie bił się z nikim, kto zdążył cokolwiek pokazać w UFC. Ja bym powiedział, że to raczej Daniel byłby wyzwaniem dla Ngannou…

    Ngannou bałby się Daniela

    Kamerunczycy wierzą że biali kradną duszę :mamed:

  16. Fajne zestawienie! Mam nadzieję,że dojdzie do skutku.

    Przegrana jednego trochę zwolni,ale lekko- przy takiej obsadzie za dwa,trzy lata murzynki będą walczyć znowu… o pas :tiphatb:

  17. Dwóch wielkich, eksplozywnych murzynów napierdalających się w klatce to jedna z najlepszych rzeczy na świecie 😆

  18. Oj, żeby Ngannou nie rozwinął skrzydeł na Tyburze…

    Prędzej na Omielańczuku, podobna seria wygranych. W sumie to nawet wydaje mi się, że do takiego starcia dojdzie, bo wątpię by UFC podcinało skrzydła zawodnikom, którzy mogą coś ugrać w wąskiej wadze ciężkiej.

  19. Walka w sam raz na main event pierwszej gali UFC w Afryce, Fight Night Kinszasa – "Rumble in the Jungle".

  20. nie lubię takich 🙁

    bo czarni? 🙂

    Walka w sam raz na main event pierwszej gali UFC w Afryce, Fight Night Kinszasa – "Rumble in the Jungle".

    Zgoda co do pierwszej części, ale nie co do drugiej (nazwy).

    Przy takiej nazwie wydarzenia to w ME musi przecież walczyć Rumble!

  21. Walka w sam raz na main event pierwszej gali UFC w Afryce, Fight Night Kinszasa – "Rumble in the Jungle".

    UFC: FEN Fucking Enormous Niggers :awesome:

  22. Wybiegane mudziny, ale skoro ta ciężka jest na maxa biedna to lepiej chyba prowadzić ich innymi torami i być może zestawić ze sobą jak już któryś z nich będzie miał pas :tiphatb:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.