Wiele osób zauważyło, iż na poziomie MMA jaki oglądamy w UFC rzadko widujemy klepanie zawodnika po ciosach przeciwnika. David Branch podczas walki z Lukiem Rockholdem postanowił odklepać po uderzeniach ze strony reprezentanta AKA. W wywiadzie dla MMAjunkie.com Amerykanin wytłumaczył swoją decyzję.

Zostałem złapany w pozycji, z której nie mogłem uciec. Próbowałem wytrzymać tyle ciosów ile tylko mogłem, ale w pewnym momencie postanowiłem, że oszczędzę się na inną walkę i wrócę silniejszy. Otrzymałem tyle uderzeń ile tylko byłem w stanie przyjąć. Nie poddałem się ot tak. Odklepałem, ale przed tym przyjąłem naprawdę sporo.

Luke był lepszym zawodnikiem. Pokonał mnie. Nie wszedłem tam żeby zawalczyć ostrożnie. Ciężko pracowałem na ten moment. Myślałem, że moje umiejętności oraz ciężkie treningi będą wystarczające do wygrania z Rockholdem, ale jak widać nie było to prawdą. Mam sporo rzeczy do poprawy.

40 KOMENTARZE

  1. Nie ma się z czego tłumaczyć, tak było i decyzja słuszna.

    Dla mnie też. Tzn jestem trochę rozerwany – z jednej strony fani uwielbiają gości co idą do końca, ale z drugiej strony to niesamowicie mądra decyzja ze strony Brancha. Po chuj kleić na głowę jeszcze z 10 ciosów, dać się odłączyć, skoro można zakończyć walkę nie do wygrania i po prostu postarać się być lepszym w przyszłości? #Smart

  2. I tak by nie przetrwał 120 kolejnych ciosów do gongu – to dlaczego ma hodować galaretę z mózgu? Bardzo dobrze zrobił. Podoba mi się też jego podejście do porażki – myślałem, że wygram, ale rywal był lepszy.

    Sam Rockhold również miło się zachował, choćby na powyższym zdjęciu.

    Jotko z Hallem po walce prawili sobie komplementy i robili wspólne zdjęcia na backstage'u.

    A baby?

    Mam nadzieję, że jej ręka jest złamana ~Sara Moras po poddaniu Evans Smith.

    ¯\_(ツ)_/¯

  3. Dla mnie też. Tzn jestem trochę rozerwany – z jednej strony fani uwielbiają gości co idą do końca, ale z drugiej strony to niesamowicie mądra decyzja ze strony Brancha. Po chuj kleić na głowę jeszcze z 10 ciosów, dać się odłączyć, skoro można zakończyć walkę nie do wygrania i po prostu postarać się być lepszym w przyszłości? #Smart

    Tez myśle, ze jest to rozsądna decyzja ale jednak… takie coś dzieli ludzi na zwykłych zawodników i brawdziwych wojowników, którym honor i duma nie pozwolą na klępa je ciosów.

  4. W wywiadzie dla Helwani'ego przed walką mówił że do tej pory się oszczędzał, że walczył mądrze żeby nie zbierać za dużo i zachować zdrowie na ten moment. Bo teraz miał się rozpocząć jego marsz po najwyższe cele i teraz jest czas na poświęcenie…

    Pussy…

  5. Dla mnie też. Tzn jestem trochę rozerwany – z jednej strony fani uwielbiają gości co idą do końca, ale z drugiej strony to niesamowicie mądra decyzja ze strony Brancha. Po chuj kleić na głowę jeszcze z 10 ciosów, dać się odłączyć, skoro można zakończyć walkę nie do wygrania i po prostu postarać się być lepszym w przyszłości? #Smart

    Tłumaczenie dobre, ale tak naprawdę nie wiadomo czy nie zabrakło mu serducha. Mimo wszystko ja wolę zawodników, którzy do końca wierzą w to, że uda im się odwrócić losy pojedynku. Mało tego, wczoraj mieliśmy idealny tego przykład bo Hall był w praktycznie identycznej sytuacji, przetrwał a reszta to już wiadomo.

  6. Z tego dosiadu i tak by się nie wydostał, a na zegarze jeszcze ponad minuta była do końca… tu akurat trzeba przyznać, że Cockhold nie ma sobie mocnych w dywizji. No może Jacare jeszcze, ale jak Luke jest w dosiadzie to wystarczy spojrzeć na Weidmana i Brancha teraz.

    Kurde, a było to do wygrania przez czarnego…

  7. Kiedyś w podeszłym wieku, kiedy będzie mógł z sensem porozmawiac z wlasnymi dziecmi będzie sam sobie wdzięczny właśnie za tę decyzję.

  8. Conor w walce z Diazem wolal oddac plecy z takiej pozycji wiedzac ze poddanie go czeka… ale nie klepal ciosow chociaż… Burneika, Najman, Popek, Kulak i Branch teraz dolaczyl to tego zaszczytnego grona:wink:

  9. Conor w walce z Diazem wolal oddac plecy z takiej pozycji wiedzac ze poddanie go czeka… ale nie klepal ciosow chociaż… Burneika, Najman, Popek, Kulak i Branch teraz dolaczyl to tego zaszczytnego grona:wink:

    No jednak gnp z bocznej od Pudziana to odrobinę inna półka, niż gnp z dosiadu od Rockholda.

    Ja nie wiem, taką dziką radość by wam sprawiło, gdyby Branch 10 sekund później stracił przytomność? Nie miał szans się z tego wydostać, a zdrowia nie odzyska. Szare komórki ulegają destrukcji, szczęka kruszeje.

  10. Bardzo dobra decyzja. Luke bardzo mocno bije z góry. Machida i Weidmann bardzo dużo zdrowia stracili z jego rąk.

  11. No jednak gnp z bocznej od Pudziana to odrobinę inna półka, niż gnp z dosiadu od Rockholda.

    Ja nie wiem, taką dziką radość by wam sprawiło, gdyby Branch 10 sekund później stracił przytomność? Nie miał szans się z tego wydostać, a zdrowia nie odzyska. Szare komórki ulegają destrukcji, szczęka kruszeje.

    Żadna dzika radość tylko klepanie ciosow na takim poziomie raczej slabo wygląda i zdarza się bardzo bardzo rzadko… tych naszych "orlow" to podalem dla beki…

  12. Kiedyś byli wojownicy, teraz zawodnicy, taką zmianę zauważyłem. Nie krytykuję Brancha, że się poddał, ale taki relatywizm, proba uzasadnienia i wytlumaczenia ze wszystkiego do mnie nie trafia. Sportowiec powinien walczyć do konca o zwycięstwo, jakby jakis pilkarz powiedział, że przy 0-3 sie poddaje i zbiera sily na kolejny mecz to bylby skreślony.

  13. klepanie ciosow na takim poziomie raczej slabo wygląda i zdarza się bardzo bardzo rzadko

    Bo jest jakieś przeświadczenie, że tego się nie robi. Kiedy masz założone duszenie, to klepiesz szybciej od Najmana, więc czemu nie robić tego w takiej sytuacji? Wygląda to może nie po wojowniczemu, ale ogólnie jest mądre. To nie walki gladiatorów, zawodnicy powinni szanować swoje zdrowie ile tylko się da, bo sport już sam w sobie jest niebezpieczny. Brancz bronił się ile mógł, ale w końcu uznał, że nie jest w stanie zmienić pozycji, może nie miał sił, nieważne. Postąpił słusznie.

  14. Brancz bronił się ile mógł, ale w końcu uznał, że nie jest w stanie zmienić pozycji, może nie miał sił, nieważne. Postąpił słusznie.

    Może i słusznie, ale niekorzystnie dla niego PR-owo.  Tym klepaniem to on raczej sobie rzeszy fanów nie powiększył.

  15. niekorzystnie dla niego PR-owo

    Pewnie tak, ale ja myślę, że kibice powinni dzielić klepanie nie ze względu na np. duszenie lub ciosy, ale konkretną sytuację i powód. Klepanie po ciosach Brancza kiedy próbował przez minutę zmienić pozycje i nie ruszył się o centymetr, a dostawał po łbie to zupełnie inna bajka niż klepanie np. Sejdża podczas duszenia Barbereny, które wynikało chyba ze strachu.

  16. Kiedyś byli wojownicy, teraz zawodnicy, taką zmianę zauważyłem. Nie krytykuję Brancha, że się poddał, ale taki relatywizm, proba uzasadnienia i wytlumaczenia ze wszystkiego do mnie nie trafia. Sportowiec powinien walczyć do konca o zwycięstwo, jakby jakis pilkarz powiedział, że przy 0-3 sie poddaje i zbiera sily na kolejny mecz to bylby skreślony.

    Mało drużyn odpuszcza przy 0-3? Może nie klepią, ale znając wynik raczej klepią wyczekując na ostatni gwizdek, szczególnie kiedy małe kluby grają z potęgą. Ogólnie dla mnie porównanie bez znaczenia, bo indywidualny sport to jednak całkowicie inna bajka IMO, szczególnie kiedy JEDEN cios potrafi zakończyć karierę, a tamci kopią na trawce gumę z powietrzem w środku.

  17. GSP też odklepał ciosy Serry i co? Coś się stało? Przecież na stojąco tego nie zrobił tylko leżał na glebie bez większych szans. Chce jeszcze stoczyć kilka walk.

  18. Może i mądrze zrobił, ale na tym poziomie słabo to wygląda

    GSP też odklepał ciosy Serry i co?

    :mamedwhat::matt:

  19. Conor w walce z Diazem wolal oddac plecy z takiej pozycji wiedzac ze poddanie go czeka… ale nie klepal ciosow chociaż…

  20. Kiedyś byli wojownicy, teraz zawodnicy, taką zmianę zauważyłem. Nie krytykuję Brancha, że się poddał, ale taki relatywizm, proba uzasadnienia i wytlumaczenia ze wszystkiego do mnie nie trafia. Sportowiec powinien walczyć do konca o zwycięstwo, jakby jakis pilkarz powiedział, że przy 0-3 sie poddaje i zbiera sily na kolejny mecz to bylby skreślony.

    Zajebiście z dupy porównanie. Już chuj z tymi "wojownikami", bo widzę, że tego się z niektórych głów nie wykorzeni. Albo to ma być sport, albo napierdalanka troglodytów. Zdecydujcie się w końcu.

    Ale wracając do meritum. Jak można porównywać piłkę nożną do MMA?! W piłce wbiją Ci bramkę na 4:0 czy 8:0 to chuj, większa beka będzie w szatni. Jak w MMA dostaniesz kilka extra mocnych młotków na łeb, to sobie albo trochę skrócisz życie na starość, albo pozbawisz szarych komórek tudzież zaczniesz bełkotać jak dziadek w wieku 45 lat.

    Już był taki wojownik na jednej z polskich gal i od dwóch lat się nie może pozbierać po niezłym wpierdolu, mimo, że wiekowo to prawie dzieciak.

    Jedyne co Branch mógł lepiej zrobić, to udać, że odpłynął po tych ciosach jak robi wielu zawodników tylko po żeby nie "zhańbić" się klepaniem ciosów. Aczkolwiek najwyraźniej jego godność mu na to nie pozwalała.

    Tym klepaniem to on raczej sobie rzeszy fanów nie powiększył.

    Współczuję takich fanów, który czerpią przyjemność z oglądania tego jak ich bezsilny idol zbiera wpierdol.

  21. Kiedyś byli wojownicy, teraz zawodnicy, taką zmianę zauważyłem. Nie krytykuję Brancha, że się poddał, ale taki relatywizm, proba uzasadnienia i wytlumaczenia ze wszystkiego do mnie nie trafia. Sportowiec powinien walczyć do konca o zwycięstwo, jakby jakis pilkarz powiedział, że przy 0-3 sie poddaje i zbiera sily na kolejny mecz to bylby skreślony.

    Z tą subtelną różnicą że czynnik stanowiący o poddaniu się piłkarza i odpuszczeniu meczu to raczej nie napierdalanie po mordzie i narażanie się na nawet śmierć, ale kurrr, przecież trzeba walczyć do końca, ku uciesze gawiedzi..  kiedyś byli wojownicy, a teraz są zawodnicy ? Postawa wojownika = wiele czynników, z czego imo kluczowa składowa to zaangażowanie w trening, ale Ty i tak ocenisz wolę walki zawodnika po tym, że klepał ostry wpierdol.. miał stracić przytomność? myślisz że Ci ludzie nie mają nic na czym im zależy, rodzin, żon, kurwa kotów itp ? Rozumiem że może dla Ciebie byłoby wszystko jedno czy żona Ci nałoży ponownie schaba, dla niego może nie 🙂      Idąc tym tropem myślenia Konor to pizda, bo odklepałduszenie Nate;a. Czemu nie dał się zdusić ? Chuj , nie wojownik – zawodnik.    :damjan:

  22. Ja rozumiem, że jak Conor odklepuje duszenie, a nie sędzia przerywa walkę, bo zawodnik duszony jest nieprzytomny -spoko.

    Odklepać ciosy -o Jezu co to za poziom, tchórzostwo?

    Można sobie rzeszę fanów zdobyć jak Tymoteusz Świątek dostając manto, bo narożnik nawet ręcznika rzucić nie potrafi. Tylko chwila? Czy to nie jest młody zawodnik, który już nie walczy? Już jakieś problemy zdrowotne się pojawiły? Kariera szybciej skończona niż zaczęta?

    Tylko bez tekstów, a BJ Penn powiedział. BJ Penn i Sakuraba kiedyś zginą w klatce/staną się jak ten rosyjski bokser jeśli nieodpowiedzialni promotorzy pozwolą im nadal walczyć…

    Taka rzesza fanów raczej nie przeleję 10 zł miesięcznie na ich konto w razie mocniejszych problemów zdrowotnych, więc co to za tekst?

    Jakiś zawodnik z Dani (Kampmann?) przerwał karierę młodo, bo bólach głowy na treningach. Myśle, że rzesza fanów na pewno pomogła mu w zmianie pracy.

  23. Ja rozumiem, że jak Conor odklepuje duszenie, a nie sędzia przerywa walkę, bo zawodnik duszony jest nieprzytomny -spoko.

    Odklepać ciosy -o Jezu co to za poziom, tchórzostwo?

    Można sobie rzeszę fanów zdobyć jak Tymoteusz Świątek dostając manto, bo narożnik nawet ręcznika rzucić nie potrafi. Tylko chwila? Czy to nie jest młody zawodnik, który już nie walczy? Już jakieś problemy zdrowotne się pojawiły? Kariera szybciej skończona niż zaczęta?

    Tylko bez tekstów, a BJ Penn powiedział. BJ Penn i Sakuraba kiedyś zginą w klatce/staną się jak ten rosyjski bokser jeśli nieodpowiedzialni promotorzy pozwolą im nadal walczyć…

    Taka rzesza fanów raczej nie przeleję 10 zł miesięcznie na ich konto w razie mocniejszych problemów zdrowotnych, więc co to za tekst?

    Jakiś zawodnik z Dani (Kampmann?) przerwał karierę młodo, bo bólach głowy na treningach. Myśle, że rzesza fanów na pewno pomogła mu w zmianie pracy.

    Tylko do czego zmierzasz, nie lubię nieskończonych wątków.

  24. Tylko do czego zmierzasz, nie lubię nieskończonych wątków.

    Śmieszą mnie twierdzenia o zdobywaniu ,,rzeszy fanów", ,,walki dla kibiców", ,,wojownikach a zawodnikach", liczeniem się z opiniami kibiców itp.

  25. O to to. Kibic wymaga żeby zawodnik zostawił zdrowie. Co się tyczy większości kibiców – a byłeś hu*ozo jeb*ny chociaż na jakieś gali swojego idola ? Ku*wa nie sądze.  Ilu sportowców, tyle różnych celów w karierze, oraz powodów dla których uprawiają taki, a nie inny sport. Wszystkich ich łączy to, że wspieranie przez większą grupę ludzi uskrzydla i daje poczucie wyjątkowości.  Co jest smutne ? Że młode pokolenia ( i nie tylko ) kompletnie nie jarają się odpowiedzialnymi, tudzież przyszłościowymi decyzjami ( jak np decyzja Branch'a).  To całe yolo , żyj chwilą etc może się wydawać fajne jak się pije jednego browara za dużo i na drugi dzień opowiada się znajomym, jaki to był boski melanż. Jednak postawienie się na miejscu zawodnika ryzykującego zdrowie jest za trudne dla zdecydowanej większości społeczeństwa z prostej przyczyny – wymaga to nieco wyczucia, empatii i obiektywizmu. Dzis to rzeczy niespotykane, bo ich kosztem jest minimum odpowiedni rozwój umysłowy i emocjonalny.. A  dziś jest tak wybrakowane jak wszystko, co posiada głębszą wartość i jest przejawiane przez ludzi.  Wartości ? Buahahah, proszę Was,

    "dopóki jest waluta, i dobra marka buta , dopóty będę lizał sam sobie kraniec fiuta".

    Wielu kibiców emocjonalnie nigdy nawet nie dotknie poziomu , na którym byliby w stanie zrozumieć taką decyzje. I wiele innych decyzji ze swojego życia, które ich frustrują, a oni myślą, że wiedzą dlaczego.

    Reasumując – zdrowie to wartość najwyższa, jeżeli nie promujesz tego postawą swoją, tudzież wspierając postawę innych – najwidoczniej ta wiedza jest dla Ciebie wciąż nieodkryta.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.