Darren Till postanowił przerwać ciszę w mediach społecznościowych po przegranej z Jorge Masvidalem na UFC w Londynie. Młody Anglik dał znać swoim fanom, że nie zamierza się poddawać i wróci jeszcze mocniejszy do oktagonu.

Ostatnia sobota była dla mnie ciężka, walczyłem z mocnym przeciwnikiem, Jorge Masvidalem. Ta gra nie należy do łatwych. Muszę poukładać sobie kilka rzeczy w głowie, czuję jakbym przez ostatni rok nieco się pogubił i nie skupiałem się na tym co powinienem.

Cały tydzień przebywam w Kanadzie, aby pozbierać myśli. Wrócę jako inny zawodnik, moi trenerzy nadal są najlepsi i jeszcze będziemy dominować tę grę przez lata. Nie mogę się doczekać powrotu do treningów, skupiony jak nigdy. Jestem to sobie winien!

Pokój, skurw*syny!

Dla Tilla była to druga przegrana w karierze i druga porażka z rzędu. W poprzednim pojedynku Anglik musiał uznać wyższość byłego mistrza kategorii półśredniej, Tyrona Woodleya, który poddał go w 2. rundzie pojedynku.

12 KOMENTARZE

  1. Uwielbiam te wykolejenia po wcześniejszych spuszczaniach , że "to będzie przyszły mistrz" "ale kozak , nie ma na niego mocnego w tej kategorii" itp itd

  2. Muszę poukładać sobie kilka rzeczy w głowie

    Ciosy Woodleya nic najwyraźniej nie poukładały, ciosy Masvidala też nie…nie ma chyba ratunku, zawsze zostanie już chyba taki jaki jest. I będzie pewnie dalej gadał jak upośledzony.

    Ale najlepiej zorganizować jeszcze kilka ciężkich KO…tzn walk z czołówką, tak dla absolutnej pewności. Na sędziego proponuję Mario Yamasakiego!

    moi trenerzy nadal są najlepsi

    Trenerzy najlepsi, czyli po prostu on chujowy!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.