Darren Till potwierdza walkę z Jaredem Cannonierem na UFC 248

Darren Till potwierdza walkę, na którą czeka wielu fanów MMA. Anglik na swoim profilu na Twitterze dał znać, że zgodził się na pojedynek z Jaredem Canonnierem na UFC 248, o którym mówi się od jakiegoś czasu. Cannonier miał zawalczyć z Robertem Whittakerem, lecz ten z powodów osobistych musiał wycofać się z gali. Till miałby zastąpić byłego mistrza kategorii średniej.

Powiedziałem „tak”! Jestem gotowy! Ta walka dojdzie do skutku 7 marca. Mam ogromny szacunek dla „Killa Gorilla”, ale go rozje*ię!

Till (18-2-1 MMA) udanie zadebiutował w kategorii średniej na gali UFC 244, kiedy to pokonał Kelvina Gasteluma. Warto dodać, że Anglik wracał do oktagonu po dwóch porażkach z rzędu z rąk Tyrona Woodleya i Jorge Masvidala.

Cannonier (13-4 MMA) to starszy, lecz mniej doświadczony zawodnik. Jared wygrał trzy pojedynki z rzędu. Po przejściu do kategorii średniej z półciężkiej pokonał m.in. Andersona Silvę czy Jacka Hermanssona.

Na UFC 248 zawalczy także aktualny posiadacz tytułu mistrzowskiego dywizji do 84 kilogramów, Israel Adesanya. Ten zmierzy się z Yoelem Romero. Cannonier miał być potencjalnym zastępstwem do walki wieczoru, lecz nie wykluczał walki z Tillem.

15 KOMENTARZE

  1. Zabójczy Goryl z angielskim Gorylem, Dana twórz nowy o pas o miano najprawdziwszego goryla.

    Drwal wraca z emerytury. Prawdziwy goryl jest tylko jeden, a nie jakieś farbowane nosacze

    :goldi:

  2. No przy typ, raz, że jest podwójnym rezerwowym dla starcia Romero vs. Adesanya to jeszcze zawalczy na tej gali z Tillem :wow:

  3. Till bedzie bity, bedzie lezal, bedzie plakal

    :fjedzia:

    Cannonier w sztosie

    Till mu przysadzi lewa to nawet mu ten sztos nie pomoże

  4. Ktoś się orientuje czy Jared nadal jest w tej sekcie chorych pojebów zwanej czarnymi izraelitami czy się ogarnął i uciekł bo od jakiegoś czasu nie wymachuje gwiazdą Dawida po walce

  5. Zabójczy Goryl z angielskim Gorylem, Dana twórz nowy o pas o miano najprawdziwszego goryla.

    A jak była walka Cerrone vs Oliveira to nie było pasa o najprawdziwszego Kowboja… Albo jak Cerrone z McGregorem to nie było pasa alkoholika. Widzę nieźle zaniedbanie ze strony UFC.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.