Przyjaciel Caina Velasqueza, aktualny mistrz kategorii ciężkiej, Daniel Cormier, który od zawsze przygotowuje się z Velasquezem w AKA do kolejnych walk, wypowiedział się na temat przegranej swojego kolegi z Francisem Ngannou na UFC on ESPN 1.

Jestem rozczarowany. Wiem, jak ciężko trenował, był przygotowany na tę walkę. Miał sporo pecha. Cain Wyglądał naprawdę dobrze podczas obozu przygotowawczego. Był gotowy na walkę. Wszystko szło bardzo dobrze. Czułem, że wygra tę walkę. Nie możesz jednak wszystkiego kontrolować. Uszkodził sobie kolano. Walczysz z wielkim gościem jak Francis. Nie możesz popełnić żadnego błędu.

Za każdym razem kiedy widzisz coś takiego emocje biorą górę i chcesz pomścić kolegę. Francis nie pytał o walkę ze mną, może zrobi to później. Jeśli będziemy chcieli zrobić taki pojedynek to to zrobimy… Nie będę jednak z nim walczył. Ja go po prostu pokonam.

Co ciekawe po tym jak Cormier skomentował przegraną Velasqueza, Ngannou na konferencji prasowej dał jasno znać, że chętnie zawalczyłby z Danielem i dałby mu szansę pomszczenia kolegi.

41 KOMENTARZE

  1. Nukutambepe znowu bedzie obalany i bity tak jak zrobil to Stipe i radze obejrzec sobie ponownie te walke wszystkim tym którym wskrzeszaja ten afrykanski hype train.

  2. Naprawdę będę się cykał o Danielka w tej walce. DC lubi przyjąć bomby na początku walki i jest to część jesgo stylu. Skrócenie dystansu, brudny boks. Jednak cena za taki styl, to od czasu do czasu zainkasowanie luja ogłuszacza. Skończyło się to prawie tragicznie w walce z AJ, ale łeb DC okazał się być zbudowany z adamantium. Ale… AJ ważył wtedy około 100kg i jego atomowe jebnięcie jest chyba jednak słabsze niż jebnięcie Utumbuntumu. Motambonto waży 120kg i gasi światło muśnięciem. (Podobno raz przy goleniu dotknął się za mocno i 20 minut go cucili). Stąd styl Daniela jest mu wyjątkowo na rękę, zanim DC skróci dystans może być wysłany do Morfeusza na 15 minutową drzemkę. Jaram się i cykam się.

    A na dodatek skurwiel poukładał głowę po porażce ze Stiopiciem i dzisiaj jest chyba najgroźniejszą wersją samego siebie.

  3. Lesnar powiedział DC prawde.

    Teraz czas Mbeweubonu. Nadchodzi nowa era czasu nie oszukasz.

    Wgd mnie jedyny ktory moze coś zrobić z Kuntagebono po tym jak juz odbierze tytuł DC  przy zajebistym szczęsciu to Alistair Overeem.

  4. Moim zdaniem DC z problemami ale robi Francisa.  Ja jednak wolałbym żeby Francis dał Cainowi szansę na rewanż.

  5. Kurwa DC mógłby być za mały na Gugu. Jeśli faktycznie poprawił obronę przed obaleniami to Cormier miałby lipę bo w stójce nie ma czego szukać a i mistrzem sprowadzeń też nie jest.

  6. Lesnar powiedział DC prawde.

    Teraz czas Mbeweubonu. Nadchodzi nowa era czasu nie oszukasz.

    Wgd mnie jedyny ktory moze coś zrobić z Kuntagebono […] to Alistair Overeem.

    :usunto:

    Ja rozumiem sympatię do niektórych zawodników, ale to już przesada.

  7. Kurwa DC mógłby być za mały na Gugu. Jeśli faktycznie poprawił obronę przed obaleniami to Cormier miałby lipę bo w stójce nie ma czego szukać a i mistrzem sprowadzeń też nie jest.

    W pol roku to chuja poprawil a nie zapasy. Niestety te 2 szybkie wygrane kompletnie nic nie mowia nam o jakims progresie Franciszka. Nawet przeciez gymu nie zmienil i nadal ma tych samych trenerow. Moze w glowie cos poukladal ale to czas pokaze.

  8. Dla mnie Ngannou faworytem. Grubasek powolutku skraca dystans, zbierajac soczyste luje. Moze upasc. Daniel koncz, nie bij si3 z nim.

  9. Nukutambepe znowu bedzie obalany i bity tak jak zrobil to Stipe i radze obejrzec sobie ponownie te walke wszystkim tym którym wskrzeszaja ten afrykanski hype train.

    Jest możliwe. Czambałamba po wpierólu od Stipe zmienił chyba formę przygotowań, bo do czasu walki o pas to jedyne co robił to tarcze w instytucie UFC i boxer w Speluno. I zawsze może urwać łeb jakimś hakiem.

  10. Najlepszy scenariusz dla DC na walkę z Ukulele to złapać za jego nogę i 25 minut nie puszczać a nawet wrócić z nią do AKA.

  11. Nukutambepe, Utumbuntumu,  Motambonto, Mbeweubonu, Kuntagebono, Gugu, Czambałamba, Hakunmatat, Ukulele:juanlaugh::deniroclap:

  12. Fakt, faktem że ten Ngannou to jakiś mutant. Z jednej strony jego ograniczony styl walki, bazowanie na fizyczności, braki w różnych elementach mnie odrzucają. Z drugiej nie sposób nie oddać mu, że bije okrutne ciosy. Blaydes po częściowo zblokowanym ciosie fiknął kozła. A wcześniej wydawał się błyszczeć twardą szczęką. I ta szybkość i lekkość w kontrowaniu, fakt że trwa to kilka minut, ale jak swoje gabaryty robi wrażenie. I wystarcza na 3/4 dywizji:awesome:

  13. Nukutambepe, Utumbuntumu,  Motambonto, Mbeweubonu, Kuntagebono, Gugu, Czambałamba, Hakunmatat, Ukulele

    Mi osobiście zawsze najbardziej będzie odpowiadać Mokebe – krótko i treściwie :redford:

  14. Bobambe, jak pisałem przed walką z CV, może być już nie do przejścia. Sromotne lanie od Miocica nauczyło go przede wszytskim pokory. Bo tego mu brakowało, gwiazdował już jak zły. Zimna głowa i lepsza obrona przed obaleniami. Jest największy z zawodników HW, najsilniejszy i ma najmocniejszy cios. Ciężko będzie znaleść pogromcę.

  15. DC po prostu musi obalić makumbe ale z początku walki to praktycznie niemożliwe. Jak Ngannou wystrzeli z 3-4 luje w powietrze wtedy będzie można go sprowadzać jak to robił Stipe. Gorzej jak jeden z tych ciosów poleci na głowę DC. Ale IMO Cormier da radę to ugrać chociaż nie zdziwię się jak makumba urwie mu głowę. Jak Daniel sprowadzi to prawdopodobnie wygra a jak nie to go KO czeka. Chyba w stójce z makumbą to nikt nie ma szans.

  16. Fakt, faktem że ten Ngannou to jakiś mutant. Z jednej strony jego ograniczony styl walki, bazowanie na fizyczności, braki w różnych elementach mnie odrzucają. Z drugiej nie sposób nie oddać mu, że bije okrutne ciosy. Blaydes po częściowo zblokowanym ciosie fiknął kozła. A wcześniej wydawał się błyszczeć twardą szczęką. I ta szybkość i lekkość w kontrowaniu, fakt że trwa to kilka minut, ale jak swoje gabaryty robi wrażenie. I wystarcza na 3/4 dywizji:awesome:

    No i tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Na czym przepraszam mamy bazować kiedy stoimy w samych gaciach zamknięci w klatce z innym typem? Na grze słów? 😉 ten sport to fizycznosc, my tylko trochę odplynelismy, z miłości do dziedziny oczywscie i tworzymy skomplikowane i wysublimowane analizy. Wszyscy w szoku jak przyszedł wielki bambam i nam idoli rozpierdala

  17. Sromotne lanie od Miocica nauczyło go przede wszytskim pokory. Bo tego mu brakowało

    Jemu to brakowało zapasów :razz:jelen: i pytanie czy je poprawił. Ja tam widzę DC idzie po nogę i kładzie jak worek ziemniaków.

    Jest największy z zawodników HW, najsilniejszy i ma najmocniejszy cios. Ciężko będzie znaleść pogromcę.

    Stipe pokazał jak zwyciężać mamy. Osobiście najbardziej bym chciał zobaczyć go naprzeciw Lesnara, takie dwa dziki w klatce. Brock jakby się dobrze rozpędził, to by nawet nie musiał nóg łapać bo by obalił samym impetem – pytanie, czy by Butungu by zdążył trafić go w locie. Co za walka by była takich potworów:wtf2:

  18. Jemu to brakowało zapasów :razz:jelen: i pytanie czy je poprawił. Ja tam widzę DC idzie po nogę i kładzie jak worek ziemniaków.

    Stipe pokazał jak zwyciężać mamy. Osobiście najbardziej bym chciał zobaczyć go naprzeciw Lesnara, takie dwa dziki w klatce. Brock jakby się dobrze rozpędził, to by nawet nie musiał nóg łapać bo by obalił samym impetem – pytanie, czy by Butungu by zdążył trafić go w locie. Co za walka by była takich potworów:wtf2:

    Walka przednia panie!

    Mimo tego wciąż uważam, że im szybciej tym lepiej jeżeli ktoś ma nabić kokosów na głowie Umbutu.

    Gość niebezpiecznie szybko się rozwija (dużo ma do tego niesamowita genetyka i siła). Obawiam się, że nawet dla DC (walka za jakieś minimum pół roku) może być już za późno.

  19. Nie wierzę w ilość osób, które wierzą tak mocno w Ubuntu przeciwko DC…

    przecież Cormier go zgwalci tak mocno, że murzyn jeszcze tego samego dnia zajdzie w ciążę i urodzi. :zarobiony:

  20. Moim zdaniem DC z problemami ale robi Francisa. Ja jednak wolałbym żeby Francis dał Cainowi szansę na rewanż.

    Nie wiadomo co będzie robił Francis w 2022 roku, ale jestem przekonany, że da Cainowi szansę na walkę rewanżową.

  21. Jemu to brakowało zapasów :razz:jelen: i pytanie czy je poprawił. Ja tam widzę DC idzie po nogę i kładzie jak worek ziemniaków.

    Stipe pokazał jak zwyciężać mamy. Osobiście najbardziej bym chciał zobaczyć go naprzeciw Lesnara, takie dwa dziki w klatce. Brock jakby się dobrze rozpędził, to by nawet nie musiał nóg łapać bo by obalił samym impetem – pytanie, czy by Butungu by zdążył trafić go w locie. Co za walka by była takich potworów:wtf2:

    Na moje to lepiej, żeby Bambo trenował szybkie wstawania jak Jędrzejczyk. DC to mała kulka i sprowadzić go pewnie sprowadzi jakimś singlem, ale Ngannou to wielkie dynamiczne bydlę i takiej małej kulce może być go ciężko utrzymać jak się od razu za plecy nie wepnie. Jonesa w pierwszej walce też tak "obalał" i Afroafrykanin powinien wziąć z tego lekcje.

  22. Kocham te przekręcone wersje nazwiska Mnumbu. 😆 😆 😆

    Cormier w potancjalnym starciu dla mnie byłby faworytem ale nie skreślałbym Ulumulu. 😆 Widać, że sobie poukładał w głowie trochę to wszystko bardziej po tej nieszczęsnej walce z Lewisem.

  23. Szczerze to trochę dziwi mnie fakt, że Lesnar jeszcze budzi u kogoś jakieś większe emocje. Gość wygrał ostatnią walkę w 2010 roku, niedługo będzie miał 10 rocznicę 😆 Później porażka z Cainem, uber-kolana Reema i NQ.  Jest się czym pasjonować…Ngannou jest aktywny i ciągle walczy z czołówką i odprawia większość przed czasem. Nie widzę żadnego sensu takiego starcia. W ogóle nie widzę sensu żadnego zestawiania Lesnara z kimkolwiek :rofl: Oczywiście poza aspektem finansowym, ale z perspektywy widza kompletnie mnie to nie interesuje.

  24. Szkoda Ngannou na walkę z Grubaskiem,  niech trochę odczeka, zawalczy jeszcze raz, i zawalczy z nowym mistrzem, lub o zwakowany pas.

    Reakcja na walkę DC na gali UFC 230 nie była oszałamiająca, widać, że DC mało kogo grzeje, jeśli jego przeciwnikiem nie jest Jones.

  25. Obejrzałem walkę z Miocicem i jednak go grubek zabije. Faktycznie w pół roku wiele się nie nauczy zapasów a z Miocicem wyglądał tragicznie. DC musi go tylko utrzymać na ziemi i sukcesywnie obijać co jakiś czas, a najlepiej udusić zza pleców.

  26. Obejrzałem walkę z Miocicem i jednak go grubek zabije. Faktycznie w pół roku wiele się nie nauczy zapasów a z Miocicem wyglądał tragicznie. DC musi go tylko utrzymać na ziemi i sukcesywnie obijać co jakiś czas, a najlepiej udusić zza pleców.

    Dlatego szkoda Nganu na grubcia.

    Na moje to lepiej, żeby Bambo trenował szybkie wstawania jak Jędrzejczyk. DC to mała kulka i sprowadzić go pewnie sprowadzi jakimś singlem, ale Ngannou to wielkie dynamiczne bydlę i takiej małej kulce może być go ciężko utrzymać jak się od razu za plecy nie wepnie. Jonesa w pierwszej walce też tak "obalał" i Afroafrykanin powinien wziąć z tego lekcje.

    Bambo ma więcej oleju w głowie niż Joanna, przynajmniej w pewnych aspektach, przed walką  ze Stipe przeniósł się do Stanów, dał dwie chujowe walki, wrócił  kłuć dupsko do Paryża, zrobił dwa nokauty w pierwszych minutach, a zapaśnicy mieli go zniszczyć po walce ze Stipe… Jedziesz do Stanów, kompletnie się odkrywasz z treningiem, bo ściany mają uszy i oczy, szczególnie w dużych gymach, efekty nie są powalające, weźmy transfery ATT bliżej znane publiczności: Jotko, Asia, Diakese…jest tam zawodnik z Europy, który zrobił tam jakiś postęp (widoczny)? Proszę mnie oświecić. Moicano: fail, Lombard: fail. Orłowski i  Olejnik już tam raczej nie trenują. Nunes robi swoje na uboczu, nawet Kolba ją zjechał przed walką z Cyborgiem, że nie jest "lojalna". Woodley robi też swoje, Lawler spierdolił po porażce z Tyronem, jak trenerzy z ATT kręcili filmiki z jego treningów i przesyłali Woodleyowi. KLuby są duże, oczywiste, że są kliki i jedni kopią dołki pod drugimi…

    Czy jakiś zawodnik z Europy przebił się ostatnio w UFC po przeprowadzce do USA? Khabib? Jego jednego bym zaliczył do tego grona, ale proszę mnie poprawić, jeśli jestem w błędzie.

    Mbambo przynajmniej zrobił co należy, dał dwie słabe walki, dziękuję dobranoc, spie….cie…

  27. Jakie szlachetne, bedzie mscil kolege wyzywajac do walki Babatunde. To moze niech to zrobi za darmo jak taki z niego rycerzyk :awesome:

  28. Lawler spierdolił po porażce z Tyronem, jak trenerzy z ATT kręcili filmiki z jego treningów i przesyłali Woodleyowi.

    Coś mnie ominęło? Była taka inba?

  29. Na moje to lepiej, żeby Bambo trenował szybkie wstawania jak Jędrzejczyk. DC to mała kulka i sprowadzić go pewnie sprowadzi jakimś singlem, ale Ngannou to wielkie dynamiczne bydlę i takiej małej kulce może być go ciężko utrzymać jak się od razu za plecy nie wepnie. Jonesa w pierwszej walce też tak "obalał" i Afroafrykanin powinien wziąć z tego lekcje.

    O ile dobrze pamiętam to Cormier w pierwszej walce tylko próbował obalać Jonesa, bezskutecznie. Za to Jones w ostatniej rundzie obalił DC na glebę (który się chyba kompletnie tego nie spodziewał)

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.