W walce wieczoru gali UFC 252 doszło do bardzo długo wyczekiwanej trylogii pomiędzy Stipe Miociciem i Danielem Cormierem. Po pięciu rundach pojedynku, sędziowie jednogłośnie orzekli zwycięstwo zawodnika pochodzącego z Ohio, który tym samym obronił pas mistrzowski wagi ciężkiej.

Popularny „DC” w wywiadzie dla Yahoo! Sports ujawnił, że podczas przygotowań do trzeciego starcia z Miociciem wykryto u niego obecność COVID-19.

Pierwsze podejrzenia o zakażeniu koronawirusem pojawiły się u Daniela wtedy, gdy jeden z  jego klubowych kolegów miał wynik dodatni. Amerykanin wykonał wobec tego test, ale wynik był negatywny.

Cormier używa smart pierścienia Oura Ring, który monitoruje aktywność oraz ogólną sytuację organizmu. Na początku lipca u 41–latka zaczęły pojawiać się symptomy wirusa i jak sam mówi, to właśnie produkt firmy Oura Health Oy przyczynił się do tego, iż zdecydował się na ponowne wykonanie badania.

Pierścień nie wykrył u mnie koronawirusa, ale dał znać, że coś jest nie tak, więc poszedłem do lekarza. Dowiedziałem się wtedy, że mam COVID.

To wcale nie jest wymówka. Miocic wygrał ten pojedynek, świetnie zawalczył. Wielkie podziękowania dla firmy Oura za umożliwienie mi przystąpienia do walki. Mogłem trenować nie wiedząc nawet, że jestem zakażony, ale zadbałem odpowiednio o siebie, wróciłem na salę i zawalczyłem o tytuł mistrza świata w kategorii ciężkiej. Nie sądzę, aby było to możliwe bez pierścienia.

Były mistrz dwóch kategorii wagowych amerykańskiej organizacji po ostatnim pojedynku zakończył swoją sportową karierę. Z całą pewnością prędzej czy później zostanie wprowadzony do Galerii Sław UFC.

8 KOMENTARZE

  1. :mamedwhat:

    Czyli walczył "chory" to jak przeszedł testy  na świrusa  przed walką. W chuj niejasne pitolenie żeby tylko zareklamować jakiś ouija ring

Comments are closed.