Francis Ngannou, były mistrz kategorii ciężkiej UFC odpowiedział na słowa Dany White’a o potencjalnych zarobkach za walkę z Jonem Jonesem. Predator twierdzi, że udowodni szefowi UFC, że był w stanie zarobić więcej za walki w boksie niż w oktagonie.

Francis Ngannou wróci do akcji w ten weekend, kiedy to na gali PFL zmierzy się z Renanem Ferreirą. Bitwa Gigantów, bo tak promowana jest jego walka z wielkim Brazylijczykiem będzie jego powrotem do klatki MMA po dwóch występach w ringu bokserskim. Ngannou po rozstaniu z UFC zdecydował się na pojedynki z Tysonem Furym i Anthonym Joshuą, za które zarobił wiele milionów dolarów. Dana White ostatnio wspomniał, że Ngannou zarobiłby więcej gdyby został w UFC, a sam zainteresowany w rozmowie z Arielem Helwanim wypowiedział się na ten temat.

Jeśli nadal będzie o tym mówił to ja wyciągnę wszystkie liczby, dane. Mam komplet informacji, mam wszystkie dokumenty pokazujące dane. Nie pokażę ich teraz, wstrzymam się. Nie lubię tego robić, ale jeśli będę musiał to wszystko wam pokażę.

Za walkę z Joshuą, 37-letni Ngannou (0-2 BOKS, 17-3 MMA) miał zarobić aż 20 milionów dolarów. Była to jego druga porażka w ringu bokserskim. W pierwszym starciu przegrał przez kontrowersyjną decyzję sędziowską z Tysonem Furym. Co ciekawe, Kameruńczyk pierwszy raz w karierze w sportach walki przegrał przez nokaut – w MMA przegrywał tylko przez decyzje sędziowskie. Były mistrz kategorii ciężkiej UFC w przeszłości wygrywał z takimi rywalami jak Stipe Miocic, Alistair Overeem, Ciryl Gane czy Cain Velasquez. 16 z 17 wygranych w karierze w MMA zdobywał przez skończenia przed czasem.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

8 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of jd0490
jd0490

UFC
Heavyweight

19,166 komentarzy 55,950 polubień

Nigacz szantażysta ale nie 60
:frankapprove:

Odpowiedz 12 polubień

Avatar of Kraver
Kraver

PRIDE FC
Welterweight

6,670 komentarzy 21,303 polubień
Avatar of Unbreakable
Unbreakable

Legacy FC
Light Heavyweight

2,111 komentarzy 3,151 polubień

Fryzura na Rutkowskiego i gość od razu jest bardziej szanowany i wiarygodny.

Odpowiedz 8 polubień

Avatar of bill boży
bill boży

Maximum FC
Featherweight

1,482 komentarzy 8,401 polubień

niż widzę jak ten murzyn trzyma faktury od danuty

Odpowiedz 4 polubień

Avatar of Quairon
Quairon

Bellator
Featherweight

4,120 komentarzy 8,770 polubień

niż widzę jak ten murzyn trzyma faktury od danuty

Proste, tajemnicą poliszynela jest że Danuta płaci pod stołem :fjedzia:

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of blazini
blazini

UFC
Lightweight

9,050 komentarzy 35,292 polubień

Za walkę z Furym i Joshuą zarobił łącznie około 30 baniek.

To ja bez pokazywania dokumentów wiem, że łysa menda by mu nawet 1/5 tego nie dała.

Odpowiedz 14 polubień

Avatar of zielony666
zielony666

Vale Tudo
Open

22,693 komentarzy 93,922 polubień

Znając Łysego to Nigaczu był najlepszym HW świata za kilka pidżam i furę. Pamiętacie jak Ngannou nie chciał brać walki i siedział na francuskim socjalu?

Co by nie mówić hajs miał naprawdę kiepski. Król Błachowicz z Dorotką by się tylko uśmiali z tych stawek.

Rebounding against Curtis Blaydes in 2018, Ngannou made $255,000, compared to $26,500 in their first fight in 2016.

In 2021, Ngannou was estimated to have made approximately $580,000 for his UFC 260 rematch against Miocic, whom he beat for the UFC heavyweight title.

Per talkSPORT, Ngannou made roughly $600,000 when he defeated Ciryl Gane to retain the UFC heavyweight title, which was his last fight under the UFC banner.

Odpowiedz 4 polubień

click to expand...
c
centuss

Legacy FC
Featherweight

1,924 komentarzy 7,231 polubień

To był moment, żeby "3 królowie" pokazali solidarność i wstawili się za ngannou/innymi zawodnikami, którzy walczą za miskę ryżu i może byłaby szansa na jakieś tam zmiany, bo jakby 3 dominujących i chcąc nie chcąc popularnych mistrzów przestało walczyć to byłby to dla UFC wizerunkowy problem, a tak to dalej łebki robią speedrun CTE za 10+10. Teraz Adesanya na konferencjach mówi, żeby Ngannou nie wymazywać z historii UFC, a jak wtedy przyszło co do czego to punkty PPV były ważniejsze i nie dość, że nic się nie zmieniło to mamy jeszcze teraz ten kabaret w ciężkiej i takiej walki jak Ngannou Aspinall już raczej niestety nie zobaczymy. Zamiast tego mamy grubego Jonesa, który na samo wspomnienie o Tomie reaguje jak na niezapowiedzianą kontrolę antydopingową jakby waga ciężka nie była już dość skompromitowana tymi wszystkimi Tafami czy innymi Parisianami, których jedynym atutem jest BMI>30...

Odpowiedz 2 polubień

click to expand...