Rousey.vs.Carmouche.Weigh-Ins

(Foto Dave Mandel / Sherdog.com) Relacja i wyniki UFC 157 w Anaheim.

Niespodzianka przez chwilę wisiała w powietrzu w pierwszym historycznym pojedynku kobiet w UFC, ale ostatecznie Ronda Rousey (MMA 7-0) zgodnie z przewidywaniami poddała swoją firmową balachą Liz Carmouche (MMA 7-3).

Pojedynek rozpoczął się według znanego scenariusza występów ostatniej mistrzyni Strikeforce. Rousey szybko sklinczowała, obaliła rywalkę i zdobyła pozycję boczną. Carmouche wykorzystała jednak przyzwyczajenia medalistki olimpijskiej w judo z jej oryginalnego sportu, przechodząc za jej plecy. Pretendentka na chwilę zapięła na szczęce Rondy klamrę i wydawało się, że niewiele jej brakuje do zanotowania poddania. Największa gwiazda kobiecego MMA wydostała się z opresji, zrzucając przeciwniczkę z pleców. Kolejna sekwencja klinczu i rzutu z judo ponownie zapewniła Rousey pozycję boczną, z której tym razem udało jej się przejść do dźwigni na rękę. Koronna technika zapewniła Rondzie pierwsze zwycięstwo w UFC i siódme kolejne poddanie w pierwszej rundzie w profesjonalnej karierze.

W drugiej z głównych walk gali, która miała wyłonić kolejnego pretendenta w kategorii półciężkiej, Lyoto Machida (MMA 19-3) niejednogłośnie wypunktował weterana Dana Hendersona (MMA 29-9). Stracie nie obfitowało w dużą ilość skutecznej ofensywy. Machida w swoim stylu ograniczał się do pojedynczych ciosów, które jednak nie robiły większego wrażenia na Hendo. Odpowiedzi byłego mistrza Pride były jeszcze mniej skuteczne, większość jego obszernych ciosów rękami pruła powietrza, a do ciała Brazylijczyka docierały jedynie niskie kopnięcia. Po końcowej syrenie sędziowie nie byli zgodni, jednak dwóch słusznie przyznało wygraną Machidzie.

Urijah Faber (MMA 27-6) zanotował efektowne poddanie w swoim pierwszym występie po porażce z Renanem Barao. Co prawda California Kid w rewanżowym pojedynku Ivanem Menjivarem (MMA 25-10) dał się dość szybko obalić, ale równie błyskawicznie udało mu się zdobyć przetoczenie. Będąc w gardzie Salwadorczyka Faber zafundował mu kilka solidnych łokci w parterze, a gdy zawodnik Tristar Gym próbował uciec z pozycji na ziemi, były mistrz WEC w ekwilibrystyczny sposób zdobył jego plecy i zaaplikował kończące walkę duszenie.

W dwóch pozostałych walkach głównej karty, debiutujący w kategorii półśredniej Court McGee (MMA 14-3) pewnie wypunktował doświadczonego Josha Neera (MMA 33-13-1). Zwycięzca jednego z sezonów TUF-a był zdecydowanie lepszy w stójce na przestrzeni całej walki, a w ostatniej rundzie dodatkowo zapunktował dwoma obaleniami. Autorem niewielkiej niespodzianki był importowany ze Strikeforce Robbie Lawler (MMA 20-9), który w pierwszej rundzie zastopował Josha Koschecka (MMA 17-7). Były mistrz EliteXC nie dał się zdominować zapaśniczo rywalowi i gdy nadarzyła się okazja skontrował go kolanem, a następnie mocnym ciosem obrócił na plecy pod siatkę. Mając Koschecka w tej pozycji, Lawler trafił go kilkoma mocnymi uderzeniami, zmuszając sędziego do przerwania pojedynku.

Ozdobą pozostałej części gali było starcie Dennisa Bermudeza (MMA 10-3) z Mattem Grice’em (MMA 16-5). Obaj zawodnicy przez piętnaście minut wymieniali soczyste ciosy i kilka razy lądowali na deskach. Ostatecznie dwóch z trzech sędziów przyznało wygraną Bermudezowi, chociaż to remis byłby sprawiedliwym wynikiem. Najlepszym poddaniem wieczoru popisał się Kenny Robertson (MMA 12-2), który odklepał Brocka Jardine’a (MMA 9-3) balachą na kolano z pozycji za plecami. Poddanie zanotował też niepokonany Mike Chiesa (MMA 9-0) dusząc w drugiej rundzie Antona Kuivanena (MMA 17-6).

Pozostałe pojedynki kończyły się w pełnymi wymiarze czasu. Brendan Schaub (MMA 9-3) odbił się po dwóch porażkach z rzędu, pewnie zwyciężając Lavara Johsona (MMA 17-7) dzięki przewadze w umiejętnościach parterowych. W wyrównanym starciu Sam Stout (MMA 19-8-1) okazał się lepszy od Carosa Fodora (MMA 7-3) w oczach dwóch z trzech sędziów, w pojedynku uczestników TUF-a Neil Magny (MMA 8-1) pokonał Joe Manleya (MMA 7-2), a walce byłych zawodników Strikeforce Nah-Shon Burrell (MMA 9-2) pokonał Yuriego Villeforta (MMA 6-2).

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas mistrzyni UFC w wadze koguciej
135 lbs.: Ronda Rousey pok. Liz Carmouche przez poddanie (balacha), runda 1, 4:49

Główna karta:

205 lbs.: Lyoto Machida pok. Dana Hendersona przez niejednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-29)
135 lbs.: Urijah Faber pok. Ivana Menjivara przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 1, 4:34
170 lbs.: Court McGee pok. Josha Neera przez jednogłośną decyzję (3x 30-27)
170 lbs.: Robbie Lawler pok. Josha Koschecka przez TKO (uderzenia w parterze), runda 1, 3:57

Pozostałe:

265 lbs.: Brendan Schaub pok. Lavara Johnsona przez jednogłośną decyzję (3x 30-27)
170 lbs.: Mike Chiesa pok. Antona Kuivanena przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 2, 2:29
145 lbs.: Dennis Bermudez pok. Matta Grice przez niejednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-29)
155 lbs.: Sam Stout pok. Carosa Fodora przez niejednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-29)

Walki na facebooku:

170 lbs.: Kenny Robertson pok. Brocka Jardine przez poddanie (dźwignia na kolano), runda 1, 2:57
170 lbs.: Neil Magny pok. Jona Manley’a przez jednogłośną decyzję (2x 30-27, 29-28)
170 lbs.: Nah-Shon Burrell pok. Yuriego Villeforta przez jednogłośną decyzję (30-27, 2x 29-28)

Bonusy po 50 tys. $
Walka wieczoru: Dennis Bermudez vs Matt Grice
Nokaut wieczoru: Robbie Lawler
Poddanie wieczoru: Kenny Robertson

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.