Damian Janikowski zwyciężył z Tonym Gilesem na gali KSW 50! Pojedynek zakończył się werbalnym poddaniem Anglika w pierwszej rundzie pojedynku.

Giles na początku walki kilkukrotnie zmieniał pozycję w stójce. Janikowski szybko odpowiedział celnym ciosem na szczękę, po którym sprowadził swojego rywala do parteru. Damian przeszedł do półgardy i rozpoczął ataki z górnej pozycji. Po chwili sędzia ringowy przerwał pojedynek w nietypowych okolicznościach. Z ujęć kamery ciężko było określić co dokładnie się wydarzyło. W wywiadze po walce okazało się, że Tony Giles zakomunikował sędziemu, że „nie chce dalej walczyć”.

Dla Damiana Janikowskiego jest to czwarte zwysięstwo w karierze. Medalista olimpijski powrócił na zwycięską ścieżkę po porażkach z Michałem Materlą i Aleksandarem Iliciem.

18 KOMENTARZE

  1. Ktoś może przybliżyć sytuację?

    Gość werbalnie poddał walkę, a po przerwaniu wyskoczył z wątami do sędziego :jarolaugh:

  2. Co za łom z tego angola to nie mam słów. Poddaje się słownie i pretensje, ze sędzia przerwał… Meczmejking po byku nie wnikam kto wpadł na pomysł sprowadzenia go do KSW ale mam nadzieje, ze sie teraz kurewsko wstydzi

  3. Podobnie jak wiekszosc spodziewalem sie rywal Janikowskiego bedzie przynjamniek pozornie stawial opor ale niestety nawet nie wysilil sie zeby udawac

  4. Wojek wziął miejscowego gościa kazali mu pajacować na wywiadach, ważeniu i wejściu do klatki tylko zapomnieli wspomnieć że walka będzie na poważnie:korwinstupid:

    Typ został sprowadzony do parteru po czym krzyczy do sędziego tap tap tap a na końcu jest zdziwony że Bronder przerywa walkę:jarolaugh:

    takie rzeczy tylko w jksw :deniroclap:

  5. Co za łom z tego angola to nie mam słów. Poddaje się słownie i pretensje, ze sędzia przerwał… Meczmejking po byku nie wnikam kto wpadł na pomysł sprowadzenia go do KSW ale mam nadzieje, ze sie teraz kurewsko wstydzi

Comments are closed.