Curtis Blaydes po największej wygranej w swojej karierze nad Markiem Huntem na UFC 221 szczerze wypowiedział się na temat przyszłych startów w największej organizacji MMA na świecie.

Nie obchodzi mnie czy ktoś będzie mnie znał, chcę tylko mieć pełne konto bankowe. Nie dostaję ciosów w twarz, bo to lubię. Wiem, że są niektórzy, którym się to podoba, ale nie mi. To mnie wkurza. Robię to tylko dlatego, bo mi za to płacą. Jeśli nie byłoby z tego pieniędzy to nie byłbym zawodnikiem MMA.

Nie jestem jednym z tych gości, który biłby się po jakichś podwórkach. To nie mój styl. Jestem tutaj tylko i wyłącznie dla pieniądzy. Nie czuję się przez to źle.

Blaydes otwarcie przyznał, że jeśli Bellator da mu lepszą ofertę niż UFC to zdecyduje się podpisać kontrakt z federacją prowadzoną przez Scotta Cokera. Pojedynek z Huntem był przedostatnim na umowie zawodnika.

Jeśli UFC dopuści mnie do następnej walki bez dobrego kontraktu to posłuchaj oferty Bellatora. Oni płacą grube sumki ciężkim, którzy nie są nawet na poziomie UFC więc to na pewno zachęcające. Słabsi rywale za lepsze pieniądze.

 

29 KOMENTARZE

  1. Sztywniutko i szczerze. Lubię gościa. Polecam obejrzeć kilka wywiadów, posłuchać 26-latka. Poukładane w głowie.

  2. Słyszałem, że gdy skończy się studia i podejmie normalnej pracy, to też są z tego pieniądze, ale może to być równie dobrze zwykła plotka…

  3. Oni płacą grube sumki ciężkim, którzy nie są nawet na poziomie UFC więc to na pewno zachęcające. Słabsi rywale za lepsze pieniądze.

    Tak, ale gościom, którzy mają już wyrobione nazwiska i przyciągają ludzi. Jemu więcej niż UFC nie zaoferują.

  4. Nie obchodzi mnie czy ktoś będzie mnie znał, chcę tylko mieć pełne konto bankowe.

    No to qrwa to lepiej zeby cie znali.

  5. Żadne tam jestem wojownikiem, MMA to moje życie, itd…:Duke3d: papier musi się zgadzać i wszystko w temacie.

  6. Słyszałem, że gdy skończy się studia i podejmie normalnej pracy, to też są z tego pieniądze, ale może to być równie dobrze zwykła plotka…

    Może go nigdzie nie przyjęli? Albo nikt mu nie powiedzial że tak można? I biedak teraz dostaje po glowie.

  7. Podobno większość tak myśli. Potem sprzedają walki a medialni goście bez np parteru zostają mistrzami. Ale hajs się zgadza.

  8. Może go nigdzie nie przyjęli? Albo nikt mu nie powiedzial że tak można? I biedak teraz dostaje po glowie.

    Ciężko jest zostać przyjętym gdziekolwiek, jak na pracę ma się alergię, a na widok butów roboczych dostaje się ataku padaczki.

  9. gosciu nie udaje kogos kim nie jest, mowi jak jest bez zbednego pierdolenia. W dzisiejszym swiecie pelnym farmazonu, szpanu i hipokryzji tego typu postawa staje sie ewenementem. U mnie ma plusa. To, ze ludzie garna sie do MMA z roznych powodow nie jest, przeciez zadna nowoscia. Mysle, ze jest calkiem sporo zawodnikow, ktorzy podzielaja poglad Curtisa, tylko nie kazdy ma jaja zeby sie do tego przyznac tudziez odgrywaja swoje role "mitycznych wojownikow" bo to sie bardziej przeklada na $$$.

  10. Słyszałem, że gdy skończy się studia i podejmie normalnej pracy, to też są z tego pieniądze, ale może to być równie dobrze zwykła plotka…

    Tyle, że w USA musisz mieć gruby hajs na to, a od kilku lat studia nie są gwarantem znalezienia dobrej pracy. Jak u nas.

  11. Dobre podejście do walk.Chociaż większość ma takie to nie każdy o tym mówi.No no kto by wszedł do klatki za darmo tak bardzo ryzykując swoje zdrowie.

  12. Słyszałem, że gdy skończy się studia i podejmie normalnej pracy, to też są z tego pieniądze, ale może to być równie dobrze zwykła plotka…

    Jak jesteś dużym, atletycznym murzynem to zbijanie hajsu z klepania po mordzie jest łatwiejsze niż ze skończonych studiów które w USA są kurewsko drogie i nie dają gwarancji dobrego zatrudnienia.

  13. @Lemur @Betonowy Krzychu

    Gwarantem, a raczej pierwszym krokiem do znalezienia JAKIEJKOLWIEK pracy, jest chęć jej podjęcia. Może za dużo wymagam od typa, który już swój wpierdol zdążył zebrać (a zapewne jeszcze nazbiera) ale on w ogóle nie myśli przyszłościowo. Nie jest jakimś kotem – wymiataczem, nie jest największym nazwiskiem na scenie, kiedyś – od dostawania wpierdolu – poprzestawia mu się w głowie, albo po prostu dozna jakiejś kontuzji, która sprawi, że nie zarobi nawet na kurczaki  KFC. Nie znając innej pracy, będzie tylko kaleką na państwowym garnuszku.

  14. @Lemur @Betonowy Krzychu

    Gwarantem, a raczej pierwszym krokiem do znalezienia JAKIEJKOLWIEK pracy, jest chęć jej podjęcia. Może za dużo wymagam od typa, który już swój wpierdol zdążył zebrać (a zapewne jeszcze nazbiera) ale on w ogóle nie myśli przyszłościowo. Nie jest jakimś kotem – wymiataczem, nie jest największym nazwiskiem na scenie, kiedyś – od dostawania wpierdolu – poprzestawia mu się w głowie, albo po prostu dozna jakiejś kontuzji, która sprawi, że nie zarobi nawet na kurczaki  KFC. Nie znając innej pracy, będzie tylko kaleką na państwowym garnuszku.

    Dziwny tok rozumowania. To jeśli ktoś – póki co – nie jest w top 5, to znaczy, że w ogóle nie powinien myśleć o karierze zawodnika mma? Nie ma szans na rozwinięcie się by wskoczyć wyżej? Nawet jesli to nadal ma takie opcje jak założenie klubu (lub wręcz całej sieci), zarabianie hajsu jako trener personalny(stójka, parter itd.).

  15. @Lemur @Betonowy Krzychu

    Gwarantem, a raczej pierwszym krokiem do znalezienia JAKIEJKOLWIEK pracy, jest chęć jej podjęcia. Może za dużo wymagam od typa, który już swój wpierdol zdążył zebrać (a zapewne jeszcze nazbiera) ale on w ogóle nie myśli przyszłościowo. Nie jest jakimś kotem – wymiataczem, nie jest największym nazwiskiem na scenie, kiedyś – od dostawania wpierdolu – poprzestawia mu się w głowie, albo po prostu dozna jakiejś kontuzji, która sprawi, że nie zarobi nawet na kurczaki  KFC. Nie znając innej pracy, będzie tylko kaleką na państwowym garnuszku.

    Ale może po prostu koleś nie nadaje się do pracy biurowej, albo nie lubi pracy np. nie znosi pracy na budowie czy też produkcji. Na chwilę obecną jest jednym z głównych kandydatów do walki o pas, do tego już myśli o negocjacjach z Bellatorem – widać, że koleś coś kombinuje pod względem finansowym. Po skończonej karierze może ogarnąć sobie prace w jakimś klubie jako trener czy coś takiego i będzie mógł z tego w miarę przyzwoicie żyć.

  16. W TOP 15 HW tylko Bam Bam jest młodszy od Curtisa. Już dziś ma świetne zapasy i znakomite warunki fizyczne. Najlepsze dopiero przed nim tym bardziej , że po wypowiedziach wygląda na ogarniętego.

  17. W TOP 15 HW tylko Bam Bam jest młodszy od Curtisa. Już dziś ma świetne zapasy i znakomite warunki fizyczne. Najlepsze dopiero przed nim tym bardziej , że po wypowiedziach wygląda na ogarniętego.

    Z ,,młodego" pokolenia wagi ciężkiej to oni we dwójkę się wybitnie wybijają poziomem. A wygląda to tak:

    Hu Yaozong 22 lata

    Luis Henrique  24 lata

    Tuivasa 24 lata

    Marcelo Golm 25 lat

    Blaydes 26 lat

    Albini 26 lat

    Don'Tale Mayes 26 lat

    Adam Wieczorek 26 lat

    Jest jeszcze Carlos Felipe 23  lata- miał debiutować na UFC Fight Night 119,  wpadł na stanozololu – dwa lata zawieszenia.

  18. Z ,,młodego" pokolenia wagi ciężkiej to oni we dwójkę się wybitnie wybijają poziomem. A wygląda to tak:

    Hu Yaozong 22 lata

    Luis Henrique  24 lata

    Tuivasa 24 lata

    Marcelo Golm 25 lat

    Blaydes 26 lat

    Albini 26 lat

    Don'Tale Mayes 26 lat

    Adam Wieczorek 26 lat

    Jest jeszcze Carlos Felipe 23  lata- miał debiutować na UFC Fight Night 119,  wpadł na stanozololu – dwa lata zawieszenia.

    Jak pisałem patrzyłem tylko na 15, ale fajne zestawienie.:OK:

    IMO Curtis prędzej czy później będzie mistrzem, głównie ze względu na dobrą bazę zapaśniczą. Tuivasa skończy pewnie podobnie jak Hunto gdy dostanie dobrego zapasiora, co nie znaczy, że nie będę go chętnie oglądał jak spuszcza wpierdol w stójce:jjsmile:.

  19. Tuivasa skończy pewnie podobnie jak Hunto gdy dostanie dobrego zapasiora, co nie znaczy, że nie będę go chętnie oglądał jak spuszcza wpierdol w stójce

    Mam dokładnie takie same odczucia.

  20. W USA kraju mlekiem i miodem płynącym, gdzie 27 mln ludzi nie posiada nawet podstawowego ubezpieczenia i to raczej nie z własnej woli, taka mądra postawa się chwali. Praca jak każda inna, więc po co nadmiernie ryzykować, jak można wygrać z głową. Poza tym nikt wymagający krwawego mordobicia mu nie pomoże, kiedy będzie śliniącą się rośliną.  Rozumiem.

  21. Tuivasa skończy pewnie podobnie jak Hunto gdy dostanie dobrego zapasiora,

    Właśnie BamBama bym zobaczył z Hunto.

     Murzyn, który myśli rozsądnie, mówi rozsądnie i nie kupuje za pierwszą wypłatę złotych zębów i 4kg złotych łańcuchów.

    Jestem spokojny o Jego przyszłość i zaczynam Mu kibicować.

  22. Żyje jak mu się podoba, ja osobiście mu życzę powodzenia. Gość jest w top10 ufc, jest młody, ma szansę na zrobienie dobrego siana, a tu jakieś forumowe gagatki o studiach beda pierdolić. Beka. A tak swoją drogą często się podkreśla, że sporty walki niszczą zdrowie i zostajesz kaleką. Miejcie kurwa umiar w tym wyrokowaniu, czasami faktycznie ktoś kończy jako rozbitek, ale nie jest to tak częste jak się wydaje ludziom, którzy sporty walki znają z tv i neta. A tak swoją drogą drogą czy na pewno to jest bardziej niebezpieczny zawód niż np. zawodowy kierowca, dekarz itp.? Czy na pewno mocniej dopierdala zdrowie niż praca na budowie? Czy na pewno bardziej męczy psyche niż siedzenie 8h przy biurku? Wydaje mi się, że nie ma jednej odpowiedzi na te pytania, bo każdy jest inny i tak spierdolone przepisy na życie, typu: zrób studia, znajdź pracę, ozeń się i zapierdalaj do usranej śmierci nie dla każdego są dobre.

  23. @Lemur @Betonowy Krzychu

    Gwarantem, a raczej pierwszym krokiem do znalezienia JAKIEJKOLWIEK pracy, jest chęć jej podjęcia. Może za dużo wymagam od typa, który już swój wpierdol zdążył zebrać (a zapewne jeszcze nazbiera) ale on w ogóle nie myśli przyszłościowo. Nie jest jakimś kotem – wymiataczem, nie jest największym nazwiskiem na scenie, kiedyś – od dostawania wpierdolu – poprzestawia mu się w głowie, albo po prostu dozna jakiejś kontuzji, która sprawi, że nie zarobi nawet na kurczaki  KFC. Nie znając innej pracy, będzie tylko kaleką na państwowym garnuszku.

    Zostaniesz moim coachem? Pomożesz ułożyć mi życie? Jeżeli tak to proszę o kontakt priv. Jestem zainteresowany nawiązaniem dłuższej współpracy, z góry dziękuję.

  24. Zostaniesz moim coachem? Pomożesz ułożyć mi życie? Jeżeli tak to proszę o kontakt priv. Jestem zainteresowany nawiązaniem dłuższej współpracy, z góry dziękuję.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.