Khabib Nurmagomedov (MMA 25-0) i Conor McGregor (MMA 21-3) to czołowi zawodnicy kategorii lekkiej UFC. Niejednokrotnie wymieniali między sobą uszczypliwości, dając nadzieję fanom MMA na obejrzenie pojedynku między tymi zawodnikami w przyszłości. Menadżer Rosjanina, Ali Abdelaziz, w rozmowie z Yahoo! Sports przyznał dlaczego nie wierzy, że zobaczymy kiedykolwiek taką walkę.

W 90% przypadków Dana White zestawia ze sobą najlepszych zawodników. Jednak jeśli chodzi o Conora, to nie wydaje mi się, że Dana da mu najgroźniejszego rywala. Po prostu wierzę, że McGregor doskonale sobie zdaje sprawę z tego, że nie ma szans z Khabibem. Właśnie dlatego do tej walki nigdy nie dojdzie. Sprawa wygląda następująco, jeżeli Nurmagomedov wyjdzie do walki z McGregorem to go zniszczy, a wtedy cały Conor McGregor będzie skończony. Zniknie magiczna aura wokół niego, Conora już nie będzie. Nie będzie 2 milionów sprzedanych PPV. Nie będzie rewanżu z Floydem Mayweatherem. McGregor się boi. Jest nerwowy. Dlaczego miałby walczyć z gościem, który zabierze mu duszę? Prędzej zobaczymy walkę Khabiba z Georgesem St-Pierrem, niż z Irlandczykiem.

Zanim Khabib Nurmagomedov zacznie rozmyślać o następnym przeciwniku, najpierw musi uporać się z Tonym Fergusonem, z którym zmierzy się już w przyszłym tygodniu na gali UFC 223.

Conor McGregor ostatni raz w oktagonie wystąpił 12 listopada 2016 roku, kiedy to znokautował Eddiego Alvareza w starciu o tytuł wagi lekkiej. W ubiegłym roku skupił się na bokserskim pojedynku z Floydem Mayweatherem, za który mógł zainkasować nawet 100 milionów dolarów. Irlandczyk od kilku miesięcy aktywny jest jedynie na portalach społecznościowych i nic nie wiemy o jego kolejnym starcie w UFC.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.