Conor McGregor

Jeśli zastanawialiście się kiedyś, jak Conor McGregor postrzega światowe MMA i kogo uważa za najlepszego zawodnika mieszanych sztuk walki w historii, poniższa lista będzie dla was.

Irlandczyk na Twitterze opublikował najlepszych, swoim zdaniem, zawodników MMA.

Na pierwszym miejscu… Anderson Silva.

„Z ilością skończeń w dwóch kategoriach wagowych i statusem mistrza w jednej z nich, Anderson Silva jest GOAT numerem jeden w MMA.”

Na drugim miejscu… Conor McGregor.

„Z moją ilością skończeń w trzech kategoriach wagowych i statusem mistrzem w dwóch z nich, jestem numerem dwa, o ile nie jednocześnie na pierwszym miejscu.”

„Notorious” nie ukrywa jednak, że to dopiero początek.

„Jako, że wciąż jestem aktywny, miejsce pierwsze jest w pełni zagwarantowane przed końcem kariery. Z łatwością.”

Na trzecim miejscu… Georges St. Pierre.

„GSP jest na miejscu trzecim. Dużo mniej skończeń, jednak status mistrza w dwóch kategoriach wagowych. Jest daleko w tyle. Powody = opuścił 170 po przyjęciu sporych obrażeń + wątpliwa decyzja sędziów. Nigdy nie wrócił do tej wagi. Nie chciał walki z Andersonem. Zmienił kategorię wagową, kiedy pojawił się zawodnik z jednym okiem. Grał bezpiecznie.”

Na czwartym miejscu… Jon Jones.

„Jon jest czwarty. Może jednocześnie na trzecim miejscu. Więcej walk skończonych przed czasem od trzeciej pozycji, wciąż jest aktywny, jednak był mistrzem w jednej kategorii wagowej. Powody = wiele nijakich walk wygranych decyzją sędziów + dyskusyjne wygrane na punkty. Chce bezpiecznie przejść do wagi ciężkiej i unika jej mistrza.”

McGregor wspomniał jednak również o kontrolach antydopingowych.

„Nie wspomniałem o wynikach kontroli antydopingowych wielu uczestników, co czyniłoby mnie aktualnym GOAT numerem jeden w MMA, wciąż będąc aktywnym. Jest to zawstydzające i poddaje w wątpliwość serie wygranych i skończeń, podczas gdy sam wciągnąłem wielu sterydziarzy. Prawdziwy GOAT musi radzić sobie ze wszystkim.

Co do Silvy na pierwszym miejscu wcześniej, zanotował najbardziej stylistyczne skończenia w swojej karierze. Kopnięcia frontalne na twarz. Łokcie z dołu (poza UFC). Tajskie kolana w klinczu, którymi łamał kości twarzy. Długa lista skończeń, po których szczęka opadała. Moje/Andersona to najbardziej ekscytujące/najważniejsze skończenia w sporcie!

A ja się tylko rozgrzewam.”

Dopisał również kilka słów na temat trzeciego i czwartego miejsca swojej listy.

„Jeszcze jedno na temat George’a/Jona i dlaczego postanowiłem dać George’owi trzecie miejsce, a Jonowi czwarte, przed umieszczeniem ich obu na trzecim miejscu. Wielu z rywali Jonesa to przeciwnicy Andersona z kategorii średniej, jednak ilość skończeń nie była taka sama lub nawet bliska Andersona, biorąc nawet pod uwagę przewagę wagi.”

Ciekawi, dlaczego na liście nie znalazł się Demetrious Johnson? McGregor odpowiedział na to pytanie jednemu z obserwujących.

„Kocham Mighty Mouse’a. Zawsze go podziwiałem. Jeden z najbardziej utalentowanych! Jednak w tak mocno okrojonej kategorii wagowej opuścił najlepszą organizację na świecie po przegraniu walki, która stawiała go w sytuacji 1-1. Dodatkowo przegrał pojedynek o pas mistrzowski wyższej kategorii wagowej w starciu z Dominickiem Cruzem.”

30 KOMENTARZE

  1. Bo akurat jego ranking to ma jakies znaczenie.

    Poza tym temat kończeń w 3 kategoriach juz był, wtedy Khabib mu przypomniał o klepaniach, również w 3 kategoriach

  2. Prawdziwym GOATem jest Parobiec, także spadacie z Andersonem z tronu. Tym bardziej, że wciąż się rozwija i komuś zaraz rozpierdoli łeb

  3. Ja też się z nim zgadzam. Po wywaleniu Conora z tego zestawienia, tak samo bym to widział, także:applause::applause::applause:

  4. DC zdobył i – tu taki Rudy może być w szoku – obronił pasy w 2 kategoriach wagowych. Ma co prawda kryptonit w formie Bąsa, ale -93 to nie jest jego ulubiona kategoria wagowa. Warto wspomnieć też sukcesy w zapasach i w organizacji Strikeforce, którą wybrał nasz Mamed. Dodatkowo, brak wpadek dopingowych.

    Top 3 się należy. Wyżej nie, bo wkłada paluchy w oko.

    :razz:łacz:

    Triple Cringe – rozwalił GOATów w 2 kategoriach wagowych i obronił w nich pasy. Top 5 jak nic.

  5. Prawda jest taka, że nie jest najlepszy ten co dużo szczeka, tylko ten kto walczy i z kim.

    Jeśli co drugi zawodnik to placek, albo przestarzałe nazwisko, to bardziej nadaje się do stajni Wasilewskiego. Tam mu zrobią goata  na ogórach.

    Ja natomiast mam osobiście trochę niedosyt, bo nie doszło do walki wszrchczasów i dopóki tego nie ogarnie, to ne będzie goatem.

    Miał Sivera, Nate'a, Kowboja, ale dalej nie wskakuje do walki z Edgarem.

  6. Rudy odpłynął:razz:onymindfuck:

    I to grubo!

    Btw: dla mnie to nie ma go nawet w top 5!

    Zdecydowanie wyżej stawiam Johna Jonesa, Fedora Emalianenko, GSP, Khabiba i może nawet Silve. Za to napewno jest nr 1 jezeli chodzi o charyzmę czy robienie show. To napewno!

  7. I to grubo!

    Btw: dla mnie to nie ma go nawet w top 5!

    Zdecydowanie wyżej stawiam Johna Jonesa, Fedora Emalianenko, GSP, Khabiba i może nawet Silve. Za to napewno jest nr 1 jezeli chodzi o charyzmę czy robienie show. To napewno!

    To nie jest temat o show, jemu od początku chodziło o najlepszego fightera wszechczasów. Rudy odpłynął, mam tylko nadzieję że ktoś go z tej łódki ściągnie w odpowiednim momencie.. bo może z tej podróży nie wrócić.

    Charyzma i przyciąganie jak najbardziej top 1.. ale nic więcej.

    #edit

    Jebać rudego.

  8. Moja subiektywna lista, top 5

    1. Jon Jones

    2. Anderson Silva

    3. GSP

    4. Demetrious Johnson

    5. Khabib Nurmagomedov

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.