Użytkownik Tindera wykorzystał wizerunek byłego mistrza UFC w niecnych celach.

Pewien Walijczyk skorzystał ze zdjęć Cody’ego Garbrandta, aby wyłudzać pieniądze od kobiet. Udało mu się ukraść ponad 20 000 dolarów. 30-letni Paul Davies podszywał się pod sprzedawcę Audi używając zdjęć Garbrandta. Jak tylko kobiety zaczynały wierzyć w jego słowa, ten prosił je o pieniądze.

Jedna z ofiar oszusta dała mu ponad 10 000 dolarów. Siostrzeniec jej przyjaciółki poinformował ją, że na zdjęciu jest popularny zawodnik MMA, Cody Garbrandt i dał znać, że stała się ofiarą wyłudzenia pieniędzy. Podczas śledztwa policja potwierdziła, że oszukał on jeszcze 7 innych dziewczyn, które dały mu w sumie również około 10.000$.

Walijczyk został uznany za winnego przez sąd. Ma spędzić minimalnie 17 miesięcy w więzieniu. Wyrok opiewa na 34 miesiące.

59 KOMENTARZE

  1. Najprawdopodobniej posiedzi max 17 mcy, wyspiarze są popierdoleni w kwestii karania. Spora część wyroków jest liczona podwójnie, jeśli przestępstwo nie jest znaczne, bo kurwiaki dobę liczą jako dwa dni… :benny:

    No pojeby:mjsmile:

  2. Najprawdopodobniej posiedzi max 17 mcy, wyspiarze są popierdoleni w kwestii karania. Spora część wyroków jest liczona podwójnie, jeśli przestępstwo nie jest znaczne, bo kurwiaki dobę liczą jako dwa dni… :benny:

    No pojeby:mjsmile:

    Że co? Czyli sędzia daje 34 miesiące, ale wie, że tak naprawdę to będzie 17?

  3. Że co? Czyli sędzia daje 34 miesiące, ale wie, że tak naprawdę to będzie 17?

    Dokładnie tak. Pojebane, jak osobne kurki z ciepłą i zimną wodą, inny system metryczny i… Oh wait.

    No pojeby :razz:utinlaugh:

  4. Najprawdopodobniej posiedzi max 17 mcy, wyspiarze są popierdoleni w kwestii karania. Spora część wyroków jest liczona podwójnie, jeśli przestępstwo nie jest znaczne, bo kurwiaki dobę liczą jako dwa dni… :benny:

    No pojeby:mjsmile:

    Jezu co ?

    Akurat z tymi kurkami jakiś tam sens jest tylko już nie pamiętam o co tam chodziło ktoś mi tłumaczył raz jak byłem w Anglii xD

  5. O chuj tu chodzi? Dlaczego wybrał zdjęcie Garbrandta, skoro i tak udawał kogoś innego? Przecież nic na tym nie zyskiwał, tylko podnosił ryzyko rozpoznania. Ryj Cody'ego raczej zaufania nie budzi, więc jakie mogły być powody, czego nie skumałem?

  6. 1. komuś wyglądającego jak Cody w życiu niczego bym nie dał, no może w ciemnej ulicy portfel… i komórkę…i to na długim kiju, żeby  nie musiał do mnie podchodzić :neildegrassewhoa:

    2. faktycznie podobni :watchingyou:

    3. Dzban z tego typa. Mógł wziąć zdjęcia jakiegoś randoma z netu, np. tego hejtera Akopa. Nikt do tej pory by go nie rozpoznał. :brainoverload:

    4. Zobaczyłbym Pseudo Cody vs TJ :antonio:

    5. Te baby są naprawdę głupie. A jeszcze ten przykład typa co laski wyrywał na Messiego… choć słyszałem o lepszym numerze: Jakiś Cygan podszywał się pod Hiszpana żeby zadupczyć i podobno nieźle mu szło :wow:

    6. Jeśli @Drzewo prawdę pisał o tych angielskich wyrokach, to… Ale głupi ci Brytole :stevecarell:

  7. A te kobiety też dostaną wyrok ?

     Bo przecież taka głupota też powinna być karana żeby komuś nie wiadomo skąd przelewać pieniądze

  8. Koleś używał bezprawnie wizerunku Codyego, ale się za niego nie podawał.

    W związku z tym tytuł artykułu "Użytkownik podszywał się pod Codyego" jest całkowicie i absolutnie błędny, żeby nie powiedzieć – kłamliwy.

    Niewydarzona redaktorzyna która to skonstruowała albo ma braki ze szkoły podstawowej, albo celowo i perfidnie wprowadza czytelników w błąd – nie wiem co gorsze i świadczące o mniejszej dawce profesjonalizmu.

    Poziom MMAROCKS od lat leci na łeb na szyję, ale to już jest naprawdę dno. Tak bezczelnego wciskania kitu nawet pudelek się nie dopuszcza, a tam newsy robią gimbusy.

    Tytuł – do poprawy, autor – do szkoły

  9. Jak można nieznajomej osobie, której się na oczy nie widziało, przelewać taką kasę? :facepalm:

    Ale Cody'emu byś nie pożyczył?

  10. Ludzie są jebnięci. Mój znajomy wysłał 10000zł jakiejś „firmie”, która miała mu sprowadzić samochód z Hiszpanii. W ogóle nie było dla niego podejrzane to, że o firmie nie ma żadnych opinii w internecie, że samochód był za połowę ceny rynkowej, że firma była zarejestrowana w Londynie itd itd. Oczywiście ani auta ani pieniędzy nie odzyskał a minęło już chyba 5 lat.

  11. Ludzie są jebnięci. Mój znajomy wysłał 10000zł jakiejś „firmie”, która miała mu sprowadzić samochód z Hiszpanii. W ogóle nie było dla niego podejrzane to, że o firmie nie ma żadnych opinii w internecie, że samochód był za połowę ceny rynkowej, że firma była zarejestrowana w Londynie itd itd. Oczywiście ani auta ani pieniędzy nie odzyskał a minęło już chyba 5 lat.

    A w folderze "spam" to pewnie nie sprawdził, co? No właśnie, a to najczęściej tam trafiają te wszystkie fortuny, auta, domy, spadki po królach z Afryki… Powiedz mu, niech sprawdzi :mjsmile:

  12. Najprawdopodobniej posiedzi max 17 mcy, wyspiarze są popierdoleni w kwestii karania. Spora część wyroków jest liczona podwójnie, jeśli przestępstwo nie jest znaczne, bo kurwiaki dobę liczą jako dwa dni… :benny:

    No pojeby:mjsmile:

     

    Ty coś krecisz. Znam kilku amatorów angielskich więzień, ale nic mi o tym nie wiadomo.  Dla przykładu jak koleś ktorego złapali za drink'n'driving dostał do odpierdzenia 3 miechy, to siedział 3 miechy a nie połowę tego. A jak inny poszedl  ( za napad z nożem) na 8 miesięcy to też siedział bity cały wyrok, więc coś mi tutaj smierdzi.:eddieconspiracy:

    Ale z kranami to fakt, że mają nasrane ( niby oszczędność) ale ja w swoim domu rozwiazalem ten problem wymieniajac krany, hehe.

  13. A w folderze "spam" to pewnie nie sprawdził, co? No właśnie, a to najczęściej tam trafiają te wszystkie fortuny, auta, domy, spadki po królach z Afryki… Powiedz mu, niech sprawdzi :mjsmile:

    To jest trochę inna sprawa bo tam się normalnie ogłaszali na otomoto. Były autentyczne zdjęcia samochodów itd tylko, że kradzione np z ofert, które były kilka miesięcy temu. Niby wyglądało to ok, ale tak czy siak dać komuś z góry 10k

    :stevecarell:

  14. A te kobiety też dostaną wyrok ?

     Bo przecież taka głupota też powinna być karana żeby komuś nie wiadomo skąd przelewać pieniądze

    Te kobiety są wystarczająco ukarane przez życie. Brakiem rozumu.

    Wyrok jest niestety dożywotni.

  15. Ty coś krecisz. Znam kilku amatorów angielskich więzień, ale nic mi o tym nie wiadomo.  Dla przykładu jak koleś ktorego złapali za drink'n'driving dostał do odpierdzenia 3 miechy, to siedział 3 miechy a nie połowę tego. A jak inny poszedl  ( za napad z nożem) na 8 miesięcy to też siedział bity cały wyrok, więc coś mi tutaj smierdzi.:eddieconspiracy:

    Ale z kranami to fakt, że mają nasrane ( niby oszczędność) ale ja w swoim domu rozwiazalem ten problem wymieniajac krany, hehe.

    Nie kręcę, napisałem że jest to bardziej skomplikowane, i zależy od stopnia ciężaru wykroczenia, wieku sprawcy, stanu emocjonalnego, etc. Natomiast to, co wymieniłeś, to poziom głupoty albo skurwielstwa zagrażający społeczeństwu, i wtedy wyroki są pełne.

    Edit: recydywa i surwielstwo naprawdę będą wykluczać wyroki połowiczne, uwierz mi.

  16. Ty coś krecisz. Znam kilku amatorów angielskich więzień, ale nic mi o tym nie wiadomo.  Dla przykładu jak koleś ktorego złapali za drink'n'driving dostał do odpierdzenia 3 miechy, to siedział 3 miechy a nie połowę tego. A jak inny poszedl  ( za napad z nożem) na 8 miesięcy to też siedział bity cały wyrok, więc coś mi tutaj smierdzi.:eddieconspiracy:

    Ale z kranami to fakt, że mają nasrane ( niby oszczędność) ale ja w swoim domu rozwiazalem ten problem wymieniajac krany, hehe.

    Masz tu kurła najprostszą do zrozumienia wersję, bo rządowej to koleżkowie by raczej nie zrozumieli, a na chuj spędzić lata by im wytłumaczyć?::really::

    Co do kranów – naprawdę dałeś sobie wmówić, że to ma sens? To by wiele tłumaczyło… :mjsmile:

    https://www.prisonersfamilies.org/sentence/

  17. Masz tu kurła najprostszą do zrozumienia wersję, bo rządowej to koleżkowie by raczej nie zrozumieli, a na chuj spędzić lata by im wytłumaczyć?::really::

    /

    Nigdy nie interesowalem się tym zagadnieniem. Tak naprawdę wali mnie to, bo wcale się tam nie wybieram.

    Co do kranów – naprawdę dałeś sobie wmówić, że to ma sens? To by wiele tłumaczyło… :mjsmile:

    /

    Przecież jasno napisałem ze mam polskie krany.  Czytanie ze zrozumieniem leży i kwiczy, To by wiele tlumaczylo…:mjsmile:

  18. Nieźle, 20k na zdjęciach Garbrandta. Pomyślcie ile by wyciągnął wrzucając foto Stephena Hawkinga na siępomaga.

  19. To jest trochę inna sprawa bo tam się normalnie ogłaszali na otomoto. Były autentyczne zdjęcia samochodów itd tylko, że kradzione np z ofert, które były kilka miesięcy temu. Niby wyglądało to ok, ale tak czy siak dać komuś z góry 10k

    Też już się z tym procederem spotkałem, parę lat temu dobrych i wówczas to była nowość. Jeśli Twój kolega się nabrał na to…hmm to przykre, ale mówiąc szczerze najbystrzejszy chyba nie jest.

    Skoro proceder budzi ciekawość, to mogę opisać mój kontakt z tym.

    Ja szukałem auta, które nie jest częste w Europie – mianowicie Mitsu 3000GT. Generalnie na niemieckich portalach, ale że wybór taki ograniczony, to ustawiłem też resztę EU, mówię może coś będzie ciekawego.

    I otóż właśnie w Hiszpanii był zajebisty wóz. Piękny. Cała masa zdjęć, świetny stan, ewidentnie od pasjonata. Cena nie była przesadnie niska, ale wydawała się dobra i nie budziła podejrzeń – jest to rzadkie auto, kosztowne w naprawach, nie jest łatwo znaleźć klienta. Mówię dobra, można zrobić z tego w sumie wycieczko-wakacje, odwiedzić parę ciekawych miejsc na trasie wracając do PL – to kontaktuje się z kolesiem.

    I teraz tak:

    Już w pierwszej wiadomości koleś odpisał, że ŻADEN PROBLEM bo trzeba tylko dać ZALICZKĘ i on wysyła transportem a resztę płacę jak dojedzie. To już mega dziwne, wiadomo że można się na różne rzeczy umawiać, ale to kupującemu powinno ew zależeć na wysłaniu auta jak jest z daleka, a nie sprzedawcy. A to już była pierwsza rzecz którą mi odpisał, ja zdążyłem raptem zgłosić zainteresowanie autem…i ta zaliczka w ciemno.

    Oczywiście nabrałem podejrzeń, ale podał firmę transportową która istniała, miała stronę itd, do tego patrzę że w ofercie ma więcej aut – ok widocznie handlarz i robi to regularnie, może wcale nie jest to ściema.

    Mimo tego jak wiele było zdjęć poprosiłem o więcej, konkretnie zaznaczając co ma obfotografować oraz napisałem też, że to żaden kłopot odebrać osobiście, bo jestem często służbowo w Hiszpanii (blef). Oczywiście nie mając auta by tych zdjęć nie mógł dostarczyć, poza tym nie powinien mieć problemu z odbiorem osobistym z gotówką w ręce…

    Czekając na odp (która już nigdy nie przyszła) przy okazji zacząłem swój research na temat tego auta i szybko znalazłem poprzednich właścicieli auta i tak jak mówi @respect aukcję sprzed paru miesięcy – z dokładnie tymi samymi zdjęciami!

    I tutaj wyszło już, iż koleś był w 100% oszustem, a do tego mega idiotą, wybierając do przekrętu tak charakterystyczny i niepowtarzalny wóz. Auto mianowicie, nie dość że rzadkie, to należało do puli bodajże 100 egzemplarzy sygnowanych nazwiskiem Beckenbauera – każde miało indywidualny numer w kabinie.

    Prawdziwe Mitsu o tym numerze, z tych zdjęć, sprzedawane było (o dziwo!) w Polsce, skąd wróciło do Niemiec (gdzie było pierwszy raz rejestrowane) i pewnie nigdy nawet w pobliżu Hiszpanii nie było.

    Gdyby to było jakieś normalniejsze auto to oczywiście jeszcze przez jakiś czas koleś mógłby mnie zwodzić, ale jest ta granica gdzie dalej już nie uciągnie wodzenia za nos, gdzie nawet będąc w niewielkim stopniu czujnym się skapniesz iż to przekręt. Chyba właśnie, że jesteś naiwniak i mało sprytny i dasz się autentycznie naciągnąć…

    To było parę lat temu, po jakimś czasie dopiero zrobiło się w necie głośniej o tym oszustwie, widać dopracowali metody i atakowali głównie niską ceną, by chciwość przyćmiła rozsądek. Wysyłali papiery do złudzenia przypominające prawdziwe z firm transportowych, ale transport tymi firmami nigdy się nie odbywał

  20. Koleś używał bezprawnie wizerunku Codyego, ale się za niego nie podawał.

    W związku z tym tytuł artykułu "Użytkownik podszywał się pod Codyego" jest całkowicie i absolutnie błędny, żeby nie powiedzieć – kłamliwy.

    Niewydarzona redaktorzyna która to skonstruowała albo ma braki ze szkoły podstawowej, albo celowo i perfidnie wprowadza czytelników w błąd – nie wiem co gorsze i świadczące o mniejszej dawce profesjonalizmu.

    Poziom MMAROCKS od lat leci na łeb na szyję, ale to już jest naprawdę dno. Tak bezczelnego wciskania kitu nawet pudelek się nie dopuszcza, a tam newsy robią gimbusy.

    Tytuł – do poprawy, autor – do szkoły

    Używanie nie swojego wizerunku również jest podszywaniem się.

    "Zgodnie z dodanym w 2011 r. art. 190a § 2 kodeksu karnego za podszywanie się pod inną osobę poprzez wykorzystanie jej wizerunku lub innych danych osobowych grozi do trzech lat więzienia."

    Także przeproś autora i całą redakcję kurwa jego mać też.

  21. Nigdy nie interesowalem się tym zagadnieniem. Tak naprawdę wali mnie to, bo wcale się tam nie wybieram.

    Przecież jasno napisałem ze mam polskie krany.  Czytanie ze zrozumieniem leży i kwiczy, To by wiele tlumaczylo…:mjsmile:

    Czyli nie pamiętasz, co napisałeś? Ok, to się tutaj często zdarza, rozumiem… :razz:utinlaugh:

  22. Używanie nie swojego wizerunku również jest podszywaniem się.

    "Zgodnie z dodanym w 2011 r. art. 190a § 2 kodeksu karnego za podszywanie się pod inną osobę poprzez wykorzystanie jej wizerunku lub innych danych osobowych grozi do trzech lat więzienia."

    Także przeproś autora i całą redakcję kurwa jego mać też.

    o kurwa ale teraz jebłeś o beton…i to mocno.

    Przeczytaj cały art 190a z KK, a nie tylko jakieś streszczenie i przeinaczenie przepisu z jakiejś niewiadomej strony, pozbawione kontekstu i sensu.

    Dopuściłeś się ściemy praktycznie takiej, jak redaktorzyna w nagłówku posta. I to samo pytanie – niewiedza, czy celowe wprowadzanie w błąd?

    Odsyłam zarówno do KK jak i do słownika języka polskiego. W opisanej sytuacji NIE MA MOWY o podszywaniu się

  23. Czyli nie pamiętasz, co napisałeś? Ok, to się tutaj często zdarza, rozumiem… :razz:utinlaugh:

    Doskonale pamiętam co napisałem, ale Ty swoim postem tylko udowodniłeś, że naprawdę masz kłopoty ze zrozumieniem. Nie martw się, pomogę Ci:

    Ale z kranami to fakt, że mają nasrane ( niby oszczędność)

    Nie wiem czego tu można nie rozumieć – potwierdziłem czyjąś tezę, że dzielone krany na ciepłą i zimną wodę były montowane ze względu na "oszczędność", dodałem jednak (wyszczególnione tłustym drukiem),że niekoniecznie się z tym zgadzam.

    ale ja w swoim domu rozwiązałem ten problem wymieniajac krany, hehe.

    Chyba nie sądzisz, że wymieniłem krany z "angielskich" na "angielskie"  Wprawne oko wychwyci, że mam zamontowane klasyczne krany, jakie można spotkać w klasycznym polskim domu.

    Nie ma sprawy, jeśli będzie trzeba coś Ci jeszcze objaśnić, to służę pomocą.:roberteyeblinking:

  24. Też już się z tym procederem spotkałem, parę lat temu dobrych i wówczas to była nowość. Jeśli Twój kolega się nabrał na to…hmm to przykre, ale mówiąc szczerze najbystrzejszy chyba nie jest.

    Skoro proceder budzi ciekawość, to mogę opisać mój kontakt z tym.

    Ja szukałem auta, które nie jest częste w Europie – mianowicie Mitsu 3000GT. Generalnie na niemieckich portalach, ale że wybór taki ograniczony, to ustawiłem też resztę EU, mówię może coś będzie ciekawego.

    I otóż właśnie w Hiszpanii był zajebisty wóz. Piękny. Cała masa zdjęć, świetny stan, ewidentnie od pasjonata. Cena nie była przesadnie niska, ale wydawała się dobra i nie budziła podejrzeń – jest to rzadkie auto, kosztowne w naprawach, nie jest łatwo znaleźć klienta. Mówię dobra, można zrobić z tego w sumie wycieczko-wakacje, odwiedzić parę ciekawych miejsc na trasie wracając do PL – to kontaktuje się z kolesiem.

    I teraz tak:

    Już w pierwszej wiadomości koleś odpisał, że ŻADEN PROBLEM bo trzeba tylko dać ZALICZKĘ i on wysyła transportem a resztę płacę jak dojedzie. To już mega dziwne, wiadomo że można się na różne rzeczy umawiać, ale to kupującemu powinno ew zależeć na wysłaniu auta jak jest z daleka, a nie sprzedawcy. A to już była pierwsza rzecz którą mi odpisał, ja zdążyłem raptem zgłosić zainteresowanie autem…i ta zaliczka w ciemno.

    Oczywiście nabrałem podejrzeń, ale podał firmę transportową która istniała, miała stronę itd, do tego patrzę że w ofercie ma więcej aut – ok widocznie handlarz i robi to regularnie, może wcale nie jest to ściema.

    Mimo tego jak wiele było zdjęć poprosiłem o więcej, konkretnie zaznaczając co ma obfotografować oraz napisałem też, że to żaden kłopot odebrać osobiście, bo jestem często służbowo w Hiszpanii (blef). Oczywiście nie mając auta by tych zdjęć nie mógł dostarczyć, poza tym nie powinien mieć problemu z odbiorem osobistym z gotówką w ręce…

    Czekając na odp (która już nigdy nie przyszła) przy okazji zacząłem swój research na temat tego auta i szybko znalazłem poprzednich właścicieli auta i tak jak mówi @respect aukcję sprzed paru miesięcy – z dokładnie tymi samymi zdjęciami!

    I tutaj wyszło już, iż koleś był w 100% oszustem, a do tego mega idiotą, wybierając do przekrętu tak charakterystyczny i niepowtarzalny wóz. Auto mianowicie, nie dość że rzadkie, to należało do puli bodajże 100 egzemplarzy sygnowanych nazwiskiem Beckenbauera – każde miało indywidualny numer w kabinie.

    Prawdziwe Mitsu o tym numerze, z tych zdjęć, sprzedawane było (o dziwo!) w Polsce, skąd wróciło do Niemiec (gdzie było pierwszy raz rejestrowane) i pewnie nigdy nawet w pobliżu Hiszpanii nie było.

    Gdyby to było jakieś normalniejsze auto to oczywiście jeszcze przez jakiś czas koleś mógłby mnie zwodzić, ale jest ta granica gdzie dalej już nie uciągnie wodzenia za nos, gdzie nawet będąc w niewielkim stopniu czujnym się skapniesz iż to przekręt. Chyba właśnie, że jesteś naiwniak i mało sprytny i dasz się autentycznie naciągnąć…

    To było parę lat temu, po jakimś czasie dopiero zrobiło się w necie głośniej o tym oszustwie, widać dopracowali metody i atakowali głównie niską ceną, by chciwość przyćmiła rozsądek. Wysyłali papiery do złudzenia przypominające prawdziwe z firm transportowych, ale transport tymi firmami nigdy się nie odbywał

    Dokładnie tak jak mówisz, ja mogłem trochę poprzekręcać bo kilka lat już minęło. Z tego co pamiętam po tym jak wpłacił te 10k ( :beczka: nadal nie mogę w to uwierzyć) i auto nie dojeżdżało to dostał maila z informacją, że są jakieś komplikacje na granicy chyba francusko-niemieckiej, ale żeby się nie martwił bo wszystko jest pod kontrolą. To był ostatni kontakt z tym gościem.

    Do tamtego momentu uważałem go za ogarniętego prywatnie i zawodowo kolesia i byłem w ciężkim szoku jak się przyznał do tego jak bardzo dał się wychujać.

    Jeżeli chodzi o samochód to z tego co pamiętam była to jakaś limitowana, dojebana wersja Skody, Octavia albo Superb. Czyli auto też w jakimś tam stopniu unikatowe (choć nie tak jak 3000gt).

  25. Doskonale pamiętam co napisałem, ale Ty swoim postem tylko udowodniłeś, że naprawdę masz kłopoty ze zrozumieniem. Nie martw się, pomogę Ci:

    Nie wiem czego tu można nie rozumieć – potwierdziłem czyjąś tezę, że dzielone krany na ciepłą i zimną wodę były montowane ze względu na "oszczędność", dodałem jednak (wyszczególnione tłustym drukiem),że niekoniecznie się z tym zgadzam.

    Chyba nie sądzisz, że wymieniłem krany z "angielskich" na "angielskie"  Wprawne oko wychwyci, że mam zamontowane klasyczne krany, jakie można spotkać w klasycznym polskim domu.

    Nie ma sprawy, jeśli będzie trzeba coś Ci jeszcze objaśnić, to służę pomocą.:roberteyeblinking:

    Dobra, baw się samodzielnie od tej pory :razz:utinlaugh:

  26. Dobra, baw się samodzielnie od tej pory :razz:utinlaugh:

    Zabolało to lecę do ignora, hehe. Jakoś specjalnie płakać nie będę. :conorsalute:

  27. Zabolało to lecę do ignora, hehe. Jakoś specjalnie płakać nie będę. :conorsalute:

    Nie czytasz ze zrozumieniem, a do innych się rzucasz. Gdzie pisałem o ignorze? Nieładnie, fistaszku :beczka:

    Smacznego, też idę na piwo :conorsalute:

  28. Jezu co ?

    Akurat z tymi kurkami jakiś tam sens jest tylko już nie pamiętam o co tam chodziło ktoś mi tłumaczył raz jak byłem w Anglii xD

    Generalnie w UK woda z kranu jest pitna. Do ciepłej wody dodawane są pewne chemikalia a zimna może posłużyć do picia już bez chemii. Tak mi to przynajmniej moi koledzy w Szkocji tłumaczyli.

  29. Generalnie w UK woda z kranu jest pitna. Do ciepłej wody dodawane są pewne chemikalia a zimna może posłużyć do picia już bez chemii. Tak mi to przynajmniej moi koledzy w Szkocji tłumaczyli.

    A w Polsce to niby woda z kranu (zimna) to nie jest pitna? A, ze w cieplej jest chemia to prawda.

  30. A w Polsce to niby woda z kranu (zimna) to nie jest pitna? A, ze w cieplej jest chemia to prawda.

    Nie nie jest. Możesz pić ale prędzej jakiś parchów dostaniesz albo sraczki.

  31. Nie nie jest. Możesz pić ale prędzej jakiś parchów dostaniesz albo sraczki.

    Mieszkam w Mieście Łodzi. Moja Mama pracowała prawie 40 lat w sanepidzie badając wode. Akurat o wodzie wiem wszystko. Więc nie pouczaj Kolego. Pozdro!

  32. Mieszkam w Mieście Łodzi. Moja Mama pracowała prawie 40 lat w sanepidzie badając wode. Akurat o wodzie wiem wszystko. Więc nie pouczaj Kolego. Pozdro!

    Zaskocz nas kilkoma, niebanalnymi ciekawostkami o wodzie

  33. Zaskocz nas kilkoma, niebanalnymi ciekawostkami o wodzie

    Baseny to w chuj syf i dzieki lapowka sa w ogole otwarte. Najlepsza woda jest z ujec glebinowych a nie z rzek lub zalewow. W Wawie jest jest jedna z najgorszych wod w wodociagach w Polsce.

  34. Baseny to w chuj syf i dzieki lapowka sa w ogole otwarte. Najlepsza woda jest z ujec glebinowych a nie z rzek lub zalewow. W Wawie jest jest jedna z najgorszych wod w wodociagach w Polsce.

    Sam się tego dowiedziałeś czy pytałeś mamy? Pozdrawiam.

  35. Mieszkam w Mieście Łodzi. Moja Mama pracowała prawie 40 lat w sanepidzie badając wode. Akurat o wodzie wiem wszystko. Więc nie pouczaj Kolego. Pozdro!

    Nie pouczam. Po prostu w UK ludzie pija hektolitry kranówy, a w PL raczej nie bardzo. W PL jak piłem kranówke to mi sie metalami ciężkimi odbijało a w UK jakość wody jest dużo lepsza.

  36. Nie pouczam. Po prostu w UK ludzie pija hektolitry kranówy, a w PL raczej nie bardzo. W PL jak piłem kranówke to mi sie metalami ciężkimi odbijało a w UK jakość wody jest dużo lepsza.

    Ja wale kranowe i jest smaczna. Bez metali ciezkich i syfu. Moze dlatego ze nowsze rury. Jak mieszkalem w innym miejscu to woda walila mulem.

  37. Ja w Polsce też pijam kranową. Jej jakość zależna jest całkowicie od miejsca, w którym się mieszka. Dlatego nie wszędzie bym się na to odważył.

    Np w mojej okolicy Gdańsk ma chujową wodę, bardzo w niej dużo kamienia, tej nie pijam. W sąsiadujących Gdyni i Sopocie (szczególnie) jest za to smaczna, bo teren jest bogaty w źródełka i to jest po prostu pyszna woda źródlana

    @GupiRyj jak masz kontakty to wykorzystuj i nasyłaj sanepid non stop na restauracje wege 🙂

  38. Nie pouczam. Po prostu w UK ludzie pija hektolitry kranówy, a w PL raczej nie bardzo. W PL jak piłem kranówke to mi sie metalami ciężkimi odbijało a w UK jakość wody jest dużo lepsza.

    Ja cale zycie na wodzie z kranu. Nigdy nic mi nie bylo. Jakosc zalezy od rur i ujec wody (poludnie Łodzi to 100% woda glebinowa, polnoc to 95% woda glebinowa. Dla porownania w Warszawie jeszcze nie dawno mieli chyba 100% z Wisly i zalewu) I tak. Dowiedzialem sie od mamy. Przeciez pisalem. Niby skad mialbym sie dowiedziec?

  39. Ja cale zycie na wodzie z kranu. Nigdy nic mi nie bylo. Jakosc zalezy od rur i ujec wody (poludnie Łodzi to 100% woda glebinowa, polnoc to 95% woda glebinowa. Dla porownania w Warszawie jeszcze nie dawno mieli chyba 100% z Wisly i zalewu) I tak. Dowiedzialem sie od mamy. Przeciez pisalem. Niby skad mialbym sie dowiedziec?

    Spoko tylko się pytam. Mi całe życie tłukli do łaba żeby kranówy nie pić, chyba że przegotowana. Każdy z moich znajomych ma tak samo.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.