(Fot. Dave Mandel/Sherdog.com)
Jak poinformował przed chwilą dziennikarz Ariel Helwani, CM Punk nie zadebiutuje prędko w największej na świecie organizacji MMA. Gwiazda udawanego sportu już któryś raz nabawiła się kontuzji i coraz mniej ludzi zaczyna wierzyć, że 37-letni Phillip Brooks w ogóle wejdzie kiedykolwiek do oktagonu.
W październiku biegłego roku Punk nabawił się kontuzji ramienia podczas treningu parteru. Tym razem doznał przepukliny dysku i czeka go operacja. Debiut Phillipa miał nastąpić tego lata z Mickeyem Gallem, ale w związku z kolejną kontuzją tego pierwszego, wszystko zostanie przełożone w czasie – do kiedy? Na to pytanie nikt jeszcze nie zna odpowiedzi, bowiem po udanej operacji Punka czekać będzie od czterech do sześciu tygodni rehabilitacji. Jak sam wspomina: „To tylko drobna przeszkoda na drodze, jestem dobrych myśli”.




















