Już 20 stycznia dojdzie do starcia Quintona Jacksona z Chaelem Sonnenem, podczas gali Bellator 192. I chociaż Jackson uważa, iż Sonnen nie da rady sprowadzić go do parteru, Chael w sprowadzeniach właśnie widzi swoją największą szansę na zwycięstwo. W rozmowie z serwisem MMA Fighting powiedział, że martwi go bowiem siła ciosu Jacksona.

Martwi mnie jego siła. Ten koleś jest wredny i ma mocne ciosy. Nawet gdy wygląda jakby nie był w formie, nigdy się nie poddaje i zadaje mocne ciosy. Nie wiem czy on przygotuje się tak dobrze jak ja, ale nadal będzie groźnym przeciwnikiem. Jeśli więc zamierzam go pokonać, muszę być przez piętnaście minut w parterze, w pozycji dominującej. W innym wypadku, prędzej czy później, on w końcu mnie trafi.

Sonnen obawia się silnych ciosów Jacksona, ponieważ w swojej ostatniej walce miał okazję przyjąć podobny cios od Wanderleia Silvy.

Nigdy nie byłe znokautowany. Nigdy nie zaliczyłem również knockdownu, ale w mojej ostatniej walce zdarzyło się to, gdy trafił mnie Wanderlei. To było dość przerażające uczucie, ponieważ zupełnie straciłem kontrolę.

 

8 KOMENTARZE

  1. Miej pięć porażek przez TKO, mów że nigdy nie zaliczyłeś nawet knockdownu :DC: Kocham tego typa, prawdziwy Król.

  2. Miej pięć porażek przez TKO, mów że nigdy nie zaliczyłeś nawet knockdownu :DC: Kocham tego typa, prawdziwy Król.

    Pewnie mówi o tym, że nikt wcześniej nie naruszył go w stójce. Jones i Evans ubili go w parterze po obaleniu, Silva po tym jak Chael się przewrócił przy próbie backfista xD Nie wiem jak pozostałe dwie porażki.

  3. Pewnie mówi o tym, że nikt wcześniej nie naruszył go w stójce. Jones i Evans ubili go w parterze po obaleniu, Silva po tym jak Chael się przewrócił przy próbie backfista xD Nie wiem jak pozostałe dwie porażki.

    To prawda, ja nie kojarzę żebym widział kiedyś Chaela naprawdę zamroczonego/półprzytomnego po ciosach w walce. Z reguły po prostu w którymś momencie poddawał się i skulony czekał aż sędzia przerwie walkę.

    Inna sprawa, że – mimo całej mojej sympatii do Gangstera – chłop należy do tych, którym prawda nie przeszkadza w snuciu opowieści 😉 No i jeśli już przyznaje się do bycia zranionym po ciosach, to dotyczy przede wszystkim wygarnych walk (teraz z Wandem, kiedyś podobnie mówił o walce z Bispingiem)

  4. O walce z Bispingiem tak mówił pewnie dlatego bo to była w cholerę wyrównana walka i tak naprawdę werdykt mógł pójść w stronę Anglika

  5. TKO to nie KO.

    Ej, ale zarejestrowałeś, że Chael na przestrzeni swojej kariery wspominał między innymi o dwóch udanych obronach mistrzowskiego pasa UFC, o tym że nigdy nie przegrał rundy i o tym, że ma największe ramiona w West Linn w stanie Oregon? Mówienie o tym, że nigdy nie był znokautowany jest kolejnym z tych tekstów.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.