
Cezary Oleksiejczuk krótko skomentował swój debiut w oktagonie UFC. Dla Polaka najbardziej liczy się wynik, czyli wygrana z Cesarem Almeidą.
Cezry Oleksiejczuk udanie zadebiutował w oktagonie największej organizacji MMA na świecie, kiedy to w zeszły weekend pokonał przez decyzję sędziowską doświadczonego kickboxera, Cesara Almeidę. Nie była to najbardziej ekscytująca walka w karierze młodego Polaka, ale jak sam przyznał na swoim profilu na X, liczy się dla niego wynik, czyli wygrana.
Może nie był to najbardziej efektowny występ, ale dla mnie liczy się wynik. Od drugiej rundy zaczęło uciekać mi kolano, dlatego postanowiłem za wszelką cenę bezpiecznie dowieźć walkę do końca. Wracam do Polski biorę się za zdrowie i wracam jak najszybciej! Pozdrawiam kibiców.
25-letni Oleksiejczuk (17-3 MMA) do UFC dostał się dzięki wygranej na gali Dana White’s Contender Series we wrześniu tego roku – znokautował wtedy Theo Haiga. W przeszłości wygrywał z m.in. Tomem Breese’em, Piotrem Strusem czy Mansurem Abdurzakovem. 11 z 17 wygranych w karierze zdobywał przez skończenia przed czasem. W walce z Almeidą doznał kontuzji kolana i nie wiadomo na ile wykluczy go ona z występów w klatce MMA.

























6 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
UFC Heavyweight
ONE FC Featherweight
UFC Bantamweight
UFC Heavyweight
Bellator Heavyweight
KSW Featherweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/82450/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>