Cedric Doumbe, niekwestionowanie jedna z największych gwiazd organizacji PFL, wierzy, że prawdopodobnie nigdy nie dołączy do UFC. Doumbe skupia się na karierze u obecnego pracodawcy, która daje mu więcej możliwości niż organizacja Dany White’a pod względem promocji walki.

Cedric Doumbe to jeden z najbardziej popularnych zawodników sportów walki w Europie, a we Francji były mistrz GLORY budzi ogromne zainteresowanie. Jego następny pojedynek odbędzie się w marcu tego roku w Paryżu, a bilety na wydarzenie po ogłoszeniu zaledwie jednego starcia wyprzedały się w kilkadziesiąt minut. Jego rywalem będzie Baissangour Chamsoudinov. W rozmowie z Arielem Helwanim, Doumbe wypowiedział się na temat swoich planów i głosów fanów, którzy twierdzą, że UFC nie podjęło dobrej decyzji odpuszczając podpisanie kontraktu z Francuzem.

Takie głosy fanów sprawiają, że się uśmiecham, bo oni rzeczywiście zje*ali. Spier*olili temat, ale ja nic nie straciłem, to oni przegrali. Jest jak jest, wszystko czemuś służy. Ja zajmuję się sobą. Poradziłbym sobie tam tak samo, może lepiej, może gorzej, ale robię swoje. Niektórzy mówią, że nigdy nie mógłbym wyjść z materacem do walki, nie pozwoliliby mi na to więc tutaj mi lepiej.

Doumbe do ostatniej walki wchodził z materacem sugerując, że znokautuje swojego rywala, czego dokonał w błyskawicznym tempie. Na trybunach był wtedy popularny zawodnik PSG, Kylian Mbappe.

Utytułowany kickboxer wierzy, że prawdopodobnie nigdy nie dołączy do organizacji Dany White’a.

Nie wiemy co wydarzy się jutro, ale na 90% do tego nie dojdzie. 90% na nie, bo nie mam już 20 lat. Nie jestem młodym zawodnikiem. Myślę, że jestem bliżej końca niż początku więc nie będziemy otwierać drzwi do UFC. Nigdy jednak nie wiadomo.

Doumbe (5-0 MMA) to były mistrz kickboxerskiej organizacji GLORY, który teraz występuje w klatce MMA. W ostatniej walce we wrześniu tamtego roku na wypełnionej hali w Paryżu wygrał przez błyskawiczny nokaut z Jordanem Zebo. Zajęło mu to tylko 9 sekund, a przy klatce siedzieli m.in. piłkarze PSG, a wśród nich wcześniej wspomniany Kylian Mbappe. Wszystkie wygrane w karierze w MMA zdobywał przez nokauty. Niezwykle mocno bijący zawodnik kategorii średniej do swoich walk przygotowuje się z m.in. Salahdine Parnassem. Jego kolejne starcie odbędzie się 7 marca w Paryżu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Raven
Raven

UFC
Bantamweight

8,068 komentarzy 33,627 polubień

Niektórzy mówią, że nigdy nie mógłbym wyjść z materacem do walki, nie pozwoliliby mi na to więc tutaj mi lepiej.

Skoro nie pozwolili Grabowskiemu, to i jemu by nie pozwolili :fjedzia:

Odpowiedz 5 polubień

świadomość_liczb

Jungle Fight
Welterweight

314 komentarzy 1,250 polubień

Wszystko czemuś służy:
- Dana mamonie
- Cormier Danie
- Islam kolegom w wannie
- Tai Tuvasa producentom piwa i obuwia bez pary
a federacje frikowe promowaniu patologii... Takie jest życie.

Odpowiedz polub

Avatar of respect
respect

UFC
Heavyweight

17,665 komentarzy 95,335 polubień

Nie walcząc w UFC nigdy nie będzie kimś ważnym w mma.

Odpowiedz polub