Lasota (2)
Niestety, reprezentant Gracie Barra Łódź, Marcin Lasota (MMA 8-1, 1. w rankingu PL), nie sprostał Brettowi Caswellowi, z którym zmierzył się na gali Cage Warriors 73: Ray vs. Warburton. Polak nie miał kompletnie pomysłu na walkę, co wykorzystał angielski judoka i narzucił Lasocie swój styl walki.

Pierwsza runda – bardzo wyrównana, należy dodać – toczyła się głównie w klinczu pod siatką, gdzie zawodnicy walczyli o pozycję dociskającą i wzajemnie straszyli się obaleniami. Mimo iż efektywnej ofensywy było w niej jak na lekarstwo, to jednak „Lil Ninja” wyglądał w niej według sędziów lepiej – na co mógł zaważyć efektowny rzut przez biodro, którym pokazał, że jego background w judo nie jest tylko ciekawą statystyką.

W drugiej odsłonie przewaga Caswella powiększyła się. „BJ” wyraźnie zwolnił tempo i przegrywał zarówno w klincz pod siatką, jak i na ziemi, gdzie lądował po obaleniach Anglika. Podopieczny Marcina Rogowskiego nie potrafił przełamać naporu Brytyjczyka, w efekcie czego rundę drugą przegrał wyraźnie i bez dyskusji.

Dopiero w kończących pięciu minutach „BJ” odzyskał – a w zasadzie złapał, po raz pierwszy od początku walki – wigor i postanowił zawalczyć po swojemu. Przycisnął rywala do siatki, skąd po chwili mocowania w klinczu przeniósł pojedynek na ziemię, a tam atakował nogę Anglika dźwignią skrętową. Niestety, trwająca dobre kilkadziesiąt sekund grapplerska ofensywa nie przyniosła skutku – Caswell obronił poddanie – i o wygranej zadecydowali sędziowie, którzy przyznali jednogłośnie zwycięstwo Anglikowi.

Była to pierwsza przegrana Lasoty w karierze i druga walka w tym roku. Wcześniej, w marcu na Cage Warriors: Fight Night 10 „BJ” pokonał dźwignią na staw łokciowy w  pierwszej rundzie Paula Martina.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.