Wyniki gali Cage Warriors 102: Webb vs Robertsen z udziałem Marcina Wójcika.

Walka wieczoru
185 lb: James Webb pok. Thomasa Robertsena przez poddanie (trójkąt rękami), runda 3

Karta główna (od 22:00)
155 lb: Jai Herbert pok. Steve’a O’Keefe przez TKO, runda 1
155 lb: Rhys McKee pok. Perry’ego Andre Goodwina przez poddanie (gilotyna), runda 3
170 lb: Joilton Santos pok. Craiga White’a przez jednogłośną decyzję

Karta wstępna (od 18:40)
125 lb: Sam Creasey pok. Andy’ego Younga przez jednogłośną decyzję
135 lb: Brian Bouland pok. Cory’ego Taita przez większościową decyzję
175 lb: Brad Wheeler pok. Johna Maguire’a przez TKO, runda 2
170 lb: Nathan Jones pok. Martyna Harrisa przez poddanie (balacha), runda 1
205 lb: Modestas Bukauskas pok. Marcina Wójcika przez TKO, runda 2
145 lb: Steve Aimable pok. Declana McAleena przez jednogłośną decyzję
145 lb: James Hendin pok. Joshuę Onwordiego przez TKO, runda 2
145 lb: Aidan Stephen pok. Kingsleya Crawforda przez niejednogłośną decyzję

28 KOMENTARZE

  1. Ja pierdole. Marcin ma fatalne cardio.

    Najdziwniejsze że chwilę wcześniej nim pierdolnął o matę, a potem UPS brak tlenu.

    Takie wynoszenie zużywa sporo energii, ale i tak dziwne, bo wcześniej nie było oznak zmęczenia

  2. Najdziwniejsze że chwilę wcześniej nim pierdolnął o matę, a potem UPS brak tlenu.

    Takie wynoszenie zużywa sporo energii, ale i tak dziwne, bo wcześniej nie było oznak zmęczenia

    dostral watrobe i po walce bylo

  3. Pomijając fakt, ze kontrola z góry w parterze Marcina była bardzo słaba :stevecarell:

    Mógł trzymać boczna, próby wchodzenia w dosiad skutkowały wstawamiem

  4. Mógł trzymać boczna, próby wchodzenia w dosiad skutkowały wstawamiem

    te próby dosiadu strasznie kiepskie były fakt

  5. Odcięło tlen zupełnie jeszcze zanim wyłapał kombosa.

    O to to, dziwne dopiero co go wyniósł, a chwilę potem kompletnie brak tlenu dziwne

  6. O to to, dziwne dopiero co go wyniósł, a chwilę potem kompletnie brak tlenu dziwne

    Niepotrzebnie siłował się ze znacznie większym rywalem. Nie mówiąc już o fatalnej kontroli w parterze. Wymęczył sam siebie tym klinczem i mozolnymi próbami obaleń.

  7. Niepotrzebnie siłował się ze znacznie większym rywalem. Nie mówiąc już o fatalnej kontroli w parterze. Wymęczył sam siebie tym klinczem i mozolnymi próbami obaleń.

    Gdyby z bocznej próbował bić kontrolować myślę że by dowiózł decyzje

  8. @VaeVictis jak jesteś na hali to jak możesz daj znać co tam na hali słychać. Jak wygląda od środka taka gala Cage Warriors, może jakieś porównanie z innymi galami? Nie ukrywam, że chciałbym się kiedyś wybrać na Cage Warriors, bo wydaje się taką prawdziwą brytyjską sielanką. W TV wygląda jakby wielkie święto, ale ścisk spory.

  9. Po walce Marcina w sumie  już tylko piłem, ale atmosfera super. Sporo chamstwa, ale takiego sympatycznego, nie to co na KSW 😉

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.