Bryan_barberena
(fot. Dave Mandel/Sherdog.com)

Bryan Barberena wsławił się w UFC jako osoba, która jest zabójcą perspektywicznych zawodników. Najpierw zrobił sensację, poddając z półgardy Sage’a Northcutta, a kilka dni temu jednogłośnie na punkty wygrał z mocnym i niebezpiecznym Warrleyem Alvesem. Po UFC 198, zawodnik ten wspomniał dziennikarzom, że chciałby teraz dostać jeszcze większe nazwisko.

Po dwóch tak wielkich zwycięstwach, mam nadzieję, że dostanę teraz wielkie nazwisko. Może kogoś z TOP 15, TOP 10.

Odnośnie walki z Alvesem wspomniał, że kluczem do sukcesu było wywieranie na nim presji:

W gruncie rzeczy to była to tylko presja jaką nakładałem na niego oraz ciosy, którymi go trafiałem. On również miał kilka dobrych uderzeń, ale całościowo był to dobry występ i mam nadzieję, że podobał się fanom.

Bryan do UFC dostał się po sześciu zwycięstwach z rzędu z bliżej nieznanymi rywalami. W debiucie w UFC pokonał Joego Ellenbergera, ale walkę później przegrał już z Chadem Laprisem. Po tej porażce jego popularność eksplodowała za sprawą poddania Northcutta. Zwycięstwo Alvesa tym bardziej dodało mu punktów popularności, że mało kto dawał mu szansę w tym starciu. Również bukmacherzy bardzo mocno go skreślali, oferując duże mnożniki za jego zwycięstwo.

24 KOMENTARZE

  1. Pytanie tylko, czy coś zostało z Rumcajsa po oklepie od Thompsona?

    Ja tam lubię tego prospektożercę, nawet bardziej za pokonanie Alvesa, niż za Sage'a.

  2. Ja tam się przyznaję, że nie wierzyłem w niego. Po tym co pokazał z Northcuttem sądziłem, że Warrley go zabije. No cóż, widać jest bardziej solidny niż mi się wydawało. Szacuneczek.

  3. Polubiłem Bryana, udowodnił w walce z Alvesem, ze ma jaja i serducho do walki. Będę mu kibicował 🙂

  4. Niech mu dadzą Pettisa. Jest po trzech porażkach z rzędu a mimo to ciągle wysoko bo na 7. miejscu w rankingu.

    Dla obu byłaby to chyba dobra oferta.

  5. W typerze na niego nie postawiłem, ale od początku czułem, że może sprawić niespodziankę i dobrze, że tak się stało

  6. Niech mu dadzą Pettisa. Jest po trzech porażkach z rzędu a mimo to ciągle wysoko bo na 7. miejscu w rankingu.

    Dla obu byłaby to chyba dobra oferta.

    Pettis imo lepiej pasuje dla debiutującego Brooksa. No ale…nie żebym się nie zgadzał z Tobą. Może być i dla Bryana 😉

  7. Początkowo za nim nie przepadałem, ale gość swoim podejściem i tym co pokazał mnie kupił. Dostał jedną szanse i ją wykorzystał, chcieli go udupić a on wyszedł z tego obronną ręką. :applause:

  8. Ja tam się przyznaję, że nie wierzyłem w niego. Po tym co pokazał z Northcuttem sądziłem, że Warrley go zabije. No cóż, widać jest bardziej solidny niż mi się wydawało. Szacuneczek.

    x2

    I typer mój wygląda jak wygląda…

  9. Umiejętności to jedno, cały czas można poprawiać, ale podoba mi się jego pewność siebie, jak idzie do przodu po swoje, kiedy wszyscy są przeciwko niemu.

  10. Pettis imo lepiej pasuje dla debiutującego Brooksa. No ale…nie żebym się nie zgadzał z Tobą. Może być i dla Bryana 😉

    Tylko, że Barbarena walczy w półśredniej

  11. Tylko, że Barbarena walczy w półśredniej

    Od kiedy? Wydawało mi się,  że tylko ostatnią walkę stoczył w ww. Jeśli się mylę to mnie popraw. 😡

  12. Od kiedy? Wydawało mi się,  że tylko ostatnią walkę stoczył w ww. Jeśli się mylę to mnie popraw. 😡

    2 ostatnie walki, gościowi się nie chce zbijać

  13. Racja. Mój błąd. Myślałem,  że walczyli w limicie 155.

    W takim razie Pettis faktycznie dla niego odpada 😉

  14. Ja tam się przyznaję, że nie wierzyłem w niego. Po tym co pokazał z Northcuttem sądziłem, że Warrley go UDUSI. No cóż, widać jest bardziej solidny niż mi się wydawało. Szacuneczek.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.