Obowiązkowy pretendent do tytułu mistrzowskiego IBF w wadze ciężkiej – Kubrat Pulev (28-1, BOKS) ma zamiar rozprawić się z Anthonym Joshuą (23-1, BOKS). Do starcia obu panów miało dojść 20 czerwca, jednak pandemia  koronawirusa  pokrzyżowała plany organizatorów i pojedynek został przełożony. Nowy termin nie jest jeszcze ujawniony, ale jedno jest pewne, promotor Eddie Hearn nie ma zamiaru organizować walki popularnego Joshuy bez udziału publiczności.

Wszystko jest jasne, on się mnie boi. Nie widzę żadnego innego powodu, dla którego nie ma jeszcze daty i miejsca. Oferowaliśmy im różne miasta od Stambułu aż po Las Vegas, Nowy Jork oraz Arabię Saudyjską. Po wszystkim otrzymaliśmy odpowiedź, że Anthony wyjdzie do mnie tylko w Londynie. W każdym innym wypadku nie ma walki, więc musiałem się na to zgodzić.

Jestem bardziej precyzyjny od Joshuy, mądrzejszy ze mnie pięściarz. To będzie brutalne, pokonam go.

Nie skupiam się na miejscu. Nie prosiłem o spotkanie w Sofii (rodzinne miasto Puleva – przyp. red.). Chciałem tylko neutralnego miejsca dla obu bokserów, dla prawdziwego wojownika nie ma znaczenia, gdzie odbywa się jego bój. Wybieranie lokalizacji jest dla tchórzów. Powiem wam, że Dillian Whyte oraz Jarrell Miller odrzucili starcie ze mną w Sofii.

Kubrat Pulev po raz ostatni widziany był w ringu w grudniu 2019 roku, kiedy to pokonał Rydella Bookera przez jednogłośną decyzję. Wcześniej odniósł on cenne zwycięstwo nad Huhgie Furym. Bułgar od pamiętnego pojedynku z Wladimirem  Klitschko nie przegrał żadnej walki.

1 KOMENTARZ

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.