Ale MMA to dalej sport dla Skinheadów 🙂

8 KOMENTARZE

  1. Można się nie zgadzać z Arumem, ale trzeba go szanować za to, że w tym wieku jeszcze chce mu się poznawać, uczyć i rozwijać. W jego wieku, większość ludzi jest niereformowalna.

  2. Mówiąc krótko nie widzi zagrożenia ze strony MMA, bo ogląda go grupa demograficzna i społeczna martwa dla boksu. Widzi tylko plusy w postaci podpatrywania od UFC sposobu promocji.
    Ciekawe, czy naprawdę jest taki durny i naiwny i tak uważa, czy po prostu publicznie nie chce się przyznać jakoby MMA było realnym zagrożeniem

  3. Stary dobry Bob;]

    Jednak po jego dzisiejszej gali boksu jestem zażenowany. Chavez nabija sobie rekord. Kiedy on w końcu zawalczy z jakimś poważnym bokserem chciałoby się spytać.

  4. tu koleś wyraźnie mówi, że grupą skinhedów nazywa ludzi ze względu na wygląd.

  5. Do Nilg:
    Ale czy MMA i boks naprawdę muszą być traktowane tylko jako wzajemna konkurencja ? Czy kibic MMA nie może być jednocześnie kibicem boksu i vice versa ? Chociażby w tym serwisie, wielu piszących na forum jest jednocześnie kibicami MMA i boksu. Nakręca się sztucznie jakąś rywalizację między tymi dyscyplinami, nie wiadomo po co. MMA i boks są konkurencją tylko w kontekście transmisji TV, ale to już problem nie sportu, ale TV.

  6. Drifter – ależ ja się w pełni zgadzam! Destylacja wódki też nie przyczyniła się do upadku browarnictwa 😀
    Tym bardziej śmieszy mnie właśnie opinia Aruma, który twierdzi że MMA jest zjawiskiem marginalnym przyciągającym zupełnie martwą dla boksu widownię – czyli taką która boksu nie ogląda i by nawet nie oglądała, gdyby UFC/MMA nie istniało. Jest to absurdalne stwierdzenie, nie wiem dlaczego próbuje tak usilnie i definitywnie odgraniczyć grona miłośników MMA i boksu

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.