Ben Askren przebojem wdarł się do największej organizacji MMA. Zawodnik z Wisconsin podczas debiutu w UFC pokonał byłego mistrza organizacji, Robbiego Lawlera, czym wywołał spore zamieszanie – zarówno pod względem werdyktu jak i przebiegu samego starcia. “Funky” szybko okazał się być osobowością, której bardzo brakowało dywizji półśredniej, czego dowodem jest szybki wzrost popularności fightera. Dodający wadze do 77 kg kolorytu Askren kolejną potyczkę stoczy już 6 lipca z Jorge Masvidalem, podczas niesamowicie zapowiadającej się gali UFC 239: Jones vs. Santos. Wcześniej – bo już za siedem dni! – Ben powróci jednak do korzeni i wystąpi w super walce zapaśniczej z multimedalistą Jordanem Burroughsem.

Askren, który nie walczył na zapaśniczej macie od swojego przejścia do mieszanych sztuk walki w 2008 roku, oczywiście nie jest faworytem tego starcia. “Funky” jest niesłychanie utytułowanym zapaśnikiem: m.in. Olimpijczyk z Pekinu (2008 rok) oraz dwukrotny mistrz NCAA (2006 i 2007), gdzie był niepokonany przez dwa lata. Przez ten okres zwyciężył 45 pojedynków, aż w 25 z nich pokonał rywali poprzez położenie na łopatki. Jako drugi zawodnik w historii NCAA dwukrotnie zdobył trofeum Dana Hodge’a, może się również pochwalić nagrodą imienia Wade’a Schallesa, przyznawaną za największą ilość zwycięstw przez tusz (położenie na łopatki) w sezonie. – lecz jego rywal to jeden z najlepszych zapaśników w historii, w dodatku cały czas w szczycie formy.

Jordan Burroughs to czterokrotny Mistrz Świata (2011, 2013, 2015 i 2017) oraz Mistrz Olimpijskim z Londynu (2012 rok), dwukrotny brązowy medalista Mistrzostw Świata (2014 i 2018) a także pięciokrotny złoty medalista Panameryki. Podobnie jak Askren, i Burroughs jest dwukrotnym mistrzem NCAA oraz zdobywcą trofeum Dana Hodge’a. Zapaśnik z Nebraski słynie ze swojej eksplozywności i dynamiki, powszechnie uważany jest za zawodnika dysponującego najlepszym zejściem do obu nóg. Jest to prawdą, lecz warto doprecyzować, że to, co faktycznie wyróżnia Burroughsa to tzw. reshot czyli kontra – odpowiedź na akcję oponenta. Prócz tego w ostatnich latach Jordan znacząco wyeksponował niskie zejście do jednej nogi, tzw. John Smith single leg (od imienia i nazwiska zapaśnika, który opracował i rozsławił tę technikę). Poniżej prezentujemy znakomity pojedynek o Mistrzostwo Świata z 2017 roku, który miał miejsce w Paryżu. Burroughs zmierzył się w nim z wyśmienitym zawodnikiem z Rosji, Khetagiem Tsabolovem.

Mecz w stylu wolnym odbędzie się w 6 maja w Nowym Jorku podczas gali zapaśniczej Beat the Streets: Grapple at the Garden. Wydarzenie organizowane jest od kilku lat przez znanego przedsiębiorcę i inwestora Michael Novogratza, który jest wielkim przyjacielem sportu zapaśniczego. Dochód z gali przeznaczony będzie na wsparcie dla dzieci z trudnych regionów poprzez zaangażowanie ich w sport, który to w USA częstokroć umożliwia młodzieży dostanie się na drogie i prestiżowe uniwersytety – nierzadko dając młodym ludziom nowy start. Motywem przewodnim zbliżającego się wydarzenia będzie pojedynek zawodników obecnej kadry USA z aktualnymi mistrzami NCAA.

Chief Financial Officer | Shareholder of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.

19 KOMENTARZE

  1. Jordan dzik! Jeszcze doprecyzuję, bo w tekście użyłem słowa "kontra" w odniesieniu do "reshot", a to nie do końca to samo – niestety w języku polskim nie za bardzo jest odpowiednik. Bo kontra to bardziej jak ktoś pójdzie z ruchem, czyli np. gość idzie po nogę -> kontrujemy nożycami lub np. uchi-matą. Reshot to trochę inna koncepcja. Typ leci po nogi, robimy sprawl i "wygaszamy" gościa, po czym od razy my inicjujemy swoje wejście. Burroughs w tym własnie jest mistrzem.

  2. Styl wolny daje raczej przewagę Burroughsowi. Zdziwię się jak Askren wygra, ale jak mam kibicować, to Funkiemu.

  3. @Jakub Bijan i reszta. Co się stało, że Burroughsowi poszło tak słabo w Rio i był dopiero 9? Przecież zarówno w 2015 jak i w 2017 był mistrzem świata, to taki dołek formy trafił na 2016, jakaś kontuzja czy co się stało? Zapasy śledzę tylko jako mocno niedzielny kibic, także nawet nie wiem gdzie takich informacji mógłbym szukać.

  4. Supleksem :wink2:

    Suples, nie supleks. Jak już po angielsku to suplex:) Nie przypierdalam się, po prostu widzę że często się pojawia ten błąd, więc koryguję.

    @Jakub Bijan i reszta. Co się stało, że Burroughsowi poszło tak słabo w Rio i był dopiero 9? Przecież zarówno w 2015 jak i w 2017 był mistrzem świata, to taki dołek formy trafił na 2016, jakaś kontuzja czy co się stało? Zapasy śledzę tylko jako mocno niedzielny kibic, także nawet nie wiem gdzie takich informacji mógłbym szukać.

    Nic się nie stało aż takiego. Sam mówi, że był zbyt pewny siebie i to go zgubiło, przez to nie poszło mu dobrze. Może tak było. Z drugiej strony w zapasach jest tak mocny poziom, tym bardziej na IO gdzie każdy jeden celuje z formą, że po prostu takie rzeczy się dzieją.

    W 2020 to dopiero będzie, bo MKOL wyciął połowę kategorii i teraz na IO będzie jedynie 6, więc konie będą zbijać w dół i będzie baaaardzo ciężko dostać kwalifikację!

  5. "Jako jeden z dwóch zapaśników w historii NCAA dwukrotnie zdobył trofeum Dana Hodge’a"

    A Cael Sanderson, David Taylor i Zain Retherford?

    https://en.wikipedia.org/wiki/Dan_Hodge_Trophy

    Mój błąd. Powinien był sprawdzić, a nie pisać z pamięci:) Ben był drugą w historii osobą, która zdobyła trofeum dwukrotnie. Jakimś sposobem utkwiło mi, że był drugi ogólnie. Poprawiam.

  6. W zapasach znokautowany?:???:

    Otóż to, jak wyżej – suplesem lub innym rzutem można znokautować przeciwnika.

    Nie jest to częste, ale się zdarza.

    Benowi serdecznie życzę najcięższego możliwego KTFO

  7. Otóż to, jak wyżej – suplesem lub innym rzutem można znokautować przeciwnika.

    Nie jest to częste, ale się zdarza.

    Benowi serdecznie życzę najcięższego możliwego KTFO

    Ty mi nie pierdol takich rzeczy bo zapasy to widziales tylko w tv i ewidentnie sie zajebales w jakiej formule ma byc ta walka a teraz zgrywasz pawiana i mi o suplesach gadasz…

  8. Ty mi nie pierdol takich rzeczy bo zapasy to widziales tylko w tv i ewidentnie sie zajebales w jakiej formule ma byc ta walka a teraz zgrywasz pawiana i mi o suplesach gadasz…

    Nie mierz innych swoją miarą kmiocie.

    Mi by nawet do głowy nie przyszło by imputować komuś, że nie wie w jakiej formule ma być ta walka. Bo to by znaczyło, że nie przeczytał nawet jebanego NAGŁÓWKA ("zmierzy się w zapasach") artykułu w którym się wypowiada. A takich artykułów o tej walce było już ze 5.

    Także skoro na to wpadłeś, znaczy że sam jesteś najwyraźniej cep i tego nie ogarnąłeś…no przykro mi kurwa bardzo, że inni są sprytniejsi. Możesz się żalić i ciskać do woli, chcieć innym słownie dopierdolić swoim prymitywizmem, ale tego nie zmienisz baranie. Bo wszyscy oprócz Ciebie zrozumieli.

    P.S. tak, zapasy widziałem w TV. Jeśli to przytyk, to znaczy że co, że Ty kurwa żadnych nie widziałeś??

  9. @Jakub Bijan na czas walki tej dwójeczkę, rozumiem, ze zmiana nazwy forum na „Zapasones”?

    Od "zapasiony/zapasieni"? 😀

    Tak w ogóle, to mega niefortunna nazwa: "zapasy". Wrzucasz po hashtagu a tam połowa wpisów to typy z kratą browarów "#zapasy na weekend hehe" – no kurwa. Po angielsku też zresztą problem, bo po #wrestling połowa wpisów to z WWE. No ale nie poradzi nic.

    Generalnie w zapasy jest się trudno wkręcić, bo jest szeroka czołówka i ciężko poznać zawodników – tym bardziej z Rosji czy Iranu, gdzie bariera językowa jest przeszkodą. Ale jak już się człowiek połapie kto jest kto, to emocje są niesamowite zawsze, a przy mistrzostwach to w ogóle. Polecam przynajmniej spróbować:)

    E: Teraz np. FinalX w wakacje, podczas którego zostanie wyłoniona reprezentacja USA na MŚ. Trzy pojedynki jednego wieczora, zwycięża ten, kto wygra 2 mecze. Piękna sprawa.

  10. Po angielsku też zresztą problem, bo po #wrestling połowa wpisów to z WWE

    Też zawsze bekę miałem z tego (chociaż może beka to złe słowo), że professional wrestling – co brzmi tak poważnie i fajnie – to udawane walki i skakanie w getrach.

    A amateur wrestling – co brzmi niepoważnie, amatorsko, na pół gwizdka – to te prawdziwe zapasy. I wcale nie chodzi o amatorszczyznę 😉

    Te nazwy są dla nie-native speakerów mega konfundujące i nieintuicyjne.

    Rzeczywiście, nasze "zapasy" też mogą zostać źle zrozumiane, ale przynajmniej nie ma problemu, że jest drugi taki sport

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.