Do krótkiej dyskusji pomiędzy Benem Askrenem a Jorge Masvidalem doszło za kulisami medialnego dnia przed UFC 239. Obaj zawodnicy spotkali się w hotelowym lobby, gdzie wymienili kilka słów.

Warto przypomnieć, że po gali w Londynie doszło do awantury pomiędzy Masvidalem a Leonem Edwardsem, w której pochodzący z Kuby zawodnik zaatakował Anglika. Teraz pracownicy UFC chcieli się upewnić, że nie dojdzie do przepychanek pomiędzy Jorge a jego aktualnym rywalem.

38 KOMENTARZE

  1. Zajscie?jakie ?rozmowa dwoch dżentelmenow jeden wychodzi drugi rece sklada razem z tylu na tylku, tyle bez jazdy na rowerze…..niestety funky ben vs gangsta masvidal

  2. Dzięki kurwa, oglądałem przy dzieciach i teraz płaczą, trauma na lata! Tak brutalne zajścia nie powinny być publikowane na stronie bez żadnego ostrzeżenia!

  3. Dobrze, że Askren nie podszedł, bo jak Masvidal trzyma ręce za plecami to znaczy, że zaraz będzie wpierdol:boss:

  4. Dzięki kurwa, oglądałem przy dzieciach i teraz płaczą, trauma na lata! Tak brutalne zajścia nie powinny być publikowane na stronie bez żadnego ostrzeżenia!

    Racja, na LiveLeak jeszcze bym to zrozumiał, ale tu?

  5. Teraz Edwards nie podchodzi za blisko, rewanżu w ringu tez nie widać, uliczny fighter Masvidal nie pier.. sie w tańcu. Ale z Benem bedzie miał cieżko gdyż stójka to nie wszystko, w mma liczy sie parter.

  6. W opisie zajścia nie ma nic o awanturze, napisane tylko, że doszło do krótkiej dyskusji, a 3/4 użytkowników ciśnie sarkastycznie szyderę chuj wie z czego…

  7. To zajscie jest ciekawsze bardziej z tego powodu, jak je później widział i przedstawił Masvidal.

  8. Czyli?

    To nie było pierwsze spotkanie twarzą w twarz, bo spotkałem tego klauna wczoraj w hotelu, gdy wokół nie było żadnych mediów.

    – powiedział Masvidal w rozmowie z ESPN.com.

    Koleś wyglądał na przejętego trwogą. Zobaczyłem go i zamarł w bezruchu. Nie zamierzałem go uderzyć ani nic takiego, ale był cały, kurwa, zesztywniały. Potem odszedł, mówiąc coś pod nosem. Stary, spójrz mi w oczy jak mężczyzna, jeśli masz mi coś, kurwa, do powiedzenia. Tyle pierdolisz przed komputerem, więc teraz masz okazję, aby to powiedzieć. W końcu taki z ciebie błyskotliwy gość. A przynajmniej wydaje mu się, że jest błyskotliwy.

    „Muszę skorzystać z toalety, stary!”. Poczekałem więc na niego przed toaletą, ale nie chciał już się ze mną widzieć. Powiedział tylko do mnie: „Słyszałem, że jesteś naprawdę twardym gościem!”. Stary, co to, kurwa, ma w ogóle znaczyć? O czym ty gadasz? „Słyszałem, że jesteś naprawdę twardym gościem, do zobaczenia wkrótce”. I potem się oddalił.

    Wydaje mi się, że po tym wszystkim sądził, że będzie bardzo, bardzo błyskotliwy, jeśli podczas staredownu zapyta mnie: „Jorge, powiedz mediom, dlaczego się wściekasz?”. Powtarzał to w kółko. Nie wiem, kto, do chuja, uważa, że ten gość jest elokwentny, bo widziałem w mediach, że określają go mianem elokwentnego. Nigdy nie słyszałem od niego niczego, co by mnie rozśmieszyło czy choćby zastanowiło. Samo to, że pieprzysz masę bzdur, nie znaczy, że ma to jakiekolwiek znaczenie. To jebany przegryw w gadce i w walce na pięści.

  9. Ja się dziwie, ze obsługa hotelowa nie wezwała ochrony. O mały włos nie doszło do tragedii. Co by było, gdyby Dana nie wkroczył między nich i nie zaczął ich uspokoajac. Bones tez wkroczył i odciągał Masvidala, szanuje. Na prawdę ostro tam było.

  10. W opisie zajścia nie ma nic o awanturze, napisane tylko, że doszło do krótkiej dyskusji, a 3/4 użytkowników ciśnie sarkastycznie szyderę chuj wie z czego…

    Wyciagnij w koncu tego kija z dupy to sie dowiesz.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.