Chael Sonnen, który podczas niedawnej gali organizacji Bellator został pokonany przez Fedora Emelianenkę, nadal odczuwa ciosy Rosjanina, ale cieszy się się, że nie stracił w starciu zębów.

Fizycznie wszystko mnie boli. Przyjąłem prawdziwy pocisk od Fedora na początku walki i to nadal boli. Poza tym jest ok. Moje zęby są na miejscu. Gdybym wychodząc do tej walki mógł mieć jedno życzenie, to poza brakiem poważnych obrażeń życzyłbym sobie tego, żeby nie stracić zębów. Zawsze na to liczę od kiedy zacząłem walczyć w wieku 19 lat.

Sonnen powiedział o tym w programie The MMA Hour, ale dodał, że mentalnie porażka z Fedorem jest dla niego poważnym ciosem.

Emocjonalnie natomiast jestem zdruzgotany. Poświęciłem całe swoje życie konkurowaniu. Zacząłem w wieku 9 lat, bo tata nie chciał mi wcześniej na to pozwolić. To boli. Boli bardzo mocno, że nie odzyskam już tych chwil.

Mimo trudnych chwili, Sonnen uważa, iż właśnie takie sytuacje pokazują, że należy dalej walczyć i się nie poddawać.

Czułem się już podobnie wcześniej i moim zdaniem takie sytuacje pokazują, co oznacza bycie wojownikiem.  Wierzę, że to, iż tak właśnie się czuję, a nadal wstaję z łóżka i rozmawiam z mediami, to chwila, w której muszę być wojownikiem. Oczywiście wolę wygrywać i patrzeć na innych z góry. Dziś jednak muszę walczyć.

16 KOMENTARZE

  1. Co by nie mówić, takie porażki jak z Ortizem lub z Fedorem wyglądają co najmniej wątpliwie. Wydaje się, że były to sprzedane walki, bo grappler takiej klasy jak Sonnen zazwyczaj nienpopełnia takich błędów jak przy tej próbie przetoczenia z przewrotem. Z Ortizem odpuszczenie duszania, które Tito praktycznie klepał – Czejl potrafi prowadzić walki z czarnymi pasami na bardzo wysokim poziomie, a tu robi błędy praktycznie szkolne. Jak było – nie wiem, ale jest się do czego przypierdolić.

  2. Co by nie mówić, takie porażki jak z Ortizem lub z Fedorem wyglądają co najmniej wątpliwie. Wydaje się, że były to sprzedane walki, bo grappler takiej klasy jak Sonnen zazwyczaj nienpopełnia takich błędów jak przy tej próbie przetoczenia z przewrotem. Z Ortizem odpuszczenie duszania, które Tito praktycznie klepał

    To by było  zbyt piękne  żeby  było  prawdziwe. Zlotousty sonnen, mistrz  pierdolenia sprzedaje swoje walki.

    Prawdziwy charakter  fightera

    :beczka:

  3. To by było  zbyt piękne  żeby  było  prawdziwe. Zlotousty sonnen, mistrz  pierdolenia sprzedaje swoje walki.

    Prawdziwy charakter  fightera

    :beczka:

    Mi mogłyby zdażyć się takie wpadki, ale kolesiowi, który zjadł zęby na macie, który gdzie indziej toczy równorzędne/remisowe znaczy walki z zawodnikami topu bjj lub wygrywa z Leo Veira? Kurcze to wygląda dziwnie.

  4. Mi mogłyby zdażyć się takie wpadki, ale kolesiowi, który zjadł zęby na macie, który gdzie indziej toczy równorzędne/remisowe znaczy walki z zawodnikami topu bjj lub wygrywa z Leo Veira? Kurcze to wygląda dziwnie.

    Vieira jest duuuuużo mniejszy, probowal wejść mu za plecy w ten sposób

    Trochę zrobił zawodów grapplingowych i probuje czego się nauczył, ale Fedor zawsze był i będzie lepszy na glebie

  5. Vieira jest duuuuużo mniejszy, probowal wejść mu za plecy w ten sposób

    Trochę zrobił zawodów grapplingowych i probuje czego się nauczył, ale Fedor zawsze był i będzie lepszy na glebie

    Wiec co próbował, ale przypatrz się, że to w ogóle nie było przygotowane, nawet nie sprawdził, czy klamrę dopiął. Veira jest mniejszy, ale wygrywał wielokrotnie z większymi od siebie topowymi zawodnikami, różnica gabarytów nie była dla niego nowością.

  6. Wiec co próbował, ale przypatrz się, że to w ogóle nie było przygotowane, nawet nie sprawdził, czy klamrę dopiął. Veira jest mniejszy, ale wygrywał wielokrotnie z większymi od siebie topowymi zawodnikami, różnica gabarytów nie była dla niego nowością.

    Niby ta, ale walka była nie porywając i jedyne co się działo to próba gilotyny leo, a potem Sonnen przez kilkanaście minut probuje przejść gardę.Takie wpięcie na cięższym gościu raczej ciezej, a że było nieprzygotowane, no cóż adrenalina, luki parterowe etc.

  7. Niby ta, ale walka była nie porywając i jedyne co się działo to próba gilotyny leo, a potem Sonnen przez kilkanaście minut probuje przejść gardę.Takie wpięcie na cięższym gościu raczej ciezej, a że było nieprzygotowane, no cóż adrenalina, luki parterowe etc.

    W gruncie rzeczy wolałbym taką opcję, że Czejl dał trochę dupy, niż wziął lewą kasę. Możliwe też, że po kilku bombach od Fedora napięcie mięśniowe mu spadło.

  8. W gruncie rzeczy wolałbym taką opcję, że Czejl dał trochę dupy, niż wziął lewą kasę. Możliwe też, że po kilku bombach od Fedora napięcie mięśniowe mu spadło.

    Chael nie raz jakieś pojebane akcje odwalał, n.Backfist z Andersonem

  9. To chyba kwestia psychiki. Podobnie ma kowboy, tyle że On jest poblokowany wtedy, a Chael robi głupie/dziwne rzeczy. Z pająkiem też 24minuty gwałtu, żeby w ostatnich sekundach oddać trójkąt :beczka:

    Za to z Maią w WEC   nie było dziwnych rzeczy, bo był blitzkrieg rape :juanlaugh:

  10. Co by nie mówić, takie porażki jak z Ortizem lub z Fedorem wyglądają co najmniej wątpliwie. Wydaje się, że były to sprzedane walki, bo grappler takiej klasy jak Sonnen zazwyczaj nienpopełnia takich błędów jak przy tej próbie przetoczenia z przewrotem. Z Ortizem odpuszczenie duszania, które Tito praktycznie klepał – Czejl potrafi prowadzić walki z czarnymi pasami na bardzo wysokim poziomie, a tu robi błędy praktycznie szkolne. Jak było – nie wiem, ale jest się do czego przypierdolić.

    Sonnen czasem taki numer potrafi wywinąć że przegrywa wygrane walki. 2 walki z Silvą to już dosadnie pokazały

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.