Quinton „Rampage” Jackson znokautował Wanderleia Silvę podczas drugiej rundy ich pojedynku na gali Bellator 206. Tym samym Amerykanin wyrównał stan słynnej rywalizacji z Brazylijczykiem. Silva zwyciężył dwukrotnie w Pride FC, a Jackson rewanżował się w UFC i Bellatorze. Każda walka obu zawodników kończyła się przed czasem.

Przez pierwszą minutę starcia żaden z zawodników nie kwapił się do ataku. Delikatnie większą presją wywierał Rampage, który zagroził na moment Brazylijczykowi celnym sierpowym, po którym od razu przeszedł do klinczu. Silva szybko uwolnił się z uchwytu i walka wróciła na środek klatki. Na półtorej minuty przed końcem rundy Jackson wykonał identyczny atak. Zaatakował sierpem i przeniósł walkę do klinczu. Silva spędził kilkadziesiąt sekund przyciśnięty plecami do siatki. Na chwilę przed końcem pierwszej odsłony Jackson i Silva poszli na otwartą wymianę, która poruszyła fanów na trybunach.

Druga runda zaczęła się od szaleńczej wymiany ciosów. Amerykanin i Brazylijczyk strzelili po kilka sierpowych na oślep, ale żaden z zawodników na tym nie ucierpiał. Po 2 minutach Jackson naruszył zmęczonego Brazylijczyka, który po serii ciosów zatoczył się w stronę siatki, gdzie Quinton rozpoczął pracę w klinczu. W końcu Jackson trafił Wanderleia swoim firmowym ciosem z prawej ręki, po którym Silva padł na ziemię. Quinton zadał jeszcze kilka ciosów w parterze i walka została przerwana przez sędziego.

17 KOMENTARZE

  1. przykro patrzeć na pana wanderlei'a.

    przygoda z bellator'em- dramat.

    smutno, że muszę to napisać.

    walka ze stann'em- to był ten moment.

  2. przykro patrzeć na pana wanderlei'a.

    przygoda z bellator'em- dramat.

    smutno, że muszę to napisać.

    walka ze stann'em- to był ten moment.

    Za taką kaskę to w sumie też bym dał się znokautować.

  3. Setki razy lepsze niż każdy freak fight w KRS. Mi się podobało, jakby zakontrkatowali w 205 szanse by się wyrównały. Ramp wyglądał jak goliat przy Wandzie.

  4. fajny pojedynek, ale jak ktoś ma oczy to widział, że coś nie grało; Rampage raz naprawdę naruszył Silvę, i rzucił się zaraz w klincz…nie twierdzę, że walka ustawiona ale wynik satysfakcjonujący dla obu, bo można zrobić 5 walkę, dodatkowo mogli obstawić u buka obaj po dogadaniu się na 2 rundę, Wanderlei też nie był aż tak tragicznie obity

  5. Ale nie miałem na myśli, że większe łapy wygrywają, tylko że Złoty Łańcuch ma jakąś tam formę, a Wand to zwłoki.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.