Bartosz Fabiński, po prawie trzech latach, wróci w lipcu do oktagonu UFC. „Rzeźnik” w swoim kolejnym starciu spotka się z Emilem Weberem Meekiem, na gali w Hamburgu. Dziś był gościem programu „Puncher” w którym opowiedział co nieco na temat powodów tak długiej nieobecności i tym, czy teraz, wracając po takiej przerwie, jest zupełnie innym zawodnikiem.

Moja przerwa była spowodowana sprawami zdrowotnymi. Od początku roku jestem w treningu. Wiadomo, że w czasie przerwy trenowałem, ale na mniejszym obciążeniu. Po pierwszych dwóch walkach wstrzymaliśmy kontrakt z UFC. Odezwałem się, gdy czułem się gotowy do walki, nie było żadnych problemów.

Na pewno jestem trochę innym zawodnikiem, starszym na pewno. Ciężko mi jednak coś więcej powiedzieć, bo to pokaże walka. W tej chwili jestem w takiej formie, że spokojnie jestem w stanie wyjść i dać trzy dobre rundy.

Polak znany jest ze swojej bardzo dobrej kondycji, która pozwala mu nie tylko przewalczyć 15 minut, ale także bez problemów wygrywać pojedynki na pełnym dystansie. Fabiński nie ukrywa jednak, że kiedy nadarzy się okazja na skończenie przed czasem, na pewno z niej skorzysta.

Chciałbym skończyć walkę przed czasem, ale przygotowania nastawione na piętnaście minut. Najpiękniejszy moment w pojedynku to, kiedy przełamujesz przeciwnika i on zaczyna ustępować.

Wydaje mi się, że nie jest tajemnicą to, że praca przy ścianie to jeden z elementów walki, który bardzo mi podpasował.

Rywal Fabińskiego znany jest już polskiej publiczności. Między innymi z tego, że na gali FEN 8, która odbyła się w 2015 roku, spotkał się z Albertem Odzimkowskim, który znokautował go już w pierwszej rundzie. Czy „Rzeźnik” przed swoim starciem z „Wikingiem” zadzwonił  do niego po kilka porad?

Z Albertem znam się dość dobrze, ale nie rozmawiałem z nim o walce z Meekiem, bo to było pare lat temu. Ja patrzę na kilka walk wstecz, bo na pewno od tamtego czasu mój rywal się zmienił.  Zdaję sobie sprawę, że jest mocnym zawodnikiem. Lubię być underdogiem. Taką sobie wybrałem pracę, ponadto uwielbiam wyzwania.

Gala, na której Bartosz Fabiński wróci do oktagonu UFC odbędzie się 22 lipca w Hamburgu. W walce wieczoru gali UFC Fight Night 134 spotkają się Volkan Oezdemir i Shogun Rua.

10 KOMENTARZE

  1. Śmigaj do Stanów szlifować to co umiesz najlepiej Bartek!

    A niech siedzi w tym WCA , tamtejszy klimat naszym nie służy na dłuższą metę 😉

  2. Gdyby ta walka miala miejsce 2-3 lata temu faworytem bylby Fabinski ale teraz to duzy znak zapytania. Mam nadzieje ze zobaczymy "starego" Bartka. Fajnie ze gala o normalnej porze i ze Polsat ponownie pokaze sie z dobrej strony i walke wszystkich Polakow bedzoemy mogli obejrzec na zywo

  3. Śmigaj do Stanów szlifować to co umiesz najlepiej Bartek!

    Jedrzejczyk, Jotko, Tybura…oni tez wyjechali do Stanow i jaki efekt?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.