
Anthony Hernandez zareagował na porażkę z rąk Seana Stricklanda na gali UFC w Houston w ten weekend. Dla Fluffy’ego była to pierwsza przegrana od kilku lat.
Anthony Hernandez był faworytem w pojedynku z byłym czempionem UFC, Seanem Stricklandem, do którego doszło w ten weekend na gali UFC w Houston. Fluffy musiał uznać wyższość swojego przeciwnika, który w trzeciej rundzie ustrzelił go kolanem na korpus i później dobił ciosami w parterze. Hernandez zareagował na przegraną na swoim profilu na Instagramie.
Po pierwsze, bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyjechali na walkę. Pokazaliście mi naprawdę dużo miłości, to było kur*a niesamowite. Zawodnicy czasem zawodzą. Miałem serię 8 zwycięstw. Czułem, że wszystko idzie dobrze, dopóki nie zostałem trafiony pier*olonym kolanem na korpus. Zdarza się, to część tej gry. Zajęło im 6 lat, żeby mnie pokonać. Wrócę.
32-letni Hernandez (15-3, 1 NC MMA) w przeszłości wygrywał z m.in. Romanem Dolidze, Michelem Pereirą czy Brendanem Allenem. 12 z 15 wygranych w karierze zdobywał przez skończenia przed czasem. Do pojedynku ze Stricklandem wchodził jako numer 4. rankingu kategorii średniej UFC. Przegrana z byłym czempionem byłą pierwszą od wielu lat – ostatni raz doznał goryczy porażki w 2020 roku, kiedy to znokautował go Kevin Holland.


























3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
Roshi
KSW Welterweight
Bellator Featherweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/83210/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>