W Las Vegas doszło do staredownu, który wyczekiwany był przez fanów MMA przez wiele lat. Legendy MMA, Anderson Silva oraz Georges St. Pierre, stanęli twarzą w twarz przy okazji wydarzenia promującego linię produktów health & fitness Limitless.

Co ciekawe, młodszy z zawodników, Georges St. Pierre przeszedł oficjalnie na sportową emeryturę, kiedy to były mistrz UFC, Anderson Silva nadal kontynuuje starty w oktagonie największej organizacji MMA na świecie. Przez lata mówiło się o potencjalnej walce obu panów, lecz nigdy nie doszło do takiego „super-fightu”.

8 KOMENTARZE

  1. Jedyny superfight na jaki bym  nie narzekał, o ile byli oni w sztosie. A nie jakieś Cormiery po dwóch obronach czy McGregory i Dillashawy blokujące swoje dywizje na ponad rok.

  2. Żorż by dziś porobił andka, jakieś 8 lat temu 50/50

    Serio? Ja myślę, że GSP zrobiłby z nim gorsze rzeczy niż Chael. A bądźmy szczerzy, Sonnen nie przegrał żadnej rundy z Brazylijczykiem…

  3. Serio? Ja myślę, że GSP zrobiłby z nim gorsze rzeczy niż Chael. A bądźmy szczerzy, Sonnen nie przegrał żadnej rundy z Brazylijczykiem…

    Ale przegrał dwie walki :awesome:

  4. :duckfap::duckfap:

    Ale czasy kiedyś były, dwóch takich zawodników i nikt nie wpadł na to żeby robić superfighty każdy w swojej dywizji i elo. Chyba ze o czymś nie wiem

  5. IMO GSP raczej porobił by Spidera w czasach ich świetności. Anderson mógł by nie podołać jego zapasom ale gdyby mu ko zafundował nie bym był bardzo zdziwiony. Tak czy inaczej dla mnie faworytem(niewielkim) byłby GSP

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.