W nocy z soboty na niedzielę gala UFC 221. W walce wieczoru wystąpi Luke Rockhold, który podejmować będzie Yoela Romero. W drugim starciu wieczoru Mark Hunt powraca by zmierzyć się z Curtisem Blaydesem. Sprawdź jak to wydarzenie typowali nasi redaktorzy!

Mark Hunt vs. Curtis Blaydes

Kiedy „stary wyjadacz” zostaje skonfrontowany z „młodym gniewnym”, często ten drugi skutecznie wyrabia sobie markę na mocnym nazwisku. Nie zawsze jednak tak się dzieje. Następuje brutalna weryfikacja i tak może być w tym przypadku. Curtis Blaydes na UFC 221 zawalczy z bardzo doświadczonym Markiem Huntem, który zjadł zęby na sportach uderzanych.

„Super Samoan” ma już 43 lata, ale nie zaobserwowaliśmy jeszcze w jego przypadku oznak zmęczenia materiału. Hunt cały czas jest czołowym zawodnikiem wagi ciężkiej, który oddziela ziarna od plew na szczycie tej dywizji. Pokonanie go może zagwarantować walkę o pas mistrzowski, co pokazuje klasę zawodniczą Nowozelandczyka.

Tutaj mamy starcie zapaśnika ze stójkowiczem. Curtis po obalenia idzie bardzo często – i jest w tym skuteczny. Ciekawy fakt jest taki, że niemal w każdej walce w UFC notował po kilka sprowadzeń walki do parteru, oprócz potyczki z… Danielem Omielańczukiem. Jeśli więc Polak potrafił powstrzymać ofensywę zapaśniczą Blaydesa, to być może również i Hunt sobie poradzi. Mark, owszem dawał się w przeszłości obalać, ale też mnóstwo takich prób obronił.

W teorii średnio ponad 6 obaleń na 15 minut walki jest imponującą statystyką, jednak warto odnotować, jak niskiej klasy rywali Curtis do tej pory tłamsił zapaśniczo. Jedynie Alexei Oleinik był solidnym oponentem. Wszystko sprowadza się do tego, że Hunt jak najbardziej może zostać obalony, ale mała jest szansa, że przez długi czas będzie szorował plecami o matę.

„Super Samoan” w takim scenariuszu będzie miał szansę brylować w ukochanej stójce. Tam do jego najmocniejszych broni należy znany wszystkim obszerny cep z prawej ręki, do tego lewy sierp – często łączony z prawym podbródkowym. Przeciwnicy doskonale zdają sobie sprawę z mocnych stron Hunta, jednak często nie potrafią znaleźć na nie odpowiedzi. Kwestia, czy Blaydes poradzi sobie z arsenałem stójkowym Hunta jest intrygująca. Amerykanin bowiem jeszcze niedawno byłby skazany na porażkę, jednak w ostatnich miesiącach dokonał sporego progresu pięściarskiego. To jest właśnie to, czym zaskakują „młodzi gniewni” – ciężko ocenić jak bardzo rozwinęli się od czasu ostatniej walki, w przeciwieństwie do „starych wyjadaczy”. Dlatego też nie możemy wykluczyć, że „Razor” nie tylko będzie odstawał w stójce od najbliższego rywala, ale i wygrywa niejedną wymianę.

Z drugiej strony Curtis może i być lepszy w boju „cios za cios”, ale siłę uderzenia i zdolność do nokautu znacznie większe ma Hunt. Jeden, dwa ciosy Nowozelandczyka mogą zakończyć pojedynek. Blaydesowi rozbicie twardej głowy rywala nie przyjdzie tak łatwo.

Przejdźmy do typowania wyniku. Jak już wspomniałem, zapasy będą miały ogromne znaczenie. Najpewniej Curtis napotka tutaj spory opór, ale też samym klejeniem się do rywala w klinczu zabierze mu przestrzeń do swobodnego zadawania ciosów. Mark najlepiej sobie radzi, gdy oponent gra w jego grę i wdaje się w bójkę. Z Blaydesem tak łatwo nie będzie. Amerykanin może stosować bezpieczne, szybkie ciosy proste i dążyć do skrócenia dystansu, by odebrać najważniejsze atuty rywalowi. W ten sposób może wymęczyć decyzję sędziów, jak w potyczce z Omielańczukiem. Chwila nieuwagi może go jednak kosztować wyłączenie światła. Dlatego też obstawianie zwycięstwa Blaydesa u bukmachera wiąże się z ogromnym ryzykiem. Kurs na wygraną Hunta jest atrakcyjniejszy i warto zaryzykować tę opcję.

Yoel Romero vs. Luke Rockhold

Strasznie ciekawa walka szykuje się w walce wieczoru UFC 221. Najlepszy zapaśnik w MMA zmierzy się z byłym mistrzem! Przyjrzyjmy się kursom. ForBET „wycenił” obu praktycznie po równo. Lekkim underdogiem jest Yoel. Na kogo więc warto stawiać?

Romero z wyśmienitego zapaśnika, bardzo szybko stał się dobrym uderzaczem. Najlepiej opisuje to zdanie, które powtarzane jest w trailerach UFC „Romero jest elitarnym atletą – ma zdolności by być wielkim w każdej płaszczyźnie”. Używa kilku kombinacji oraz podstawowych uderzeń, jednak przede wszystkim jego najlepszym ciosem jest lewy prosty z zakrocznej. Uderzenie to przedłuża do granic możliwości, przez co wchodzi ono nader często.

Bardzo swobodnie porusza się na nogach. Ta lekkość i zwinność praktycznie nie jest spotykana w tej wadze. Przynajmniej w takim stopniu w jakim robi to Palacio. Dzięki świetnej pracy nóg, często rezygnuje ze standardowej gardy i po prostu manewruje torsem oraz głową. Choć bywał już trafiany, to ta taktyka jak na razie się sprawdza u niego. Ma bardzo dobre wyczucie. Ciosy bije w tempo. Używa łokci. Na nacierającego Brada Tavaresa użył jednego z najładniejszych wyprzedzającego łokcia, jakiego można było zaobserwować w UFC.

Yoel ma w sobie gen nieprzewidywalności. Potrafi przez kilkadziesiąt sekund bardzo luźno skakać wokół rywala, by w pół sekundy później wystrzelić z mocnym ciosem czy latającym kolanem jak to miało miejsce w boju z Cliffordem Starksem.

Czasami jednak swój kubański luz zbyt długo utrzymuje, pozwalając rywalom na inicjowanie technik. W ten sposób przegrywał dwie rundy z Derekiem Brunsonem. Derek był aktywniejszy i co gorsza, obalał Romera. W tym miejscu przechodzimy więc do jego zapasów:

Zapasy Palacia są światowego kalibru i należy się nimi zachwycać. Przez kilka początkowych walk Yoel wręcz sprawiał wrażenie, że nie chce walczyć w parterze czy w ogóle w walce zapaśniczej! Unikał siłowania się z rywalami. Mając zranionego Ronny’ego Markesa na macie, kilka razy pozwolił mu wstać, zamiast wskoczyć mu do gardy i skończyć co zaczął. Również z Derekiem gdy miał idealną możliwość wejścia mu za plecy, wolał swobodnie obijać mu głowę z przodu, również pozwalając Brunsonowi momentalnie wstać. Jednak gdy już decydował się do używania swoich nieziemskich umiejętności zapaśniczych na największej arenie świata, to dawał spektakl rzutów, których nie da się zapomnieć.

Swą moc i siłę pokazał też obalając Markesa gdy trzymał go w tajskim klinczu. Bardzo rzadko ma miejsce taka sytuacja. Trzymający musi mieć mnóstwo siły by takie coś skutecznie wyegzekwować. Tego typu technikę zwykle robi się by zmienić położenie przeciwnika. Świadczy to o niebywałej sile Kubańczyka. Zapasy defensywne nie są u niego na najwyższym poziomie, lecz wynika to najpewniej z różnic między zapasami w stylu wolnym a tymi stosowanymi w MMA.

Jest bardzo, bardzo niebezpiecznym zawodnikiem i najlepiej świadczy o nim bilans. 10 nokautów na 12 wygranych, BĘDĄC ZAPAŚNIKIEM? Takiego czegoś dokonać mógł tylko Romero.

Jednak naprzeciw niemu stanie jeden z najbardziej niebezpiecznych zawodników świata: Luke Rockhold. Akcje Luke’a mocno spadły po jego porażce z Bispingiem, ale gdyby ominąć ten bój to zawodnik ten ma zwycięstwa z mocnymi nazwiskami. A porażka z wypalonym Bispingiem? No cóż, nawet GSP miał tego typu wpadki. Rockhold to nadal bardzo utytułowany i wszechstronnie mocny zawodnik. Potrafi być niebezpieczny zarówno w stójce jak i w parterze, a zapasy ma wyśmienite. Choć teraz przygotowuje się do walki w Combat Club, to trenując lata z Danielem Cormierem i Cainem Velasquezem, wyćwiczył je sobie doskonale.

Rockhold można rzec jest stabilnym i pełnym kunsztu zawodnikiem naprzeciw którego staje nieokrzesany i zwariowany Romero, który jest geniuszem w jednej dziedzinie, a w drugiej jest tak nieprzewidywalny, że nokautuje wszystkich dookoła. Kurs na Luke’a niewiele odbiega od tego wystawionego na Romero i z tego względu stawiałbym na niego. Yoel jest nieprzewidywalnym geniuszem, ale paru zawodników sprawiało mu już problemy, choćby Tim Kennedy, którego uważam za zawodnika o klasę gorszego od Rockholda. 1.80 na faworyta to świetny kurs.

152 KOMENTARZE

  1. Bardzo interesuje mnie walka wieczoru. Ciekaw jestem czy Romero zdoła wykończyć Luka przed rundami mistrzowskimi zanim opadnie z sił. Moim zdaniem największa niewiadoma to kondycja Yoel. Mimo to dla mnie jest faworytem.

    Kolejna walka która bardzo mnie interesuje to Hunt vs Blaydes. Jak myślicie czy Hunt zdoła zgasić światło dla Curtisa?

    oraz Matthew vs Jingliang?

    Zapraszam do komentowania.

  2. Yoel ogarni Rockholda. Być może przed czasem. O kondycję byłbym spokojny, bo mimo że pływał, lepszy od Rockholda Rob nie był w stanie go skończyć.

    Hunt nie dotknie Curtisa. Będzie dec na niekorzyść Maorysa.

  3. Hunt nie dotknie Curtisa. Będzie dec na niekorzyść Maorysa.

    Curtis dobrze chodzi na nogach do tego balansuje ciałem. Jego warunki fizycznie również na plus. Zagrożeniem może być jego "zaangażowanie". Ostatnio w ferworze walki kopnął wstającego Oleynika w ucho. O mały włos przez głupotę, straciłby pewną walkę.

    Moim zdaniem Hunt ma szansę wygranej jedynie przez nokaut.

  4. Bardzo interesuje mnie walka wieczoru. Ciekaw jestem czy Romero zdoła wykończyć Luka przed rundami mistrzowskimi zanim opadnie z sił. Moim zdaniem największa niewiadoma to kondycja Yoel. Mimo to dla mnie jest faworytem.

    Odradzam wchodzić grubo w tę walkę.

    Rockhold vs Romero to kurewsko ciężki orzech do zgryzienia. Uważam Luke'a za faworyta i że  jeśli tylko nie da się znokautować to wygra. Problem w tym, że Rockhold lubi walczyć buńczucznie i trochę nie chce mu się trzymać gardy. Poza tym, gdy rozbuja kombinacje, to lubi z nią wchodzić w zasięg przeciwnika. To będzie spora szansa dla Yoela, a jest w tym dobry. Jeśli był w stanie złapać płochliwego Machidę, to teoretycznie może złapać i Luke'a.

    Osobiście zagram Rockholda przez decyzję, zaś dla amatorów Yoela proponuję stawiać przez KO. Moim zdaniem Romero nie zdoła ogarnąć tego na punkty, że o subie nie wspomnę.

    Dobrym strzałem też może być over 1.5, pod warunkiem, że będzie ciekawy kurs.

    Kolejna walka która bardzo mnie interesuje to Hunt vs Blaydes. Jak myślicie czy Hunt zdoła zgasić światło dla Curtisa?

    Jeśli Blades nie zdoła obalić Hunto, to przegra.

    BTW. Na karcie jest kilka bardziej czytelnych betów od tych dwóch.

  5. Rockhold lubi walczyć buńczucznie i trochę nie chce mu się trzymać gardy.

    Za co zapłacił w walce z Bispingiem. Silva za bardziej spektakularne numery również zapłacił, ale bardzo szybko się zreformował. Ciekawe jak będzie z bożyszczem.

  6. @Pietagoras nie zgodze się z tobą. Walka będzie trochę przypominać Curtisa z omelanczukiem z naciskiem na pięści hunta.

    Samymi cepami i napieraniem nie zdoła ugrać decyzji. Blaydes przez mobilność zada więcej ciosów a może i obali w 2 lub 3 rundzie.

  7. @Pietagoras nie zgodze się z tobą. Walka będzie trochę przypominać Curtisa z omelanczukiem z naciskiem na pięści hunta.

    Samymi cepami i napieraniem nie zdoła ugrać decyzji. Blaydes przez mobilność zada więcej ciosów a może i obali w 2 lub 3 rundzie.

    Zobaczymy, czy obali. Daniela nie dał obalić ani razu, a Hunto wcale nie ma złego TDD.

     Blades w stójce to żaden Reem, czy Miocić. Daniel napsuł mu tam sporo krwi i gdyby nie to zjebane dociskanie Omielana przez Curtisa do siatki, to wygrana była w zasięgu polaka. Trzeba też pamiętać, że Curtis daje się łapać strzałami. Nie będę mówił o Ngannou, ale jeśli wolny Daniel był w stanie kilka razy złapać Bladesa silnym ciosem, to może złapać i Hunto. Tylko że on bije dwa razy mocniej.

    Główny atut Curtisa to mobilność i teoretycznie zapasy. Jeśli nie zdoła obalić i będzie się "mobilnie" cofał przed "kroczącym" Huntem to będzie musiał się trochę wykazać w tej stójce, bo jeśli nie będzie sporo aktywniejszy od Hunta, to nowe przepisy nie lubią oddawania pola. Poza tym walka będzie na terenie Marka, więc bliskie starcie = wygrana Hunta. Dlatego uważam, że obalenia ze strony będą przydatne.

     Tak to sobie wyobrażam. Oczywiście mogę się mylić.

  8. Też faworyzuję Luke'a, ma przewagę zasięgu i bardzo dobry parter.

    Nie mówię, że Romero to na pewno wygra, ale co Rockholdowi da parter, skoro nie obali Yoela? Przewaga zasięgu też wiele nie daje, kiedy się jest przeciętnym bokserem. Jego kopnięcia jak najbardziej mogą być zabójcze, ale nie rozumiem, czemu gość jest faworytem.

    Według mnie to jest 60-40 na korzyść Kubańczyka.

    Romero 1.94

    Jingliang 1.94

    Blaydes 1.72

    Romero + Jingliang + Blaydes + Pedro + Tuivasa 15.37

  9. Całkiem prawdopodobne, ze zgapię od Ciebie zgapianie.

    I tak Safarov nam wszystko upierdoli ::duszenie::

  10. Nie da rady stary

    Hunt ogarnie .

    Dobrze powiedziane. Stary. Hunt ma już 44 lata.

    Akurat Blaydesa uważam za najlepszy zakład gali.

  11. Panowie, polecam na tą galę sts. Jadę dzisiaj specjalnie tam obstawić ufc fight night 125 + ufc 221

    dużo lepsze kursy niż w lvbet na tą galę.

  12. Panowie, polecam na tą galę sts. Jadę dzisiaj specjalnie tam obstawić ufc fight night 125 + ufc 221

    dużo lepsze kursy niż w lvbet na tą galę.

    Chyba jednak nie…

  13. Też wchodzę tym razem grubo- myślę że Blaydes i Jingliang dadzą radę. Zastanowię się czy dołożyć Tiuvase.

  14. Curtis

    Luke

    Li Jingliang

    Tai Tuavasa

    Tyson Pedro

    póki co za 300

    Możliwa wygrana maksymalna: 1 724,54 pln

    Czekam na resztę kursów

  15. Tyle zakładów na jednym kuponie prosi się o porażkę. Ciężko trafić 5 razy z rzędu kursy 1,30. A tutaj jednak ryzyko większe.

  16. Curtis

    Luke

    Li Jingliang

    Tai Tuavasa

    Tyson Pedro

    póki co za 300

    Możliwa wygrana maksymalna: 1 724,54 pln

    Czekam na resztę kursów

    Gram to samo. Zastanawiam się czy nie puścić taki sam kupon zabezpieczający, z Romero zamiast Luke'a.

  17. Tego wyrobu Huntopodobnego za 1,3 bym nigdy nie zagral… moze i rozjedzie placka Askera, ale upset nie bedzie szokiem…

  18. Faworyzuję Rockholda, ale nigdy bym go nie władował do taśmy pewniaków za grubo. Nie wiem jak ktokolwiek może mieć w tej walce czystego faworyta. Po mojemu jest tak: albo Luke uchroni się przed ciosem i wygra walkę, albo Romero wejdzie idealnie w tempo i urwie Rockholdowi głowę.

     Osobiście zamierzam poczekać ile dadzą na Luke'a przez decyzję i może coś postawię. Poza tym czekam na kurs over 1.5 (powinien być min. @1.57) i to tyle co ruszę z tej walki.

    A potencjalne perełki jeszcze nie mają kursów.

  19. Gram to samo. Zastanawiam się czy nie puścić taki sam kupon zabezpieczający, z Romero zamiast Luke'a.

    Przecież ze względu na marżę bukmachera lepiej zagrać jedną taśmę z 4 zdarzeń, zamiast dwóch z 5.

    Faworyzuję Rockholda, ale nigdy bym go nie władował do taśmy pewniaków za grubo. Nie wiem jak ktokolwiek może mieć w tej walce czystego faworyta. Po mojemu jest tak: albo Luke uchroni się przed ciosem i wygra walkę, albo Romero wejdzie idealnie w tempo i urwie Rockholdowi głowę.

     Osobiście zamierzam poczekać ile dadzą na Luke'a przez decyzję i może coś postawię. Poza tym czekam na kurs over 1.5 (powinien być min. @1.57) i to tyle co ruszę z tej walki.

    A potencjalne perełki jeszcze nie mają kursów.

    Teoretycznie tak, ale weź pod uwagę, że Rockhold w ostatnich latach tylko raz wyszedł do trzeciej rundy – z Weidmanem – i obaj oddychali już rękawami. Pod USADA Luke stoczył 3 walki: z Weidmanem wyglądał gorzej, niż zwykle, z Bispingiem i Branchem to już była tragedia. Wcale nie jestem przekonany, że Yoelo będzie miał gorsze cardio, zwłaszcza, jak piękny opuścił AKA. Na moje oko Romero 60-40 Rockhold.

  20. Faworyzuję Rockholda, ale nigdy bym go nie władował do taśmy pewniaków za grubo. Nie wiem jak ktokolwiek może mieć w tej walce czystego faworyta. Po mojemu jest tak: albo Luke uchroni się przed ciosem i wygra walkę, albo Romero wejdzie idealnie w tempo i urwie Rockholdowi głowę.

     Osobiście zamierzam poczekać ile dadzą na Luke'a przez decyzję i może coś postawię. Poza tym czekam na kurs over 1.5 (powinien być min. @1.57) i to tyle co ruszę z tej walki.

    A potencjalne perełki jeszcze nie mają kursów.

    W kogo celujesz? Ja jestem ciekaw Quinones'a i Kennedy'ego

  21. @Puczi nie zapominaj ze do walki z WeIdmanem Luke wchodził z ciężką kontuzją i był na antybiotykach. Moim zdaniem to najlepszy średni na świecie.

  22. Załóżmy nawet ze Yoel obali Luke'a.. i chuj z tego skoro COCKHOLD ma najlepsze bjj zaraz po Jacare w średniej.  W stojce ma przewagę zasięgu plus zajebiste kopniecia a zmiana obozu wyszła mu póki co na plus

  23. W kogo celujesz? Ja jestem ciekaw Quinones'a i Kennedy'ego

    Qinonez, Formiga i decyzję w walce Kennedy vs Volkanowski. Jestem ogólnie ciekawy kursów w walce Volkanowski vs Kennedy, z tym że bardziej się zbliżam do Volkanowskiego.

    Przecież ze względu na marżę bukmachera lepiej zagrać jedną taśmę z 4 zdarzeń, zamiast dwóch z 5.

    Teoretycznie tak, ale weź pod uwagę, że Rockhold w ostatnich latach tylko raz wyszedł do trzeciej rundy – z Weidmanem – i obaj oddychali już rękawami. Pod USADA Luke stoczył 3 walki: z Weidmanem wyglądał gorzej, niż zwykle, z Bispingiem i Branchem to już była tragedia. Wcale nie jestem przekonany, że Yoelo będzie miał gorsze cardio, zwłaszcza, jak piękny opuścił AKA. Na moje oko Romero 60-40 Rockhold.

    W walce z Weidmanem, Luke miał infekcję i dzień przed walką odstawił antybiotyki. Z Bispingiem kondycyjnie nie wyglądał źle, za to zgubiła go duma. Z Branchem przawdopodobnie było sporo rdzy. Nie powiesz mi, że stójkowo Luke stoi gorzej od Brancha.

    Co do Romera? Koleś ma taki styl walki,  który moim zdaniem bardziej pasuje Luke'owi, niż odwrotnie. Jestem jednak w stanie uszanować i zrozumieć faworyzowanie przez Ciebie Romero. Jak mówiłem, sam mu daje spore szanse, z tym że raczej w klasycznym dla niego stylu.

  24. Qinonez, Formiga i decyzję w walce Kennedy vs Volkanowski. Jestem ogólnie ciekawy kursów w walce Volkanowski vs Kennedy, z tym że bardziej się zbliżam do Volkanowskiego.

    W walce z Weidmanem, Luke miał infekcję i dzień przed walką odstawił antybiotyki. Z Bispingiem kondycyjnie nie wyglądał źle, za to zgubiła go duma. Z Branchem przawdopodobnie było sporo rdzy. Nie powiesz mi, że stójkowo Luke stoi gorzej od Brancha.

    Co do Romera? Koleś ma taki styl walki,  który moim zdaniem bardziej pasuje Luke'owi, niż odwrotnie. Jestem jednak w stanie uszanować i zrozumieć faworyzowanie przez Ciebie Romero. Jak mówiłem, sam mu daje spore szanse, z tym że raczej w klasycznym dla niego stylu.

    Nigdy nie napisałem, że Rockhold jest gorszym strikerem od Brancha, przyznam, że obawiam się jego kopnięć. Ale fakt jest taki, że we wszystkich walkach pod USADA Łukasz wyglądał przeciętnie i myślę, że w tym, a nie w antybiotykach tkwi największy problem.

    Z kolei uważam właśnie Yoela za kryptonit na styl Rockholda 😉 Stawiałem na Luke'a po 2.80 przeciwko Whittakerowi, bo uważam, że Roberta mógłby obalić i zamordować, ale wątpię, by przewrócił Romero. Pozostaje stójka, a myślę, że prędzej czy później dostanie gonga i elo. Co do kondycji, już znasz moje zdanie i walka z Kennedym z 2012 roku mnie nie przekona, że jest inaczej.

    Załóżmy nawet ze Yoel obali Luke'a.. i chuj z tego skoro COCKHOLD ma najlepsze bjj zaraz po Jacare w średniej.  W stojce ma przewagę zasięgu plus zajebiste kopniecia a zmiana obozu wyszła mu póki co na plus

    1. Rockhold jest groźniejszy w parterze, niż Jacare

    2. Yoel ma zapasy nie po to, żeby obalić Rockholda, ale żeby nie dać mu się obalić

    3. Struve też ma zasięg, ale obaj nie potrafią z niego korzystać

    4. Zajebiste kopnięcia są mocne w chuj, zgoda

    5. Zmiana obozu póki co przyniosła mu w chuj problemów z przeciętnym Branchem

  25. 2. Yoel ma zapasy nie po to, żeby obalić Rockholda, ale żeby nie dać mu się obalić

    Yoel to wariat. Jestem przekonany, że w ferworze walki nie raz pójdzie po obalenie.:deniro:

  26. Nigdy nie napisałem, że Rockhold jest gorszym strikerem od Brancha, przyznam, że obawiam się jego kopnięć. Ale fakt jest taki, że we wszystkich walkach pod USADA Łukasz wyglądał przeciętnie i myślę, że w tym, a nie w antybiotykach tkwi największy problem.

    Z kolei uważam właśnie Yoela za kryptonit na styl Rockholda 😉 Stawiałem na Luke'a po 2.80 przeciwko Whittakerowi, bo uważam, że Roberta mógłby obalić i zamordować, ale wątpię, by przewrócił Romero. Pozostaje stójka, a myślę, że prędzej czy później dostanie gonga i elo. Co do kondycji, już znasz moje zdanie i walka z Kennedym z 2012 roku mnie nie przekona, że jest inaczej.

    1. Rockhold jest groźniejszy w parterze, niż Jacare

    2. Yoel ma zapasy nie po to, żeby obalić Rockholda, ale żeby nie dać mu się obalić

    3. Struve też ma zasięg, ale obaj nie potrafią z niego korzystać

    4. Zajebiste kopnięcia są mocne w chuj, zgoda

    5. Zmiana obozu póki co przyniosła mu w chuj problemów z przeciętnym Branchem

    Obrona obaleń Whittakera jest nieziemska, walki z Romero nie widziałeś

  27. Obrona obaleń Whittakera jest nieziemska, walki z Romero nie widziałeś

    Taa ale Roberta Rockhold by zgwałcił.  Yoel to gorsze zestawieniw

  28. Koleś ma taki styl walki, który moim zdaniem bardziej pasuje Luke'owi, niż odwrotnie

    Styl Romero nie pasuje nikomu 😉

    Rockhold jest groźniejszy w parterze, niż Jacare

    Ekhm… No bez przesady. Parter ma bardzo niedoceniany (i bardzo dobry), ale to nie ten sam poziom co Jacare – zapasy Rockholda w skali szkolnej to 5, jego BJJ to mocne 4, podczas gdy BJJ Jacare 6 w silni, a zapasy na tym samym poziomie co R. R ma po prostu zajebistą kontrolę z góry, i jak już kogoś w niej dojedzie to pozamiatane. Ale najpierw trzeba to zrobić. I nikt nie robi tego lepiej niż Jacare.

    ze względu na marżę bukmachera lepiej zagrać jedną taśmę z 4 zdarzeń, zamiast dwóch z 5

    Gram u dwóch różnych buków, z czego jeden daje "bezpieczny" piąty zakład – jeśli nie wejdzie, zwrot kasy na konto bonusowe.

  29. Styl Romero nie pasuje nikomu 😉

    Ekhm… No bez przesady. Parter ma bardzo niedoceniany (i bardzo dobry), ale to nie ten sam poziom co Jacare – zapasy Rockholda w skali szkolnej to 5, jego BJJ to mocne 4, podczas gdy BJJ Jacare 6 w silni, a zapasy na tym samym poziomie co R. R ma po prostu zajebistą kontrolę z góry, i jak już kogoś w niej dojedzie to pozamiatane. Ale najpierw trzeba to zrobić. I nikt nie robi tego lepiej niż Jacare.

    Gram u dwóch różnych buków, z czego jeden daje "bezpieczny" piąty zakład – jeśli nie wejdzie, zwrot kasy na konto bonusowe.

    Chodzi o mordefcze ground and pound Rockholda

  30. Nonsens panie. Ty oglądałeś ostanie walki Rockholda?

    Wiem jakie ma bjj i warunki fizyczne. I odpowiadając na pytanie to tak, oglądałem 🙂

  31. Wiem jakie ma bjj i warunki fizyczne. I odpowiadając na pytanie to tak, oglądałem 🙂

    I jaki boks i defensywę

  32. Ekhm… No bez przesady. Parter ma bardzo niedoceniany (i bardzo dobry), ale to nie ten sam poziom co Jacare – zapasy Rockholda w skali szkolnej to 5, jego BJJ to mocne 4, podczas gdy BJJ Jacare 6 w silni, a zapasy na tym samym poziomie co R. R ma po prostu zajebistą kontrolę z góry, i jak już kogoś w niej dojedzie to pozamiatane. Ale najpierw trzeba to zrobić. I nikt nie robi tego lepiej niż Jacare.

    Jacare jest kozakiem, ale czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, żeby Rockhold miał przez kilka minut w parterze Carmonta lub wypompowanego Romero i nie zrobił im żadnej krzywdy? Bo ja nie. Za to widziałem, jak Luke będąc z dołu ogrywał świetnego Weidmana. Technicznie Aligator jest odrobinę lepszy, ale jak pisałem, Rockhold jest groźniejszy właśnie przez kontrolę i morderstwo uderzeniami. Brak mu jednak właśnie dobrych zapasów.

  33. Na Blaydesa kurs maleje, Tuivase również. Co o tych panach sądzicie?

    Tuivasa to młody Hunt hehe trenują na codzień ze sobą, Tuivasa podobno jest w grubym treningu od grudnia.

    Powinien pierdolnąć Askera który jest jednym z najslabszych zawodników w ciezkiej.

    Blaydes to duży silny murzyn z dobrą szczęką ( przetrwał z Francisem dwie rundy gdzie pierwszą nawet wygrał)

    Curtis powinien wygrać tą walkę zapasami, to młody prospekt który się cały czas rozwija.

    Hunt już swoje lata ma

  34. Coś się chyba pojebało z kursami na ME. Fajny byłby taki surebet 😆

    Na betdsi jest już dawno aktualizacja, na bestfightodds.com jeszcze nie ma. Szkoda bo specjalnie tam konto założyłem 😛

  35. Trzeba coś szybko stawiać, bo w piątek czy sobotę to kursy 2 raze mniejsze.

    stary.. kursy na tą trójkę spadły o 30 gr ;( obstawiać póki jeszcze letnie… bo gorące były w zeszlym tygodniu

  36. Każdemu to pasuje jego buta i głowa w chmurach 🙂

    Zapomniałeś o śmiejących się oczach i dołeczkach.:jjsmile:

    Nie ma sensu robić z Rockholda butnego osła, który nie uczy się na błędach. Luke kozaczył w walce z Bispingiem, bo był pewny, że nic mu nie grozi z jego strony. Niestety się przeliczył. Dziwne, że w takiej walce z Waidmanem już jakoś nie kozaczył.

    Jestem przekonany, że Rockhold traktuje Romero mega poważnie. Dobrze wie, że Yoel jest bardzo groźny, poza tym wie co leży na szali  więc zapomnij że  będzie się więcej narażać, niż wymaga od tego sytuacja.

    Pisząc, że Luke bardziej leży Yoelowi niż odwrotnie, chodziło mi o to, że (moim zdaniem) w przypadku decyzji to Rockhold ma większe szanse na wygraną.

    Nie oszukujmy się. Yoel nie leży nikomu, bo nie jest miło złapać KOsa z przemieszczeniem się oczodołu.  Poza tym to można go ograć. W ostatniej walce pokazał to Robert W. Souza w pierwszej rundzie był bliski śmierci, ale wrócił i wygrał dwie kolejne rundy zajeżdzając kondycyjnie Yoela na "trzy czwarte Stracha". (niestety wał sędziowski pozbawił go wygranej)  Brunson ograł go jak leszcza, ale w trzeciej rundzie się przeliczył. Dawno nie oglądałem jego walk z Machidą i Kennedym, ale jeśli dobrze pamiętam, to do ich śmierci walki były wyrównane.

    Z podanych walk można też wyciągnąć jeden wniosek. Yoel nie jest stworzony do długich pojedynków, poza tym zapaśnicze wygibasy mocno uszczuplają jego zapasy sił. W walkach z zacięciem zapaśniczym (Kennedy, Souza), już w drugich rundach widać było silne zmęczenie, za to w trzecich to już przawie grave condition.  Za to w walkach stójkowych (Machida, Whittaker) kondycja starczała na trochę dłużej. Ale lekko.

    Samą walkę widzę tak:

    Gameplan Romero jest niezmiennie ten sam,(tym bardziej, że tym razem  jest mu na rękę) czyli oszczedne  bujanie się w kierunku przeciwnika, z jedną ręką w gardzie, druga  wyciągnięta lekko do przodu, wyłapująca/zbijająca ciosy i kopnięcia. Klasyczny Yoel.  Jak wspominał już @Puczi, lepiej dla Yoela, żeby nie szukać parteru i nadchodzącą walkę rozstrzygnąć w stójce.

    A co na to Rockhold?

    Luke nie będzie chciał wchodzić z Yoelem w bokserskie wymiany, tylko zamiast tego będzie szachował Romero z poza dystansu swoimi kurewsko silnymi kopnięciami, które nie dość że będą dawały szansę w miarę bezpiecznie zdobywać punkty, to poza tym (głównie middle) będą miały za zadanie jak najszybciej skrócić i tak nie za duże pokłady tlenu. Możliwe też, że  Luke liczy na to, że po kilku siarczystych butach, Yoel będzie przechwycał kopnięcia z zamiarem obalenia, co Rockhold może wykorzystać.

     Celne kopnięcie może też przymroczyć Yoela, co spowoduje, że Luke sam skutecznie pójdzie po obalenie.

    Możliwe też, że Rockhold będzie chciał osłabić Yoela inicjując trochę klinczu. A jest w tym całkiem dobry. Lata praktyki tego aspektu z DC, Cainem, czy Khabibem robią swoje.

    Jeśli walka dojdzie do decyzji, to ciężko jest mi sobie wyobrazić Yoela wygrywającego z Lukiem. Różnica między nimi jest taka, że Rockhold przez całą walkę  sukcesywnie łapie punkty, zaś Yoel kumuluje siły, zbijając ciosy i przygotowując błyskawiczny atak, który  może skończyć walkę, lecz jeśli nie skończy, tymczasowo zeruje pasek energii Yoela i zmusza do ponownego naładowania go.

    Tak właśnie widzę tę walkę, czyli KO ze strony Yoela, bądź też wszystko inne (tko/sub w późniejszych rundach) ze strony Luke'a.

    To teraz dawaj Ty, czemu to Yoel (oprócz kaosa) jest dla Luke'a taki niewygodny.:mamed:

  37. Początki dwóch ostatnich walk (mimo że jedna wygrana) Rockhold przespał. Oczywiście można mówić, że Bispinga zlekceważył, a z Brandonem wyzbywał się rdzy po przerwie. Cokolwiek. Dla mnie w każdym razie jego comeback nie był imponujący. Widzę to starcie tak, że Rockhold mimo swojego początkowego uśpienia nie będzie chciał się cofać przed skracającym dystans Romero. I tutaj szansa dla Kubańczyka. Jeśli idzie o kopy, to mimo że diablo niebezpieczne, też jest szansa że zostanie któryś przechwycony i walka przeniesie się do parteru (zapasy Yoela to nadal inny poziom niż Rockholda, zobacz na co pozwalał sobie z Chrisem, który jest lepszym grapplerem niż Luke). Natomiast zgadzam się co do punktowania… Tu widzę szansę dla Rockholda, pod warunkiem że będzie walczył jak Maczida – zapobiegawczo i z dystansu (ale najprawdopodobniej nie będzie). Trzeba też pamiętać, że Romero wytrzymał z Whittakerem 5 rund i mimo że pływał do końca był groźny (na marginesie Roberta uważam za lepszego zawodnika niż Luke'a). Dlaczego jeszcze jest niewygodny? Bo Romero to freak. Jego fizykalność, eksplozywność i płynność ruchu to ewenement. Ma też zajebisty taunt po walce, który podoba się bogu, w zamian za co Yoel dostaje od niego -10 do wieku 😉 And that's that.

  38. zobacz na co pozwalał sobie z Chrisem, który jest lepszym grapplerem niż Luke

    Nigdy w życiu. Grapplersko Luke  jest lepszy, ale to tylko moja opinia.

    Co do walki to pożyjemy – zobaczymy. jednak mam wrażenie, że w sobotę Rochkold udupi trochę kuponów.  Tak, czy siak nie życzę szczęścia, bo mam zamiar postawić Rockholda przez decyzję. ( mam nadzieję, że będzie > @6.00):wink:

  39. Rockhold wygra, a wiecie dlaczego?

    Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, że jak ja postawiłem na zawodnika A, a @Pietagoras na zawodnika B, to zawodnik A wygrał.

    Jest jeszcze szansa dla Romero, jeżeli @Pietagoras nie postawi nic na Luke'a bo niestety ja już zagrałem Yoela.

  40. Nigdy w życiu. Grapplersko Luke  jest lepszy, ale to tylko moja opinia.

    Co do walki to pożyjemy – zobaczymy. jednak mam wrażenie, że w sobotę Rochkold udupi trochę kuponów.  Tak, czy siak nie życzę szczęścia, bo mam zamiar postawić Rockholda przez decyzję. ( mam nadzieję, że będzie > @6.00):wink:

    Pamiętam jak mimo że wiedziałem że Chris ma dobry grappling to obawiałem się jego starcia w tej płaszczyźnie z Lukiem. Gość ma chyba najlepszą kontrolę z góry w średniej.

  41. Postawiłem Jinglianga i Tuivase. Może przed walką coś jeszcze dołożę.

    Bardzo dobry wybór, dołóz Tysona Pedro.

  42. Chciałem postawić jeszcze że Hunt polegnie. Jednak przeważyło to, że walczy u siebie. Jednak myślę że przegra. 43 lata to już jak dinozaur.

    ps Z drugiej strony w Polsce w tym wieku niektórzy dopiero odkrywają swoje powołanie, i zaczynają walczyć w KSW.. BA ! Wygrywają 🙂

  43. 99picks niepokonany póki co w pewniakach w tym roku. Mój rekord poniżej

    a masz gdzies liste tych co wtopiles?

  44. a masz gdzies liste tych co wtopiles?

    Wisi na ścianie płaczu u mnie w pokoju.  Ale.. od Ufc on fox 26 moje oficjalne pewniaki wygrywaly.

  45. Mizuto Hirota 2.16 pewniak

    Do tego Hyun Kim .

    Hunt + Romero.  Wariacik

    Czemu Hirota?

    Czekam na kursy na decyzje Pearson i Volkanovski.

  46. Ja też. Plus tripel Luke vs Romero over 1,5 + Curtis via DEC + Volkanovski (choć zastanawiam się czy Quinonez nie byłby lepszym wyborem)

  47. Ja też. Plus tripel Luke vs Romero over 1,5 + Curtis via DEC + Volkanovski (choć zastanawiam się czy Quinonez nie byłby lepszym wyborem)

    Moim zdaniem Volkanovski to lepsza opcja, Quionez a Ishihara to praaawie ze 50/50. Po stronie Quioneza będzie to ze nie musi scinac tyle wagi co Teruto a pragnę przypomnieć! !! Nie ma porannych ważen, zawodnicy mają około 21 godzin na nawodnienie itp

  48. Ode mnie na razie suchy kupon z faworytami, bez zbędnego tłumaczenia:

    Abe, Pearson, Pedro, Tuivasa, Blaydes, Rockhold(5/6) za niecałą stówkę.

    W pozostałych zestawieniach albo spasuję, albo zagram under pieska.

    Co do ME to na szybko taka uwaga: dlaczego nikt tutaj nie zwraca uwagi na metrykę? Bawi mnie to, że wszyscy(jedni częściej, inni rzadziej) używamy na tym forum argumentu, że ktoś jest już zbyt leciwy żeby zwyciężyć. I tak żeby daleko nie szukać duża część niedawno grzebała żywcem Jacare. Teraz wielu wysyła po raz wtóry na emeryturę Hunta. A co z Romero? Nikt? Przecież jest starszy od Jacare i walczy dwie kategorie niżej od Hunta, a wiadomo jaka jest żywotność w ciężkiej. Nie żebym się czepiał, ale jestem nielekko zdziwiony.

    Zatem żeby tradycji stało się zadość ja typuję na wyraźnego faworyta Rockholda, bo… Romero to już stary dziad. A co, nie? :no dawaj:

    Ktoś musiał być pierwszy.

  49. Ode mnie na razie suchy kupon z faworytami, bez zbędnego tłumaczenia:

    Abe, Pearson, Pedro, Tuivasa, Blaydes, Rockhold(5/6) za niecałą stówkę.

    W pozostałych zestawieniach albo spasuję, albo zagram under pieska.

    Co do ME to na szybko taka uwaga: dlaczego nikt tutaj nie zwraca uwagi na metrykę? Bawi mnie to, że wszyscy(jedni częściej, inni rzadziej) używamy na tym forum argumentu, że ktoś jest już zbyt leciwy żeby zwyciężyć. I tak żeby daleko nie szukać duża część niedawno grzebała żywcem Jacare. Teraz wielu wysyła po raz wtóry na emeryturę Hunta. A co z Romero? Nikt? Przecież jest starszy od Jacare i walczy dwie kategorie niżej od Hunta, a wiadomo jaka jest żywotność w ciężkiej. Nie żebym się czepiał, ale jestem nielekko zdziwiony.

    Zatem żeby tradycji stało się zadość ja typuję na wyraźnego faworyta Rockholda, bo… Romero to już stary dziad. A co, nie? :no dawaj:

    Ktoś musiał być pierwszy.

    Każdy starzeje się we własnym tempie. U Romero po prostu nie widać skutków ubocznych jego wieku.

  50. Każdy starzeje się we własnym tempie. U Romero po prostu nie widać skutków ubocznych jego wieku.

    Otóż to. To samo sobie myślałem gdy niedowiarki wysyłały na emeryturę Krokodyla. Chciałem tylko jakoś na szybko uzasadnić typ na Rockholda i przy tej okazji troszkę potrollować.

  51. Nie wierzę w Pearsona I nie widzę to w tej walce . Jest cienki jak barszcz

    Pearson przegrywał z dobrymi zawodnikami.  Wygral nawet pierwsza rundę z Hookerem. To Japoniec jest słaby. Pearson jest slusznym faworytem

  52. Nie wierzę w Pearsona I nie widzę to w tej walce . Jest cienki jak barszcz

    Nie przekonales mnie. Dla mnie Pearson by dec.

  53. Na ostatnim Embedded Luke Skywalker (ten rozmarzony z głową w chmurach) bredzi coś o pewności, by nie rzec zarozumiałości Romero. Co ciekawe mówi to w tak pretensjonalny sposób, że ciężko nie odebrać tego inaczej, jak czystej projekcji 😀

    A tutaj Yolo mówi do rzeczy o swoim cardio:

  54. Wkleiłem w złym temacie :damjan:

    Volkanowski vs Kennedy (o.2.5r) + Matthews vs Jinglang (o.1.5r) + Hunt vs Blades (o.1.5r)   –   @3.14

  55. Lista moich faworytów

    Jose Quionez

    Ross over 1.5r

    Volkanovski over1.5r

    Li Jingliang

    Tyson Pedro

    Tai Tuivasa

    Curtis

    Curtis over1.5r

    Cockhold

    Cockhold over1.5r

    Bierzcie z tego i zarabiajcie panowie.

  56. Lista moich faworytów

    Jose Quionez

    Ross over 1.5r

    Volkanovski over1.5r

    Li Jingliang

    Tyson Pedro

    Tai Tuivasa

    Curtis

    Curtis over1.5r

    Cockhold

    Cockhold over1.5r

    Bierzcie z tego i zarabiajcie panowie.

    Do jakiej kwoty uznajesz reklamacje?

  57. Zaczynam bać się sam siebie. Ta gala tak mi się podoba, że wydaje mi się, iż znam wyniki od wczoraj. Tylko w 2-3 walkach się waham. Reszta jest aż za bardzo czytelna. Co chwilę coś dorzucam. Niedawno poszły dwa single:

    – Matthews 2.46

    – Ishihara 2.7

    Ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałem. Będę starał się pisać na bieżąco jak mi coś mądrego do głowy wpadnie. Jak się zna wyniki przed galą to trzeba się tym podzielić, a nie chować dla siebie w tajemnicy. Śmiało możecie korzystać, ale uprzedzę pytanie – moja jednoosobowa firma nie uwzględnia reklamacji. Proszę podejmować odpowiedzialne decyzje.

  58. Zaczynam bać się sam siebie. Ta gala tak mi się podoba, że wydaje mi się, iż znam wyniki od wczoraj. Tylko w 2-3 walkach się waham. Reszta jest aż za bardzo czytelna. Co chwilę coś dorzucam. Niedawno poszły dwa single:

    – Matthews 2.46

    – Ishihara 2.7

    Ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałem. Będę starał się pisać na bieżąco jak mi coś mądrego do głowy wpadnie. Jak się zna wyniki przed galą to trzeba się tym podzielić, a nie chować dla siebie w tajemnicy. Śmiało możecie korzystać, ale uprzedzę pytanie – moja jednoosobowa firma nie uwzględnia reklamacji. Proszę podejmować odpowiedzialne decyzje.

    Uzasadnij matthewsa?

  59. - Ishihara 2.7

    Koleś w stójce dostał wpierdol od Lobova i 2 razy łatwiej daje się obalać niż Carlito.

     Za to  Quinonez ma dobry boks, lubi/umie obalać i niezły z niego świr. Moim zdaniem wygra stójkowe wymiany i przeleży/ podda skośnego lovelasa.

  60. Do jakiej kwoty uznajesz reklamacje?

    A pobieralem od Ciebie opłatę ?  Symboliczne 10 % z wygranej poproszę 😀

  61. Kurs na Romero, aż tak spadł?

    Na początku koło 2 było,  generalnie na UFC to mają słabe kursy.  Zazwyczaj to sobie porównuje kursy u nich i z stsa i fortuny bo mam punkty blisko siebie i stawiam tam gdzie się opłaca najbardziej.  Ale nie chce mi się wychodzić  😆

  62. Koleś w stójce dostał wpierdol od Lobova i 2 razy łatwiej daje się obalać niż Carlito.

     Za to  Quinonez ma dobry boks, lubi/umie obalać i niezły z niego świr. Moim zdaniem wygra stójkowe wymiany i przeleży/ podda skośnego lovelasa.

    Kierwa, przestraszyłeś mnie. Wymazałem tą walkę z pamięci, a Ty musiałeś mi ją przypomnieć. Nie mogłeś tego zrobić wczoraj? A tak serio to Japoniec faktycznie nie jest wirtuozem. Liczę jednak na to, że Quinonez to zawodnik z tej samej półki. Przyznaję, że znam go o wiele mniej niż Ishiharę. Obym nie musiał poznać go lepiej. Szans Ishihary upatruję również, a może przede wszystkim w zmianie kategorii wagowej, do której chyba zszedł pierwszy raz, bez większych problemów. W featherweight brakowało mu siły i może dlatego rzucali nim jak szmatą. Teraz może być inaczej. Oczywiście nie musi, ale 2,7 to według mnie spora przesada i co za tym idzie okazja.

  63. Uzasadnij matthewsa?

    Sorry, przeoczyłem Twoje pytanie. Wiesz… nie pierwszy raz napiszę o tym Chińczyku. Gram Matthewsa, bo Li w ogóle do mnie nie trafia. Gość ma dość mocne uderzenie i twardy łeb. W zasadzie nic więcej. Parter? Zapasy? No dobra przyzwoite, ale broń Boże nic ponadto. Dla mnie to średniak. Pokonywał samych ogórków do tej pory. Już z Camacho był na granicy porażki. A Matthews to wciąż młody, rozwijający się prospekt, do tego walczący u siebie. Mogę się oczywiście mylić, jednak dla mnie ta walka  to 50/50 z małym wskazaniem na Australijczyka. Widzę, że hurtowo wchodzicie w Żółtego. Ja podziękuję. Przeczucie mam wręcz odwrotne.

    Dorzucam jeszcze Browna na singlu + rozpis 2/3: Brown, Kennedy, Wilkinson. Ktoś rozgryzł tego Nigeryjczyka kruszącego wszystkie szczęki po kolei? Dobry kurs na przeciwnika, a to jednak debiut dla faworyta.

  64. +200 dziękuję dobranoc, Yoel 3r i over 1,5 w yoel i hunt

    jebany li pijawa cienias, uwalił ogromny zarobek, tymi na górze to skórę ratowałem na live

  65. Pearson by dec @2,12 +

    Volkanovski by dec @2,28 –

    Nguyen by KO @4,05 –

    Jumeau @2,32 +

    Romero po 2,6 pieknie wjechal na koniec.

    Graty Pany.

  66. A mnie kurwa kusiło żeby postawić na Romero KO/TKO w 3 rundzie, ale finalnie stwierdziłem, że ile walk można tak wygrywać i odpuściłem.

    Ogólnie na plus, jakoś wciągu dnia policze ile.

    @Puczi szkoda, że chinol ujebał twojego kumpla (i mój) kuponik, ale domyślam się, że i tak kumpel jest na ładnym plusie.

  67. A mnie kurwa kusiło żeby postawić na Romero KO/TKO w 3 rundzie, ale finalnie stwierdziłem, że ile walk można tak wygrywać i odpuściłem.

    Ogólnie na plus, jakoś wciągu dnia policze ile.

    @Puczi szkoda, że chinol ujebał twojego kumpla (i mój) kuponik, ale domyślam się, że i tak kumpel jest na ładnym plusie.

    Dokładnie! Nic nie szkodzi, kumpel i tak ma spory plus 🙂

  68. Ktoś rozgryzł tego Nigeryjczyka kruszącego wszystkie szczęki po kolei? Dobry kurs na przeciwnika, a to jednak debiut dla faworyta.

    Israel mnie kupił totalnie. Odkrycie tej gali – super iq, opanowanie, spokój, klei się gameplanu i słucha narożnika.

    PS: Graty za rozparcelowanie Matthews'a.

  69. dawaj lepiej Bellatora.

     Mitrone czy Nelson? zastanawiam się nad over 1,5 @1,8

    Może uda się Nelsonowi przeciągnąć temat.

  70. Miałem ten sam 1szy jebany kurwa Jingilang

    Dobrze , że drugi kupon wszedł bo już zapomniałem jak to jest wygrać 😆

    W końcu weekend na plus.

  71. Ktoś coś wybierał ? Myślę że moje typy weszły dobrze 🙂

    Jose Quionez

    Ross over 1.5r

    Volkanovski over1.5r

    Li Jingliang

    Tyson Pedro

    Tai Tuivasa

    Curtis

    Curtis over1.5r

    Cockhold

    Cockhold over1.5r


    Pozdrawiam

    :tiphatb:

  72. Ktoś coś wybierał ? Myślę że moje typy weszły dobrze 🙂

    Jose Quionez

    Ross over 1.5r

    Volkanovski over1.5r

    Li Jingliang

    Tyson Pedro

    Tai Tuivasa

    Curtis

    Curtis over1.5r

    Cockhold

    Cockhold over1.5r


    Pozdrawiam

    :tiphatb:

    No gdyby nie ten żółty skurwysyn to byłoby zajebiście 🙂

  73. Ktoś coś wybierał ? Myślę że moje typy weszły dobrze 🙂

    Jose Quionez

    Ross over 1.5r

    Volkanovski over1.5r

    Li Jingliang

    Tyson Pedro

    Tai Tuivasa

    Curtis

    Curtis over1.5r

    Cockhold

    Cockhold over1.5r


    Pozdrawiam

    :tiphatb:

    Jestem lepszy o Romero 😉 Niestety nie mogę odżałować tego Chińczyka…. 🙁

  74. No gdyby nie ten żółty skurwysyn to byłoby zajebiście 🙂

    Witaj w klubie, miałem prawie 3 kafle do wyciągnięcia 🙂 ale na następną galę robie 2 osobne taśmy i juz. Nie będzie już jednego zawodnika na pinciu kuponach haha 😀 graty dla reszty,  za tydzień lecimy z bukiem!

  75. Witaj w klubie, miałem prawie 3 kafle do wyciągnięcia 🙂 ale na następną galę robie 2 osobne taśmy i juz. Nie będzie już jednego zawodnika na pinciu kuponach haha 😀 graty dla reszty,  za tydzień lecimy z bukiem!

    Ja na czysto bym wyciągnął 1700, a kolega 6000 😀 obydwa kupony ujebał nam skos. A chciałem raz się pobawić w tasiemkę to mam :razz:łacz:

  76. Ja na czysto bym wyciągnął 1700, a kolega 6000 😀 obydwa kupony ujebał nam skos. A chciałem raz się pobawić w tasiemkę to mam :razz:łacz:

    Tasiemce zawsze bolą bo zazwyczaj jeden zakład nie wejdzie.

  77. Israel mnie kupił totalnie. Odkrycie tej gali – super iq, opanowanie, spokój, klei się gameplanu i słucha narożnika.

    PS: Graty za rozparcelowanie Matthews'a.

    Dzięki, ale u mnie poszło wyjątkowo słabo. Zazwyczaj tak mam jak mi się gala podoba bukmachersko. A jak nie ma co grać to wychodzi całkiem OK.

    Poza Matthewsem inne niespodzianki mi nie weszły. Szczególnie w Browna wszedłem grubo, a ten zawalczył jak Janek z Manuwą. Chyba cały czas myślał, że prowadzi na punkty a tu kuku. Gość najprawdopodobniej walczył o pozostanie w UFC, a wyprowadzał 3 ciosy na rundę. Niech spierdala.

    Kupony z faworytami ujebał mi z kolei Rockhold. Graty dla wszystkich grających Romero. Gość ciągle mnie zadziwia. Yebany jest jak wino. Od kilku walk wydaje mi się w trakcie, że je przegrywa i na bank polegnie, a on wygrywa. Soldier of God – coś w tym jest.

  78. Dzięki, ale u mnie poszło wyjątkowo słabo. Zazwyczaj tak mam jak mi się gala podoba bukmachersko. A jak nie ma co grać to wychodzi całkiem OK.

    Poza Matthewsem inne niespodzianki mi nie weszły. Szczególnie w Browna wszedłem grubo, a ten zawalczył jak Janek z Manuwą. Chyba cały czas myślał, że prowadzi na punkty a tu kuku. Gość najprawdopodobniej walczył o pozostanie w UFC, a wyprowadzał 3 ciosy na rundę. Niech spierdala.

    Kupony z faworytami ujebał mi z kolei Rockhold. Graty dla wszystkich grających Romero. Gość ciągle mnie zadziwia. Yebany jest jak wino. Od kilku walk wydaje mi się w trakcie, że je przegrywa i na bank polegnie, a on wygrywa. Soldier of God – coś w tym jest.

    Yoel bada przeciwników przez pierwsze dwie rundy, a w trzeciej ma ich już zazwyczaj przeczytanych jak książkę i wie jak zaatakować, żeby zabić – jest w tym niesamowity.

  79. Yoel bada przeciwników przez pierwsze dwie rundy, a w trzeciej ma ich już zazwyczaj przeczytanych jak książkę i wie jak zaatakować, żeby zabić – jest w tym niesamowity.

    Dokładnie 🙂

  80. Yoel bada przeciwników przez pierwsze dwie rundy, a w trzeciej ma ich już zazwyczaj przeczytanych jak książkę i wie jak zaatakować, żeby zabić – jest w tym niesamowity.

    Można i tak :frankapprove:

    Tylko pozwolę sobie nie do końca się z tym zgodzić. Przykłady:

    – vs. Weidman – pokonał Krzysia podobnym kolanem jak Hadzovic Helda. Dla jednych trafienie mierzone w punkt, dla innych przypadkowe,

    – vs. Jacare – Krokodyla nie pokonał, ale przez jego układy z Tym Najważniejszym to jego rękę sędzia podniósł w górę,

    – vs. Rockhold – może się mylę, ale patrząc jak poruszał się na nogach tuż po walce można wysnuć wniosek, że akcja kończąca w 3 rundzie była jego ostatnią szansą na zwycięstwo w tej walce. W 4 i 5 poziom mobilności Yolo byłby zbliżony do Bartka, tego starego dębu…

  81. Dla jednych trafienie mierzone w punkt, dla innych przypadkowe

    Przecież Hadzovic wiedział, że Held nie będzie ryzykował w stójce ostatniej rundy, bo ten pierwszy nie miał szans na wygraną przez punkty i szedł po nokaut. Kolano nie było przypadkowe, przewidywał ewidentnie że będzie szedł po sprowadzenie (tutaj skrętówkę).

    Reszta to hipotetyczne pierdolenie. Tak oto powstają spiskowe teorie vide Eddie Bravo.

  82. Można i tak :frankapprove:

    Tylko pozwolę sobie nie do końca się z tym zgodzić. Przykłady:

    – vs. Weidman – pokonał Krzysia podobnym kolanem jak Hadzovic Helda. Dla jednych trafienie mierzone w punkt, dla innych przypadkowe,

    – vs. Jacare – Krokodyla nie pokonał, ale przez jego układy z Tym Najważniejszym to jego rękę sędzia podniósł w górę,

    – vs. Rockhold – może się mylę, ale patrząc jak poruszał się na nogach tuż po walce można wysnuć wniosek, że akcja kończąca w 3 rundzie była jego ostatnią szansą na zwycięstwo w tej walce. W 4 i 5 poziom mobilności Yolo byłby zbliżony do Bartka, tego starego dębu…

    Co do Weidmana – to był jedyny raz w tej walce, gdy Chris poszedł po obalenie z głową skierowaną do wewnątrz, czyli to był czysty majstersztyk Kubańczyka, a nie żaden przypadek. Z Rockholdem nogę Yoel uszkodził w pierwszej rundzie, a drugą wygrał, więc… tam też przypadku nie widzę 🙂

    Ale Jacare oczywiście wyjaśnił Romero.

  83. Spokojnie Kapitanie, bez emocji. To tylko czysta polemika z mojej strony, bez uszczypliwości. Oczywiście zgadzam się, że Romero posiada wyjatkowy instynkt zabójcy. Zwrocilem jedynie uwagę, że szczęście i Opatrzność troszkę mu pomagaja. To w żadnym stopniu nie umniejsza jego zasług ani Waszego sukcesu w postaci trafnego wytypowania Yolo jako zwycięzcy. Aha! Przyznam jeszcze, ze moja interpretacja walki ze szklanym Luckiem moze nie była pierdoleniem, ale czystym gdybaniem. Nie wiemy co by się stalo w rundach mistrzowskich. Może Romero na wysokiej adrenalinie skakalby jak sarenka. Chuj go tam wie. Chcialem tylko pokazać inny punkt widzenia. Tyle w temacie. Czy takie oświadczenie pozwoli nam w zgodzie i pokoju przejsc do nastepnej gali?

  84. @Cloud , czy typer ruszy przed tą galą? Ten na stronie mmarocks też nie działa od czasu walki Jacare.

    Nie, Typer wstrzymany 🙁

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.