Legend.Poster

Krótka relacja i wyniki poniżej.

Nowi rosyjscy promotorzy związani z moskiewskim Klubem Sportów Walki No. 1 swój debiutancki event Legend Fighting Show mają za sobą. Choć realizacja transmisji, specyficzna oprawa i co rusz pokazywane na ekranach twarze oligarchów i mafiosów mogą wywoływać sceptyczne odczucia u nie-rosyjskich widzów – i tak w dniu dzisiejszym mała hala na Łużnikach wydawała się być zapełniona po brzegi, a wszystko z pewnością dzięki 150-kilogramowemu Amerykaninowi Bobowi Sappowi (MMA 11-17), który przyjechał odwalić swoje charakterystyczne show i odebrać ciężko zarobione kopiejki przy okazji konfrontując się z renegatem czołowych rosyjskich organizacji, młodszym z braci ze Starego Oskołu Alexandrem Emelianenko (MMA 22-6). Pojedynek przebiegał zgodnie z przewidywaniami i zakończył się w pierwszej rundzie. Wielka czarna bestia po groteskowej próbie kolana została powalona luźną cepeliadą petersburżanina i wykończona ciosami w parterze.

Niespodzianką zakończyła się ekstrawalka w formule K-1. Zwykło się mawiać do trzech razy sztuka i sprawdziło się to doskonale w przypadku Azera Zabita Samedova (K-1 75-11-1), który po dwóch przegranych z Marokańczykiem Badrem Harim (K-1 101-12), w trzeciej części rywalizacji okazał się górą. Dysponujący lepszymi warunkami fizycznymi zawodnik z Amsterdamu w pierwszej odsłonie dominował, próbując ustrzelić Samedova kolanami. Lżejszy Mowgli był bardziej dynamiczny i pod koniec rundy powalił Marokańczyka sierpem. W drugich pięciu minutach udało się trafić podbródkowym i lewym hakiem. Klęczący na ringu Hari nie był w stanie kontynuować walki. W czteroosobowym turnieju  K-1 w wadze lekkiej zwyciężył faworyt, Mistrz Świata w Muay Thai – Dzhabar Askerov (K-1 81-29-1). W finale Dagestańczyk całkowicie ściął niskimi kopnięciami rezerwowego zawodnika, Ukraińca Alima Nabieva, który zastąpił kontuzjowanego Artura Kyshenko (K-1 53-11-1).

Organizatorzy zakontraktowali dodatkowo dwie rywalizacje w kategorii półśredniej na polu wszechstylowej walki wręcz. Silny fizycznie rosyjski sambista Alexey Nazarov (MMA 14-5) sprowadzeniami i uderzeniami w parterze wypunktował młodego Litwina Mindaugasa Verzbickasa (MMA 5-2-1). Z kolei utalentowany moskwianin, pogromca Wiktora Sobczyka – Sergey Khandozhko (MMA 10-1-1) jak najszybciej będzie chciał zapomnieć o występie na Łużnikach. Eksplozywny dwudziestolatek zawsze potrafiący zaskoczyć przeciwnika celnymi i soczystymi kombinacjami nie był sobą. Wydaje się, że Khonda spalił się psychicznie przed tak dużą publicznością. To przeważyło na takim przebiegu walki z innym mieszkańcem stolicy Federacji Rosyjskiej, wywodzącym się z boksu tajskiego Edvardem Vartanyanem (MMA 1-2). O dziwo Vartanyan nie miał zamiaru bić się w stójce, za wszelką cenę dążył do parteru, gdzie uderzeniami z dosiadu zmusił rodaka do kapitulacji. Komplet wyników:

Walka wieczoru:

Open.: Alexander Emelianenko pok. Boba Sappa przez TKO (uderzenia w parterze), 2:19, runda 1. (Grant Waterman)

Główna karta:

Finał 4-os. turnieju w wadze lekkiej
71 kg.: Dzhabar Askerov pok. Alima Nabieva przez TKO (niskie kopnięcie), 1:33, runda 3. (Onari Atsushi) ^

Open.: Zabit Samedov pok. Badra Hari’ego przez TKO (podbródkowy i lewy hak), 2:16, runda 2. (Joop Ubeda) ^
77 kg.: Alexey Nazarov pok. Mindaugasa Verzbickasa przez jednogłośną decyzję, 5:00, runda 3. (Grant Waterman)

Półfinały 4-os. turnieju w wadze lekkiej
71 kg.: Dzhabar Askerov pok. Enrico Gogokhię przez KO (lewy sierpowy), 2:19, runda 2. (Onari Atsushi) ^
71 kg.: Artur Kyshenko pok. Yuriy’a Bessmertnego przez jednogłośną decyzję po rundzie dodatkowej. (Joop Ubeda) ^

77 kg.: Edvard Vartanyan pok. Sergey’a Khandozhko przez TKO (uderzenia z dosiadu), 4:02, runda 2. (Grant Waterman)
71 kg.: Alim Nabiev pok. Vyacheslava Borshcheva przez większościową decyzję, 3:00, runda 3. (Onari Atsushi) ^

^ – K-1

"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.