Bezpośrednio po ostatniej gali M-1, która miała miejsce w Astrachaniu rosyjski ciężki i weteran PRIDE – Alexander Emelianenko (MMA 17-5) udzielił krótkiego wywiadu reporterowi serwisu www.mixfight.ru. W powyższym materiale zawodnik z Sankt Petersburga skomentował swoją porażkę z 28-letnim Dagestańczykiem Magomedem Malikovem (MMA 4-1). Przypomnijmy, że zdemolowanie młodszego z braci Emelianenko zajęło reprezentantowi klubu Gorets zaledwie 23 sekundy.  Poniżej tłumaczenie:

Alexander, powiedz jak twoje samopoczucie po walce?

– Świetnie, nawet się nie zmęczyłem (śmiech).

Czy chciałbyś rewanżu, jeśli byłaby taka możliwość?

– Oczywiście, chciałbym. W ogóle nie rozumiem dlaczego ta walka została przerwana. Byłem przytomny, choć znalazłem się w lekkim knockdownie po otrzymanym ciosie, nie będę się spierał. W pełni kontrolowałem sytuację. Nie upadłem na brzuch, a wylądowałem na plecach. Byłem gotowy na kontynuowanie walki, oczekiwałem na ruch rywala. Sędzia stwierdził, że „śpię”, choć byłem całkowicie świadomy i gotowy bić się dalej.

Czy chcesz w dalszym ciągu walczyć dla organizacji M-1?   

– Prowadzę teraz negocjacje z Vadimem Finkelsteinem. Sądzę, że dojdziemy do porozumienia w kwestii moich kolejnych występów w tej organizacji.

 

Karol Dąbrowski
"Miłośnik" MMA. W roli publikującego na Rocksach od 2010 roku. Ogólnie rzecz ujmując Mieszane Sztuki Walki z regionu postsowieckiego. Tłumaczenia cyrylicy, kontrola dostaw gazu do Polski oraz pędzenie 90-cio procentowego bimbru. Na co dzień ponadnormatywny kołchoźnik, amator wódki, pierogów (niekoniecznie ruskich), kartofli, zsiadłego mleka i oddany fan Vyacheslava Datsika.