
Abus Magomedov ma jasny cel po wygranej z Michałem Oleksiejczukiem – chce walki z Israelem Adesanyą.
Abus Magomedov błyskawicznie rozprawił się z naszym rodakiem, Michałem Oleksiejczukiem, na gali UFC w Azerbejdżanie w zeszły weekend. Magomedov ustrzelił Husarza potężnym łokciem, a później poddał go w parterze. Po walce, dał jasno znać o swoich zamiarach – poprosił matchmakerów UFC o zestawienie z byłym mistrzem kategorii średniej UFC, Israelem Adesanyą.
Mam jedno nazwisko w głowie i mam nadzieję, że Mick Maynard da mi ten pojedynek – chcę bić się z Israelem Adesanyą. Teraz jesteśmy prawie na tym samym poziomie i mam nadzieję, że dostanę taką walkę po tym występie.
Nie jestem gościem, który wyzywa innych na walki. Chcę pojedynku tylko z jednym gościem – Adesanyą. W przeszłości on krytycznie się na mój temat wypowiadał, teraz jest czas na naszą walkę. Mam nadzieję, że do tego dojdzie. Mam dla niego szacunek, był mistrzem, dorastałem oglądając jego walki, ale teraz jest czas na nasz pojedynek.
Magomedov (29-7-1 MMA) w UFC stoczył do tej pory osiem walk. Zadebiutował we wrześniu 2022 roku, nokautując w 19 sekund Dustina Stoltzfusa. W przeszłości mierzył się z m.in. Seanem Stricklandem, Joe Pyferem, Michelem Perreirą czy Caio Borralho. Wygrana z Oleksiejczukiem była dla niego powrotem na zwycięskie tory po przegranej z wcześniej wspomnianym Pyferem. 22 z 29 wygranych w karierze zdobywał przez skończenia przed czasem.



























3 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
NoLife FC
UFC Bantamweight
UFC Middleweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/84876/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>