FB_ronda_kod_1200X900_110716_01

W ubiegłym tygodniu miała miejsce premiera autobiografii byłej mistrzyni UFC, Rondy Rousey: “Moja Walka / Twoja Walka”. Naszą recenzję tej pozycji możecie przeczytać tutaj.
Dziś w raz z wydawnictwem SQN przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania jest siedem książek Rousey: „Moja walka / Twoja walka”!

Wszystko co należy zrobić, aby wziąć udział w zabawie, to napisać (w komentarzu pod tym wpisem), czy Waszym zdaniem “Rowdy”powróci jeszcze do oktagonu i uzasadnić swoją odpowiedź. Spośród wszystkich komentarzy wybierzemy naszym zdaniem najciekawsze, a do ich autorów powędrują książki.

Konkurs trwa równe siedem dni, a więc na Wasze komentarze czekamy do przyszłej środy (zamknięcie tematu o 18:00).

Sklep MMARocks
Chief Financial Officer | Shareholder of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.

76 KOMENTARZE

  1. Ronda Rousey wróci do oktagonu. Sytuacja , która trwa obecnie w jej wadze zdeterminuje ją do powrotu. Ciągłe zmiany mistza podbudują psychicznie Ronde. Przed porazką z Holly Ronda była niezniszczalna, wiec widząc obecną sytuacje Ronda wróci mocniejsza i zdominuje wage do 61 kg.

  2. Wróci, odzyska pas, zamknie usta hejterom i skończy karierę. 🙂 Tylko zostaje pytanie kiedy by to miało nastąpić..

  3. Ronda Rousey wróci do oktagonu. Sytuacja , która trwa obecnie w jej wadze zdeterminuje ją do powrotu. Ciągłe zmiany mistza podbudują psychicznie Ronde. Przed porazką z Holly Ronda była niezniszczalna, wiec widząc obecną sytuacje Ronda wróci mocniejsza i zdominuje wage do 61 kg.

    prędzej ja usada zlapie, żeby zbic te 45 kg to nie ma innego wyjścia jak koks

  4. W tym sporcie wszystko jest możliwe, jednak nie w przypadku Rondy, myślę, że ona już nie wróci do sportu(myśl o kolejnej porażce mogłaby ją zniszczyć). Zajęła się karierą filmową, niczym Gina Carano po porażce, spodobało jej się to i teraz ciężko będzie się przestawić na sportowy tryb bez kfc itp. Tak mi się wydaję, że prócz kariery filmowej, Ronda może coś zacząć na dłużej działać w WWE(w końcu to też aktorstwo).

    Także na pytanie czy Waszym zdaniem “Rowdy”powróci jeszcze do oktagonu? Odpowiadam nie.

  5. Ronda już nie wróci. Uważam tak, ponieważ jej fenomen intrygował mnie od samego początku. Ambicje sportowe jakie posiada Ronda to nie takie, żeby być, jakby wielu chciało, mistrzem czy w jej przypadku mistrzynią. Mistrzynią ona już była od dawna. Jej ambicje sięgały znacznie wyżej. Ona chciała być niepokonana. W tym wypadku jest już to niemożliwe. Tym bardziej, że Holm przegrała z osobą, którą Ronda zdominowała niejednokrotnie. Porażka z Holm pozostanie do niej "przyszyta" na zawsze. Mimo, iż dając jej nawet duże szanse na pokonanie Holm to nic nie zmieni. Ronda poświęciła już za wiele dla MMA. Teraz czas na życie, które MMA, będąc tak wspaniałym sportem, jej zabrało. MMA to niesamowity sport przede wszystkim dla kibica. Dla zawodnika to wiele lat wyrzeczeń. W momencie gdy poświęcisz swoje życie czemuś co nie wyszło tak jakby się tego chciało, traci to dla Ciebie sens.

  6. Moim zdaniem wróci do oktagonu. Ma ciągle bardzo duży potencjał marketingowy, choć mit "nietykalnej" prysł. Jest w stanie zarobić i przynieść UFC ogromne pieniądze i PR. Ponadto ma chyba ciągle ważny kontrakt – nie znam szczegółów. Wyobrażam sobie, że to nie będzie forma regularnych występów, raczej pojedyncze walki, jak ostatnio Lesnar. Wszystko zależeć będzie od pierwszej walki po przerwie, jak wypadnie, w jakiej będzie formie, no i od sytuacji w żeńskiej koguciej kategorii.

  7. Wróci, odzyska pas, zamknie usta hejterom i skończy karierę. 🙂 Tylko zostaje pytanie kiedy pozwolą Pulpetowi zabrać pistolet do klatki.

    poprawiłem.

  8. Tak powróci. UFC zaoferuje więcej $, a Ronda pod presją coraz mniejszej ilości gotówki na koncie, się zgodzi.

  9. Oczywiście, że Ronda wróci, bo UFC nie przepuści tych pieniędzy, jak i ona sama. Powrót będzie udany, ale druga walka już nie i to będzie wtedy jej odejście na emeryturę.

  10. Ronda brutalnie zderzyła się z rzeczywistością ponieważ nigdy nie przegrała w oktagonie , a pamiętamy do tego w jaki sposób przegrała.

    Uważam, że wróci i to dużo silniejsza i znowu pas będzie w jednych rękach a nie , że co walkę przechodzi z rąk do rąk. Była ostatnią prawdziwą mistrzynią w tej wadze. Dla UFC jest zbyt cenna zrobią wszystko żeby wróciła jak najszybciej. Pozdrawiam 🙂

  11. Wróci, napewno wróci, była największą dominatorkom kobiecego MMA. Popełniła wiele błędów w walce z Holly Holm, może nawet ma problemy z psychiką, co też wpłynie na jej podejście do kolejnych walk, ale ja w nią wierzę, dalej będzie walczyła i będzie robiła to co najlepiej umie, czyli nie walka w stójce, a wykorzystywanie swojego judo do sprowadzenia i poddawanie w parterze. Ma ogromy wizerunek medialny, wróci i będzie jeszcze biła rekordy sprzedaży PPV. Chciałbym ją ponownie zobaczyć jak wiele fanów MMA, może jej podejście do przeciwniczek było aroganckie i nie lubiane przez wielu fanów(na przykład mnie), ale ja uważam że przyda jej się taka nauczka, przez co nieco spokornieje.

  12. Co do książki- nie chcę nawet za darmo.

    Pulpet to nie Gina Carano- zamiast klasy i pokory ma ego,którego nie ogarnia.

    Jeśli zawalczy,to raz (i będzie to traumatyczne przeżycie). Dostanie ogórka (a raczej mizerie),żeby zdemolować w 40 sekund i to będzie bezpieczny koniec.

  13. Wróci, bo gotówki zastrzyk ją przekona, no i w końcu będzie chciała trochę schudnąć.

    Choć na tym "zdjęciu" wygląda nieźle:

    I tak co drugi się nią podnieca, a na forum szydzi. :razz:enn:

  14. Od zawsze byłem fanem Rondy Rousey jak i jej urody, co można jak najbardziej sprawdzić w starych komentarzach 🙂 Rondą zainteresowałem się już gdy walczyła w Strikeforce, była wtedy jedyną wyrazistą zawodniczką i do teraz nie ma drugiej takiej persony o czym świadczy w ogóle to, że to dzięki właśnie RR UFC stworzyło dywizje kobiet, gdzie wcześniej sam prezydent Dana kategorycznie nie brał pod uwagę takiej możliwości. Ronda miała charyzmę która przyciągała do jej osoby, miała siłę i pasję o której potrafiła mówić i dążyć do niej każdego dnia, śmiało mogę powiedzieć, że była idolem i ikoną dla wielu współczesnych kobiet, ponieważ była normalna z wyglądu i harda duchem.

    Niestety w walce z Holy Holm straciła swoje górnolotne marzenia ,których jak wiadomo było wiele i czasem były abstrakcyjne (mówiło się nawet o tym, że zdominowała by wielu mężczyzn w klatce), ale patrząc na jej osiągnięcia nawet te rzeczy abstrakcyjne wydawały się dla Rondy możliwe, jednak właśnie Holy pokazała, że są w tej doskonałej istocie pewne niedoskonałości, czar prysł, nowe informacje chociaż skąpe nie napawają optymizmem, więc osobiście uważam, że Ronda nie wróci już do Octagonu.

    Dlaczego? Nic więcej już nie pokaże, nic więcej nie osiągnie, a porażki cofnąć się nie będzie dało, będzie ją prześladowała do końca życia, więc nawet kolejne wygrane 20 walk nie zmaże tego w jej psychice. Gdyby Ronda miała wrócić zrobiłaby to natychmiast. Po takiej pauzie jest to niewykonalne. Jedno jest pewne, tej Rondy, niezniszczalnej dominatorki która nie bała się w życiu niczego już nie ma. Zostały tylko wspomnienia wraz z gorzką porażką.

  15. Czytam właśnie książkę, polecam gorąco, po biografii Jona Robertsa, Mike Tysona, Lucky'ego Luciano, Marka Dyjaka, Witolda Pileckiego i Macieja Maleńczuka jak na razie kolejna na prawdę godna uwagi historia życia .

  16. Ronda wróci, bo jest zbyt ambitna by odejść pokonana. Myśle że zdobędzie pas i przejdzie na emeryture jako mistrzyni.

  17. Powróci z dwóch powodów:

    1. Nikt nie chciałby tak sromotną porażką kończyć kariery.

    2. RR nadal jest najlepsza w UFC tylko wyjątkowo źle poprowadziła walkę z HH próbując z nią wymieniać ciosy jak równy z równym. Gdyby trzymała się swojej płaszczyzny poddała by ją tak jak inne przeciwniczki.

  18. Zapewne czytając książkę poznam konkretne powody, dla których oprócz sportowej ambicji i góry zielonych, Ronda powróci do oktagonu!

  19. Moim skromnym zdaniem RONDA oczywiście wróci do UFC.

    Według mnie może to nastąpić dość szybko i wcale bym się nie zdziwił gdyby to nastąpiło na UFC 205 w NY.

    Nie od dziś wiadomo, że w UFC liczą się pieniądze a Ronda jest maszynką do ich zarabiania. Na gali tej na pewno nie wystąpi Conor a więc kolejną największą gwiazdą dla której Amerykanie wykupią PPV będzie Ronda. Osobiście mam nadzieje, że powróci bo lubię jej wyjścia na pełnej k …. do ringu 🙂

  20. Ronda wróci, bo ma coś do udowodnienia, nie tyle kibicom, co samej sobie. Poza tym jest fanką Vegety, a on nigdy nie odpuszczał 🙂

  21. Powróci ponieważ ma ambicje sportowe oraz wie że może sporo pieniędzy zarobić, bo aktorka z niej średnia .

    kolejnym powodem jest to iż obecna mistrzyni w oczach Rondy jest spokojnie do "zrobienia"

  22. Oczywiście, że Ronda wróci do klatki UFC, bo pieniążki są najbardziej motywującym argumentem do wszelkiego rodzaju działań- nawet tych najgłupszych. Jeśli jej kolejna walka nie będzie wynikała z drabinki to prędzej czy później skupi się na superfightach.

  23. Uważam że wróci, granie w filmach telewizyjnych nie przyniesie dużych pieniędzy. Jeśli nie będzie w MMA ludzie o niej zapomną a pączki swoje kosztują.

  24. Nie wróci, ponieważ nie musi niczego nikomu udowadniać. Jest legendą kobiecych sportów walki – olimpijka, mistrzyni Strikeforce, mistrzyni UFC z wieloma rekordami i świetnymi zwycięstwami. Mam nadzieję, że zostanie zapamiętana jako zadziorna babka kończąca rywalki w kilkanaście sekund, bo godnie wprowadziła wmma do UFC i rozgrzała publiczność przez Aśką.

  25. Uważam, że wróci na jedną bądź dwie duże walki gdzie zarobi kilka dobrych $$$$$$ i zakończy karierę. Pójdzie w ślady Giny Carano i kto wie może nawet zagrają w jednym filmie…

  26. Ja myślę, że Ronda wróci bankowo. I nie ma tu znaczenia Hollywood (to czy tam się rozkręci czy nie), ale raczej jej zryta psychika i przerośnięte ego. Myślę, że Pyza nie będzie potrafiła żyć z myślą, że ktoś mógł ją tak (i nie bójmy się tego słowa) ośmieszyć  w oktagonie jak Holly. Wróci zmyć porażkę i raz jeszcze udowodnić fanom, jaka to z niej dominatorka, ale… nie udowodni. Stawiam, że dosięgnie ją syndrom Wanda, który też wydawał się w PrIde być kuloodporny i nie do ubicia. Dopóki na zimno nie ujebali go CroCop i Hendo. Przed tym, większość zawodników już wychodząc do ringu przegrywała (psychicznie) z mitem Silvy Nie-Do-Pokonania. Po tym co zrobili Mirko i Dan – Wand stracił swój nimb nieśmiertelnego i już nigdy nie był tym dominatorem jak dawniej. Z Pyzą będzie podobnie. Jasne, że będzie wygrywała (w końcu dywizja zbyt mocna nie jest), ale z równie silnymi fizycznie zawodniczkami jak Holly czy Nunes (że o Cyborg nawet już nie wspomnę, gdyby jakoś udało jej się zbić) dostanie w dupę, bo jest jednopłaszczyznowa, a wybujałe mniemanie o swojej stójce jej z pewnością nie pomoże.

    Reasumując – Hondzina wróci, wygrywać będzie, ale już nigdy nie będzie taką dominatorką jak przed utratą swojego "oktagonowego dziewictwa".

  27. Oczywiście, ze wróci. Jak tylko nauczy sie boksować. Potem walka z Cyborg, bo teraz nie tylko Brazylijka nie będzie w stanie zejść do 135.

  28. Wróci, za dużo ma do udowodnienia, poza tym kasa, czy pokaże coś jeszcze to już inna sprawa…

  29. Wróci bo to jest biznes i na razie czy jej się to będzie podobało czy nie to w końcu zawalczy i niestety dla większości pań z jej dywizji może obnażyć ponownie jej słabość. Po ponad rocznej przerwie zmiecie kolejną rywalkę i dostanie walkę o pas. Tylko z kim? Tego teraz nie jest w stanie chyba przewidzieć nikt, bo rotacja na szycie tej kategorii jest spora, ale to tylko z korzyścią dla Rondy, bo po ostatnich wydarzenia to już nawet ta Holy nie jest taka straszna.

    Reasumując mma na poziomie UFC  to czysty show-biznes z mocnym naciskiem na biznes i jak już w starożytnym Rzymie zauważono, że pecunia non olet i ta sentencja jest aktualna, więc Ronda jeszcze nie raz wejdzie do oktagonu. I karierę zakończy po wygranej walce a nie po porażce.

  30. Oczywiście,że wróci do octagonu najszybciej jak będzie to możliwe.

    Powodów może być kilka a na pewno pierwszy sugerujący głód walki i odzyskanie dobrego imienia po tragicznej walce z Holly Holm – przy obecnych roszadach mistzowskich w tej kategorii mogłaby rozpocząć od rewanżu z Holm – ewentualna wygrana daje już inne możliwości w drodze do Amandy Nunes, może najpierw trylogia z Mieshą Tate III.

    Obok Joanny Jędrzejczyk jest drugą kobietą w UFC gdzie oprócz umiejętności, wygryza swoje oponentki grą wstępną czyli zagraniami taktycznymi na psychikę od konferencji po ważenia.

    Rousey wróci do octagonu w takim samym nastawieniu parcia do zwycięstwa, wyraz jej buźki i szybki chód do przeciwniczki wszystko Wam już powie.

  31. Powrót mógłby okazać się zbyt dużym ryzykiem. Co w przypadku kolejnej porażki? Wartość marketingowa spadlaby drastycznie. Rondzie coraz bliżej do wrestlingu, do show. Nigdy nie ukrywała zamiłowania do sportowej rozrywki, a tam czekaja na nią równie wielkie pieniądze. Ksywka Rowdy, to – jak sama przyznaje – pokłosie bycia fanką Roddy Pipera, legendy. Wystąpiła już na WrestleManii. Gościnnie, ale emocje poczuła. Do tego stara się odwiedzać mniejsze federacje niezależne, jak Pro Wrestling Guerilla. Jedynie jako fanka, ale to potwierdza, jak bardzo to kocha.

    Odpowiedź – tak i nie. Nie wróci na stałe – wybierze wrestling. Kiedy jednak i tam szturmem zdobędzie dywizję kobiet, za parę lat, niczym Lesnar, wróci po sowita wypłatę UFC.

  32. Cześć.

    Ronda Rousey, była mistrzyni UFC, największa gwiazda kobiecego mma na świecie, miała wszystko: sławę, pieniądze, pas mistrzowski wagi koguciej UFC.

    Po porażce, załamała się. W jednej chwili – dosłownie, po jednym wysokim kopnięciu Holm – jej świat legł w gruzach. Ronda zamknęła się w swoich czterech ścianach, miała myśli samobójcze, przestała trenować.

    Zasadnicze pytanie  brzmi: czy będzie w stanie się podnieść i raz jeszcze stanąć w Oktagonie UFC , by odzyskać, co jej…?

    Ale w momencie, gdy już czuję, że znam odpowiedź, co rusz, drobne wątpliwości, nie pozwalają mi jednoznacznie, tak w stu procentach odpowiedzieć.

    Wydaje mi się, że Ronda wróci – to wojowniczka, która w przeszłości….. No właśnie! Tego niestety nie wiem!

    Wiem za to, że bogatszy o wiedzę wyniesioną z autobiografii Rondy Rousey – "Moja walka/Twoja walka" – nie zastanawiał bym się ani chwili nad odpowiedzią.

    Pozdrawiam.

  33. dosłownie, po jednym wysokim kopnięciu Holm – jej świat legł w gruzach

    Problem jest taki że, jeśli by to było jedno kopnięcie,to by to jakoś przyżyła.

     Ona,przyzwyczajona do minutowych walk dostawała regularny wpierdol od początku i w niektórych sytuacjach była wręcz ośmieszana.

    Tak jak już pisałem,wróci na jedną bezpieczną walkę z jakim "cudem parteru" i odejdzie w "chwale"

    Jeszcze jedna porażka kogoś z taką psychiką po prostu by zabiła.

  34. Ronda wróci znowu zrobi zamieszanie, osiądzie na laurach jak teraz i będzie dalej tyła. I tak na okrągło jak rondo nasza Ronda :*

  35. Wróci ale nie tak szybko.. dziewczyna musi fizycznie i psychicznie wrócić do formy a to trochę trwa. No i dla dobra tej dywizji lepiej by wróciła i zrobiła porządek bo brakuje tam prawdziwej mistrzyni.

  36. Moim zdaniem Ronda Rousey wróci do oktagonu. Mimo, że gra w filmach, ma pieniędzy jak lodu, jest medalistką olimpijską i w zasadzie nie musi już walczyć czy trenować, to mimo to wróci. Jest po prostu urodzonym sportowcem, ma charakter sportowca, wysokie ambicje, które nie pozwola jej na zakończenie kariery bez wrócenia na zwycięskie tory i odzyskani pasa UFC.

  37. Ronda wróci, ponieważ była i jest silną osobowością. Przegrana z Holly jest niczym wobec problemów rodzinnych i osobistych jakie w życiu przeszła. Skoro wtedy umiała się podnieść i iść po swoje, zrobi to również teraz.

  38. Moim zdaniem Ronda jest juz spełnionym sportowcem. Osiągnęła wiele i ze spokojem może przejść na zasłużoną emeryturę. Jednak uważam, że to zależy od tego jak rozwinie się jej kariera poza octagonem. Nawet jeśli wróci to na pewno nie w najbliższym czasie i zrobi to tylko dla pieniędzy. Ja stawiam na to, że w UFC juz nigdy nie zawalczy.

  39. Nie wróci, osiągnęła zapewne to co chciała, jest spełniona jeśli chodzi o swoją karierę, to ona przede wszystkim wypromowała kobiecie MMA, tak jak całkiem niedawno Asia Jędrzejczyk przyznała ' gdyby moja kariera miała zakończyć się jutro to nic by się nie stało, ja czuję się spełniona ' – myślę, że Ronda może dojść do takiego samego wniosku. Co w przypadku gdy wróci i znowu przegra ? Druga porażka znacznie wpłynie na jej karierę poza oktagonem. Psychicznie kolejna walka będzie dosyć ciężka bo po głowie będzie jej chodziło " nie mogę znowu przegrać ", zamiast wygrać będzie się starała nie przegrać, a to złe podejście. Jej pieniądze z MMA nie są już potrzebne, ona wypromowała swoje nazwisko na tyle aby pieniądze tak czy siak zarabiać, czy to w filmach, czy reklamach… Na pewno wystarcza.

  40. Obserwując dzisiaj UFC, jak czasem z dupy są zestawiane walki albo robi się czasem lekki cyrk, to ja myślę, że będzie tak: Rudy dostaję drugi oklep od Diaza i wtedy Ronda wróci. Ronda vs Rudy, double R,  REDEMPTION i bank rozbity.

  41. Myślę, że nikt się zbytnio nie smuci,

    że Ronda nigdy już nie powróci.

    Wszak fotografie nie oszukują,

    a te nam Rondzię w średniej plasują.

    Nie ma takiego w świecie Mauricza,

    co starłby tłuszczyk z tego oblicza.

    Rousey psychicznie wyraźnie siada

    i kompulsywnie dziś się objada.

    Myślę, że powrót mocno jej zwisa –

    teraz czas rodzić dzieci Travisa,

    teraz jest szansa w filmach zagrania –

    to nie epoka wagi zbijania.

    Krótko odpowiem na to pytanie:

    na powrót Rondy nie licz, mospanie!

  42. Ronda Rousey wróci choćby nie mogła już nawet zrobić wagi ani osiągnąć dawnej formy. Jej walka po poworcie przyniesie ufc wielkie zyski, bo każdy będzie ciekaw czy stać ją jeszcze na bycie wielką. Jest tak doskonale wypromowaną gwiazdą, że nawet jej walka z kimś poza czołówką przyciągnie tłumy.

  43. Myślę, że nikt się zbytnio nie smuci,

    że Ronda nigdy już nie powróci.

    Wszak fotografie nie oszukują,

    a te nam Rondzię w średniej plasują.

    Nie ma takiego w świecie Mauricza,

    co starłby tłuszczyk z tego oblicza.

    Rousey psychicznie wyraźnie siada

    i kompulsywnie dziś się objada.

    Myślę, że powrót mocno jej zwisa –

    teraz czas rodzić dzieci Travisa,

    teraz jest szansa w filmach zagrania –

    to nie epoka wagi zbijania.

    Krótko odpowiem na to pytanie:

    na powrót Rondy nie licz, mospanie!

    no i chuj, pozamiatane

    ronda nie wroci wacpanie

    a travisowi wiecej nie stanie

    bo w maku duzo hamburgerow na stanie

    a kto by chcial ruchac takiego grubasa (tu mi nie pyklo troche)

  44. Myślę, że nikt się zbytnio nie smuci,

    że Ronda nigdy już nie powróci.

    Wszak fotografie nie oszukują,

    a te nam Rondzię w średniej plasują.

    Nie ma takiego w świecie Mauricza,

    co starłby tłuszczyk z tego oblicza.

    Rousey psychicznie wyraźnie siada

    i kompulsywnie dziś się objada.

    Myślę, że powrót mocno jej zwisa –

    teraz czas rodzić dzieci Travisa,

    teraz jest szansa w filmach zagrania –

    to nie epoka wagi zbijania.

    Krótko odpowiem na to pytanie:

    na powrót Rondy nie licz, mospanie!

    To oczywiste, że bardzo się smucę

    i "Bad reputation" z nadzieją nucę.

    Niech pierwszy rzuci kamień, kto nie był gruby,

    wszak trochę ciałka nie prowadzi do zguby.

    Nawet gluten, formy jej nie zakłóci,

    do dawnej sylwetki Ronda powróci.

    Ona zna powiedzenie "najpierw masa",

    rozniesie w klatce każdego balasa.

    Rousey z pewnością do powrotu dąży,

    więc tak szybko z Travisem nie zaciąży.

    Wagę spokojnie na walki zrobi,

    a później w filmach dobrze zarobi.

    Krótko odpowiem na to pytanie:

    powrotu Rondy oczekuj, waćpanie!

  45. Obserwując dzisiaj UFC, jak czasem z dupy są zestawiane walki albo robi się czasem lekki cyrk, to ja myślę, że będzie tak: Rudy dostaję drugi oklep od Diaza i wtedy Ronda wróci. Ronda vs Rudy, double R,  REDEMPTION i bank rozbity.

    Ja bym jej dał najpierw Aldo na przetarcie.

  46. Ronda wróci na pewno i odzyska co swoje. Najpierw podda w I rundzie Nunes, potem wygra jeszcze ze 2-3 walki i odejdzie w glorii chwały.

  47. Ronda na pewno jeszcze zawalczy w UFC, choć wątpię aby wróciła do systematycznych walka. Moim zdaniem Jej przygoda w UFC będzie podobnie wyglądała jak ostatnio wyglądała  u Lesnara wróci aby dobrze zarobić i uratować kartę walka

  48. Tak, wróci. Nie wiem dlaczego i nie rozumiem jej fenomenu, dlaczego jest popularna i tak przyciąga hajs. Ja tam mam z niej bekę

  49. Wróci, na pewno to zrobi. Rowdy jest cholernie ambitnym sportowcem. Była naprawdę wysoko i porażka przy takiej dominacji dywizji może być bardzo ciężka. Rowdy ma jeszcze coś do udowodnienia, musi pomścić porażkę na Holm. I pojawiło się jeszcze kilka nowych, ciekawych zawodniczek których Rowdy nie poddała. War Ronda, wierzę, że wrócisz!

  50. Moim zdaniem Ronda już nie wróci do oktagonu, głównie z tego względu, że nie musi narzekać na brak pieniędzy. Jest w Stanach celebrytką. Może zarabiać na swojej popularności nie walcząc i nie narażać zdrowia. Gra przecież również w filmach. Poza tym Ronda bardzo ucichła i już długo nie ma jej tak aktywnej w mediach  jak to było przed porażką. W ogóle nie mówi o swoim powrocie. Nic. Kompletnie nic. Gdyby chciała wrócić, to by o tym głośno mówiła. Widać było również zachowanie Rondy po walce. Nie mogła do siebie przyjąć tej porażki i nadal nie może. A minęło już 9 miesięcy. Jej powrót będzie tylko atrakcyjny dla kibiców, a nie dla niej samej. Ona ma z czego żyć.

  51. Moim zdaniem Ronda wróci, z kilku powodów. Po pierwsze sportowa ambicja i chęć odzyskania tego, czego wydawało się, że żadna z kobiet walczących w UFC nie będzie w stanie jej odebrać, po drugie myślę, że mogła ponownie uwierzyć w siebie widząc porażki Holly i to jak jej pas przechodzi z rąk do rąk. Ostatnim, ale nie najmniej istotnym argumentem przemawiającym za powrotem "Rowdy" są ogromne pieniądze, jakie jeszcze może zarobić w tym sporcie, rewanż z Holm ma potencjał wykręcić zajebisty wynik PPV, zapewne znacznie lepszy niż jej poprzednie starcia, podobnie jak można było zauważyć w przypadku rewanżowych walk Andersona Silvy. Mam nadzieję, że się nie mylę i zobaczymy jeszcze Rondę w klatce i to na więcej niż jedną walkę, ale żeby tak się stało powrót powinien nastąpić jak najszybciej, bo w przyszłym roku kończy ona 30 lat.

  52. Nie mam najmniejszego cienia wątpliwości, że Ronda Rousey wróci do walk w UFC.

    Powrót Rondy to dla niej zawsze zwycięstwo i nie chodzi mi tutaj o W w rekordzie, bo to nie jest takie oczywiste.Rousey  ponownie wychodząc do oktagonu  wygrywa z własnymi demonami .Ronda, która w prawdziwym życiu jest osobą z osobowością zwykłej dziewczyny z sąsiedztwa stworzyła postać badgirl sprzedającą PPV.Póki Ronda była niepokonana była psychicznie nie do tknięcia porażka spowodowała, że na jej barki spad cały ciężar, który towarzyszył niepokonanej twardej Rousey.Wierzę, że była mistrzynie jest na tyle silna psychicznie, że już niedługo zobaczymy ją w oktagonie.

    Mamy kilka możliwości dalszej kariery Rondy:

    1.Ronda nie wraca i przechodzi na emeryturę co nie daje jej kompletnie nic.

    2.Ronda wraca i przegrywa.Była mistrzyni może spokojnie udać się na emeryturę z ostatnim pokaźnym czekiem

    3.Ronda wygrywa i znowu zaczyna rozdawać karty.

  53. Comeback Ronda Rousey! – z pewnością to hasło wywołałoby wielkie emocje w świecie MMA, niosąc za sobą lawinę gotówki, która niczym krew pot i łzy, spływałaby wprost na konta bankowe "Rowdy" i federacji UFC. Szum medialny i gigantyczna gaża, jakie mogą pojawić się wokół Rondy, przekonają ją do ponownego wejścia do oktagonu, oraz przypomnienia wszystkim, komu w tej całej "zabawie" przysługuje tytuł mistrzyni. Bądź, mówiąc precyzyjniej i trafiając high kick'iem, będą tym dodatkowym "plusem" który zaważy na jej decyzji.


    Życie Rondy Rousey, to bowiem nieprzerywalna walka, i jak przystało na wojowniczkę, w jej naturze nie miejsca na porażkę, a za taką niewątpliwie uchodzić może rozstanie się z mieszanymi sztukami walk, po starciu z Holly Holm. Jestem więc pewny, że nie powiedziała ona jeszcze ostatniego słowa w MMA i przyjdzie nam jeszcze emocjonować się jej zwycięstwami. Amerykanie kochają się w wielkich powrotach, w legendach swych gwiazd ich niezłomności i wytrwałej walce za szczyt – etosie "american dream", którego Ronda Rousey jest doskonałym przykładem. To także dodatkowy powód, udowodnienia sobie i wszystkim, swej niezniszczalnej natury, charakteru i waleczności – czyli wszystkiego tego, czego Rondzie nie można odmówić. Świat filmu i życie pośród celebrytów może wydawać się ciekawym otoczeniem dla "Rowdy", jednak jej naturalnym środowiskiem jest ring i walka, dlatego tez ciężko będzie jej oszukać swą prawdziwą naturę.


    To więc prawdopodobnie, jedynie kwestia czasu, gdy głód walki, wprowadzi ją do oktagonu.