Kilka godzin temu Jan Błachowicz wygrał swoją czwartą walkę z rzędu na UFC. Poddał Nikitę Krylova w drugiej rundzie pojedynku. Jakie wnioski możemy wysunąć po tej konfrontacji i co tak naprawdę ona znaczy dla nas i dla Janka?

1. Kompletny parter

Walka ta pokazała, że Janek ma coraz bardziej kompletny parter. Po początkowym obaleniu przez Krylova, Jan był cały czas aktywny z pleców. Prostował posturę w gardzie, straszył balachami, gdy Nikita zostawiał ręce, atakował uderzeniami młotkowymi gdy miał do tego przestrzeń. Nie tylko nie dawał żadnych okazji przeciwnikowi do zadania obrażeń, ale też szybko odwrócił pozycję. Co prawda stało się to udziałem Nikity, który poszedł po technikę kończącą, ale Jan prawidłowo to wykorzystał, sam obalając i przechodząc od razu do bocznej. Świetny parter Błachowicza to coś, co coraz częściej widzimy. Pod koniec 2017 roku, duszeniem bulldog stojąc, poddał Devina Clarka, za co dostał dodatkowe 50 000 dolarów od UFC oraz Heraklesa za najlepsze poddanie w polskim MMA tamtego roku. W parterowej ofensywie, gdy był na górze, aktywniej pracował od swego przeciwnika, gdy ten był na nim. Jan dochodził do kimury, a gdy to nie wyszło, zajął się zwykłym ground’and’pound – cały czas działał. Nawet eksperci komentujący tę walkę od razu zauważyli wysoki poziom naszego rodaka. Paul Felder, czołowy zawodnik wagi półśredniej chwalił Jana, że rozpoznaje wszystkie próby ucieczki Krylova i znakomicie je niweluje. Felder komplementował też styl Błachowicza wspominając, że nie zostawia swojemu przeciwnikowi miejsca i są to umiejętności godne czarnego pasa.

Wisienką na torcie było oczywiście poddanie Krylova duszeniem d’arce z nietypowej do tego zadania pozycji. Komentatorzy zachwyceni, eksperci też, a cały kraj dumny z tak uzdolnionego wojownika!

2. Pewność siebie

Dało się zauważyć większą pewność siebie Jana. Spokojnie krążył po oktagonie wypatrując swoją szansę, nie poruszał się nerwowo, nie spanikował gdy został obalony, a po walce pierwsze co to wyzwał obecnego mistrza półciężkiej, Daniela Cormiera, do walki o pas. Błachowicz od czasu KSW przeszedł długą drogą i jego głowa wydaje się w końcu być z swoim miejscu. Po nieciekawym okresie między 2015 a 2017 rokiem, Polak odbił się od dna i nagle zaczął wygrywać. Nie tylko „po prostu wygrywać”, ale robić to w bardzo ładnym, efektownym i efektywnym stylu, zgarniając bonusy za występ i walkę wieczoru! Pewność siebie dzięki takim wygranym na pewno u Jana wzrosła i było to też widać w starciu z Krylovem. W drugiej rundzie sam zainicjował obalenie, a każdy jego ruch był przemyślany i wykonywany by kontrować ruch przeciwnika – co ostatecznie doprowadziło naszego zawodnika do skończenia przed czasem. Jan Błachowicz dziś jest materiałem na solidnego pretendenta, tak mentalnie, jak i fizycznie.

3. Dobry gameplan

A raczej adaptacja do panujących warunków. Jak mawiał Charles Darwin, „przeżywają tylko najlepiej dostosowani”, więc Jan widząc, że jest w stanie kontrolować Krylova na macie, w drugiej rundzie dostosował swoją grę pod obalenie i kontrolę. Warunki na polu bitwy się zmieniają w oka mgnieniu; raz ty jesteś na plecach, a po chwili przeciwnik. Czasami widzimy, że zawodnik trzyma się jednej, nieskutecznej taktyki do końca boju, co skutkuje przegraną lub wymęczoną decyzją. Nie wiemy naturalnie jaki plan na walkę miał Jan i możliwe, że od początku trenerzy spodziewali się takiego obrotu spraw. Jednak nawet jeśli, to egzekucja tego planu była perfekcyjna – a jeśli plan był inny, to wracamy do adaptacji. Jeśli narożnik w czasie przerwy podpowiedział, żeby Błachowicz szukał obalenia i ich zawodnik wykorzystał lukę w zapasach defensywnych przeciwnika, to tym większy sukces dla całego teamu!

4. Walka o pas!

Oczywiście najważniejsze na sam koniec. Dzięki temu zwycięstwu, Jan ma już cztery wygrane z rzędu. Cztery bardzo ważne wygrane w dywizji, która ma mistrza szykującego się na freak-fight w wadze ciężkiej. Nie wiadomo kiedy, ani czy kiedykolwiek Daniel Cormier wróci do półciężkiej. Kilka ostatnich lat pokazało, że UFC ochoczo daje walki o pasy tymczasowe. Bardzo możliwe, że największa na świecie organizacja MMA zrobi bój o pas między Janem a Ilirem Latifim/Anthonym Smithem/Volkanem Oezdemirem czy Alexandrem Gustafssonem – w zależności które z tych nazwisk wygrają nadchodzące konfrontacje. Jan z całą pewnością jest już na podium i tylko czeka na przeciwnika z którym mógłby zmierzyć się o najwyższe trofeum. Dodatkowo wyzwał Cormiera oraz jasno zaznaczył w wywiadzie po walce, że pas jest jego celem. Z perspektywy show businessu było to idealne posunięcie. Jan powiedział, że on już jest w miejscu, które gwarantuje mu walkę o pas tymczasowy, a teraz czeka na pozostałych pretendentów. Czy UFC przychylnym okiem spojrzy na jego prośbę czy nie, jedno jest pewne: Jan Błachowicz jest bliżej pasa niż ktokolwiek z męskiej reprezentacji naszego kraju w UFC. Drugą rzeczą, która jest pewna, to że Daniel Cormier prędko nie wróci do półciężkiej. Na listopad planowany jest jego bój z Brockiem Lesnarem, a po tym pojedynku nie wiadomo jak się potoczą jego losy – emerytura, rewanż, dalsze wyzwania, może inne freak fighty, a może powrót do półciężkiej – dróg jest naprawdę sporo. Jeśli absencja Cormiera będzie dłuższa, UFC zestawi Jana z którymś z wyżej wymienionych zawodników o pas tymczasowy, a wtedy być może będziemy mieli nowego mistrza dywizji półciężkiej. Mistrza z Polski!

46 KOMENTARZE

  1. Jak dla mnie to Jano zrobil progres !!! Trzymam kciuki i zycze pasa z calego serca … ale jak dla mnie to dalej jest przepasc miedzy nim a DC.

  2. Na walkę z DC nie ma raczej najmniejszych szans, chyba żeby Daniel uznał, że to będzie łatwa kasa, ale niezbyt jednak duża z racji na sprzedaż PPV. Najlepszą w miarę realną opcją byłaby walka o pas tymczasowy, który ewentualnie później zostałby jedynym jeśli DC nie wróci.

  3. Podzielam zdanie redaktora, jednak jezeli chodzi o walke z DC? Marketingowo jest to niemożliwe i trzeba zdać sobie z tego sprawę… Szwed na powrót nie weźmie rewanżu z mocnym Janem :bayan:

  4. Dużo w tym układzie zależy od cierpliwości i managmentu Janka. Mają mocne karty w ręku ale teraz zaczyna się polityka. Jano dobrze zrobił, że wziął walkę w Moskwie, to była ważną gala dla UFC, Janek zaryzykował i dobrze się pokazał. Bardzo jestem ciekaw jak sytuacja się rozwinie.

    Janek musi teraz poczekać na swoją szansę, nie brać walk, które są bez sensu rankingowo.

  5. Dużo w tym układzie zależy od cierpliwości i managmentu Janka. Mają mocne karty w ręku ale teraz zaczyna się polityka. Jano dobrze zrobił, że wziął walkę w Moskwie, to była ważną gala dla UFC, Janek zaryzykował i dobrze się pokazał. Bardzo jestem ciekaw jak sytuacja się rozwinie.

    Janek musi teraz poczekać na swoją szansę, nie brać walk, które są bez sensu rankingowo.

    Będą próbawali go zestawić ze zwycięzcą pojedynku OSP/Reyes. Na bank.

  6. Nasz Cieszyński Książę tym zwycięstwem przede wszystkim ugruntował swoją pozycję w ścisłym topie dywizji, pokazał że porobienie Manuwy to nie był jakiś fluk, bo Nikita to nie jakiś byle placek. Wiadomo, że nie dostanie jeszcze walki o pas, ale jeśli wygra nastepne 1-2 walki to UFC nie będzie miało wyjścia i da szansę jakkolwiek mało medialny by nie był. W tej chwili moim zdaniem spokojnie może porobić każdego z wyjątkiem DC i Bonesa (chociaż kto wie jaki jest prawdziwy potencjał Białego Wilka) więc w przyszłości historyczny title-shot jak najbardziej realny.

    P.S. Jano wiem, że nie czytasz, ale dołączam się do gratulacji! Duma rozpiera, że mamy takiego wojownika w najlepszej organizacji na świecie :deniroclap:

  7. Mnie bardzo cieszy wynik z bramki w Moskwie i ilość kibiców. Część z nich będzie chciała oglądać Janka w ważnych walkach. Zapunktował takim występem na ważnej dla UFC gali. Oficjalny profil UFC sam wrzucał na ćwierkaczu pytanie, czy teraz walka o pas?

  8. Podzielam zdanie redaktora, jednak jezeli chodzi o walke z DC? Marketingowo jest to niemożliwe i trzeba zdać sobie z tego sprawę… Szwed na powrót nie weźmie rewanżu z mocnym Janem :bayan:

    Dlatego bardziej liczę na pas tymczasowy. Niech DC już obija się w kasowych walkach – zasłużył jak nikt w UFC by teraz po prostu dorabiać się starciami z Lesnarami tego świata.

  9. Nasz Cieszyński Książę tym zwycięstwem przede wszystkim ugruntował swoją pozycję w ścisłym topie dywizji, pokazał że porobienie Manuwy to nie był jakiś fluk, bo Nikita to nie jakiś byle placek. Wiadomo, że nie dostanie jeszcze walki o pas, ale jeśli wygra nastepne 1-2 walki to UFC nie będzie miało wyjścia i da szansę jakkolwiek mało medialny by nie był. W tej chwili moim zdaniem spokojnie może porobić każdego z wyjątkiem DC i Bonesa (chociaż kto wie jaki jest prawdziwy potencjał Białego Wilka) więc w przyszłości historyczny title-shot jak najbardziej realny.

    P.S. Jano wiem, że nie czytasz, ale dołączam się do gratulacji! Duma rozpiera, że mamy takiego wojownika w najlepszej organizacji na świecie :deniroclap:

    Czasem czyta

  10. Jano kocie ależ mi zaimponowaleś!

    Ta kategoria jest tak porypana jak moda na sukces. Jest mistrz który nie wiadomo czy będzie bronił a jak będzie to ze swoim Nemesis czyli Jonesem. Jones będzie walczył w przerwie czekając na Lesnar-DC z Gustaffsonem który po tak długiej przerwie nie wiadomo w jakiej formie jest. Jest również Smith i Oezdemir, którzy są w kolejce. Gdzieś w przestrzeni ukryty jest Cory Anderson. Nie biorę pod uwagę Manuwy.

    Jezeli miałbym wybrać przeciwnika dla Janka to ze zwycięzcą  Smith/Oezdemir a Jones z Alexem o walkę z DC.  Po dc Jones dopiero Janek

  11. Lezka sie w oku kreci, Janek to przekot, wybitka z ksw, ciezkie chwile i kryzys w ufc, wszyscy (w tym ja) nie widzieli u niego glodu walki, wygrywania a teraz? Nasz narodowy skarb w tym sporcie. Fajnie by bylo, gdyby przywital bonesa po tak flugiej przerwie. Kto wie, co by sie moglo stac:no dawaj:

  12. Janek jeszcze przez piosenkę na wejście i podziękowania po Rosyjski zrobił więcej w relacjach Polsko-Rosyjskich dobrego niż PISiorski rząd przez wszystkie lata panowania !

    Zwykły zawodnik MMA wie że to wielki rynek i można na tym zarobić a te cymbały z rządu wyzywają się ze wszystkimi.

  13. Jano dobrze zrobił, że wziął walkę w Moskwie

    Cały czas tak uważałem, a spora część osób pisała, że to marketingowo nic mu nie da, że Nikita niżej notowany.

    Mocny mimo wszystko Kryłow, Moskwa, wygrana w świetnym stylu, bonus. Na dzień dzisiejszy nic lepszego nie mogło mu się przytrafić.

  14. Jon Jones zawieszony, DC w wadze ciężkiej, Gustaf po długiej przerwie. Naprawde pas jest wręcz w zasięgu, sytuacja w dywizji ku temu sprzyja!

  15. Cinek 007 napisał "Fajnie by bylo, gdyby przywital bonesa po tak flugiej przerwie. Kto wie, co by sie moglo stac:no dawaj:" He He zaczyna wychodzic Polska mentalnośc, albo totalny Hejt po przegranej, albo znów totalna podnięta po wygranej.

     Po kolei: Po pierwsze nigdy nie zabierałem głosu, gdy Janek przegrywał, bo coś tam walczyłem i wiem ile to kosztuje zdrowia, i nie bardzo po drodze mi krytykować osobę która zaszła o wiele dalej w tym sporcie. Ale z całym szacunkiem do Jana, życząc mu pasa, to z Jonesem niech sobie odpuści, bo nie ma podjazdy w żadnej płaszczyźnie, i każdy trzeźwo myślący człowiek o tym wie. Druga sprawa jest taka, że stylistycznie Jankowi ostatni rywale pasują. Chętnie zobaczyłbym rewanż z Coreyem Andersonem, albo Gustafssonem, którzy mają bardzo dobre zapasy, i wywierali by non stop presje zapaśnicza na Janka i jak Jan będzie sobie radził z  tą ich presją. I jeśli wtedy faktycznie powtórzy to co zrobił w ciągu ostatnich walk, to myślę że pas naprawdę trafi w jego ręce, czego mu oczywiście życzę.

  16. Chętnie zobaczyłbym rewanż z Coreyem Andersonem, albo Gustafssonem, którzy mają bardzo dobre zapasy, i wywierali by non stop presje zapaśnicza na Janka i jak Jan będzie sobie radził z  tą ich presją. I jeśli wtedy faktycznie powtórzy to co zrobił w ciągu ostatnich walk, to myślę że pas naprawdę trafi w jego ręce, czego mu oczywiście życzę.

    A ja bym chętnie zobaczył Jana z Volkanem. On ma tylko stójkę (choć też nie wybitną, DC spisał się w niej od niego lepiej), więc Jano mógłby zajechać go w parterze.

  17. Jeśli los będzie sprzyjał, to ustawią Gustafsson vs Błachowicz 2 o pas tymczasowy. Jest to całkiem możliwy i korzystny scenariusz dla Janka.

    Z listy skreślam Cormiera, który nie wróci teraz, a najpewniej już nigdy do półciężkiej.

    Jones również odpada, chyba że dadzą mu śmieszne zawieszenie na rok i wróci np. na walkę z Gustafssonem. Ale to chyba mało realne.

    Idąc dalej..jeśli chodzi o pas tymczasowy, wszystko należy rozpatrywać pod kątem Gustafssona. Według mnie mimo jego małej aktywności, dalej jest to rozpoznawalne nazwisko, które znajdzie w pojedynku o takiej wadze. I teraz najważniejsze Gustafsson, po ostatniej kontuzji nie ma z kim walczyć (!). Latifi/ Volkan/ Smith/ Anderson walczą pod koniec października/ grudnia + ewentualne zawieszenie. Odpadli Rockhold i Romero zestawieni w średniej. A Janek nie dostanie pewnie długiego zwieszenia i raczej nic mu nie dolega, więc tak naprawdę jest jedynym dostępnym w bliższej perspektywie rywalem z dobrą serią zwycięstw.

    Wiadomo, że różnie to się może zadziać, ale taki scenariusz jest realny.

  18. Janek jednak mimo wszystko musi poprawić obronę przed obaleniami, bo Nikita dosyć łatwo go sprowadził. Do tego trzeba dołożyć łokcie w parterze, bo w pierwszej rundzie przy bocznej pozycji aż się prosiło o ich wykorzystanie, co na pewno napsułoby krwi rywalowi.

  19. "Drugą rzeczą, która jest pewna, to że Daniel Cormier prędko nie wróci do półciężkiej. Na listopad planowany jest jego bój z Brockiem Lesnarem"

    Nie wiem czy redaktor wie, ale Lesnar w listopadzie nie będzie mógł zawalczyć z nikim, bo USADA.

  20. Janek jednak mimo wszystko musi poprawić obronę przed obaleniami, bo Nikita dosyć łatwo go sprowadził. Do tego trzeba dołożyć łokcie w parterze, bo w pierwszej rundzie przy bocznej pozycji aż się prosiło o ich wykorzystanie, co na pewno napsułoby krwi rywalowi.

    Właśnie brakuje mi u Janka gradu ciosów i łokci z góry. Miał sporo okazji wczoraj i raczej z nich nie korzystał, a szkoda.

  21. Janek jednak mimo wszystko musi poprawić obronę przed obaleniami, bo Nikita dosyć łatwo go sprowadził.

    Zdaje mi się mówił Janek zaraz po walce, iż nie spodziewał się, że Nikita pójdzie od razu po obalenie, więc pewnie miał obniżoną czujność na ten aspekt.

  22. Wielkie gratulacje dla Janka!! Jestem pod ogromnym wrażeniem!

    Zauważam ogromny progress u niego!

    Oraz pozytywną metamorfozę w sferze mentalnej.

    Trzymam kciuki i liczę na więcej sukcesów.

  23. Jeżeli kiedyś stanie się tak, że drogi Janka i UFC rozejdą się przed zakończeniem jego kariery, to tą walką dał sobie świetną rekomendację na ruskim rynku MMA. Sportowo wiadomix Jano Power, ale medialnie to zwycięstwo na pewno dało mu to bardzo dużo u rosyjskich kibiców.

  24. Zdaje mi się mówił Janek zaraz po walce, iż nie spodziewał się, że Nikita pójdzie od razu po obalenie, więc pewnie miał obniżoną czujność na ten aspekt.

    Dokładnie, Nikita raczej nie straszył w przeszłości obaleniami, więc mógł tym Janka zaskoczyć. Poza tym raczej nie bali się też jego parteru zbytnio.

  25. Janek jeszcze przez piosenkę na wejście i podziękowania po Rosyjski zrobił więcej w relacjach Polsko-Rosyjskich dobrego niż PISiorski rząd przez wszystkie lata panowania !

    Zwykły zawodnik MMA wie że to wielki rynek i można na tym zarobić a te cymbały z rządu wyzywają się ze wszystkimi.

    A jaką miał piosenkę na wejście ?

  26. A jaką miał piosenkę na wejście ?

    Chyba jakąś starą wojenną pieśń rosyjską 😀 przynajmniej ja to tak zinterpretowałem 😀

  27. DC do półciężkiej wruci tylko dla Bonesa. Z całym szacunkiem dla osiągnięć Błachowicza, ale DC to inny lewel.

    Każdy wie że DC to inny level , ale chcemy w końcu faceta w UFC który staje do walki o tytuł! To jest sport uderzany, nigdy nie wiadomo. Nie raz zdarzały się niespodzianki , emocje były by niesamowite

  28. Każdy wie że DC to inny level

    A przede wszystkim wie o tym Janek. Wie też, że do tej walki nie dojdzie. Po prostu dał do zrozumienia, że jest na ostatniej prostej do pasa i idzie po niego.

  29. Z podpunktem odnośnie parteru trudno się zgodzić.

    Janek z pleców nie potrafił niczego uskutecznić, to markowane łapanie za ręce i składanie się do balachy to takie BJJ z lat 90tych gdzie większość uczyła się z jakichś kaset instruktażowych…to zadziała tylko na kogoś, kto nie ma o tym pojęcia i na nikogo innego. Fakt, że nie dał sobie zrobić krzywdy, ale gdyby siedział na nim nie słaby w tej płaszczyźnie Nikita tylko jakiś dzik, który umiejętnie dociąża i umie wykorzystać górną pozycję do GRINDU, to boję się że Janek by wyglądał jak w walce z Andersonem….

    Tak czy siak na pewno jest wyższe fight IQ u Janka niż kiedyś, bo zamiast do końca rundy leżeć pod przeciwnikiem i uskuteczniać łapanie rąk i składanie się do dźwigni z czego nic nie wyniknie (co robił kiedyś w każdej walce), dość szybko odwrócił niedobrą dla siebie pozycję i zwiał. Dobrze wyglądała też jego kontrola z góry, naprawdę fajnie się patrzyło, nie wiem tylko, czy to Janek był taki super dobry czy znowuż Nikita słaby co pozwoliło Janowi błyszczeć. Ponadto nie zadawał prawie żadnych ciosów (a okazji było bez liku), tak jakby zapomniał że startuje w MMA a nie grapplingu.

    Stanowczo za łatwo oddaje też obalenia…nie może był w drugiej walce z Maulerem jak w pierwszej, że na pstryknięcie się wywraca….

  30. Nie mówcie, że jest nie możliwa walka Janka o pas. Oezdemir był też praktycznie no namem, nawet nie wiem czy nie większym niż Błachowicz, a walkę o pas dostał.

  31. Z podpunktem odnośnie parteru trudno się zgodzić.

    Janek z pleców nie potrafił niczego uskutecznić, to markowane łapanie za ręce i składanie się do balachy to takie BJJ z lat 90tych gdzie większość uczyła się z jakichś kaset instruktażowych…to zadziała tylko na kogoś, kto nie ma o tym pojęcia i na nikogo innego. Fakt, że nie dał sobie zrobić krzywdy, ale gdyby siedział na nim nie słaby w tej płaszczyźnie Nikita tylko jakiś dzik, który umiejętnie dociąża i umie wykorzystać górną pozycję do GRINDU, to boję się że Janek by wyglądał jak w walce z Andersonem….

    Tak czy siak na pewno jest wyższe fight IQ u Janka niż kiedyś, bo zamiast do końca rundy leżeć pod przeciwnikiem i uskuteczniać łapanie rąk i składanie się do dźwigni z czego nic nie wyniknie (co robił kiedyś w każdej walce), dość szybko odwrócił niedobrą dla siebie pozycję i zwiał. Dobrze wyglądała też jego kontrola z góry, naprawdę fajnie się patrzyło, nie wiem tylko, czy to Janek był taki super dobry czy znowuż Nikita słaby co pozwoliło Janowi błyszczeć. Ponadto nie zadawał prawie żadnych ciosów (a okazji było bez liku), tak jakby zapomniał że startuje w MMA a nie grapplingu.

    Stanowczo za łatwo oddaje też obalenia…nie może był w drugiej walce z Maulerem jak w pierwszej, że na pstryknięcie się wywraca….

    Wydaje mi się, że Janek już za czasów KSW miał niezłe obalenia i parter z góry.

  32. Z podpunktem odnośnie parteru trudno się zgodzić.

    Janek z pleców nie potrafił niczego uskutecznić, to markowane łapanie za ręce i składanie się do balachy to takie BJJ z lat 90tych gdzie większość uczyła się z jakichś kaset instruktażowych…to zadziała tylko na kogoś, kto nie ma o tym pojęcia i na nikogo innego. Fakt, że nie dał sobie zrobić krzywdy, ale gdyby siedział na nim nie słaby w tej płaszczyźnie Nikita tylko jakiś dzik, który umiejętnie dociąża i umie wykorzystać górną pozycję do GRINDU, to boję się że Janek by wyglądał jak w walce z Andersonem….

    Tak czy siak na pewno jest wyższe fight IQ u Janka niż kiedyś, bo zamiast do końca rundy leżeć pod przeciwnikiem i uskuteczniać łapanie rąk i składanie się do dźwigni z czego nic nie wyniknie (co robił kiedyś w każdej walce), dość szybko odwrócił niedobrą dla siebie pozycję i zwiał. Dobrze wyglądała też jego kontrola z góry, naprawdę fajnie się patrzyło, nie wiem tylko, czy to Janek był taki super dobry czy znowuż Nikita słaby co pozwoliło Janowi błyszczeć. Ponadto nie zadawał prawie żadnych ciosów (a okazji było bez liku), tak jakby zapomniał że startuje w MMA a nie grapplingu.

    Stanowczo za łatwo oddaje też obalenia…nie może był w drugiej walce z Maulerem jak w pierwszej, że na pstryknięcie się wywraca….

    Walczył na tyle na ile przeciwnik wymagał. Możliwe, że czul ze może go poddać to nie zadawał ciosów żeby się nie spompowac niepotrzebnie. Cały czas miał walkę pod kontrolą, przeciwnik bezradny, miał pomysł i go zrealizował. Gdyby widział, że nie da rady poddać to może i by obijał 🙂 Tyle gadania o fight IQ na cohones i jak Janek nagle wychodzi z planem, realizuje go to i tak KURŁA OKCIE CZEBA BYLO 😀

  33. Walczył na tyle na ile przeciwnik wymagał. Możliwe, że czul ze może go poddać to nie zadawał ciosów żeby się nie spompowac niepotrzebnie. Cały czas miał walkę pod kontrolą, przeciwnik bezradny, miał pomysł i go zrealizował. Gdyby widział, że nie da rady poddać to może i by obijał 🙂 Tyle gadania o fight IQ na cohones i jak Janek nagle wychodzi z planem, realizuje go to i tak KURŁA OKCIE CZEBA BYLO 😀

    Czyli według Ciebie fight IQ wyklucza używanie łokci ? I jak ktoś chce poddać, to nie zadaje ciosów, a dopiero jak "nie da rady poddać" to obija…czyli kiedy dokładnie, pod koniec 3 rundy? 😀

    Sam pochwaliłem Janka za fight IQ, ale nigdy nie jest tak, że wszystko jest dobrze, ani że wszystko jest źle.

    Nikt nigdzie nie mówi, że Janek miał go napierdalać non stop bez przerwy i się spompować. Ciosy umiejętnie wplecione w ofensywę grapplingową poddania nie tylko nie wykluczają, ale wręcz je ułatwiają – co wie każdy, kto chociaż parę razy był na macie…albo przynajmniej oglądał wystarczająco wiele walk. Piszesz na każdym kroku tak, jak gdyby były tylko 2 tryby – młocenie i poddawanie, chyba za dużo grałeś na konsoli.

  34. Zdaje mi się mówił Janek zaraz po walce, iż nie spodziewał się, że Nikita pójdzie od razu po obalenie, więc pewnie miał obniżoną czujność na ten aspekt.

    Plus mówił, że Nikita wszedł idealnie w rytm, i do tego płynnie.

  35. Walczył na tyle na ile przeciwnik wymagał. Możliwe, że czul ze może go poddać to nie zadawał ciosów żeby się nie spompowac niepotrzebnie. Cały czas miał walkę pod kontrolą, przeciwnik bezradny, miał pomysł i go zrealizował. Gdyby widział, że nie da rady poddać to może i by obijał 🙂 Tyle gadania o fight IQ na cohones i jak Janek nagle wychodzi z planem, realizuje go to i tak KURŁA OKCIE CZEBA BYLO 😀

    Przecież to Malkontent. Ksywa zobowiązuje.

  36. Czyli według Ciebie fight IQ wyklucza używanie łokci ? I jak ktoś chce poddać, to nie zadaje ciosów, a dopiero jak "nie da rady poddać" to obija…czyli kiedy dokładnie, pod koniec 3 rundy? 😀

    Sam pochwaliłem Janka za fight IQ, ale nigdy nie jest tak, że wszystko jest dobrze, ani że wszystko jest źle.

    Nikt nigdzie nie mówi, że Janek miał go napierdalać non stop bez przerwy i się spompować. Ciosy umiejętnie wplecione w ofensywę grapplingową poddania nie tylko nie wykluczają, ale wręcz je ułatwiają – co wie każdy, kto chociaż parę razy był na macie…albo przynajmniej oglądał wystarczająco wiele walk. Piszesz na każdym kroku tak, jak gdyby były tylko 2 tryby – młocenie i poddawanie, chyba za dużo grałeś na konsoli.

    Masz nosa bo akurat kupiłem UFC 3 na Xboxa 😀

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.