Wyniki oraz relacja w środku wpisu:

W walce wieczoru Georges St. Pierre (MMA 23–2) zaczął pierwszą rundę od stójki, by po niej przejść do swoich firmowych obaleń, które pozwoliły mu na zdominowanie Carlosa Condita (MMA 28–6) w parterze. W dalszej odsłonie pojedynku w ruch poszły łokcie, które przyczyniły się do powstania rozcięcia na czole Condita. Przez ranę cały czas sączyła się krew zalewając twarz Amerykaninowi. Obraz pojedynku zmienił się, gdy Carlos fenomenalnie trafił wysokim kopnięciem w głowę niczego nie spodziewającego się Kanadyjczyka. Po raz pierwszy od dłuższego czasu Georges zaliczył knockdown oraz był w ogromnych tarapatach. Po tym wydarzeniu nastąpiła fala obaleń, która ostatecznie przyczyniła się do dominacji aktualnego mistrza już do końca pojedynku. Powrót Georgesa St. Pierre’a można zaliczyć do udanych. Carlos Condit choć przegrał, dał wspaniałą wojnę i śmiało można uznać, że był największym zagrożeniem dla mistrza od bardzo długiego czasu.

W drugim pojedynku wieczoru Johny Hendricks (MMA 14-1) bardzo szybko i widowiskowo odprawił Martina Kampmanna (MMA 20–6) przez KO. Po kombinacji prawego sierpowego z lewym prostym, ten drugi cios wylądował perfekcyjnie na szczęce Duńczyka odłączając mu kompletnie prąd.

Walkę Francisa Carmonta (MMA 20-7) z Tomem Lawlorem (MMA 8–5, 1NC) można opisać jednym słowem: klincz. Zawodnicy notorycznie się w nim ścierali nie dopuszczając do jakichkolwiek wymian bokserskich wartych odnotowania. Z całego tego boju najbardziej charakterystycznym elementem były gilotyny, którymi Amerykanin chciał usadzić Francuza. Po dość spornej decyzji, widownia wygwizdała swojego zawodnika dając do zrozumienia co sądzą o decyzji oraz całym pojedynku.

Rafael Dos Anjos (MMA 18-6) pokazał wyśmienitą formę dominując Marka Boceka (MMA 11-5). Przez lwią część walki Kanadyjczyk próbował obalać, jednak bez skutku. Rafael był za silny i to on dyktował warunki. Końcówka starcia to już teatr jednego aktora, gdzie główne skrzypce grał Brazylijczyk. Warte odnotowania jest żelazna kondycja zawodnika, który pomimo pracy na pełnych obrotach przez trzy rundy, nie zwalniał tempa.

Mark Hominick (MMA 20–12) nie ma ostatnio szczęścia. Pierwszą rundę wygrywał do czasu aż Pablo Garza (MMA 12-3) nie odgryzł mu się fantastycznymi wymianami w stójce, solidnie podbijając oczy zawodnikowi gospodarzy. Im dłużej to starcie trwało, tym bardziej zaznaczała się dominacja Garzy. Gdy walka trafiała do parteru, to właśnie Amerykanin powoli i metodycznie rozbijał Marka, który podczas ogłaszania decyzji wyglądał fatalnie.  Świetna dyspozycja Pablo Garzy zapewniła mu bezdyskusyjną wygraną przez decyzję jednogłośną.

Dyskwalifikacją zakończyło się starcie Patricka Cote (MMA 18–8) z Alessio Sakarą (MMA 15-10, 1NC). Pojedynek rozpoczął się od ostrego natarcia obu zawodników, w którym przewagę zaczynał uzyskiwać Patrick. Jednak już przy siatce werwę odzyskał Włoch praktycznie nokautując Kanadyjczyka świetnie wyprowadzonym łokciem. Mając przeciwnika u swych stóp, Alessio w ferworze walki uderzył o kilka razy za dużo w tył głowy zamroczonego zawodnika gospodarzy, co skutkowało dyskwalifikacją i przyznaniu wygranej Patrickowi Cote.

Chad Griggs (MMA 11–3) nie miał nic do powiedzenia w konfrontacji z kickbokserem z Francji. Już na samym początku Amerykanin zostaje trafiony przez lewy prosty Cyrilla Diabate (MMA 19-8-1), po czym pada jak długi na matę. Po dosyć krótkiej walce, Cyrill wchodzi za plecy Chada i skutecznie egzekwuje duszenie.

Popis walki z kontry dał John Makdessi (MMA 10-2), który wypunktował Sama Stouta (MMA 18–8–1). Zawodnik operujący niekonwencjonalną stójką, bardzo skutecznie używał swojego lewego prostego, którym notorycznie rozbijał twarz Sama trzymając go jednocześnie na dystans.

Cała walka Antonio Carvalho (MMA 15–5) z Rodrigo Dammem (MMA 10-6) była toczona w stójce. Rodrigo, który lepiej czuje się w parterze, nie próbował obalać. W konsekwencji przegrał pojedynek kickbokserski, który toczył się pod dyktando Antonio. Konsekwentnie obijając nogę Brazylijczyka low kickami, Carvalho wygrał ten pojedynek wg. sędziów przez niejednogłośną decyzję.

W starciu Matta Riddle (MMA 7-3, 1NC) z Johnem Maguire (MMA 18–5), aktywniejszym zawodnikiem okazał się być ten pierwszy. Swoją przewagę zaznaczył w stójce oraz ładnymi akcjami w klinczu. Dzięki temu – podobnie jak wyżej – zdobył uznanie w oczach sędziów.

Ivan Menjivar (MMA 25–9) nie miał problemów, by szybko odprawić młodego Rosjanina przez balachę w pierwszej rundzie. Po obaleniu, którego inicjatorem był Azamat Gashimov (MMA 7-2), zawodnik ten zostawia rękę, którą z powodzeniem wykorzystuje Ivan zapinając technikę kończącą i zdobywając dzięki temu poddanie wieczoru.

W walce rozpoczynającą galę, Steven Siler (MMA 21-10) został całkowicie zdominowany przez Darrena Elkinsa (MMA 15-2). Siler nie umiał sobie poradzić z ciągłymi obaleniami Darrena. W konsekwencji przegrał na punkty pokazując jedynie ogromny hart ducha oraz wytrzymałość fizyczną.

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze półśredniej

170 lbs.: Georges St. Pierre pok. Carlosa Condita przez jednogłośną decyzję 49–46, 50–45, 50–45

Główna karta:

170 lbs.: Johny Hendricks pok. Martina Kampmanna przez KO (lewy prosty), runda 1, 0:46
185 lbs.: Francis Carmont pok. Toma Lawlora przez niejednogłośną decyzję 29-28, 28-29, 29-28
155 lbs.: Rafael Dos Anjos pok. Marka Boceka przez jednogłośną decyzję 3x 30-27
145 lbs.: Pablo Garza pok. Marka Hominicka przez jednogłośną decyzję 29–27, 30–26, 29–28

Walki w FX:

185 lbs.: Patrick Cote pok. Alessio Sakarę przez dyskwalifikację (uderzenia w tył głowy)
205 lbs.: Cyrille Diabate pok. Chada Griggsa przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 1, 2:24
155 lbs.: John Makdessi pok. Sama Stouta przez jednogłośną decyzję 2x 30-27, 29-28

Walki na facebooku:

145 lbs.: Antonio Carvalho pok. Rodrigo Damma przez niejednogłośną decyzję 2x 29-28, 28-29
170 lbs.: Matt Riddle pok. Johna Maguire przez jednogłośną decyzję 2x 30-27, 29-28
135 lbs.: Ivan Menjivar pok. Azamata Gashimova przez poddanie (balacha), runda 1, 2:44
145 lbs.: Darren Elkins pok. Stevena Silera przez jednogłośną decyzję 3x 30-27

Walka wieczoru: Georges St. Pierre vs. Carlos Condit
Poddanie wieczoru: Ivan Menjivar
Nokaut wieczoru: Johny Hendricks

W czasopiśmie "Sztuki Walki" zajmował się okazyjną publicystyką. Z uwagi na przebiegunowanie zainteresowań ze sztuk walk ściśle na MMA, zamienił papier na Internet. Zgodnie z dewizą "jak pisać, to dla najlepszych" zwrócił się w stronę MMA Rocks i tak już zostało. Obecnie pracuje jako analityk, prześwietlając przy okazji rywali zawodników z którymi współpracuje.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.