Diaz Silva

Zaledwie kilka godzin wystarczyło, by zaszokować społeczność mieszanych sztuk walki i to dwa razy. Chociaż patrząc na głównych bohaterów informacji umieszczanych na portalach branżowych możemy mówić o pojedynczym zaszokowaniu, gdyż w organizmie Nicka Diaza (MMA 26-10 1 NC) wykryto ślady substancji z którą jest nierozłączne kojarzony, czyli marihuany. Większym zaskoczeniem było to, że na stosowaniu sterydów przyłapany został Anderson Silva (MMA 34-6). O tym drugim fakcie UFC poinformowało wszystkich przez poniższy wpis na swej stronie internetowej:

W dniu 3 lutego 2015 roku UFC zostało powiadomione przez Komisję Sportową Stanu Nevada o wynikach testów antydopingowych, jakim 9 stycznia, czyli w okresie poza zawodami poddany został Anderson Silva, a które to wykazały w jego organizmie obecność Drostanolonu. UFC jest świadome tego, że komisja przeprowadzi kolejne testy celem potwierdzenia tych wyników. Anderson Silva przez wiele lat był wspaniałym mistrzem oraz przedstawicielem mieszanych sztuk walki oraz UFC nie tylko w Brazylii, lecz na całym świecie. Jako organizacja jesteśmy rozczarowani informacją dotyczącą wyników testów. UFC posiada ścisły regulamin dotyczący stosowania jakichkolwiek nielegalnych i/lub zwiększających wydolność organizmów substancji, czy też środków maskujących ich obecność w organizmie.

Drostanolon to steryd anaboliczny. W organiźmie Silvy wykryto również ślady męskich hormonów płciowych o budowie sterydowej, Androsteronu.

Nasuwa się pytanie, czemu Silva został w ogóle dopuszczony do walki? Winna jest sama komisja, która zbyt późno otrzymała wyniki testów Brazylijczyka. W rozmowie z portalem Yahoo!Sports.com szef komisji, Francisco Aguilar powiedział:

Gdybym otrzymał je wcześniej, bez zawahania odwołałbym walkę. To są niedozwolone substancje. Ale przynajmniej dowiedzieliśmy się o ich obecności przeprowadzając testy w okresie poza zawodami. Bez nich nie mielibyśmy tej świadomości.

Parę godzin po tej wstrząsającej wiadomości pojawiła się następna. Wyniki testów przeprowadzonych po gali wykazały obecność metabolitów marihuany w organizmie Diaza. UFC zamieściło na swej stronie kolejne oświadczenie:

UFC zostało poinformowane przez Komisję Sportową Stanu Nevada o tym, że wyniki testów, którym Nick Diaz został poddany po walce z Andersonem Silvą na gali UFC 183, wykazały obecność metabolitów marihuany w jego organizmie. UFC posiada ścisły regulamin dotyczący stosowania jakichkolwiek nielegalnych i/lub zwiększających wydolność organizmów substancji, czy też środków maskujących ich obecność w organizmie. Diaz został poinformowany, że złamał on kodeks postępowania oraz warunki umowy zawartej z firmą Zuffa. UFC dostosuje się do postanowień Komisji, jakie ta podejmie po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego zaplanowanego na 17 lutego.

Zapowiada się na to, że obaj panowie spotkają się ponownie, tym razem w siedzibie Komisji Stanowej Stanu Nevada. Zapewne zostanie im odebrane 30 procent honorarium otrzymanego za wspomnianą walkę, zatem Anderson stanie się uboższy o 240 tysięcy dolarów, zaś Diaz uszczupli swoje zasoby finansowe o 150 tysięcy. Z całą pewnością wynik walki wieczoru sobotniej gali zostanie zmieniony na No Contest.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.