Strikeforce: Fedor vs. Rogers – wyniki
8 11 2009Wyniki i relacja. Walka jak zawsze na FIGHTHYMN.
W swoim debiucie w organizacji Strikeforce najlepszy ciężki na świecie Fedor Emelianenko (MMA 31-1) pokazał to co od zawsze było jego największym atutem oraz to co wydaję się być jego największym mankamentem jako zawodnika MMA. To pierwsze to oczywiście umiejętność wychodzenia z trudnych sytuacji, to drugie to bardzo podatna na rozcięcia skóra twarzy. Pojedynek z Brettem Rogersem (MMA 10-1) rozpoczął się dla Rosjanina bardzo pechowo, już w pierwszej minucie nadział się długi lewy prosty, który rozciął mu skórę na nosie. Spływająca krew wyraźnie przeszkadzała mu w oddychaniu, jednak wtedy zawodnik M-1 jeszcze podkręcił tempo. Był wyraźnie szybszy od Amerykanina, w stójce zasypywał go gradem ciosów oraz kontrolował większość akcji w parterze. Rogers okazał się twardszy niż sądziło wielu ekspertów, umiejętnie uciekał z prób poddań, raz nawet udało mu się obrócić rywala na plecy i trafiać kilkoma ciosami z góry. Jednak ostatecznie to firmowy niezwykle szybki i silny prawy cep byłego mistrza Pride posłał niepokonanego do wczoraj olbrzyma na deski w drugiej minucie drugiej rundy, tam Fedor wykończył oszołomionego rywala ciosami w parterze i jeszcze raz potwierdził swój status jednego z najlepszych zawodników MMA na świecie.
W drugiej walce wieczoru Jake Shields (MMA 24-4-1) zdobył wakujący tytuł mistrza Strikeforce w wadze średniej po pięciu rundach pokonując wyraźnie gwiazdora programu Bully Beatdown Jason Mayhema Millera (MMA 22-7). Mimo, że był to dopiero drugi pojedynek Shieldsa w wadze średniej po przejściu z półśredniej, wychowanek Cesara Gracie nie odstawał fizycznie od rywala i górował nad nim umiejętnościami w parterze. Miller przez 25 minut bronił się bardzo skutecznie przed technikami BJJ i sam był najbliżej poddania rywala w trzeciej rundzie wchodząc mu na plecy i zapinając duszenie, jednak jeden przebłysk w całym pojedynku nie wystarczył na przychylność sędziów punktowych.
Gegard Mousasi (MMA 27-2-1) potwierdził klasę jednego z najlepszych zawodników młodego pokolenia stopując Rameau Thierry’ego Sokoudjou (MMA 7-5) pod koniec drugiej odsłony. Kameruńczyk sprawiał mistrzowi Strikeforce w wadze półciężkiej początkowo sporo problemów, jednak tak jak w poprzednich przegranych pojedynkach w połowie starcia stracił siły. Wtedy Gegard obalił rywala i tam serią uderzeń zakończył pojedynek.
W walce która otworzyła transmisję w CBS dwukrotny mistrz ADCC Fabricio Werdum (MMA 13-4-1) po prowadzonym w bardzo dobrym tempie jak na wagę ciężką pojedynku pokonał przez decyzję rodaka Antonio Silvę (MMA 13-2). BigFoot miał szansę pokonać dużo bardziej znanego rywala w pierwszej rundzie, kiedy udało mu się kilka razy trafić w stójce i raz posłać go na deski. Jednak kolejne dwie rundy padły łupem Werduma, który był szybszy, lepiej przygotowany kondycyjnie i lepiej wykonywał swój plan taktyczny trafiając sporo w klinczu oraz przenosząc walkę na ziemię.
Niestety w transmisji w ogólnodostępnej stacji CBS nie zmieścił się pojedynek, który wyłonił pierwszą pretendentkę do tytułu należącego do Cristiane Cyborg Santos. W niewiele ponad minutę Holenderka Marloes Coenen (MMA 17-3) zrewanżował się Roxanne Modafferi (MMA 13-5) za porażkę sprzed lat poddając ją balachą.
Walka wieczoru:
265 lbs.: Fedor Emelianenko pok. Bretta Rogersa przez TKO ( prawy sierp i uderzenia w parterze ), 1:48 runda 2
Główna karta:
Pojedynek o pas mistrza wagi średniej Strikeforce
185 lbs.: Jake Shields pok. Jasona Millera przez jednogłośną decyzję, 48-47 ; 49-46 ; 49-46
205 lbs.: Gegard Mousasi pok. Rameau Thierry Sokoudjou przez TKO ( uderzenia w parterze ), 3:43 runda 2
265 lbs.: Fabricio Werdum pok. Antonio Silvę przez jednogłośną decyzję, 3 x 29-28
Pozostałe:
145 lbs.: Marloes Coenen pok. Roxanne Modafferi przez poddanie ( balacha ), 1:03 runda 1
170 lbs.: Mark Miller vs. Deray Davis – walka odwołana
145 lbs.: Jeff Curran pok. Dustina Neace’a przez poddanie ( kontuzja ), 1:39 runda 1
170 lbs.: Shamar Bailey pok. Johna Kolosci przez jednogłośną decyzję, 3 x 29-27
205 lbs.: Nate Moore pok. Louisa Taylora przez poddanie (uderzenia w parterze ), 3:24 runda 2
170 lbs.: Christian Uflacker pok. Jonatasa Novaesa przez jednogłośną decyzję, 29-26 ; 30-25 ; 30-25
Podobne wpisy
- Strikeforce: 3 tytuły w CBS, Overeem i Arlovski w maju
- Kevin Randleman niepewny udziału w Strikeforce St. Louis
- Strikeforce Nashville: paczka wywiadów przed galą
- Strikeforce Nashville – wyniki ważenia
- Nie będzie walki Fedora z Werdumem?














nie wczesniej niz 4.30
A co już ciśniecie w kimono;)
Już ciśniemy w karty przez siec w oczekiwaniu..:)
Houk w które karty to wpadnę na partię
Właśnie, a będą może jakieś zdjęcia dziewczyn, które były obecne na ważeniu
awarii nie ma, więc mogą być z powodu ogólnej euforii spowodowanej wygraną Mameda
bleeee ….
mma-tv pokazuje channel off-line
Troche panikuje ale kanal 24267 jest offline ????????????????????
uffff …… leci
przez co ogladasz przemuko? na sopcastcie lipa przynajmniej u mnie.
stream padł
za wczesnie sie ucieszylem
teraz tez lipa
off-line
pewnie zbanowali polskie IP
podobno cbs mialo to puszczac i co i nic
ale lipa
kupa na lape
albo wrecz na klate
dziala
taka porażka w tej polsce nic k***a nie ma nic
gdzie działa??? na czym???
no na chwile
http://www.justin.tv/emmatv26
bardzo dobra jakość, cza tylko łączyć się przez jakiś serwer proxy
Werdum vs Silva mimo wszystko zdecydowanie bardziej mi się podobała, bo wydaje mi się, że Sokoudjou wystrzelał się w pierwszej rundzie i jego porażka była tylko kwestią czasu, natomiast pierwsza walka to 15 minut na pełnych obrotach, choć po pierwszej rundzie nie liczyłem, że Werdum będzie miał jeszcze coś “do powiedzenia” – świetne kardio
Big Foot tragicznie wygldal
duza glowa i barki jak u dziecka
co sie z nim stalo? polowe mniejszy niz byl
Mayhem nie wyciągnął wniosków po walce z Jacare……………..
nie sądziłem, że Miller będzie miał tak mało do zaoferowania w tej walce, ale tak to jest, gdy dostaje się title shota głównie za inne niż sportowe aspekty, natomiast publiczność zachowała się jak totalna wieś, bucząc po ogłoszeniu werdyktu
szkoda millera ale został całkowicie zdominowany…może gdyby 3 runda o 5 sekund dłużej trwała to wynik byłby inny…teraz FEDOR:)
o ja pier… warto było zarwać tę nockę, ale jedno wiemy na pewno, Fedor musi się nauczyć walczyć w klatce
jeeeeeeeest kurwaaaaaaaaaaaaaaaa jest…ale miałem emocje:)…terminator hahahaahahahah uwielbiam go
i dalej nie wiemy czy fedor jest człowiekiem,czy da rady go uwalić
japierdoel
fedor poprostu debesciak on jest naprawde zajebisty!!!
ale bez problemów sie nie obyło…serducho miałem w gardle pare razy:),rogers fatalne cardio…po tym g np w 1 r widać było ze nie ma juz siły….FEDOR nr 1 na świecie i legenda trwa dalej heheheehh…oby jak najdłużej
“Grimm” i tak nadspodziewanie dobrze
mysle, ze w rewanzu (jesli ta porazka sie nie zalamie) ewentualnym, moze sobie poradzic lepiej ….
w pewnym momencie jak zobaczylem ta krew na nochalu Fiedzi to juz myslalem, ze nie da rady …
trzeba przyznac, ze Fiodor ma lep z kamienia
a w 3 rundzie w walce Millera nic by nie bylo bo gdyby miala ona trwac duzo dluzej to Shields nie dalby sobie zalozyc tego duszenia
widac bylo, ze odpuscil bo wiedzial, ze koniec rundy i tyle
mam wrazenie, ze Fiedia nie ruszal sie za lekko dzis
jest jakis link do walki ?
A Rogers to typowy amerykanski frajer – nie potrafi przegrywac. Fedor rulllleeeezzzz:)
Fiodor!!!!!!
po co te rasistowskie teksty????wszystko wszystkim ale to nie strona ku klux klanu
eeee ale głupek z tego Rogersa, dostał łomot i zamiast pokornie to przyjąć to gada jakieś bzdury , że chce rewanżu , że w następnej walce będzie mocniejszy…. żal :[
Jeszcze jeden komentarz o czarnuchu lub czarnej świni i idzie ban dożywotni.
rzeczywiście po walce Rogers zachował się jak burak – ja rozumiem emocje, ale te gadki o tym co zrobi w rewanżu całkiem niepotrzebne, zero klasy
noooooo….już myślałem że nikt nie pilnuje ale widze ze redakcja nie śpi:) i dobrze ,za takie teksty banować frajerstwo
nie podejme tej dyskusji bo mi szkoda słów i nerwó żeby z Tobą gadać chłopaku
mnie jego kolor skory nie przeszkadza, lubie i mam znajomych ciemnoskorych
po prostu mam kolege o podobnym wyrazie twarzy i nazywamy go wlasnie s…..
przepraszam, jesli kogos urazilem …
Teraz czekamy na walke fedora z alisterem??? mysle ze to był by niezły pojedynek!!!
dajcie jakis link do walki !!!!!
Takie teksty są może i nie na miejscu, ale mam nadzieję, że redaktorem kieruje nie tylko polityczna poprawność i teksty o białych świniach też będzie usuwał.
miał szczescie rogers ze przerwano walke, chociaz dla dobra sprawy dla utemperowania go mozna bylo troche poczekac jeszcze, widac bylo ze fedor coraz pewniejniszy.. byly emocje ciekawa gala i ciesze sie z wygranej fiodora.
Fedor jak zwykle zaskoczył. Zebrał straszne cięgi.. i zgasił światło Rogersowi jednym ciosem..
Domenico
Nie siej fermentu proszę. Będą usuwane wszystkie obraźliwe teksty, tylko jak na razie żadnego o “białej świni” nie było.
tez tak sadze bestor troszke za wczesnie przerwał moze wtedy by troche go utemperamentował i nie było by tych słow?
Trzymam za słowo.
Nie wątpię.
Ja się nie będę produkował, kto widział walkę i Fedora zna, wie o co KAMAN
proszę tylko o ile to możliwe o linki do walk wcześniejszych, bo jak wpadłem z imprezy już się Miller z Shieldsem męczyli
tak poza tym,
Fiedia duzo szczuplejszy niz zwykle …
mam wrazenie, ze z walki na walke szczuplejszy …
to nie ten kon co z walki z CroCopem na przyklad …
“Grimm” walke przegral, ale na twarzy uszkodzen wiekszych nnie widac … uszkodzony bardziej Rosjanin ..
Ale chlopina petarde dostal na szczeke.Takiego ciosu nikt by nie ustal:D.Szkoda ze to tylko StrikeForce a nie UFC.:/
httpv://
i tak lepszy popis dał Mamed – chociaż to, że wylądował na plecach – mam wrażenie – zawdzięcza sędziemu którego nie chciał “zdepnąć”
fedor pokazał dawną szybkość ale gorszą kondycję no i Rogers okazał się dla niego jednak fizycznie za silny – wygrała wola walki i zdecydowanie lepsza przytomność umysłu Fedora.
Po kazdym wystepie Fedora, zawsze mam takie dziwne uczucie.. Zawsze go ktos PRAWIE pokonal, w wiekszosci walk ma jakas taka “wpadke” . Po walce zawsze czuje ze inni sa w stanie pokonac fedora, szczegolnie zapasnicy z ufc.. czy tak by bylo to juz nie wiadomo bo ten Fedor jest tak zawziety i tak twardy ze brak slow. Po tej walce mam jednak niedosyt i pewnie Ci co niebawem beda pisac jak to Fedor bedzie zniszczony przez Lesnara Alistara Caina tez go czuja.
nie wiem czemu usuneliscie mojego posta.. w cenzurze nie o to chodzi zeby eliminowac uwagi osob,, ktore sie z wami nie zgadzaja..chyba ze mowa o tej komunistycznej………………………………………………………………………………………
Nie wiem o jakim poście mówisz, ale możliwe że poszedł przez pomyłkę.
@ Przemuko: czy ja wiem czy tak wyraźnie szczuplejszy?! chyba po prostu coraz więcej jest fighterów, którzy muszą ścinać wagę, by zmieścić się w limicie ciężkich typu Rogers, Lesnar czy Carwin i przy nich cała reszta wygląda nietęgo, ale rzeczywiście Fedor nie prezentował się dzisiaj jakoś wybitnie nawet jak na niego, choć akurat w jego wypadku to norma
co do samej gali: bardzo udana impreza, choć całość wrażenia psuje nieco mistrzowski pojedynek, bo z całym szacunkiem dla Millera, to chyba nie jest zawodnik odpowiedniego kalibru dla tego typu wyzwań – na początku to wszystko wyglądało na przemyślaną taktykę, by Shields się nieco zmęczył, ale z czasem okazało się, że po prostu Mayhem’am zwyczajnie nie stać na nic więcej niż przeszkadzanie rywalowi, w tym pojedynku potwierdził, że bardzo ciężko go poddać, ale atutów prawie żadnych nie ujawnił, mam nadzieję, że SF w kolejnych galach, chcąc wykorzystać jego potencjał marketingowy, zestawi go z nieco innym typem zawodników, a przede wszystkim nie odbiegających znacznie poziomem sportowym
Obejrzałem walke Fedora z Rogersem i moim skromnym zdaniem Fedor kontrolował cały czas sytuacje żucał Rogersem jak szmatą ;p piękne obalenia i żeczywiście jakby Fiedia schudł i zrobił się szybszy niepotrzebnie próbował założyć klucz na ręke Rogersa ten wykorzystał sytuacje i wykonał obrót gdzie o włos Fiedia by przegrał tak to zdecydowana przewaga po stronie Fedora przez całą walke i oczywiście piękny nokaut ;D Fedor jest fenomenem żaden zawodnik jak on nie doprowadza mnie do takiego stanu że mało co człowiek zawału nie dostanie
walka przezajebista oby więcej takich walk i wygranych Fedora waaar Fiedia !!!
czekam na walkę z Overeemem, który w każdej płaszczyźnie jest lepszy od Rogersa
Fedor nieźle, ale skoro taki Hunt, Rogers mogą mu zagrozić, to spod gnp Overeema by nie uciekł
Zastanawiam się co trzeba zrobić aby wygrać z Fedorem? Oveerem nie ma z nim szans. Dostanie KO w pierwszej rundzie.
Nie ma co sie rozwodzic Fiodor znowu pokazal kto jest mistrzem a konczaca akcja jak marzenie rytm isila.
Overeem nie ma szans z Fedorem bo ma szklaną szczękę i dostanie KO w pierwszej rundzie
jak ja kocham jego walki
zawsze jakas chwila niepewnosci i na koncu wiadomo co sie dzieje
cala walke kontrolowal
tak, a najlepiej kontrolował gnp Rogersa i odpływ krwi ze swojego ciała
doprawdy, miłość do sowieta sięga zenitu
LOL
Przemek II
“skoro taki Hunt, Rogers mogą mu zagrozić” ;DDD Zapomniałeś jeszcze o paru którzy mu zagrozili i co??? Wygrali czy polegli??? Widzisz na tym właśnie polega jego fenomen i dlatego jest Najlepszy Na Świecie!!!! A Overeem no cóż wiadomo rozwija się i szprycuje i bo mu to pomaga bo jak śledzę jego karierę to mało ma takich walk jak Fedor a już Twoja wypowiedź że spod gnp Overeema by nie uciekł – żenada!!! Skąd wiesz jasnowidzem jesteś czy wizjonerem:DDD Przypomnij sobie walki Fedora z jakich opresji wychodził i wszyscy przecieraliśmy oczy ze zdumienia jak on to zrobił;DD Ja w takich sytuacjach Overeema sobie nie przypominam, za to widzę jego porażki;DDD a ta z Shogunem szczególnie mi utkwiła w pamięci;DDD Co prawda Overeem dobrą szprycę wrzucił i poszedł w ciężką ale ja nie lubię sztucznych tworów wolę naturę dlatego denerwują mnie takie teksty i zachwyty ochy i echy nad Overeemem i to jeszcze po walce w której Fedor pokazał znowu po raz który że jest nr.1!!! I wkurza mnie to gdybanie i wyrokowanie dla mnie w chwili gdy czuć jeszcze pot zawodników po walce to po prostu brak szacunku dla Mistrza!!!
Paskudne rozcięcie nosa. Wyraz twarzy Fedora dokładnie taki sam przed walką, podczas walki i po jej zakończeniu. Następny gość który chciał być znakiem przestankowym w karierze Rosjanina ląduje półprzytomny na dechach. Kibicowałem Brettowi, mam nadzieje że gaża mu lekko wynagrodzi to życiowe rozczarowanie.
ta, i pewnie teraz siedzi i płacze, że tyyyle tej krwi stracił
Tylko się nie pobijcie
Panowie można gdzieś obejrzeć cala walka tzn od wejście do ringu i do wyjścia z ringu;)
Co prawda parter Rogersa był niewiadomą, ale w żadnym scenariuszu nie widziałem go przetaczającego Fedora.
Trochę mnie zdziwił Mousasi chcący przez podcięcie obalić czarny pas judo… Soko z walki na walkę z klasowymi zawodnikami wygląda coraz bezsilniej, jakby wychodził do walki z przekonaniem, że nie ma szans.
Szkoda że nie próbował skrętówki kiedy rogers był odwrócony do niego plecami Zauważyłem że rogers waży 120 i mierzy 196 a brock 120 i 191cm czyli nie ma w tym przewagi
kolego Vaco1:
powiedz mi KIEDY ostatnio sowiet walczył z kompletnym zawodnikiem?
Nogueira, Filipovic?
bez jaj, Overeem jest wszechstrnniejszy od każdego, z którym rusek walczył ostatnie kilka(naście?) walk
endrju: http://www.mmatko.com/fedor-emelianenko-vs-brett-rogers-fight-video-strikeforce/
oops, jednak nie od wejscia do ringu.
Tylko ze Rogers na sile robi 120, a Lesnar duzo zrzuca by sie zmiescic w limicie.
Venom wygrana nad Antonio Silvą da Werdumowi powrót do TOP10?
Wejścia do ringu nie ma nigdzie, bo w transmisji nie było, w tym czasie leciały reklamy.
Kolego Przemek II
Nie chcę Ciebie obrażać ale chyba troszkę się ograniczasz jeśli chodzi o mma do ostatnich 2 lat;DDD a pa za tym jak już wcześniej pisałem dla mnie szpryca się nie liczy i zadaj sobie pytanie gdzie by był Twój idol gdyby nie szpryca i życzę Tobie żeby Twój idol był tyle na szczycie co Fedor oczywiście jak się na niego dostanie chyba że wcześniej mu wątroba wysiądzie;DDD wszechstronność nie znaczy jeszcze jakość tak na marginesie;DDD
mnih ja bym go widział na 10 zamiast Carwina, ale do końca nie jestem pewien.
Fedor za bardzo doswiadczony i przytomny, zimny umysl zabojcy zeby dac sie takiemu klocowi bez kondycji (chociaz Fedor tez mial chwile ciezkiego oddechu). Dali mu kupe silnego miecha ktora sobie rzucal i ustawial jak chcial. Pokazal Rogersowi jak mozna rzucac ringowy odpowiednik opon;)))
No właśnie jest tam dość ciężka sytuacja, pewnie do lutego będzie trudno o to by się wbił. Nie wiem jaką macie zasadę odnośnie aktywności, ale jeżeli Barnett nie zawalczy do końca stycznia to czy wypadnie z czołowej dziesiątki?
teoretycznie mamy zasadę półtora roku, ale jak Barnett nie zawalczy w sylwestra to pewnie spuścimy go trochę niżej. Szczególnie, że od walki z Nogueirą nie pokonał nikogo czołówki.
A ciężka sytuacja to jest w piórkowej, w ciężkiej jakoś to jeszcze ustawimy.
Przemek II albo niedowidzisz albo masz coś z głową skoro sądzisz że Fedor nie kontrolował walki.Powtarzam przecież Fiedia żucał nim jak szmatą to że wyrwał 3 ciosy w gnp to tylko wypadek przy pracy 1 runde wygrał na 100% a w drugiej dokończył swoje dzieło nokautując Rogersa.
Właśnie, przy Waszych zestawieniach bierzecie pod uwagę oficjalne werdykty? Trochę ciężko wstawić Omigawe przed Hiokiego bo ten werdykt to była farsa… a tu jeszcze Konehara… eh Japonia
Ze zmianami w piórkowej to chyba lepiej będzie Wam poczekać na WEC 44 i Sengoku Raiden Championship
ci co pisza ze fedora uratowal ten strzal na koncu. i ze mu rogers twarz rozpaćkał.
obejrzyjcie cala walke fedor caly czas dominowal.(a ze ma słaba kichawe czy rozciecie bylo to juz normalne)
mistrz jest tylko jeden !!!!
Przemek II: A powiedz mi kiedy ostatnio Overeem walczył z kompletnym zawodnikiem? Tylko proszę cię nie podawaj mi Crocopa za przykład. Miras nigdy kompletny nie był, a jego forma od 2 lat “ssie”.
Świetny pojedynek Silva- Werdum. Myślałem że Werdum po ostatnich, nieciekawie wyglądających pojedynkach, nie da rady gigantowi, a tu niespodzianka.
Sokoudjou musi nauczyć się rozkładać siły. Bo prawie wszystkie jego przegrane to wynik “wystrzelania się” gdzieś na początku.
Chciałbym zobaczyć walki Overeem- Werdum (o prawo do walki z Fedorem) i Rogers- BigFoot.
http://www.megavideo.com/?v=E9ZUHDHC wejście Fedora na ring
“Chciałbym zobaczyć walki Overeem- Werdum (o prawo do walki z Fedorem) ”
jedyne prawo walki ma Alistair, w końcu mistrz SF
Rogers – zero kolan, zero uderzeń z klinczu, że o parterze i zapasach nie wspomnę, a jednak na górze był
nakoksowany Overeem zmiecie kacapa i droga do mega pojedynku w UFC z Lesnarem stanie otworem (sie rozmarzyłem…heheh)
@minh
No musimy brać oficjalne werdykty, żeby do minimum ograniczyć subiektywność rankingów.
@Garret
niestety według tego co mówi Cocker Fedor powalczy z Werdumem o prawo walki z Overeemem, jakkolwiek zabawnie by to nie brzmiało.
Chciałbym zobaczyć walki Overeem- Werdum (o prawo do walki z Fedorem) (...)Taki eliminator to złoprzemek II powiedz mi chłopie kiedy ostatnio oveerem zastosowal gnp na kims?? juz predzej fedor mialny problemy wyjsc spod lesnara niz spod koksa.
FEDOR EMELIANENKO THE BEST P4P EVER!!!
Overeemowi przydalaby sie wczesniej jeszcze jedna walka z jakims wiekszym nazwiskiem… jedyne co przychodzi do glowy to Barnett.
Rogers moglby teraz dostac Antonio Silve. Werdum Fedora, a Overeem po powrocie z K1 jeszcze kogos, tylko kogo… Pozniej Fedor-Overeem o pas (3cia walka).
roger to jakbys spotkal teraz w chicago w zlej dzielnicy takiego fedora to by cie pozamiatał hueuhe
Panowie co krolewskie oddac krolowi ale to Fiedia jest pretendentem a nie Alister i wg mnie nastepna walka powinna byc pomiedzy nimi, a nie jakies eliminatory.
Przecież Alistera to pozamiata Fiedia na momencie. W Japoni wygląda jak chodząca apteka, a w Strikeforce będzie pół jego.
Następna walka widzi mi się z Werdumem.
Werdum, to dobre nazwisko ale mysle ze jak na Fedora to za malo. Pewne zwyciestwo. Poza UFC nie ma za duzo fighterow dla Fedora…
Overeem nie pali się do obrony tytuły w Strikeforce, wiadomo, kontrola antydopingowa.
Zgadzam się z przedmówcą. Kolejna walka to Fedor vs Alister. Wczoraj Mamed pozamiatał pas i co ? Wszyscy mamy niedosyt, że walka była o pietruszkę !
P.S. Do wszystkich tych co piszą, jak to Fiedia się wykrwawił… Roger rozkrwawił mu nos na dobre głową w trakcie klinczu przy klatce. Dwa razy bańką pociągnął po nosie.
Mayhem miał zajebiste wejście
Nie mogę sobie przypomnieć żadnego z ostatnich UFC od czasu Lidell vs Silva i CroCop vs Gonzaga który sprawił że krzyczałem jak mała dziw** (Nie licząc decyzji Shogun vs Machida;)). Po prostu idealna gala dla mainstreamu, świetne walki na każdej płaszczyźnie, stójka czy parter były tak samo emocjonujące, Rear naked choke w walce Shields vs Miller pod koniec trzeciej rundy wyglądał dosłownie jak z filmu, jak reżyserka, dodało to naprawdę sporo dramaturgi. Ci którzy piszą że Fedor nie jest popularnym zawodnikiem w USA są hipokrytami, nie wiem czy GSP lub A. Silva dostają taki pop na widowni. No i te oklaski większe niż dla Millera czy Shieldsa dla Big johna mnie powaliły. Brawo dla Strikeforce, mam nadzieję że przełoży się to na dobry rating i będziemy mogli oglądać coraz częściej takie gale, bo to co wyprawia UFC woła o pomstę do nieba.
Wszyscy tak podniecają się Overeemem ale z kim on walczył w nowej wadze? Z Huntem który jest zerem w mma, z cieniem Crocopa, z emerytem Goodridgem czy Thompsonem? WTF? Niech w końcu z kimś lepszym się spróbuje.
W Strikeforce sędziowie nie punktują nokdaun’ów?
Co dokładnie w UFC woła o pomstę do nieba?
Częściej nie będzie bo poza 8 z tej rozpiski to StrikeForce ma co najwyżej tylko 8 zawodników z którymi mogą pokombinować rozpiski
@mnih
Niektórzy nawet jak obejrzą świetną galę Strikeforce, muszą przy okazji nawrzucać na UFC. Ten typ tak ma
@Tens
Nie ma czegoś takiego jak sędziowie Strikeforce.
ehh ludzie od jakiego czasu trwa fenomen ‘jarania’ się że ten, że tamten fedora rozwali i co? do tej pory się nikomu nie udało! ALISTAR HAHAHA ciękawe jak długo pociągnie na szprycy bo według mnie fedor go pozamiata trochę miał mocniejszych kolesi co mieli go rzekomo poskładać niż ten leszcz Alistar…więc dajcie sobie już spokój i przestancie się łudzić…bo póki fedor będzie na siłach to na pewno takie leszcze jak zkoksowany alistar nie dadzą mu rady:) ktoś ma inne zdanie?…
Co za matol przeprawodzal wywiad po walce? jak mogl zapytac Fedora czy chce rewanz z Rogersem?litosci..
Co do realizacji gali to brawa należą się chyba CBS a nie Strikeforce. Wszyscy chyba widzimy jak gale Strikeforce wyglądają na Showtime… Oglądając galę miałem wrażenie, że pop widowni jest podkładany jak śmiech w serialach.
UFC zorganizuje w tym roku 20 gal z czego 12 w to duże eventy PPV, 4 duże gale w Europie retransmitowane w Spike i 4 gale telewizyjne w Spike (3xFN + gala finałowa TUFa).
Strikeforce w tym samym czasie daje nam 10 gal z czego 5 to Challengers Series nawet nie umywające się do UFN-ów.
Naprawdę porównujesz Strikeforce do UFC? Chyba nie uważasz, że “Lawler vs. Shields”, “Shamrock vs. Diaz” i “Carano vs. Cyborg” miały lepsze rozpiski od większości gal UFC? Ja nawet nie wiem czy postawiłbym te rozpiski nad rozpiskami gal europejskich.
Ja rozumiem, że UFC jest blee bo wygrało “wojnę” z Pride, ale bez przesady…
Co w UFC woła o pomstę do nieba ? To że mając tylu świetnych zawodników nie potrafią zrobić jednej porządnej gali na która człowiek czekałby z niecierpliwością, kiedyś nie mogłem się doczekać gal Pride, katorgą było czekanie na angielską wersje na drugi dzień. UFC obecnie mnie ani nie ziębi ani nie grzeje. Kiedyś UFC było znane z protekcji swoich mistrzów i wmawianie ludziom że ich zawodnicy są najlepsi na świecie, dzisiaj organizują 20 gal w roku gdzie może ze cztery beda mieć 4 walki na jednej gali które będą coś warte. Liczy się jakość a nie ilość, i proszę Cie nie porównuj Pride do UFC bo nie widzę żadnego podobieństwa… I mam nadzieję że czekasz z niecierpliwościa na super mega hiper pojedynek Couture vs Vera.
“Ja nawet nie wiem czy postawiłbym te rozpiski nad rozpiskami gal europejskich.”
No to oglądaj sobie rozpiski gal europejskich, czy ja Cie zmuszam do oglądania Strikeforce ? Chciałeś zabłysnąć i pokazać jaki to z Ciebie znawca MMA że oglądasz gale europejskie ? Nie ma to jak oglądać camy na youtube co nie ? Może byś przytoczył kilka z tych super gal europejskich bo nie mogę sobie żadnej przypomnieć. KSW ? Zone FC ? Glory ? Rzucając taki tekst obrażasz moją inteligencje…
Tu było tylko 5 coś wartych walk, z czego i tak zobaczyliśmy 4. A Couture vs. Vera interesuje mnie dużo bardziej niż walka wieczoru na kolejnej gali Strikeforce Cung Le vs. Scott Smith. A wczorajsza rozpiska i tak jest gorsza od UFC 100 czy UFC 107. Rozumiem, że ktoś jest fanem Fedora, ale nie przesadzajmy, Strikeforce jeszcze jest bardzo daleko w tyle.
Aha i mnihowi chodziło europejskie gale UFC.
Venom, mozecie wrzucic konferencje prasowa po walce, wywiady jakies itp:)?
częściej takich imprez nie będzie, ale z bardziej prozaicznego powodu, ponieważ SF ma podpisany kontrakt z CBS bodajże tylko na 4 gale i na te okazje będą dawali co mają najlepszego, zaś dla Showtimes zostaną wydarzenia mniejszego kalibru, natomiast nie zgodzę się z tym, co napisał wcześniej mnih z dwóch powodów:
imho Soku i Miller to mimo wszystko nie ta klasa sportowa, a i do rozpiski zostali dokooptowani w ostatniej chwili (w sumie tak samo jak Big Foot, ale Brazylijczyk to akurat dobry wybór – inna sprawa, że LHW jest nyndza w SF, więc przeciwko Mousasiemu nie było specjalnie kogo wystawić)
1. w przypadku tej gali można mówić tylko o 6-ce
2. jest troszku więcej opcji na zestawienie gali niż w sumie 16 nazwisk (z samych kobitek można ułożyć spokojnie dwie walki, choć nie wiadomo na jak długo Gina zrobiła sobie przerwę), tym bardziej, że SF podpisało niedawno kontrakt z Zaromskisem, to samo prawdopodobnie czeka niedługo Aokiego, wraca Cung Le (pytanie w jakiej formie?), ostatnio w Inside MMA słyszałem, jak Josh Thomson deklarował, że powinien wreszcie wrócić w 2010, co najmniej dwóch zawodników z Challengers pewnie niedługo powalczy w “normalnych” galach (Tyron Woodley czy Shane Del Rosario, choć ten wczoraj się nie popisał), a i bez nich stajnia SF wygląda coraz lepiej, no i oczywiście nie zapominajmy o HERSCHEL’u WALKER’erze
poza tym nie przeginajmy w drugą stronę, bo gale UFC wcale nie były jakieś imponujące ostatnio, a deprecjonowanie imprez Carano vs. Cyborg też jest trochę nie na miejscu, bo trzeba pamiętać, że wypadł z niej w ostatniej chwili Nick Diaz, a i Werdum zdaje się miał zadebiutować w walce z Overeemem, który z powodu rzekomej kontuzji (igła mu się obsunęła?
) wykręcił się z tego pojedynku, a i tak było całkiem nieźle
to jest temat trochę w stylu o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą, wszystko zależy kto co lubi, natomiast ciężko dyskutować z faktami, a one są takie, że UFC ma zdecydowanie większe pole manewru
nie zmienia to faktu, że gala była jedną z lepszych ostatnimi czasy i chyba lepiej skupić się na niej, niż wałkować temat czyjś sympatii czy antypatii podszytych rzekomym resentymentem z powodu upadku PRIDE
Wiadomo Fiedia to maszyna i całkiem dobrze sobie poradził, ależ ja bym chciał go zobaczyć w ufc.
mrtwig jak ci się nie podoba ufc to nie ogladaj:) mi się większość gal ufc podoba a wec tym bardziej, nawet do klimatu się przekonałem. Wszyscy wiemy że w pride klimat zapierał dech w piersiach ale poziom sportowy juz nie.
Ogólnie to Rogers dobrze się zaprezentował i ma szanse coś osiągnąć w przyszłości bo przegrać z Fedorem to żadna ujma:D
Masz sporo racji Boro. Różnica między potęgą UFC a Strikeforce jest taka, że po gali UFC nikt nie pisze w komentarzach o Strikeforce.
faktycznie, wywiad po walce wieczoru iscie zenujacy. prowadzacy wywiad w swoim fachu zrownal sie z tito ortizem.
ponadto chyba shamrock nie odrobil pracy domowej -> sodżoku vs musaszi, jimmy lennon yunior
tak czy inaczej gala udana, fiodor nie rozczarowal i poslal na dechy zmieniacza opon. mam wrazanie ze swita fiodora z walki na walke rosnie
rogersowi chyba mocno szumialo w glowie, skoro zaczal mowic ze pokonalby fiodora w rewanzu.
a propos grudniowej gali SF: jakoś nie chce mi się uwierzyć, że walka wieczoru to będzie pojedynek Cung Le vs SS, zaś cały czas liczę, że Kingo Mo dostanie na “dzień dobry” Sobrala, choć nie wiem skąd się biorą plotki o Aronie, ale znając życie pewnie dostanie jakiegoś Southwortha na rozruch
bardziej na temat: na dzisiejszej gali chyba najlepszy pojedynek był w wykonaniu dwóch Brazylijczyków, powiem szczerze zaimponował mi Werdum w stójce, bo nie tak go zapamiętałem jeszcze z czasów PRIDE, widać treningi w Chute Boxe przynoszą wymierne rezultaty, choć Big Foot przyznał, że trochę siadła mu kondycja w dalszej części zawodów, natomiast na spokojnie obejrzawszy walkę Fedora z Rogersem (tak ze 3 razy
), to muszę się zgodzić z kilkoma osobami, które pisały wcześniej, że niemal cały pojedynek był pod dyktando Ruskiego i choć w trakcie transmisji wydawało mi się, że te g&p mogło zakończyć pojedynek, to jednak na powtórce widać, że bodajże tylko 3 ciosy doszły wówczas celu i nie były one jakieś miażdżące
Ofensywę Rogersa w tej walce można podsumować tak: 1 lewy prosty, 3 ciosy w parterze i jedno mocne kolano w klinczu. Fedor dominował, ale krew, komentarz i to, że Rogers nie dał się poddać dodały dramaturgii.
Stójka Werduma po raz pierwszy w karierze wyglądała w miarę ok, ale nie przesadzajmy w pierwszej rundzie zbierał dość mocno, takich ciosów od Fedora raczej by nie przetrwał.
Boro niestety Mo trenuje z Sobralem, a Arona zerwał właśnie wiązadło w kolanie.
mrtwig:
Miałem na myśli europejskie gale UFC.
Mam wrażenie, że dla Ciebie warte uwagi są tylko gale z udziałem Fedora…
Piszesz, że “(…) UFC było znane z protekcji swoich mistrzów i wmawianie ludziom że ich zawodnicy są najlepsi na świecie (…)”. No właśnie, kiedyś. Niestety Ty wciąż żyjesz przeszłością i jesteś skwaszony upadkiem Pride.
Piszesz o jakości i ilości. Jako jakość rozumiesz emocje związane z galą. Niestety dla Ciebie emocje te wiążą się z Pride i idolami z Pride. Gdybyś patrzył na jakość pojedynków, oceniał walki po tym co w nich pokazali zawodnicy a nie jacy jacy zawodnicy walczyli to nie miałbyś problemu. UFC da w tym roku coś ok. 330 walk. Śmiem twierdzić, że 4/5 z nich stoi na przynajmniej dobrym poziomie. Strikeforce tym czasem do ostatniego dnia na swojej stronie internetowej podawało błędną rozpiskę pre-limów a na koniec okazało się, że zamiast 10 walk było 9. Cóż ja wolę zapłacić za bilet UFC i obejrzeć 11 dobrych walk, Ty wydasz pieniądze idąc tylko na 4 walki Strikeforce.
Pamiętam, że gdy napisałem na Attitude, że teraz cieszę się, iż to Pride upadło a nie UFC bo to Amerykanie robią profesjonalne MMA i chcą stworzyć z tego sport to wpadłeś szał i odpisałeś, że powinienem zostać zbanowany na każdym portalu MMA.
Wiesz, nie mogę Cię pojąć. Rozumiem, że podobał Ci się klimat Pride, jak większości. Zgadzam się, że UFC nie jest w stanie przywiązać nas do swoich zawodników tak jak zrobiło to Pride. Z drugiej strony oburzałeś się na userów forum pro-wrestlingowego dyskutujących o MMA. Gdybyś mógł to zapewne zabroniłbyś tego. I tu właśnie nie mogę Cię zrozumieć bo Pride w dużej mierze zawdzięcza swój klimat właśnie na wzorowaniu się pro-wrestlingiem.
To jak to więc z Tobą jest? Przeszkadzają Ci fani wrestlingu wypowiadający się na temat MMA, choć preferujesz MMA nazwijmy to w wydaniu pro-wrestlingowy.
To przykre jak niektórzy ciężko znoszą (przynajmniej mrtwig wciąż znosi) upadek Pride. Rozumiem, że w ogóle przestaniesz oglądać MMA jak Fedor, Mirko, Nogueira, Wand, Shogun i cała reszta poumierają?
Swoją drogą walka Minotauro/Couture była bardziej emocjonująca niż cały main card Strikeforce
Fedora może pokonać jedynie Pudzian który “miażdży żebra rywali na treningu!”
BRAWO FEDOR!!!!
mnih, to pierwszy kumaty post. Ja również płaczę za PRIDE, ale UFC daje radę i jak dawniej się nie interesowałem tą organizacją, tak teraz siedzę na szpilkach i oglądam każdą galę.
Fedor pokazał szybkość ale też brak mocy na “dużych zawodników” – nie licząc freaków.
O ile nie trafiłby Lesnera jak Rogersa to by nie wyszedł z pod Mistrza UFC, a i co do szybkości to Lesner nie jest daleko z tyłu za nim.
Reasumując – Fedor mógłby zawalczyć z kimś o wyższych umiejętnościach niż Rogers, zaliczył kolejnego kelnera.
Rogers pozytywnie mnie zaskoczył. Wielki, silny czarnuch, Fedor miał naprawdę spore problemy. Myślę, że Rogers nie byłby bez szans w starciu z Lesnarem, czy Carwinem. A Fiedzia, jak to Fiedzia – dał radę. Wszelkie przejawy człowieczeństwa u Fedora sprawiają, że lubię go jeszcze bardziej
Gala bardzo dobra, może trochę znudziła mnie walka Shieldsa, typowa walka zapasiora… Antonio Silva też bardzo dobrze, dobry boks, świetny łokieć, szkoda, że później trochę kondycyjnie siadł. Póki miał siły był górą. Mousasi, w pewnym momencie chyba był sfrustrowany, że co by nie zrobił i tak przy takedownach zawsze lądował na plecach. Soko nawet nieźle, ale czegoś brakuje…
Werdum, Alistair jeszcze parę ciekawych zestawień dla Fedora jest.
@mnih
Swoją drogą walka Minotauro/Couture była bardziej emocjonująca niż cały main card Strikeforce.
Raczysz żartować. Gala była dobra, UFC niewątpliwe jest liderem, ale świat poza ufc istnieje i nie ma się, aż tak źle.
Aha, no i jednak minimalnie za wcześnie Big John zlitował się nad Rogersem, Brett miałby mniejsze “wątpy” po walce.
“Mam wrażenie, że dla Ciebie warte uwagi są tylko gale z udziałem Fedora…”
Ja ma wrażenie natomiast że próbujesz mi coś udowodnić sam w to nie wierząc, tak żeby usłyszeć poklask od anonimowych użytkowników tego portalu. Gala na której występuje taki zawodnik jak Fedor nie zdarza się raz na miesiąc tak więc oczywiste jest iż jest ona w jakiś tam sposób bardziej warta uwagi niż np. Couture vs Vera czy Ortiz vs Griffin II, nie sądzisz ?
“jesteś skwaszony upadkiem Pride.”
Ten kto nie jest/był skwaszony upadkiem Pride, nie był prawdziwym fanem MMA.
“Cóż ja wolę zapłacić za bilet UFC i obejrzeć 11 dobrych walk, Ty wydasz pieniądze idąc tylko na 4 walki Strikeforce.”
Ale za to jakie walki ! Zobaczyć Fedora na żywo jak demoluje swojego oponenta czy zobaczyć Ortiza lezącego na swoim przeciwniku przez 3 rundy, trudny wybór.
“Jako jakość rozumiesz emocje związane z galą.”
Oczywiście że jakość jest bezpośrednio związana z emocjami jakie towarzyszą podczas oglądania walki. Może dla Ciebie jakość to lnp jednego zawodnika na drugim w moim przypadku jest odwrotnie, tak jak to było w Pride. Nie ważne że przegrałeś, ważne że dałeś z siebie wszystko i zaprezentowałeś fanom to na czym polega MMA.
“…UFC bo to Amerykanie robią profesjonalne MMA i chcą stworzyć z tego sport to wpadłeś szał i odpisałeś, że powinienem zostać zbanowany na każdym portalu MMA.”
W Pride nie było profesjonalnego MMA ? Nie wiem w ogóle o czym ty człowieku do mnie mówisz. Wolisz monopol UFC ? Ok, twoja sprawa, ale mówiąc że Pride nie był profesjonalną organizacją MMA jest poniżej pasa.
“To jak to więc z Tobą jest? Przeszkadzają Ci fani wrestlingu wypowiadający się na temat MMA, choć preferujesz MMA nazwijmy to w wydaniu pro-wrestlingowy.”
Nie mam nic przeciwko przeciwko fanom wrestlingu, nie lubię po prostu jak ludzie którzy nie mają bladego pojęcia o dyscyplinie która chcą omawiać robią z siebie ekspertów. Możliwe że mam fobie przez portale typu Onet, WP etc. gdzie widząc “ekspertóf” co oni tam wypisują w komentarzach krew mnie zalewa. To samo było z Kubica kiedy zaczął jeździć F1 nagle tłumy zaczęły komentować poczynania Roberta, oczywiście negatywnie.
“Swoją drogą walka Minotauro/Couture była bardziej emocjonująca niż cały main card Strikeforce”
To znajdź mi teraz walkę w UFC która była bardziej emocjonująca od chociażby Gomi vs Diaz czy Alvarez vs Hansen ?
Możemy tak do końca… ;_)
wspaniała gala Strikeforce
bardzo dobrze, że powoli rośnie konkurent dla UFC
kibice na tym tylko zyskają
cztery bardzo dobre walki
jedyny mankament to, że Shields zamulał i dla mnie to była z jego strony gra w lay and pray
dobrze powalał i utrzymywał Millera w parterze i to wystarczyło do zwycięstwa, ale nie było w tym widać woli zakończenia walki przed czasem. Jeśli chodzi o agresywność Miller prezentował się o niebo lepiej. Dlatego szkoda, że przegrał (choć zasłużenie). Nie znalazł pomysłu na Shieldsa i także zabrakło mu szczęścia – dosłownie paru sekund, żeby tego “pozeranta” poddać.
Liczę na rewanż.
Fedor vs. Rogers – coś wspaniałego. Super ekscytująca walka. Emocje, dramaturgia. Wszystko co trzeba.
Pisanie o Rogersie per “kelner” to jakaś dziecinada. Rogers wypadł grubo powyżej oczekiwań. Ma serce do walki i na pewno będzie jeszcze długo w czołówce wagi ciężkiej.
Fiedka, wiadomo, klasa sama w sobie. To była jedna z jego najlepszych walk. Zmiana ringu na klatkę, nie zrobiła na nim najmniejszego wrażenia (a CroCopowi przecież praktycznie zrujnowała karierę). Wielki wielki szacunek.
Co do ewentualnego pojedynku Fedor vs Overeem, to stawiałbym oczywiście na tego pierwszego. Nawet w obecnej formie Holendra. Ogólnie jednak lepiej niech Overeem przejdzie jakieś uczciwe testy antydopingowe. Napompował się w dwa lata z rozmiaru piłki nożnej do piłki lekarskiej.
Werdum wypadł raczej przeciętnie w pojedynku z Wielką Stopą.
paschtschac
Nie, nie raczę żartować. Nigdzie nie stwierdziłem, że świat poza ufc ma się aż tak źle.
mrtwig:
“Gala na której występuje taki zawodnik jak Fedor nie zdarza się raz na miesiąc tak więc oczywiste jest iż jest ona w jakiś tam sposób bardziej warta uwagi niż np. Couture vs Vera czy Ortiz vs Griffin II, nie sądzisz ?”
Taki zawodnik jak Fedor czyli zaliczany do grona najlepszych zawodników p4p? Machida walczył kilka tygodni temu a Brown zawalczy niedługo.
“Ale za to jakie walki ! Zobaczyć Fedora na żywo jak demoluje swojego oponenta czy zobaczyć Ortiza lezącego na swoim przeciwniku przez 3 rundy, trudny wybór. “
Skoro patrzysz na kartę poprzez pryzmat walki wieczoru.
Jakie walki? Nie przesadzajmy z tym zachwytem umniejszając UFC bo u nich takich walk jest wiele i są o wiele trudniejsze do wytypowania. Walki na Strikeforce potoczyły się zgodnie z moimi przewidywaniami. No może poza pierwszą rundą walki Werdum/AntonioSilva.
“To znajdź mi teraz walkę w UFC która była bardziej emocjonująca od chociażby Gomi vs Diaz czy Alvarez vs Hansen ?”
W UFC jest dużo takich walk, ale Ty chyba nie zwracasz uwagi na te, w których nie występują weterani Pride.
“W Pride nie było profesjonalnego MMA ? Nie wiem w ogóle o czym ty człowieku do mnie mówisz. Wolisz monopol UFC ? Ok, twoja sprawa, ale mówiąc że Pride nie był profesjonalną organizacją MMA jest poniżej pasa.”
W Pride nie było kontroli antydopingowej a walki przeważnie były ustawiane na ostatnią chwilę. W UFC natomiast zawodnicy mają czas porządnie przygotować się do walki i zaprezentować pełnię swoich umiejętności. To właśnie rozumiem przez profesjonalizm.
“Taki zawodnik jak Fedor czyli zaliczany do grona najlepszych zawodników p4p? Machida walczył kilka tygodni temu a Brown zawalczy niedługo.”
Porównujesz Fedora do zawodnika który większość walk kończy przez decyzje na biegu wstecznym i zawodnika który tak naprawdę nie był jeszcze porządnie przetestowany ? Fedor to człowiek który DOMINUJE wagę ciężką i DEMOLUJE każdego kto stanie przeciwko niemu prawie od dekady, można go już śmiało nazywać legendą MMA.
“W UFC jest dużo takich walk, ale Ty chyba nie zwracasz uwagi na te, w których nie występują weterani Pride.”
Problem polega na tym ze w UFC właśnie nie ma dużo takich walk
Wystarczy spojrzeć na rożne kompilacje wykonane przez UFC.
Walki w Pride nie były przeważnie ustawiane na ostatnią chwilę, zdarzało się ale w UFC również są walki które są dodawane w ostatnie chwili. O kontroli antydopingowej nie się będę wypowiadał, wszyscy widzą jej skuteczność w UFC gdzie 44 letni koleś wygląda jak kulturysta a mistrzem jest była gwiazda WWE
Wlasnie pije kawe I otwieram powoli oczy , po wczorajszej gali , ale dozuce pare slow i stane po tronie Martwig i Fedora oczywiscie
UFC vs Strickeforce “Jako jakość rozumiesz emocje związane z galą.”
Kiedys wydawalo mi sie ze jak oglada sie gale na zywo , to emocje uzaleznione sa od zawodnikow ktorzy biora w niej udzial i od jakosci walk oczywisce , jest w tym duzo prawdy , ale jednym z najwazniejszych czynnikow jest klimat stworzony przez organzatorow i samych ludzi.
Klimat Strickeforce zblizony jest do klimatu Pride
Jest tam niesamowity luz , UFC wyglada przy nim jak policyjne panstwo.
Dzieki czemu na glai SF wytwarza sie taka atmosfera , ze na walce Fedora myslalem ze wybuchne , takie emocje towarzyszyly mi tylko przy walce Nastuli.
Malo tego , ja mialem najtanszy bilet na parkiecie a na samej walce Fedora stalem przed sama klatka co jeszcze bardziej potkrecalo atmosfere .
Na UFC nie m szans na takie przemieszczanie , a zejscie na parkiet z gornych trybun graniczy z cudem , na SF kazdy mogl zejsc bo nikt tego nie pilnowal .
Oczywiscie bylo tez pare minusow , najwiekszym z nich byl brak telebimow , powiesili tylko 2 telebimy po dwoch stronach klatki , tak ze ludzie siedzacy przy nich raczej nic nie widzieli , na UFC czy na WEC telebimy sa doslownie wszedzie , nie ma miejsca z ktorego nie mozna ich zobaczyc .
Kolejna minus to dym ktory puszczali popdczas gali , najwiekszy debilizm z jakim sie spotkalem , po jakims czasie gryzl w oczy , wygladalo to tak jakby wszyscy jarali papierosy , ograniczalo to widocznosc , i powaznie pszeszkadzalo w robieniu zdjec .
Wykasowałem tę dyskusję o tych słowach Dany, bo to oczywiście fake.
Ja też wolałem klimat Pride, co nie zmienia faktu, że wpadanie w zachwyt nad Strikeforce przy jednoczesnym krytykowaniu UFC jest nieuzasadnione.
Nie miałem na myśli nic złego, że jakość to emocje. Problem w tym, że w większości przypadków emocje budzą weterani Pride a nie “kunszt” nowych fajterów, tych wypromowanych przez UFC. Stąd też mrtwig ocenia UFC jak ocenia.
Fedor jest fenomenem, ale to nie powód do wysławiania Strikeforce za to, że walczy na ich gali… a przynajmniej nie jest to powód do plucia na UFC.
Nie będę też sikać w portki na myśl o Fedorze walczącym z Rogersem czy Overeemem, bo to zwyczajnie nie są rywale na jego poziomie. Dla mnie oglądanie Fedora lejącego jakiegoś przeciętniaka nie jest oglądaniem MMA. To jest coś co robią znienawidzeni przez Ciebie ludzie onetu, wp czy interii.
Skuteczność skutecznością, ale kontrola antydopingowa istnieje. Nic nie działa idealnie, ale ja wierzę, że walka z dopingiem w MMA będzie się rozwijać. Fakt jest taki, że w Ameryce są starania by z tym walczyć, czego nie było w Pride w ogóle.
BTW kiedy SzSz?
Zakładam, żę Tidżej jeszcze nie oglądnął SF
mnih:”Nie będę też sikać w portki na myśl o Fedorze walczącym z Rogersem czy Overeemem, bo to zwyczajnie nie są rywale na jego poziomie. Dla mnie oglądanie Fedora lejącego jakiegoś przeciętniaka nie jest oglądaniem MMA.”
No to zadajmy sobie pytanie cyz jest w ogóle jakiś zawodnik obecnie na poziomie Fedora? skoro cie wszyscy pretendenci do tego aby z nim waczyc de facto sa duzo slabsi, czy HW jest takie slabe obecnie czy fedor az tak wystaje ponad przecietnosc?
Za pewne “elyta” z UFC…
neiciekawie sie zrobi jak Fiedzia zmiecie wszystkich wartościowych HW w SF a zostało ich w sumie 3. Jak M-1 nadal będzie go blokowało to poza Barnettem nie zostanie NIKT kto może wytrzrymać więcej niż runde.
mnih, caly czas zarzucasz mrtwigowi i innym, ze sa nieobiektywni tymczasem to ty oceniasz wszystko przez pryzmat ufc. Rogers kelnerem??? A czym on sie rozni od aktualnego pretenda nr 1 do tytulu w ufc?? Carwin i Brett to bardzo podobni zawodnicy, taka sama ilosc walk, wszystkie zakonczone przed czasem, obydwaj na rozkladzie maja w przewazajacej wiekszosci zawodnikow drugiej klasy i po jednym z wyzszej polki (gonzaga i arlovski), mozliwe, ze Rogers nawet lepszego, a z pewnoscia pokonal go w lepszym stylu i nie byl bliski przegranej. Do tego podobne warunki fizyczne, sa duzi i ciezcy oraz bazuja glownie na ciezkich lapach. Ktos sie nie zgadza??
Właśnie wróciłem z roboty, szybko ściągnąłem galę i takie o to wnioski. Możecie pisać co chcecie i wciąż powątpiewać w dominację Fedora. Nie wiem ile razy i ile komu on coś niby musi udowodnić. Przecież to tylko świetny zawodnik i bardzo skromny człowiek. Piszecie o rankingach p4p itp. itd. o lesnarze, velasquezie ufc itp., wciąż marudząc, że to za mało, że z kimś lepszym. Ok też chciałbym zobaczyć te walki, i twierdzę, że zawodnicy wymienieni wcześniej stanowią realne i to bardzo duże zagrożenie dla króla wagi ciężkiej. Ale mimo wszystko postawiłbym na niego. A przede wszystkim dlatego, że nie ma drugiego zawodnika wywołującego takie emocje jak Fedor, dającego takie piękne walki. Wywołujecie GSP jako p4p, nic nie mam do GSP ale poziom emocji w trakcie jego walk a walk Fedora to jak huśtanie się osiedlową huśtawką a skok na bunjie
Śmiem twierdzić, że nawet A. Silva daje mniej emocjonujące walki, gdyż jego dominacja nad każdym przeciwnikiem jest za mocno widoczna. A w walkach Fedora zawsze jest jakieś ale, chwila wahania i to jest to coś co daje tyle emocji oglądając jego starcia. Nie chcąc poruszyć lawiny dodam tylko na boku, że to właśnie Fedor jako jedyny z w/w mistrzów ustępuję często znacznie warunkami fizycznymi swoim przeciwnikom i na dobrą sprawę mógłby walczyć kategorię niżej a tam mam wrażenie, że nie miałby przeciwników. Lesnar waży kilkadziesiąt kilogramów więcej niż Fedor. GSP czy A. Silva nie spotykają takich przeciwności. Także trochę szacunku dla mistrza i już legendy mma!!!
Carwin jest zdecydowanie lepszym zapaśnikiem i myślę,że mimo podobnych gabarytów jest silniejszy.Co do ciężkich łap to się zgodzę.
Majkel Carwin ma jeszcze bardzo dobre zapasy
Trochę martwię się o Fiodora. Tak jakby marniał fizycznie z walki na walkę. Co do walki Fedor vs Lesnar to nie widzę tego dobrze. Lesner nie jest aż tak głupi jakiego gra. Odrobinę umiejętnoći plus siła plus game plan wystarczył żeby Mira rozłożyć jak małego chłopca. nigdy nie trenowałem jakiś sportów walki.. więc zastanawiam się jak w tym przypadku wypadła by siła Brocka vs wspaniałe umiejętności Fiodora. Ktoś kto trenował mma może mógłby coś na ten temat powiedzieć
Fizolq nie wszyscy. Wspomniałem o tych o których się mówi. Myślę, że Werdum jest na odpowiednim poziomie. Przesadziłem z Overeemem. Oczywiście, że “elyta” z UFC prezentuje odp. poziom. Jest tam kilku lepszych od niego zapaśników, jest i kilku lepszych stójkowiczów. Czy to można było powiedzieć o Rogersie?
Majkel oceniam przez pryzmat ufc, bo cała dyskusję (która standardowo zboczyła z głównego wątku) zacząłem od przyczepienia się do tego zdania napisanego przez mrtwiga: “Brawo dla Strikeforce, mam nadzieję że przełoży się to na dobry rating i będziemy mogli oglądać coraz częściej takie gale, bo to co wyprawia UFC woła o pomstę do nieba.”
Nigdzie nie nazwałem Rogersa kelnerem. Stwierdziłem, że jest przeciętny (mając na myśli niesprawdzony) i że nie jest nazwiskiem, które sprawi, iż walka z udziałem Fedora mnie specjalnie poruszy.
Carwin i Brett podobni? Różnica jest taka, że Brett wygrał z Arlovskim dlatego, że ten już przy pierwszym starciu wystawił swoją szklaną szczękę. Ta walka pokazała to co już wiedzieliśmy – że Rogers ma mocny cios, tak jak Carwin. Amerykanin natomiast pokazał, że potrafi wstać spod olbrzymiego i bardzo dobrego grapplera jakim jest Gonzaga.
Zamknę, więc już tą dyskusję tak jak powinienem na początku, nie rozpisując się nie na temat:
Nie widzę możliwości byśmy oglądali częściej takich gal SF, bo zabraknie im fajterów. Zobaczymy 3-4 gale z łudząco podobnymi rozpiskami. O pomstę do nieba woła plucie na UFC w oparciu o jedną galę SF i zapominanie o ich galach na Showtime.
END
Czas zakończyć dyskusje, nikt nie zmieni zdania. Mimo to przyjemnie się dyskutowało na poziomie bez żadnych wycieczek osobistych co niestety staje się normą na tym portalu. Tak więc pozdrawiam
fedor jak zwykle pokazal klase, choc siedzialem jak na szpilkach, to jednak obserwujac na spokojnie zagrozony fedzia nie byl. praktycznie to najbardziej sie balem o to, ze przegra walke przez to rozciecie.
fedor ma kamienie, a nie piesci, podobnie chyba teraz mozna mowic o mamedzie
dobija mnie zachowanie rogersa po walce, dostal w pape i jeszcze sie rzuca, niech raczej dziekuje big johnowi, ze nie wyjechal z klatki na noszach
– chcialbym zobaczyc mine fedora, gdy rogers gadal po walce o rewanzu, bo na filmie nie pokazali.
teraz powinni zrobic walke overeem vs. fedor, bo nie widze sensu w pojedynku fedora z werdumem.
jeszcze na koniec pare slow na temat przemka, ktorego komentarze od jakiegos czasu obserwuje, widac ze koles jest bardzo zachwycony nakoksowanymi typami, typu lesnar, overeem. ostatnio chyba, az sika po gaciach jak widzi overeema i jego nadmuchana muskulature. podwazanie klasy fedora i twierdzenie, ze overeem rozniesie kacapa itp. to nie dosc, ze to jakies plytkie wulgaryzmy typu jebany rusek itp., to do tego kompletna nieznajomosc realiow mma.powiedz mi kogo pokonal overeem w swojej karierze mma (nie k-1, bo k-1 to nie mma) a kogo dla odmiany fedor?
i james “dvd” thompson
. przemek nie osmieszaj sie czlowieku
kogo pokonal overeem w ostatnim czasie, np. w tym roku, a kogo fedor? jak nie wiesz to przypomne. fedor ma na rozkladzie arlovskiego i rogersa (dwoch zawodnikow z top”10″), a overeem … hm…. sylvester
a swoja droga jak juz dojdzie do walki overeema w usa to zobaczycie, ze bedzie sporo mniejszy. zapewne sterydy sa przyczyna tego, ze jeszcze w stanach nie zawalczyl w tym roku, bo coz to by bylo za upokorzenie, gdyby nagle go zlapano na dopingu