U naszych kolegów z BoxingNews.pl ukazał się bardzo ciekawy wywiad z trenerem Arrachion MMA Olsztyn Szymonem Bońkowski. Poniżej fragment:
Dlaczego założył pan klub Arachion MMA Olsztyn? To była pasja czy od razu pomysł na utrzymanie?
S.B: Na początku to była pasja, zajawka, w ogóle nie myliliśmy o zarobieniu na tym pieniędzy. Przed dłuższy czas dokładaliśmy do tego. Założyliśmy klub z myślą o tym, żeby grupka pasjonatów, kolegów miała miejsce do wspólnego treningu, wtedy tego nowego sportu. Wtedy nie sądziłem że to będzie moja praca , sposób na utrzymanie.
Jak zmieniło się podejście sponsorów, przeciętnych ludzi do mma od roku 2004, czyli pierwszego KSW w restauracji „Champions” w Warszawie, do roku 2011, gdzie mamy wszystkie duże organizacje w telewizji, a KSW przyciąga miliony przed telewizory?
S.B: Podejście zmieniło się diametralnie. Na początku ludzie nie wiedzieli co to jest mma, Trzeba było im tłumaczyć zasady, o co w tym chodzi. Niektórzy słyszeli, że takie walki odbywają się w Stanach Zjednoczonych. Teraz wszyscy wiedzą co to jest mma. Idąc do urzędu, firmy, wiedzą o czym mówimy, choć nie wszyscy są przychylnie nastawieni.
Nie jest Panu przykro, że jest Pan kojarzony z Mariuszem Pudzianowskim? Mówię o słynnym wywiadzie Tomasza Drwala, któremu ewidentnie było przykro z tego powodu, że jest kojarzony z „freakiem”, a nie ze sportem któremu się poświęcił?
S.B: Ani trochę, Zupełnie mam inne podejście niż Tomek do tego tematu. Mariusz tak samo jak on walczy w mma. Ma 4 walki na koncie, nie jest doświadczony, ale walczył w tym sporcie stąd go mniej więcej ludzi kojarzą. Dla nas do duża promocja, Mariusz jest bardzo medialną postacią, która duża dała dla rozwoju popularności mma w naszym kraju.
Całość w tym m.in. typowania Szymona na UFC 126 i Grand Prix Strikeforce oraz informacje o przygotowaniach Mameda Khalidova na BoxingNews.pl.























