Przy okazji gali One FC w Dżakarcie w narożniku Rustama Khabilova stanął, wśród garstki Rosjan, sam Greg Jackson. Po zwycięskiej walce jego podopiecznego udało mi się porozmawiać ze słynnym trenerem o tym jak zaczęła się ta współpraca i co myśli o fighterach z tego zakątku świata.
MMARocks.pl z Gregiem Jacksonem tu w Dżakarcie. Greg, pytałem Cię już o to w nieformalnej rozmowie ale jak to się stało, że pracujesz z Rustamem Khabilovem?
Odezwała się do mnie osoba, która prowadzi kariery wielu zawodników, Leo [manager Andreia Arlovskiego – przyp. red.]. Spytał się mnie czy jestem zainteresowany tym chłopakiem. Rustam przyjechał do Albuquerque i od razu wiedziałem, że on będzie czymś niezwykłym. Kiedy patrzyłem jak on ćwiczy i sparuje wiedziałem, że chcę uczestniczyć w jego treningu.
Byłeś dzisiaj w jego narożniku. Czy jest jakaś bariera językowa? Jak dokładnie możesz go instruować w ringu? Myślę, że do dziś już rozumie prosty angielski.
Tak, on właściwie ma całkiem dobry angielski. Dzisiaj pomógł mi też Amir, jeden z naszych przyjaciół z Moskwy a także znajomi Rustama z Dagestanu byli tutaj i nam pomagali. Poszło więc gładko, po prostu mówiłem im co chcę przekazać a oni wypowiadali to po rosyjsku. Ale nawet codziennie porozumiewamy się bardzo dobrze, bez pomocy tłumaczy.
Czy pracowałeś z większą liczbą fighterów z Europy wschodniej z bazą w sambo?
Tak, trochę tak. Są zawsze bardzo twardzi i robią dobre wrażenie. Moim zdaniem Rustam będzie kimś naprawdę, naprawdę niezwykłym i cieszę się, że oglądam jego postęp.
Z mojego doświadczenia w oglądaniu MMA z wschodniej europy wydaje mi się, że to zwykle zawodnicy obdarzeni mocnym ciosem, dobrzy ofensywni zapaśnicy, czy zgodził byś się z tą opinią?
Tak, całkowicie. Bardzo dobre, bardzo silne zapasy. Zwłaszcza, że Rustam jest z Dagestanu a niektórzy z najlepszych zapaśników na świecie pochodzą stamtąd. Jego zapasy są bardzo dobre.
Ale jedna z rzeczy, która często rzuca się w oczy jest to, że nie dają sobie oni rady z grapplerami. Dzisiaj z kolei uważam, że Rustam wykonał świetną pracę przeciwko Rodrigo Ribeiro i nie miał żadnych oporów z walczeniem z nim w parterze. Czy taka była strategia?
Tak, jestem spokojny o jiu-jitsu Rustama, cały czas nad nim pracuje. Jest w stanie unikać technik i nadal zadawać spore obrażenia.
Prócz Rustama UFC ostatnio zakontraktowało Khabiba Nurmagomedova, który wygrał w swoim debiucie, Adlan Amagov walczy w Strikeforce. Czy myślisz, że Rosjanie są w stanie, może nie tyle zdominować MMA, ale odgrywać w tym sporcie znacznie ważniejszą rolę niż teraz jak np. ma to miejsce w boksie?
Tak mi się wydaje. Rosjanie jako naród są bardzo twardzi, mają dobrą technikę i dopiero teraz pokazują na co ich stać.
Powinienem się też spytać czy kiedykolwiek pracowałeś z jakimś fighterem z Polski?
Wiesz, pewnie tak ale absolutnie sobie tego nie przypomnę.
Więc, hipotetycznie, jeśli ktoś by chciał odwiedzić Albuquerque po usłyszeniu tego wywiadu, jak mogliby się do tego zabrać?
Odwiedźcie moją stronę – www.jacksons.tv – wypełnia się tam formularz, potem należy porozmawiać z managerem mojego gymu i on załatwi resztę formalności. Więc każdy może tam przyjechać, nie odrzucamy nikogo.
Ale są chyba jakieś kryteria bazowe?
No tak. Powinieneś mieć już trochę doświadczenia. Jeśli chcesz przyjechać bez zawodowych walk na koncie to raczej potrenuj trochę i nabierz wprawy zanim przyjedziesz.
Cóż, to chyba wyczerpuje mój zasób pytań. Dzięki wielkie za poświęcenie mi tej chwili czasu i powodzenia w narożnikach fighterów na całym świecie. Mam nadzieję, że zobaczymy się kiedyś w Polsce.
Bardzo chętnie, kiedy tylko czas pozwoli. Dziękuje bardzo.
























