Silva

(Foto kswfot.com) Jay Silva jest tak samo nieprzewidywalny, jak jego walki. Kilka godzin po zwycięstwie nad Michałem Materlą opowiada nam w wywiadzie, jakie walki go interesują i dlaczego nie jest to trzecia konfrontacja z Polakiem.

MMARocks.pl z Jayem Silvą po spektakularnym zwycięstwie dzisiaj wieczorem. Jay, czy czujesz, że się zrehabilitowałeś?

W jakim sensie?

Nawiązując do twojego wywiadu po walce w ringu. Czy czujesz, że swoim występem pokazałeś, że ludzie w Polsce niesłusznie cię skreślali i lekceważyli?

Tak, tak uważam. Dużo osób mówiło, że nie zasługuje by być z nim na ringu. On jest mistrzem, mi do mistrzostwa dużo brakuje. Teraz chyba wyprowadziłem wszystkich z błędu.

Podczas pierwszej rundy często sygnalizowałeś uderzenia w tył głowy sędziemu i widać było, że jesteś sfrustrowany brakiem reakcji. Możesz powiedzieć jak to odebrałeś?

Tak, to mniej więcej tak było. Kilka razy dostałem w tył głowy, co zgłosiłem sędziemu. Nie zareagował, ale teraz to nie ma różnicy.

Teraz w waszej rywalizacji jest 1-1. Powiedziałeś najpierw, że chcesz stoczyć z Michałem trzecią walkę, ale na konferencji prasowej właściciele KSW stwierdzili, iż taki pojedynek jest możliwy po około dwóch, trzech kolejnych zwycięstwach z twojej strony. Jak się odniesiesz do tej opinii?

Nie chcę już walczyć z Michałem.

Już nie?

Rozmyśliłem się. On jest mistrzem, niech dalej będzie tym mistrzem. Ja chcę iść dalej, on też niech pójdzie w innym kierunku. Może w przyszłości zrobimy to po raz trzeci, ale teraz nie mam na to ciśnienia.

Ale nie oznacza to, że nie chcesz walczyć tu dla KSW, prawda?

Oczywiście, że nie. Czemu miałbym tu nie chcieć walczyć? To najlepsza gala, na jakiej walczyłem, na pewno chcę tu wrócić i bić się ponownie.

Jeden z dziennikarzy zaproponował walkę między tobą a Mamedem Chalidowem. Byłbyś na to otwarty?

Tak. To doskonały fighter. Dla mnie jest tylko krok za Andersonem Silvą. Walka z nim byłaby niesamowitym wyróżnieniem. Jest wspaniałym zawodnikiem i wspaniałą osobą, nie mam na jego temat nic złego do powiedzenia. Walka z nim byłaby świetnym testem moich możliwości. Ja chcę wiedzieć, na co mnie stać i w tym pojedynku przekonałbym się o tym. Bo jeśli ktoś myśli, że jest dobry i walczy z Mamedem, to szybko może zweryfikować ocenę swoich możliwości. To byłby zaszczyt zawalczyć z nim.

To jak myślisz, jak dobrym fighterem jesteś?

Właśnie nie wiem. Muszę się z nim zmierzyć, żeby się dowiedzieć.

To by było ekscytujące zestawienie, mam nadzieję, że je zobaczymy. W międzyczasie gratulacje z okazji zwycięstwa i dziękuje ci bardzo za wywiad Jay.

Dziękuję również.

Tomasz Marciniak
Jedyny człowiek na świecie, który wkręcił się w MMA walką Arlovski vs. Eilers. Poliglota. Entuzjasta i propagator indonezyjskiego przemysłu tekstylnego. Warszawiak od kilku pokoleń i dumny z tego faktu. Nie zawsze pisze o sobie w trzeciej osobie ale kiedy to robi jest to w polu biografia na MMARocks.pl