
O problemach w łódzkim Gracie Barra pisaliśmy jako pierwsi, przy okazji wywiadów z Damianem Szmigielskim, Dawidem Gralką i Karoliną Kowalkiewicz. W rozmowach przed naszą kamerą zawodnicy mówili już o tym, że część zdecydowała się zakończyć współpracę z trenerem Rogowskim i zaczęła treningi na macie klubu Sharks. Teraz pojawiły się kolejne doniesienia w tej sprawie.
Poproszony o komentarz Łukasz Zaborowski odpowiedział naszej redakcji:
Nie należy mówić o rozpadzie Gracie Barra Łódź. Klub dalej istnieje, a my współpracujemy z trenerem Rogowskim i będziemy między innymi przygotowywali razem Marcina Wrzoska i Kamila Szymuszowskiego. Będziemy też stali w ich narożnikach na KSW. Większość zawodników postanowiła z przyczyn osobistych zakończyć współpracę z trenerem Rogowskim, ale nie będę się zagłębiał w ten temat, bo to sprawa między zawodnikami i Marcinem. Nie daliśmy zawodnikom też żadnego ultimatum. Każdy z nich może trenować z nami dwoma albo wybrać, z którym z nas chce trenować. Jeszcze raz podkreślam, że to tylko i wyłącznie decyzja zawodnika. Póki co, ta grupa, która zdecydowała się zrezygnować ze współpracy z trenerem Rogowskim trenuje ze mną, Emilem Grzelakiem, Pawłem BoBnisem, Adrianem Dziarnowskim i Dawidem Pepłowskim na sali łódzkich Sharksów. Część zawodników już postanowiła, że będzie walczyć pod banderą właśnie klubu Sharks. Po to zebrałem tylu trenerów, żeby zarówno zawodowcy, jak i amatorzy mieli okazję trenować w normalnym zakresie.
Chciałbym też zdementować doniesienia o bójce pomiędzy mną a trenerem Rogowskim. Takiej sytuacji nie było.
Choć wszyscy zawodnicy na pewno nie czują się komfortowo z zaistniałą sytuacją, to najbardziej niepokoi fakt, że w zawirowaniach mogą ucierpieć przygotowania Karoliny Kowalkiewicz do drugiej walki w UFC. Zapytany o to, jak zaistniała w klubie sytuacja może wpłynąć na trening naszej czołowej słomkowej, menedżer zawodniczki Paweł Kowalik odpowiedział:
Karolina zgodnie z planem szykuje się do walki w Rotterdamie i tylko na niej chce się skupić.
Tak całą sprawę komentuje Kamil Szymuszowski:
Tak naprawdę u mnie się nic nie zmieniło, bo trenuje tak jak trenowałem w GB Łódź, tylko z trenerem Zaborowskim widzę się w innym miejscu. Do KSW będę się przygotowywał pod okiem Marcina Rogowskiego, Łukasza Zaborowskiego, Emila GrzelakA i Dawida Pepłowskiego. Czyli tak, jak miało to miejsce przy poprzednich walce.
Czekamy cały czas na komentarz trenera Rogowskiego oraz innych zawodników Gracie Barra.
Tu znajdziecie wcześniejsze wywiady z Damianem Szmigielskim, Dawidem Gralką i Karoliną Kowalkiewicz, w których poruszamy ten temat.























