Ostatni weekend zdominowany był przez UFC 128: Shogun vs Jones i KSW 15. Pisaliśmy też o Bellatorze 37, gali Glory w Belgii, wygranych Polaków na gali Celtic Gladiator oraz gali MMA w Łęcznej. Poniżej porcja wydarzeń z mniejszych gal.
Ponieważ w USA poza UFC nic się praktycznie nie działo zaczynamy od Brazylii. Niegdyś czołowy średni na świecie Paulo Filho (MMA 22-2-1) zaledwie niejednogłośnie na punkty pokonał Jacksona Morę (MMA 4-8) na gali WFC: Pretorian w Rio.
Sporo działo się na Starym Kontynencie. Gala King of Kings w Wilnie nie była szczęśliwa dla czołowych litewskich zawodników. Francuz Merad Malik (MMA 10-5) nieoczekiwanie zastopował w pierwszej rundzie Egidijusa Valaviciusa (MMA 18-9), a Petras Markevicius (MMA 29-8-5) tylko zremisował z Vladimirem Katyhinem (MMA 5-2-1). Nieudany powrót do startów w MMA zanotował Per Eklund (MMA 14-5-1), były zawodnik UFC przegrał w 48 sekund przez nokaut z Thomasem Hyttenem (MMA 9-7-1) na gali Vision FC w Karlstad. W innym pojedynku utalentowany Magnus Cedenblad (MMA 9-3) szybko poddał Litwina Benasa Mikalauskasa (MMA 4-1). Na Victory Combat Sports 1 w Wiedniu były rywal Jurasa i Kongo Jair Goncalves (MMA 8-3) poddał duszeniem zza pleców Drazena Forgaca (MMA 6-7), w ten sam sposób Amir Visalimov (MMA 3-1) pokonał innego dobrego znajomego Polaków Bojana Kosednara (MMA 6-5).
Kilku Polaków walczyło też na wyspach. Krzysztof Golec (MMA 2-0) pokonał przez TKO w pierwszej rundzie Lee Coxa (MMA 0-1) na gali Way of the Warriors w Batley w Anglii. Na Fight Pit 2 w irlandzkim Dundalk utalentowany uderzacz Dawid Blaszke (MMA 0-1) przegrał z dużo bardziej doświadczonym Litwinem Vitkorasem Kontrimasem (MMA 15-5) przez decyzję. Na tej samej gali w pojedynkach amatorskich Konrad Iwanowski zastopował Denisa Perry’ego, a Rafał Dziudziela miażdżeniem skorpiona poddał Damiana Downlinga, walka powyżej.



















