
W ostatnim czasie pojawiły się także informacje na temat wykupienia udziałów w organizacji przez amerykańskie gwiazdy jak Ben Affleck, Mark Wahlberg czy Jimmy Kimmel. Vitor Belfort uważa, że zawodnicy również powinni mieć taką możliwość.
Zasługujemy na więcej. Powinniśmy mieć możliwość wykupienia udziałów w UFC jak Sharapova. Dlaczego nas pominięto? Czemu nie dostaliśmy takiej okazji? Co mają ci inni ludzie, czego nam brakuje? Przelałem sporo krwi w oktagonie, poświęciłem całe życie dla tego sportu i nie dostałem możliwości pozostania partnerem biznesowym organizacji. To pokazuje brak szacunku dla zawodników. Nikt nawet nie zaproponował nam wykupienia udziałów w firmie.
Wiele rzeczy musi się zmienić, ale nadal jestem zwolennikiem UFC. Nie chcę utrudniać im pracy. Chciałbym pracować razem z nimi. Nowi pracodawcy jeszcze się ze mną nie kontaktowali. Dopiero przejęli firmę więc wszystko jest jeszcze dla nich nowe.
Belfort zasugerował także utworzenie dywizji dla legend MMA, w której obowiązywałyby inne zasady.
UFC powinno utworzyć dywizję legend. Powinni nas bardziej cenić. Nie chcę za kilka lat tylko podpisywać autografy czy robić sobie zdjęcia. Mam mózg i chcę wprowadzić organizację w następną fazę rozwoju. Ludzie z pewnością chętnie oglądaliby walki legend z innymi zasadami. Może rękawice mogłyby być większe? Możemy zmienić kilka rzeczy. W tym momencie rękawice są zbyt małe, powinny nastąpić zmiany.
Nie zarabiamy wielkich pieniędzy. Wierzę jednak, że to się zmieni. To tylko kwestia czasu. Chcę zrobić tyle ile tylko mogę w tym kierunku. Wierzę w organizację i jej zdolności.
Vitor zawalczy już w tę sobotę z Gegardem Mousasim na UFC 204 w Manchesterze, w Anglii.





















