Wyniki, relacja i bonusy.
23-letni Brazylijczyk Jose Aldo Junior (MMA 17-1) potwierdził dzisiejszej nocy swój status najlepszego zawodnika wagi piórkowej na świecie i jednego czołowych zawodników pound-for-pound. Uczeń Andre Pederneirasa z Nova Uniao zdominował miejscowego gwiazdora i byłego mistrza Urijah Fabera (MMA 23-4) w walce wieczoru bardzo udanej gali WEC 48 w Sacramento w Kalifornii.
Młody mistrz bardzo metodycznie podszedł do pojedynku z szybkim i nieprzewidywalnym Amerykaninem. Aldo przez pierwsze trzy rundy konsekwentnie okopywał wykroczną nogę Fabera, spowalniając go i odbierając mu możliwość wykonywania obaleń. Już w połowie drugiej odsłony miejscowy ulubieniec miał problemy z poruszaniem się. W pierwszej z mistrzowskich rund Brazylijczyk skorzystał z możliwości przeniesienia walki do parteru i tam po skutecznym przejściu gardy, uwięził rywala w pozycji bocznej i był bliski zakończenia pojedynku uderzaniami. Faber przetrwał do ostatniego gongu i jeszcze przez kolejne pięć minut walczył o przetrwanie. Ostatecznie pojedynek trwał pełne pięć rund, po których sędziowie zgodnie orzekli wysoką punktową wygraną Aldo. Była to jego pierwsza obrona pasa mistrzowskiego WEC w wadze piórkowej.
W drugiej walce wieczoru mistrz WEC w wadze lekkiej Benson Henderson (MMA 12-1) również po raz pierwszy obronił należący do niego tytuł poddając w pierwszej rundzie gilotyną Donalda Cerrone (MMA 11-3) w rewanżu za najlepszą walkę ubiegłego roku. Po tym jak Kowbojowi udało się obronić pierwszą próbę obalenia rywala, odwrotnie niż w pierwszy pojedynku to Henderson zaatakował rywala na tyle ciasną gilotyną, że ten musiał poddać znakomicie zapowiadający się pojedynek już po 117 sekundach.
Największą niespodziankę wieczoru i zarazem najlepszy nokaut przypadł w udziale Ormianinowi Manny’emu Gamburyanowi (MMA 11-4). Ormianin trafił w półdystansie krótkim prawym sierpem faworyta Mike’a Browna (MMA 23-6), następnie poprawił kilkoma uderzeniami w parterze i najprawdopodobniej zapewnił sobie prawo do walki o tytuł należący do Aldo. W klasycznym starciu uderzacza z grapplerem zapaśnik Shane Roller (MMA 8-2) nie dał szans Nigeryjczykowi Anthony’emu Njokuaniemu (MMA 12-3) poddając go duszenie zza pleców w niewiele ponad trzy minuty. W pojedynku otwierający główną kartę Scott Jorgensen (MMA 10-3) zrewanżował się Antonio Banuelosowi (MMA 17-6) za niesłuszną porażkę sprzed roku wypunktowując go na pełnym dystansie. Pierwsza runda należała do zawodnika z Kalifornii, który wielokrotnie trafiał szarżującego rywala lewym sierpowym, kolejne dwie to popis pracy lewym prostym w wykonaniu Jorgensena, którym zapaśnik z Boise zdemolował twarz rywala.
Sporo emocji przysporzyło też wprowadzenie do głównej transmisji w stacji Spike TV. Koreańczyk Chan Sung Jung (MMA 10-2) i Leonard Garcia (MMA 14-5-1) wdali się w piętnastominutowy bój, w którym technika była mniej ważna od serca do walki i odporności na ciosy. Trzy rundy szalonych wymian i obszernych cepów zakończyły się wygraną Garcii, jednak to Koreański Zombie trafiał więcej i to on powinien wygrać pojedynek na punkty. Wcześniej utalentowany lekki Anthony Pettis (MMA 10-1) poddał w drugiej rundzie trójkątem nogami Alexa Karalexisa (MMA 10-5).
W pozostałych pojedynkach Anglik Brad Pickett (MMA 19-4) mimo prawdopodobnego złamania obojczyka wypunktował Demetriousa Johnsona (MMA 5-1), perspektywiczny piórkowy Chad Mendes (MMA 7-0) odklepał Anthony’ego Morrisona (MMA 15-9). Japończyk Takeya Mizugaki (MMA 13-4-2) wygrał decyzją z Ranim Yahyą (MMA 15-6), a Tyler Toner (MMA 10-1) zadał pierwszą porażkę Hawajczykowi Brandonowi Visherowi (MMA 13-1).
Walka wieczoru:
Pojedynek o pas mistrza WEC w wadze piórkowej
145 lbs.: Jose Aldo pok. Urijah Fabera przez jednogłośną decyzję, 2 x 49-45; 50-45
Główna karta:
Pojedynek o pas mistrza WEC w wadze lekkiej
155 lbs.: Benson Henderson pok. Donalda Cerrone przez poddanie (gilotyna), 1:57 runda 1
145 lbs.: Manny Gamburyan pok. Mike’a Browna przez KO (prawy sierp), 2:22 runda 1
155 lbs.: Shane Roller pok. Anthony’ego Njokuani przez poddanie (duszenie zza pleców), 3:07 runda 1
135 lbs.: Scott Jorgensen pok. Antonio Banuelosa przez jednogłośną decyzję, 3 x 29-28
Walki w Spike TV
145 lbs.: Leonard Garcia pok. Chan Sung Junga przez niejednogłośną decyzję, 2 x 29-28; 28-29
155 lbs.: Anthony Pettis pok. Alexa Karalexisa przez poddanie (duszenie trójkątne), 1:35 runda 2
Pozostałe:
135 lbs.: Brad Picket pok. Demetriousa Johnsona przez jednogłośną decyzję, 2 x 30-27; 29-28
145 lbs.: Chad Mendes pok. Anthony’ego Morrisona przez poddanie (gilotyna), 2:13 runda 1
135 lbs.: Takeya Mizugaki pok. Rani Yahyę przez jednogłośną decyzję, 2 x 29-28; 30-27
145 lbs.: Tyler Toner pok. Brandona Vishera przez TKO (łokcie w parterze), 2:36 runda 1
Bonusy po 65 tys. $
Walka wieczoru: Leonard Garcia vs. Chan Sung Jung
Nokaut wieczoru: Manny Gamburyan
Poddanie wieczoru: Benson Henderson




















Podpisuje się pod słowami Miedziaka. Aldo bardzo pewnie, choć pozostanie mi pewien niedosyt, że nie wykorzystał wielu okazji do skończenia Fabera. Mimo to wielki respekt za trzymanie się dobrego gameplanu i punktowanie przeciwnika miażdzącymi low kickami. Myślę, że następny tydzień Faber spędzi w łóżku, z kaczką pod kołdrą 😀
Co do Hendersona i Kowboya – szkoda, że tak szybko. Niemniej jednak widać, że Smooth odrobił lekcje i wyszedł do tej walki w pełni skoncentrowany. W momencie gdy zakładał mu tą gilotynę nie sądziłem, że była aż tak ciasna. W powtórce widać było, że gdyby miał siłę „The skin seller’a” tą głowę by mu URWAŁ ! 😉
Najbardziej jednak z całej gali szkoda mi Browna. Nadział się na kontrę nie wiadomo skąd. Choć trzeba przyznać, że Gamburyan ma na prawdę mocny cios.
Ogólnie gala mega. Wysokie oczekiwania zostały w 100 % spełnione.
co wy tu w kolko powtarzacie Brown „nadzial sie na cios.. nadzial sie na cios” . To jest MMA kazdy sie uczy i staje sie lepszy, typowaliscie Browna to teraz gadacie!!!!..
Ciekawe jak te gigantyczne jak na WEC bonusy rozdadzą…
Kiedy ostateczne wyniki typowań?
Walka Koreańskiego Zombie pokonała i mnie. Decyzja wałek ale po prostu takiej walki jeszcze nie widziałem.
A gala świetna i nawet jak się skończyła to akurat Adamek zaczął boksować 🙂
Aldo jest z innej planety.
@takubo: w Videoblogu Dana powiedział, że za Fight of the night, subb i ko kazdy dostanie po 65 tys $.
Knee, Przemek wygrał 2 punktami.
niewiele brakło … ale moje gratulacje Przemek i dzięki Tidzej
brawa dla Fabera, że dotrwał do końca
to wyglądało w dwóch ostatnich rundach tak, jakby Aldo nie chciał go uszkodzić na dobre.
Chciałbym zobaczyć jak Jose dałby sobie radę z BJ Pennem (bo w to, że Penn odzyska pas nie wątpię)
w takiej walce obstawiałbym Jose Aldo, mimo różnicy wagowej.
Henderson super, szybko i sprawnie. Jestem pod wrażeniem.
Brown niestety zawiódł. Szkoda, bo to jeden z moich ulubionych zawodników. Oby się szybko odbudował psychicznie po tej porażce
Dzięki Knee, do ostatniej gali było wyrównanie -”tanio skóry nie sprzedałeś” 🙂
http://www.mmavideos.pl/video/jose-aldo-vs-urijah-faber-wec-48 walka wieczoru
„to wyglądało w dwóch ostatnich rundach tak, jakby Aldo nie chciał go uszkodzić na dobre. „To Faber chcial stworzyc walke od poczatku,Aldo szedl do przodu,ale atakowal niewiele,Faber odslonil sie i od polowy walki zaczal odczuwac skutek kontratakow Aldo. Wygrala taktyka i cierpliwosc,zasluzona wygrana,a ten Crucifix przemocny…
Ostatnio,gdy pisalem ze MMA tez nie jest czyste od przekretow wszelakiej masci z dziedziny korupcja to zostalo to uznane za bzdury i jak wogle moze to przyjsc do glowy,a tu widac co o werdykcie sie sądzi,cciekawe 🙂
Co do Browna,wiadomo,ze wielki zawodnik,ale o to w tym tez chodzi,zeby ustrzec sie takiej kontry, a ewentualnie zaskoczyc takim ciosem przeciwnika zanim on to zrobi.MMA w starym stylu,nie na punkty,a z proba skonczenia(to,ze ktos wali w danym momencie z taka sila w kierunku przeicwnika szczeki nie mozna nazwac przypadkiem.
WEC rządzi 😀
born2kill ty sugerowałeś, że Mousasi sprzedał walkę, w której był wyraźnie gorszy w płaszczyźnie, gdzie jego rywal to światowej klasy sportowiec. Jest chyba różnica między takimi bezpodstawnymi zarzutami, a wytykaniem niekompetencji sędziów w dość wyrównanej walce.
p.s. chociaż szczerze mówiąc spodziewam się twojego dalszego trollowania w tej kwestii 😀
Ciekawe kiedy gala rozdania nagród Typer 09/10 😀
Gala bardzo dobra, ale po walce Aldo vs Faber spodziewałem się wiecej.
A typowanie tej gali to porażka na całej lini, nawet 50% nie miałem :/
Świetna gala. Aldo chyba oglądał debiut Pudziana, bo widać, że zaadoptował jego taktykę…
A na poważnie: straszliwie zdominował Fabera, myślałem, że California Kid sprawi mu chociaż trochę problemów. Gamburyan zaskoczył mnie jak cholera – widać było, że poprawił stójkę. Nie jest to jeszcze poziom dobry, ale jak widać wystarczający do wyprowadzenie celnej kontry. Henderson bardzo ładna gilotynka, a Jung vs Garcia – po prostu nie mogłem, śmiałem się cały czas oglądając ten brawl.
To się nazywa gala MMA.
Nie wiem jakim cudem po 3R dostawania Leonard Garcia wygrał tą walkę.Największe oszustwo jakie do tej pory widziałem
ładny brawl w wykonaniu Garcii i Chan Sung Junga ale ta decyzja mnie załamała chyba gorsza od walki Penn vs Edgar
Penn vs Edgar wcale nie było złą decyzją, chyba że nie widziałeś twarzy BJa. Co do walki Garcia i Sung to na dobrą sprawę zastanawiam się czy wy nie braliście pod uwagę tych wszystkich pojedynczych ciosów jakie zadał Garcia gdzie przez większość walki cały czas atakował. Na razie oglądałem walkę tylko raz ale pierwsze moje wrażenie jest takie że wygrał Garcia, bo wyglądało to przez całą walkę tak że mimo wielkiej ilości nie celnych cepów Garcia i tak wyprowadził więcej ciosów. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie ale muszę jeszcze raz walkę obejrzeć, bo aż mi się nie chce wierzyć że jako jedyny zgadzam się z sędziami xD
Tzn na pewno Sung wygrał 1 rundę. Drugą według mnie cały czas dominował Garcia i w trzeciej wydaje mi się że też.
A co do walki Aldo vs Faber… Czy tylko ja odniosłem wrażenie że zaczyna walczyć bardziej podobnie do Machidy i Andersona? Mam nadzieję że to przez to iż faktycznie nie chciał się nadziać na silny cios Fabera jak sam wspomniał.
1. Zastąpienie Joe Martinez’a Bruce’m Buffer’em (plus Rogan i Goldberg za mikrofonem) to gwałt na WEC!! 😉
2. Zdecydowany kandydat do gali roku, dosłownie nie było słabej walki! Po ostatnich dwóch zamulaczach (UFC i Strikeforce) można było odżyć 😉
3. Aldo to potwór.
4. Faber kolejny raz pokazał mega serce do walki, najpierw z nogi galaretka, potem papka z twarzy w parterze i jeszcze poprawka ciosem w wątrobę a gość nie tylko dalej stoi na nogach ale i stara si atakować. Jakby każdy zawodnik prezentował taka postawę to… ech, można pomarzyć! Nie chciał bym być w jego skórze na drugi dzień po gali 😉
5. Garcia – Jung – największy brawl w historii. Toż to nawet walkę Fry – Takiyama przebiją 😀
Tylko werdykt z dupy.
1. Na werdykt nie ma wpływu, kto jak mocno ma obitą twarz, tylko np. min uderzenia dochodzące do celu, których Penn wykonał więcej oraz sprowadzenia, które Edgar może i wykonał ale nic z nich nie wynikało, ponieważ Penn od razu wstał, więc nie powinny mieć wpływu na werdykt.
2. Co do stylu Aldo: może to nie jest dokładnie ten sam Jose co z walk z Barbosą lub Shooto Brazil, ale przeciwnik silniejszy i wytrzymalszy, stawka znacznie większa, to po co miał ryzykować ewentualną porażkę, skoro zdecydowanie wygrywał pojedynek (żeby nie było to sam wolałbym zakończenie przed czasem;)).
3.Pomysł z waga lekką rozsądny i ciekawy, tylko żeby nie robili tego już teraz. Natomiast pomysł z zejściem wagę niżej jest dla mnie niezrozumiały. Tzn rozumiem marketing i że dwóch mistrzów walczy przeciwko sobie, ale poza tym to bez sensu wg mnie.
Gazo a czy obita twarz nie świadczy o celnych uderzeniach? XD
O kurczaki. Dopiero teraz obejrzałem walkę Garcia-Jung, bo jakoś później się na necie znalazła. Cóż, dla mnie 30-28 dla Zombiaka, ale walka mocna. Mówiąc o kłopotach japońskiego MMA, nie wiem co można powiedzieć o koreańskim MMA, niemniej niezłą reklamę zrobił Chan.